Jump to content
Dogomania

miniaga

Members
  • Posts

    2823
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by miniaga

  1. 1,5 roku temu po ponad 20 latach w moim domu zamieszkał znów samiec. Do tej pory miałam suczki. Przy pierwszym kryciu szybko zrozumiałam, że wiele się będę musiała nauczyć, więc rozumiem wasze rozterki. Misia1981 przede wszystkim badanie czy suka ma właściwe dni. Jeżeli tak a mimo wszystko pies na nią nie skacze to musisz odizolować od siebie sukę i psa na kilka godzin. przed wypuszczeniem zamknąć wszystkie inne psiaki i wypuścić kochanków samych. Pies powinnien się wówczas suką zainteresować. Obserwuj zachowanie obojga, czasem suka odstrasza psa i potrzeba ją wówczas przytrzymać. Ja również popełniłam błąd puszczając psa i sukę na mieszkanie przez cały czas i w efekcie pies miał przesyt i nie był nakręcony. Jeśli chodzi o problemy z celnością, to z moich doświadczeń wynika że często wystarczy rozchylić lekko wargi sromowe (rękę warto mieć pod brzuchem suki i między nogami wysunąć dłoń:evil_lol::evil_lol:) wówczas nie przeszkadza ona psu.
  2. [quote name='Light of Shin-Ra']Grzywki też wyglądają jak "rasowe bez rodowodu":mad:[/quote] A jak wyglądają rasowe bez rodowodu? Jak dla mnie grzywacze z tej hodowli mają cechy karłowatości i są bardzo zaniedbane. Nie powinny być rozmnażane
  3. Karmi a jak myślisz czy ZK nałoży obowiązek badania chartów na PRA? badania genetyczne wyeliminowały by ten rodzaj PRA ( o ile są już na niego testy) w bardzo krótkim czasie, ale kosztuje 600 zł.
  4. Oczywiście że mitomania- bo badania genetyczne na PRA nie weszły na rynek w 2009 roku. Ta choroba dotyka wiele ras, ale do dziś ZK nie nałożyło na żadną z nich obowiązku badania. Praktyka wygląda również tak: Składając w zk kartę krycia usłyszałam po co ja nabazgrałam tutaj te wyniki skoro i tak nie zostanę one uznane , bo ZK ich nie wymaga. :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: i czego to teraz ludzie nie wymyślą:evil_lol: Wpisałam wynik pra, rzepek, serca i cerfu- dla pani był to fanabelia.
  5. Po pierwsze - nie obrażaj. Zwłaszcza, że z tego, co piszesz, wynika, że długiego stażu związkowego i szerszej perspektywy na problematykę hodowli to raczej nie masz. Po drugie - sa przepisy klubowe, których nie znasz. Klub charta polskiego właśnie rozpoczął walkę z PRA. Z hodowli poleciało już kilka psów. Przewiduje się przebadanie całego pogłowia psów przeznaczonych do hodowli. Poza tym - do hodowli mają być kierowane egzemplarze ZDROWE. To jest w przepisach odgórnych FCI i ZK. Może ogólnik - ale jednak. Jeśli ZK nie nakłada na swoich członków obowiązku badania psów - a nie nakłada, wyjątkiem są pojedyńcze rasy, więc nikt tak naprawdę nie sprawdza czy do hodowli używa się psów zdrowych, więc zapis na który się powołujesz ma tylko walory estetyczne. Klub to klub - nie wszystkie rasy je mają a przpisy ogólne jak widać powyżej są dalekie od ideałów. Do stwierdzenia wypadnięcia rzepki kolanowej nie jest potrzebny weterynarz - to każdy widzi. A sędziowie chyba widzieć nie chcą... a to już inna sprawa. Czegoś nie rozumiem przed chwilą pisałaś mi że przegląd powinien robić kynolog, tylko jak widzisz kynolog to zwierz układowy z wybiórczym postrzeganiem rzeczywistości, dlatego moim zdaniem na przeglądzie hodowlanym powinien być weterynarz. Co do tego, że ocena eksterieru odbywa się na ringu, nie mam watpliwości. Ale... czy nie widziałaś kiedyś faktu wywalenia psa z ringu za agresję lub bojaźliwość? Bo ja tak. Za chorobę dziedziczną uważa się m. in dysplazję stawów biodrowych i PRA. Ale żaden pies nie wyleci z ringu za PRA bo po pierwsze bardzo długo nie ma objawów w niektórych odmianach a po drugie nie widziałam w regulaminie wystaw, czy sędziów by była tam mowa o badaniu psa podczas oceny :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: A jeżeli idzie o przeglądy hodowlane - to latami w nich uczestniczyłam i jestem ich zwolennikiem. Powtarzam - na przeglądach padały psy z pozytywnymi ocenami wystawowymi. Jak masz na ringu do oceny 80 psów, to po pierwsze, nie bawisz się w szczególy,bo musisz się zmieścićw czasie przed bestem, po drugie - po trzech godzinach padasz, mylisz klasy, rasy i co tam jeszcze masz na ringu i myślisz tylko o tym, żeby wreszcie odpocząć. A był taki pomysł w projekcie regulaminu wystaw sprzed jakichś10 lat, że sędzia może dostać na ring nawet 150 psów. To było chore! W większości ras pies podlega ocenie hodowlanej tylko podczas wystaw, więc twój opis bardzo dokładnie pokazuje dlaczego ten system jest niedoskonały. Prawda jest taka że pies chory na LCP , choroby oczu i serca może mieć w polsce szczeniaki, ponieważ dla ZK selekcja zdrowotna nie jest priorytetem. Nie monitorują tego, nie wymagają (po za nielicznymi rasami) żadnych badań żeby zakfalifikować psa do hodowli i tym samym nic nie wiedzą o jego stanie zdrowia. A właściciel nie ma obowiązku informować kogo kolwiek o tym na co choruje jego pies.
  6. [quote name='Mraulina']ZK poprzez swoje przepisy dba o zdrowotnosć ras. Wymagane badania przed dopuszczeniem do hodowli, obowiązek okazania przy przeglądzie miotu książeczek szczepień, wycofywanie z rozrodu psów ewidentnie niosących wady rozwojone takie jak PRA i głuchota czy hemofilia (ostatnio - casus dogów niemieckich) temu celowi służą. A dla wielu ras przewidziane są egzaminy szkoleniowe i testy psychiczne. Niestety - nie zawsze mądre i skuteczne. Ja - ta z ciemnogorodu - znam od podszewki sprawę hodowli - bom hodowca, i nie tylko, od wielu lat. To wszystko nie jest takie proste. Często z hodowli rezygnują ludzie, którzy hodować powinni - a hodują ludzie, którzy hodować nie powinni. Taka selekcja negatywna. przegląd hodowlany w obecności weterynarza, który oceni stan psa, jego kondycję ruch i zachowanie , to podstawa. Takie rzeczy na przeglądach hodowlanych robili sędziowie mnar. A ocena ruchu... u różnych ras ten ruch różnie wygląda. Tu potrzebny jest kynolog, który wie, że psy pociągowe mają prawo stawiać zbieżnie przednie kończyny, że ruch toczący jest charakterystyczny dla bulgoga angielskiego, że chowy mają malusieński wykrok z racji b. stromego kątowania tyłu, że chart polski ma sznurować (u innych ras to wada!)... Ruch bywa typowy dla rasy. Podobnie jak zachowanie. Inne jest typowe zachowanie bordera, inne beaucerona, inne goldena. To, co typowe i pożądane u bordera, będzie naganne u beaucerona - itp. Niewiedza kynologiczna weterynarzy często mnie przeraża. Nawiasem mówiąc, najlepszymi weterynarzami są ludzie, którzy hodują psy (nie będę rzucać powszechnie znanymi nazwiskami). I najlepszymi hodowcami są weterynarze. Dlatego jeżeli mam problemy - do nich się zwracam. Zk może i jest skostniałą strukturą ale ZK to my i takim właśnie podejściem - (byle wszystko tanio, bo trzeba zarobić_) blokujemy jego rozwój. Zarobić na psach, hodowanych zgodnie z regulaminem ZK, nie jest łatwo. Ci, którzy chcą zarobić, hodują psy bez rodowodów - oszczędzają na składkach związkowych, wystawach, opłatach związanych z badaniami (RTG, PRA), opłatchi związanych z miotem, na szczepieniach, odrobaczaniu, karmie. No i kryją suki dwa razy do roku. - Tak więc ci, którzy pragną szmalu, Związku nam raczej nie zaśmiecają. A jest to bardzo paskudna grupa, na którą trudno jest znaleźć haka. Jakoś nikt się nie odniósł do tego, co umieściłam wyżej - do regulaminu hodowlanego jednej z najliczniejszych organizacji kynologicznych na świecie... A na tym mi najbardziej zależy! Sorry, ale co ty tu za bajki piszesz. Podaj mi przepis ZK który mówi że psy np z LCP nie mogą być rozmnażane. Podaj mi przepis, gdzie zk nakazuje wycofanie z rozrodu osobników chorych na prcd PRA? :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Widzę że miotomanię uprawiasz. W mojej rasie 3 sędziów przyznało CWC psu który ma nawykowe zwichnięcie rzepki i owa rzepka notorycznie wypadała mu na ringu. Więc rzeczywiście kynolodzy są bardzo kompetentni do tego by ocenić zdrowie psa jak widać. Mylisz dwa pojęcie- ocena eksterieru odbywa się na ringu. Niestety nie nakładając obowiązku badania psa w kierunku chorób dziedzicznych godzi się na rozmnażanie osobników chorych. Mam wrażenie że żyjesz w innej rzeczywistości wogóle.... W mojej rasie jest min 130 hodowli w Polsce, które działają pod banderą ZK. 90% z nich nastawione jest tylko na zysk. w około 50 % możemy zapomnieć o tym, że psy trzymane są w odpowiednich warunkach. Około 20 % hodowców nigdy nie powinno mieć żadnego zwierzęcia. Przegląd kwalifikujący suki i psy do rozrodu powinien polegąc na ocenieniu, zdrowia psa, psychiki i eksterieru. Więc komisja kwalifikująca powinna się składać min z kynologa i weterynarza.
  7. przeczytałam temat dokładnie. , ale zbieranie zalpecza w tym przypadku jest po prostu bezcelowe, jeżeli ZK wie o problemie i nic nim nie robi to jedyne co można zrobić to zaskarżyć ten przepis sądownie, albo po prostu poinformować Zk , że będziesz się zrzeszał w innych organizacjach, ponieważ ich zapis jest niezgodny z prawem a tym samym ty nie masz obowiązku się do niego stosować.
  8. [quote name='Mraulina']Zbyt wysokie wymagania, zwłaszcza połączone z kosztami, spowodowałyby w wielu wypadkach rezygnację pewnych ludzi z hodowli (poza rozrodem mogłyby się znaleźć wartościowe egzemplarze!) i liczbowy wzrost pseudohodowli (już teraz wielu właścicieli psów uważa, że wystawy, RTG itp. to dla nich zbyt wiele). Podział: elita - reszta w PKPR bardzo mi się podoba.[/quote] I dobrze, bo wiele osób nie powinno prowadzić hodowli. Jak można mówić o hodowaniu rozmnażając osobniki chore. Co to za hodowla, która prowadzi selekcję tylko na eksterier ignorując zupełnie zdrowie, psychikę i użytkowość psa. Właśnie taki punkt myślenia jak twój trzyma nas w ciemnogrodzie. Hodowla to nie zajęcie dla każdego a dla ludzi z pasją, którzy chcą rzeczywiście poprawiać daną rasę. Czy jest coś ważniejszego niż to by hodować zdrowe psy? Zk może i jest skostniałą strukturą ale ZK to my i takim właśnie podejściem - (byle wszystko tanio, bo trzeba zarobić_) blokujemy jego rozwój. Moim zdaniem już teraz wartościowe egzemplarze znajdują się po za rozrodem, bo ludzie którym zależy na hodowli na odpowiednim poziomie uciekają do innych, zagranicznych organizacji i wcale im się nie dziwię. zwrócę jeszcze uwagę na to że ja celowo badaniami obciążyłam "elitę" czyli nie byłoby to obowiązkowe, ale na pewno zmobilizowałoby bardziej. Jeśli chodzi o podstawowe wymogi hodowlane, to uważam, ze przegląd hodowlany w obecności weterynarza, który oceni stan psa, jego kondycję ruch i zachowanie , to podstawa. Tutaj pies z kulawizną czy zaćmą by nie przeszedł, ale właściciel psa nie wykazującego żadnych oznak chorobowych nie ponosiłby przecież żadnych dodatkowych kosztów po za cena przeglądu hodowlanego, która nie byłaby wysoka.
  9. Gdyby wykorzystać tem pomysł w Zk to ja widziałabym go tak: wymogi hodowlane obowiązujące, plus przegląd hodowlany nie tylko pod względem wzorca ale również zdrowia i w przypadku podejrzenia o jakąś chorobę obowiązkowe badanie w tym kierunku, plus testy psychiczne wymogi na elitę: podstawowe wymogi hodowlane (jw) plus wszystko to co nie mieści się w głowie przeciętnemu członkowi ZK. Czyli badanie w kierunku wad wrodzonych serca, badnie ortopedyczne, badanie słuchu oraz coroczne badanie oczu (oczywiście w zależności od tego na jakie choroby narażona jest dana rasa) ukończony ch pl, ---------------------------------------------------- Pewnie moglabym jeszcze sporo dodać do tego, ale jest 5 rano i skupiłam się na 2 rzeczach dla mnie najważniejszych w selekcji hodowlanej zdrowiu i zrównoważonej psychice.
  10. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/65611.html"]Azawakh[/URL] Zgadzam się z przedmówcami- po przeczytaniu 161 stron tego tematu dochodzę do wniosku, że udzielasz sie w tym temacie tylko po to by ktoś odwalił za ciebie czarną robotę a mianowicie poszedł na noże ZK o zapis ze Statutu , który jest niezgodny z prawem RP i tym samym uczynił ciebie człowiekiem wolnym. niceravik- podał ci 5 prostych kroków do osiągnięcia twojego celu, masz również niesamowitą okazję do zasłużenia się polskiej kynologii!!!!Ty jeden przeciw komunistycznemu molochowi. :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Napisz na jakiej wystawie PPKR zamierzasz wystawić swoje psy które są zarejestrowane w ZK - czas chyba na jakieś działanie !!!!!!!!!! Nie musisz walczyć o prawo do swobonego stowarzyszania się - ono już jest , więc z niego korzystaj.Każdy przepis który jest niezgodny z konstytucją jest bezprawny, więc nie musisz się do niego stosowac. A jeśli ZK postanowi cię ukarać za to, to idź do sądu to również gwarantuje Ci prawo !!!!!!!! Jeśli jesteś pewien swoich racji, to czemu nie działasz? Jeśli chodzi o PPKR , to moje doświadczenie z tą organizacją jes znikome i ogranicza się jedynie do dokładnego przeczytania regulaminów i reszty zawartości ich witryny internetowej. Jest parę rzeczy które mi się podoba np rozróżnie na sukę hodowlaną i tzn elitę (czy linecjonaowaną). Sam pomysł jest genialny, bo łaczy 2 rzeczy w sobie minimum, które musi spełnić suka ale jest też okazja do poniesienia poprzeczki wyżej i propagowanie suk tych o najlepszym cechach. Pomysł super, ale wykonanie masakryczne. Jedna ocena bdb na sukę hodowlaną? Jaka tu selekcja, to woła o pomstę do nieba- wszystkie suki to spełnią, nawet takie z wadami dyskfalifikującymi - wiadomo polak potrafi. A psy? weźmy np wnętra. 40 sędziów zdyskfalifikuje psa a jeden nie obmaca jajek i da doskonałą. Nio i proszę mamy reproduktora! Gdzie tu jakakolwiek selekcja. Wymagania na sukę elitarną to tak naprawdę mimum, które powinien miec kazdy osobnik dopuszczony do rozrodu. Być może za jakiś czas owa organizacja zaostrzy przepisy, wiadomo że liberalizm w pierwszych latach istnienia napędzał nowych członków. Nie mniej szkody które się dokonały dzięki takiej polityce inni będą naprawiać długie lata.
  11. xxx52 spytał mnie kilkanaście postów wcześniej skąd wiem, że psy są szczęśliwe w jednej z hodowli i czy mi o tym powiedziały. Dziś przeglądałam fotki i jedna przypomniała mi to pytanie. Wstawiam moich chłopaków- myślę że patrząc na tą fotkę nikt nie będzie miał wątpliwości, że szczęśliwy pies pokazuje to całym sobą:evil_lol: [IMG]http://lh4.ggpht.com/_mDZf8cxjZKk/Si0zXH1KAHI/AAAAAAAADJ8/D2Ba3X628GA/s400/PA300139.JPG[/IMG]
  12. miniaga

    Zęby

    Chociaż wymiana uzębienia zazwyczaj kończy się znacznie wcześniej, to w przypadku nagusów ten proces może trwać dużej. W związku z tym, że maluch nie ma najprawdopodobniej zawiązek stałych kłów - nie miało co wypchnąć tych mlecznych i tkwiły one dopóki np pies nie naruszył zęba czymś twardym. Wiele nagusów ma mleczne kły przez większość życia. Niektóre nagusy mogą mieć bardzo liczne braki, dlatego proponowałabym ci żebyś zrobiła małemu prześwietlenie i zobaczyła czy są jeszcze jakieś zawiązki stałych zębów.
  13. Ja kilkakrotnie na forum pisałam wrażenia z różnych hodowli, kilka wzbudziło mój zachwyt, wymieniałam je z nazwy to reklama? Być może... reklamuję więc konkurencję, bo siebie nie wypada:evil_lol: Mi również wydaje się że nie doczekamy się odpowiedzi od xxx52, ponieważ w tym temacie nie udzieliła ani jednej na konkretne pytania. Nie odpowiedziała mi również jak sprawdza się owy system socjalizacji, bo jeżeli chodzenie w tunelu z puszkami i głośna muzyka to wszystko , to dla mnie trochę mało by mówić o prawidłowej socjalizacji.
  14. Wiesz tylko każda rasa ma swoje potrzeby i nie można wszystkich razem stawiać na jednym poziomie. Nie znam się na psach myśliwskich, ale logicznie taki system socjalizacji być może sprawdza się w przypadku psa pracującego, ale czy sprawdzi się u beagla, który pójdzie mieszkać do domu w Warszawie np? Mam poważne wątpliwości, bo nie mając do czynienia z dużym skupiskiem ludzi, gwarem ulicznym jazdą autem ect nie bedzie na to przygotowany i pytanie co z szczeniakiem którego nowy właściciel weźmie w wieku 8 tygodni- w okresie lęku, który najbardziej odbija się na psychice?
  15. [quote name='wiska']Ja tylko wspomne,ze niestety uwazam, ze lepiej brac psiaka z domu z ogrodem. Szczenieta w hodowli maja tylko te pierwsze szczepienia i tak czy siak hodowca raczej nie pokusi sie na wyprowadzanie ich "przed blok" ze wzgledu na mozliwosc zakarzenia sie jakas choroba. I mozecie mi tu pisac,ze nie bo szczenie ma odpornosc od mleka matki.Ale hodowca nie pokusi sie na takie ryzyko i mozliwosc na utrate szczeniaka. A ogrodek to co innego-pieski moga tam przebywac nawet juz po skonczeniu 3tygodnia... [/quote] Nio pewnie że nie pokusi się o wyprowadzenie przed blok my z naszymi chodzimy na boisko szkolne od 4 tygodnia, gdzie psów nie ma. Sporo "blokowych hodowców" ma ogródki działkowe pod nosem i naprawdę jest wiele terenów, gdzie nie chodzi się z psami a można iść ze szczeniakami . Miałam w ostatnim miocie tylko jednego szczeniaka i socjalizacja według [FONT=Pristina][SIZE=4][COLOR=#463025]„ Złotej dwunastki” Margaret Hughes [/COLOR][/SIZE][/FONT]była dla mnie niezbyt uciążliwa. Mały do 12 tygodnia zwiedził całe Bielany:evil_lol: Moja wetka każdorazowo informuje mnie o wystąpieniu w mojej okolicy jakiejśc choroby zakoaźnej, nawet gdy jest to tylko podejrzenie.
  16. Widzisz a ja zdecydowanie 20 razy się zastanowię nim kupie psa z domu z ogródkiem!!!!Zdecydowanie wole te z bloku. Nie mówie nigdy, bo wiem, że hodowcy są różni, ale niestety większość psów, które znam a które wychowywane były przez pierwsze 8-12 tygodni w domu z ogródkiem ma duże braki w socjalizacji, smycz i obroże widzały w dniu wyjazdu do nowego domu a przechodzenie np przez jezdnie jest dla nich ogromnym stresem, o nauce czystości nie wspomnę. Oczywiście znam też masę hodowcw, których można postawić za wzór i którzy np jadą ze swoimi szczeniakami 20-30 km by oswoić je z gwarem ulicznym, bo mieszkają na wsi, ale znaczna wiekszość psów z domów z ogródkiem do 12 tygodnia nie widzi nic więcej po za terenem należącym do swego domu. Nie zgodzę się również z twoim zdaniem, że małe hodowle mogą jedynie udoskonalać rasę. Po pierwsze hodowla mająca 2-3 psy nie jest w stanie wpłynąć w znaczącym stopniu na większość populacji- chyba, że akurat u niej urodzi się wybitny reproduktor. Zwłaszcza, że bardzo duża część hodowców ma niewiwelkie pojęcie o genetyce a nawet często i o wzorcu. Rozwój grzywaczy w Polsce to zasługa w 90 % procentach Sasquehanny, to oni sprowadzili znakomite psy i większość hodowli w Europie opiera się na tej linii. Mająć 2 mioty na 5 lat nie można poznać rasy w takim samym stopniu jak mając ich np 8 w roku. Taka liczba miotów daje ci niesamowitą wiedzę o tym co siedzi w genach twoich psow.
  17. Karmi zapewniam cię że Pani Supronowicz nie tylko zna wszystkie imiona psów będące w jej hodowli, ale również bardzo dobrze kojarzy, te które u niej już nie mieszkają jak i ich przodków. Jak się rozwijały, jakie problemy miały. Miałam okazję sama się o tym przekonać. Mieszkają u niej również seniory, ale jak dada napisała że miała okazję wymiziać 13 letnią suczkę grzywacza, to jakoś wszyscy to zignorowali. Nie wiem ile psów jest w tej hodowli, śledzę głównie grzywacze, ale psy mają zapewnioną opiekę, bo ludzi zajmujących sie psami jest sporo. Oczywiście pewnie nie ze wszystkim się wyrabiają, ale kto z nas wyrabia się ze wszystkim? My pracujemy zawodowo, więc 10 h dziennie odpada z życiorysu a w tej hodowli te 10 h przeznacza sie na psy. Mieszkam w blok, na szczęście mam pod nosem przepiękny las w którym psy mogą się wyszaleć ale ich spacer uzależniony jest od mojego rozkładu dnia i tego ile czasu mam ja. W Sasquehannie mają olbrzymi teren, więc psy mają możliwość wyszaleć się a jedyne ograniczenia polega na tym, że nie wszystkie psy mogą biegac razem i trzeba je podzielić w odpowiednie grupy, tak by dla siebie nawzajem nie stanowiły zagrożenia. To że z tymi psami pracuje się regularnie nie trzeba nikomu udowadniać wystarczy spojrzeć na ringu np na Sasquehanne Satynę, kótra urzeka mnie temperamentem iobyciem. Nie wszystkie hodowle działają według naszych standartów, ale to nie znaczy, że ich standarty sa złe, albo że zwierzętom dzieje się krzywda. Nie wiem co macie na myśli mówiąc , że w tej hodowli odbiega się od standartu. W mojej rasie tego nie zaobserwowałam. Oczywiście są osobniki wybitne i te bardziej oddalone od wzaorca, ale gdyby rodziły się nam tylko wzorcowe psy, to hodowanie byłoby wręcz banalnie proste.
  18. [quote name='xxxx52']lordsett-przekaze Tobie to co zaobserwowalam w jednej z hodowli,zarejestrowanej w ZK,ktorej psy sa wystawiane na wystawach Hodowca pokrywa suczki co cieczke ,1x sprzedaje z papierami ,2x sprzedaje bez papierow.tak dlugo pokrywa ,az pies juz nie moze,pokrywa nawet chorego psa,ktory rodzi tylko jednego szczeniaka.Moja opinia jest:ze nie ma znaczenia czy pseudohodowca pokrywa suczke co cieczke ,czy hodowca z uprawnienia czyni to samo ,jest to karygodne,i mozna sie domyslec dlaczego to czyni. Nie mowie o ludziach co maja kanapowca i biega caly rok po wsi,zjawiajac sie 2x do roku w ciazy.To swiadczy o braku odpowiedzialnosci za zywe zwierze,nie mowimy o produkcji czy zarobkowaniu:shake: Znam hodowczynie co wystawia swoja pocieche i miala pierwsza raz rodzila w wieku 3 lat i 4 lat i pozniej kastracja.Moze w tym temacie bardziej doswiadczone osoby sie wypowiedza.[/quote] A zrobiłeś coś z tym, zgłosiłeś do związku. Nie? to jesteś tak samo odpowiedzialny za to że ci ludzie tak eksploatują swoje suki. Dużo gadasz, mało robisz i jeszcze pojęcie niewielkie masz o czymkolwiek- o czym świadczy twój powyższy post. [quote name='bea_m']Moim zdaniem tyle żeby psy nie musiały siedzieć poupychane w klatkach w pomieszczeniach gospodarczych i na działce.[/quote] Ponowię moje pytanie a gdzie według ciebie ma siedzieć Tajgan ? W łóżku? I czemu sugerujesz że jak ktoś ma dużo ras to psy siedzą poupychane w klatkach? Byłaś w jakiejś dużej hodowli i widziałaś jak to wygląda?Wiem że są i takie w której psy nie wytykają nosa po za klatkę , ale nie kazda duża hodowla tak wygląda. Odnoszę jednak wrażenie, że w całej dyskusji nie chodzi o to jak funkcjonują duże hodowle, tylko o nagonke na nie.
  19. Ja nie jestem fanem hodowli kennelowych, ale co innego rozmnażalnie a co innego hodowla. Nie można wsadzać wszystkich do jednego worka. Chciałam wiedzieć jak wygląda to od kuchni więc pojechałam i zobaczyłam i nie mam żadnych watpliwości, że psom nie dzieje się tam żadna krzywda. Ja pracuję zawodowo i zwyczajnie czasem nie starcza mi czasu by psy wybiegać, poświęcić im czas na trening a tam ludzie są dla psów a nie odwrotnie (takie odniosłam wrażenie) Też kończę udzielanie się w tym temacie, bo onosze wrażenie, że dyskusja jest bezcelowa
  20. Czołowy opiniotwórczy tygodnik.... Szkoda tylko że facet bzdury pisze, bo nie wiedziałam, że w Sasquehannie są Peruwianczyki- oczywiście chodziło o grzywacze, ale tak to jest jak laik chce napisać artykuł nie wgłebiając się w temat. Dodam jeszcze, że jak do mnie przychodzą goście, to również zamykam psy- okropny hodowca ze mnie!
  21. [quote name='Karmi']Inni też byli i widzieli... :razz: Zacytuję fragment artykułu z autorstwa Anny Sal, Polityka nr 33 z 14.08.99 pt [I]Złoty miot[/I] umieszczony w dziale, pod jakże pasującym do toku prowadzonej tu dyskusji, tytułem[B] [I]Na własne oczy[/I][/B] :lol: [I](...) W pokoju gościnnym, na piętrze, w domu zawodowych wystawców, Małgorzaty Supronowicz i Jacka Borkowskiego, ściany błyszczą złotem. Na półkach od podłogi do sufitu stoją puchary: 660, plon ostatnich sześciu lat. W kącie olbrzymi szklany wazon po brzegi wypełniony medalami.[/I] [I]Gospodarze nie chcą odpowiedzieć na pytanie, ile mają psów. Sporo i różne, siedemnaście ras. Od dużych alaskan malamute i amstaffów, przez golden retrivery, do małych mopsów i nagich peruwiańczyków.[/I] [I]W kuchni stoją trzy klatki, tzw. kenele, z podwójną podłogą. Górna jest z metalowych prętów, a pod spodem wysuwane tacki na nieczystości, wyściełane gazetami. Koło schodów jedna na drugiej stoją małe, plastykowe, podróżne klatki. Głośne ujadanie świadczy, że są zamieszkane.[/I] [I]Kilkanaście psów jest w kojcach (buda z wybiegiem ogrodzona siatką), za domem. Większość, jak się okazuje, mieszka w połączonym z resztą domu prostopadłym skrzydle, wyglądającym na dawną stajnię. Przez uchylone na chwilę drzwi widać metalowe klatki. Zdjęć robić nie wolno. - Ludziom pies w klatce źle się kojarzy - wyjaśniają gospodarze.[/I] [I]Fotografować można tylko psy wypuszczone na chwilę z keneli. [/I][I]Zachłyśnięte wolnością, natychmiast zziajane, rzucają się w pogoń za kaczkami. (...) [/I]Całośc dostępna w archiwum. Artykuł ukazał się w czołowym, opiniotwórczym, ogólnopolskim tygodniku. Z jego treści wynika iż powstał po wizycie w hodowli i po bezpośredniej rozmowie z hodowcami.Czyżby autorka, mimo to, pozwoliła sobie na kłamstwo? Opis hodowli znacząco bowiem odbiega od ogólnej sielanki i opisu hodowli jako miejsca ,,psiego szczęścia" przedstawianych tu przez niektórych forumowiczów. Nikt jednak (włącznie z właścicielami) nie zadał sprostowania jego treści. Dlaczego? Dada masz więc pole do popisu :cool3: Mogę pomóc. Gratis :p W myśl ustawy Prawo prasowe art. 31. [FONT=Arial, Helvetica, sans-serif][SIZE=2][FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif]Na wniosek zainteresowanej osoby fizycznej, prawnej lub innej jednostki organizacyjnej redaktor naczelny redakcji właściwego dziennika lub czasopisma jest obowiązany opublikować bezpłatnie: 1. rzeczowe i odnoszące się do faktów sprostowanie wiadomości nieprawdziwej lub nieścisłej, 2. rzeczową odpowiedź na stwierdzenie zagrażające dobrom osobistym. [/FONT][/SIZE][/FONT] A specjalnie dla Czarne Gwiazdy numer telefonu do naczelnego POLITYKI: [SIZE=3]Jerzy Baczyński 451-60-00, tel/fax 451-60-10[/SIZE] Dzwoń albo przekaż dalej... ;)[/quote] A co tu prostować? Opieram się na fragmencie zacytowanym przez Ciebie.... I co tutaj jest niepokojącego? Opis dziennikarza, który nie jest związany z kynologią na co dzień. Chciał sobie Pan pofotografować, więc logiczne jest, że gospodarze wypuszczali po kolei psy na chwile. Mieli wypuścić wszystkie naraz?Moje psy po wyjściu na spacer również biegają przez pierwsze 10 min jak oszalałe za gołebiami i za sobą- nio po prostu biedne psy! Ja bedąc w tej hodowli nie mogłam się nadziwić jak wszystko jest tam zorganizowane i nastawione głównie na psy: że szczenięta są w centrum uwagi- owszem może klatki nie są najpiękniejsze, ale maluchy nigdy nie są same i mają zapewnioną troskliwą opiekę i ciągły kontakt z ludźmi. I na koniec: Gdzie trzymać Tajgana? W łóżku? Ma swój wybieg i budę i co w tym złego? Poczytaj może sobie najpierw co to za rasa....
  22. Nio co ja poradzę że moja suka odstawiała się pełne 2 tygodnie? Z Jagódką nigdy nic nie jest proste!!!
  23. My jeszcze przed usg... choć odliczam z niecierpliwością dni do 10 czerwca. Jesteśmy w 13 albo 23 dniu ciąży:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  24. [quote name='xxxx52']miniaga-psy sa szczesliwe w tej hodowli ,co to znaczy?powiedzialy Tobie?;) [COLOR=SeaGreen][B]Proszę trzymać się tematu albo wylansuję modę na bany dla offujących.[/B][/COLOR][/quote] Nio pewnie że powiedziały! Gadały przez 30 min! A poważnie miałam okazje zobaczyć 20 psów, bawiących się razem na dworzu , biegających, pełnych energii. Z chęcią przybiegały się przywitać po czym wracały do niestrudzonych gonitw między sobą. Czy tak wygląda nieszczęśliwy pies? Moim skromnym zdaniem dostają tam wszystko co potrzebne jest do prawidłowego rozwoju.
  25. A czym to lansowanie się objawia? Wystawianiem psa z kopiowanymi uszami co jest w Polsce dozwolone? NIo tragedia po prostu!!!!!! To nie temat o słuszności kopiowania uszu czy ogona,więc krótko powiem, że np 23 cm suczka rasy chiński grzywacz jest wzorcowa a mimo wszystko nigdy bym jej nie rozmnożyła i wyłączyłabym ją z hodowli w obawie o jej bezpieczeństwo przy porodzie. Nie wszystko co nakazuje wzorzec jest dobre dla rasy i jej przedstawicieli. Bezkrytyczne trzymanie się wzorca i dążenie do ideału doprowadziło w wielu rasach do tragedii i poważnych kłopotów ze zdrowiem. Zakaz kopiowania sprawia że będziemy mieć jasny podział na psy użytkowe i wystawowe co nie jest dobre dla żadnej rasy, bo kopiowanie też czemuś służyło.
×
×
  • Create New...