Jump to content
Dogomania

Monia70

Members
  • Posts

    4557
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monia70

  1. Dziś dla Pigwuni zielone światełko nadzieji na spotkanie ze swoją rodziną za jakiś czas.....
  2. Zrobiłaś WSZYSTKO !!!!! Od samego wzięcia ze schroniska, gdzie spedziła tyle lat, poprzez danie domu, miłości, opieki, leczenia.Zrobiłaś WSZYSTKO !!!! Aniu, to uczucie czy rzeczywiście zrobiłaś wszystko czy może można było zrobić coś jeszcze pewnie będzie Ci towarzyszyć jeszcze jakis czas.Chyba każda z nas pytała tysiące razy siebie o to samo.Dziesiątki pytań czasem pozostawały bez odpowiedzi.Każdej z nas mogły towarzyszyć jakieś dziwne wyrzuty sumienia.To normalne zachwoania towarzyszące normalnym ludziom w przypadku Śmierci przyjaciela, rodziny.I nie ważne czy to człowiek czy pies, kot..... Nasze zwierzęta są RODZINĄ sa PRZYJACIÓŁMI i to, że nie ma ich wśród nas , że nie możemy ich dotykać czy głaskać nie zmieni nigdy tego faktu. Ale i tak nie mogę przyjąć myśli, że Pigwusi już nie ma :placz: :placz: :placz:
  3. .Aniu. Co chwile wchodzę tu do Pigwuni, do was. Siedze i płaczę. Wyobrażam sobie jak się teraz czujesz,rozumiem w 10000000%,przeszłam to samo..... Przed Tobą bardzo, bardzo trudne dni, godziny , minuty, które tak trudno bedzie zapełnić.Nikt z nas nie ma czarodziejskiej różdżki żeby odmienić los ,choć wielu z nas taką chciałoby mieć. Ja mam gróbek Meli na ogródku, patrze na niego z okien pokoju.Stoją na nim świeczki(ku komentarzom sąsiadów a nawet ojca)Z chwilą kiedy odchodzi piesek przyjaciól z dogo staje kolejna świeczka. Dziś światełko zabłyśnie dla Pigwuni.....
  4. O Boże :-( :-( :-( Nieeeeee!! Nie mogę nic pisac, trzęsą mi się ręce, łzy zalewają twarz.... Aniu, jestem z Tobą myślami. Pigwuniu, rudzielcu najwsanialszy na świecie.Dałaś tyle miłości Ani i swojej rodzinie,skradłaś im serca,trudno im będzie teraz bez Ciebie.Ale najważniejsze , że TY już nie cierpisz,że będziesz biegać szcęśliwa po Tęczowych łąkch. Spotkasz tam nasze psiaki na które czekamy z utęsknieniem i z którch smiercią nie możemy się pogodzić. Pigwaniu........... Bądź tam szczęśliwa Dla Ciebie skarbie [*] [*] [*] [*] [*]
  5. [quote name='Alfa i Zuzia']aż się zaczynam martwić-gdzie wszystkch wywiało-pytam się?:razz:[/quote] Jestem, jestem Uff, dla mnie cięzkie dni.Non stop w pracy,Brak czasu praktycznie na wszystko no i znów problemy tech. tym razem z brakiem internetu. Ale po wszystkich zielonogórskich psiakach widze , ze cosik ZG milczy?????
  6. Aniu i co u rudego pyszczka????
  7. .Aniu. Od wczoraj do tej chwili znów nie miałam kompa.Pierwsze co to do was.Nie miałam żadnej mozliwości wiedzieć co u was.Nie wiedziałam zatem o operacji .Nie mogłam podtrzymać Cię na duchu :-( ale tak bardzo sie cieszę , że juz po wszystkim.Wiem , że obawa o "jutro" jest straszna i lęki i niepewność towarzyszą Ci cały czas ale jak czytałam Twoje posty nie wiedząc co przeczytam na końcu...i jak doszłam do zdania, "że jeszcze zobaczę ten mój rudy pyszczek" to byłam bardzo szczęśliwa, że się udało, że się wybudziła. Teraz trzymam kcikaski za dalsze sprawy. Jestem pełna podziwu dla Ciebie Aniu.
  8. Oj Aniu, jestes taka kochana.Tak wiele serca i miłości dajesz Pigwuni. Dzisiaj całą noc w pracy zagladałam do Pigwusi.Miałam cięzki dyzur.Umierała 49 letnia kobieta:-( Była przy niej córka.Obie przeprowadziłyśmy Ją na drugą stronę życia..... Pigwuniu,nie poddawaj się skarbie.Każde Twoje polepszenie stanu daje mi taką radość,tak bardzo wierze , że bedzie dobrze!!
  9. Dzielne,kochane dziewczynki:loveu: :loveu:
  10. Zagladam co chwilę do Was i czekam na dobre wieści. Teraz jestem już w pracy na nocce ale bede tu z Wami.
  11. ŻYCIE. Życie to czas narodzin i czas śmierci. Nie ma od tego żadnego odstępstwa.Kto już się urodził musi odejść.I na nic się zdadzą modlitwy i błagania,nic tu nie wskóramy :-( . Byłam przy śmierci 3 nabjbliższych mi istot.I dziś jestem szczęśliwa, że mogłam je przeprowadzić za bramy niebios. Najpierw umierała mi na rękch ciocia.Byłam z nią do samego końca.Mówiłam i szeptałam,prosiłam żeby sie nie bała, ża jestem z nią do samego końca a może i początku innego życia. Trzymałam za rekę.Patrzyłam kiedy oddaje ostatni oddech,wiedziałam , że jest to magiczna chwila kiedy Ona przechodzi z jednego świata do drugiego.Mimo rozpaczy i smutku była to chwila mistyczna, niezwykła. Druga śmierć to gdy odchodził na moich rękach Ogryzek.Moje kocurzysko przygarniete z hoteliku w którym mieszkałam.Z nim też przeszłam przez barmy Tęczowego Mostu.I też szeptałam, mówiłam że jestem, żeby się nie bał, że już nie będzie cierpiał...Zalewałam sie łzami kiedy Go pieściłam,kiedy oddychał ziemskim powietrzem po raz ostatni. Najgorsza Śmierć to śmierć mojej najcudowniejszej suczki Meli.Ona najbardziej bolała.Ale Ją tez odprowadziłam do nieba będąc stale przy niej....Płaczę znów.Trudno mi o tym pisać... .Aniu. Gdyby kiedykolwiek Pigwunia odeszła to po prostu bądź przy niej.Gdyby to miało nastąpić to przeprowadź Ja za bramy Tęczowego Mostu w miłości i uwielbieniu. .Aniu. Przepraszam za te napisane w tej chwili słowa o śmierci.Nie chcę żeby Pigwunia odeszła.Chcę żeby ZYŁA i była zdrwa jak najdłużej.Wiesz, że tego wam życzę z całego serca i bardzo się modle o wyzdrowienie Pigwuni.
  12. .Aniu. Nie wiem co powiedzieć :-( :-( :-( Jestem cały czas z wami myślami. Może Pigwunia wie coś o czym my nie wiemy ?? Aniu, kochana .Trzymaj się.
  13. Dziewczynki-jak minęła noc i poranek ???? Przesyłam dobre mysli !
  14. .Aniu. Głaszcz Ją i pieść, całuj i dotykaj, szeptaj Jej słowa otuchy i miłości.Jesli ma to być paliatyw :-( to oprócz zwalczania dolegliwości fizycznych daj Jej siłe psychiczną.To tak jak u ludzi.Tak samo.Pigwunia Cię zrozumie.Każde Twoje spojrzenie , każdy gest i mimikę.Ona wie , że nieustannie o Nia walczysz,czuje to. Wierze jednak w to,że maleńka się podniesie, że się nie podda.Bo to nie Jej czas.Jeszcze nie.Tak bardzo w to wierzę. Ciągle o was myślę i trzymam kciuki za każdy oddech Pigwusi, za każdą godzine i minutę Jej życia. .Aniu. Jestem pełna podziwu dla Ciebie.Nie każdy z nas byłby na każdą-na każdą niedomogę u weta. Jeszcze dobrze, że masz takie możliwości.Ja np. nie miałabym ze względu na brak wetów i możliwości natychmiastowego dojazdu do innego miasta. Trzymajcie się dziewczynki!!
  15. Dooooobranoc:sleep2: :sleep2: :sleep2: :sleep2: :sleep2: dzielnym i wspaniałym dziewczynkom. A Ty Pigwunia spij i zdrowiej żebyś sił nabierała na takie :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run:lub takie :painting: :painting: :painting: :painting: spacery. Czego Wam szczerze życzę;) :) :)
  16. Ulv, juz jestem. Komputer działa i od pracy mam 2 dni wolne.... Biedny Pałek:-( ale jakos musi to znieść:shake: :shake: :shake: Ale przed Aksunia tez nie lada operacja:-o ale będzie dobrze.Ostatnio w pracy (założyli nam net ale dostep jest ograniczony)pokazywałąm ludziskom Akse na kibelku i smigająca na wózku.To porozdziawiali buzie i oczy ze zdziwienia :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: .Aks zrobiła w pogotowiu ratunkowym furorę. Trzymajcie sie wszyscy cieplutko !
  17. Trochę mnie nie było:oops: i pierwsze co to od razu do Pigwuni.Czytałam wszystko z zacisnietymi zębami. .Aniu.Na szczęście jest już ciut lepiej a nie gorzej.No i znana jest przyczyna.czy ten guz znów może narosnąć i znów może być krwotok??? Czy mozna temu zapobiec? Rozumiem, że na tą chwile zdrówko PIgwuni jest choc troszkę ustabilizowane?Ze trzeba czasu na "dojście" Pigwusi do normalnosci? Tak chcę żeby już było dobrze,żeby tej małej nic nie dolegało. Pigwuniu, ciotka przesyła całuski w nochalka. A Ty Aniu, aniele dobroci odpocznij chwilę....
  18. .Aniu. Nie bedzie mnie przez kilkana ście godzin przy kompie(tak ułożone dyzury) ale myślami jestem z wami .Naprawde szczerze trzymam kciuki. Trzymajcie sie mocno dzielne dziewczynki!! Jeszcze będzie dobrze!
  19. Teraz jestem w pracy i nie mogłam się doczekać kiedy choc na moment wejde na dogo do Piwuni....... a nasza maleńka nie ma się najlepiej :-( :-( .Aniu. trzymajcie sie skarby.Przesyłam pozytywne mysli i wierzę w sukces Pigwulki. Pigwuś ruszaj maleńka do boju i nie wygłupiaj się bo to nie Twój czas........
  20. O taaak , kłótni,sprzeczek,nieorozumien i dąsów powinno byc o wiele mniej w naszym życiu.Za to pwoinno byc duzo, duzo empatii, zrozumienia , współczucia, pomocy, zdrowia,pogodnego nastroju,wybaczania i ..... ech,duzo jeszcze by wymieniac.Ale to sa noworoczne życzenia wiec może się spełnią :multi: ;) . Meluś, a jak noc spędził Maks???? On jeszcze bardziej od Ciebie bał sie wybuchów :-( Kocham was moje aniołki :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: :lilangel: i znów wkroczyłąm w kolejny rok bez was. Ale za to mam ogromne wspomnienia zwiażane z wami i niekończąca się miłość mojej maleńkiej Meli..............
  21. No to oczywiście, że Wszystkiego najlepszego :loveu: Toniu, ale jesteś szczęściarzem, masz tyle okazji do zyczeń.......;)
  22. Dziewczynki, jak przetrwałyście noc i dzisiejszy noworoczny juz dzionek? Samego zdrówka wam życzę . Pigwuniu,całusy w nochalek :loveu:
  23. Rasta, dla Ciebie samego szcęscia w Nowym Roku Biegaj szczesliwie po tęczowych łąkach !
  24. Maxi , obie z Gosią wkroczycie w kolejny rok bez siebie:-( ale bądź tam za TM szczęsliwa. Chłon spokój ,bo wiesz jaki spokój moze być w ciszy.U nas petrady i wystrzały daja popalić.Tragedia. Wszystkiego najlepszego w nowym roku !!!!
×
×
  • Create New...