A mi się przysniłą Mela pierwszy raz od śmierci, czyli 5 lat.Zaraz po tym snie obudziłam się taka szczęśliwa.Przez dobrą chwilę wogóle nie wiedzialam co się dzieje?
Sen i Mela? Przeciez Ty mi sie nie śnisz.Boże, a później jak do mnie dotarło, że jednak po tylu latach przyszłąś do mnie to myślałam, że nie wytzrymam z radości i szczęścia.
Widzisz Saruniu jak można nas uszczęśliwic?!!!!
Aga, a dlaczego jutro bedziesz bardzo szczęśliwa??????????????