-
Posts
133 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by filbras
-
Błędna diagnoza weterynaryjna. Co mogę zrobić?
filbras replied to Sandersonia's topic in Weterynaria
Skoro masz na wszystkie badania dowody w postaci ich wyników, to dlaczego nie podasz pełnej nazwy przychodni lub nazwiska lekarki, która błędnie zdiagnozowała Twojego pieska? Może w imię dobrze pojętego interesu innych piesków, warto byłoby poinformować o tym innych mieszkańców Twojej okolicy. Jeśli pozostawisz tę sprawę na takim etapie, to niczemu służyć to nie będzie. Teraz Twój post zrozumiałam jako próbę usłyszenia od nas, że jesteśmy Ci wdzięczni za ostrzeżenie (?) o panującej w tych okolicach babeszii. Jeśli taki był Twój zamiar, to wystarczyło zamieścić tylko tę informację. Przypadki podawania przeterminowanych lekarstw w gab. wet. są niestety niezbyt rzadkie i rzeczywiście warto prosić wet. o sprawdzenie daty ważności podawanego specyfiku. Sama byłam świadkiem , kiedy kurier przywiózł leki z hurtowni i dzięki przytomności umysłu właściciela zwierzęcia, nie doszło do podania przeterminowanej szczepionki. Czasem lekarz nie sprawdza terminów ważności, niestety...:angryy: -
Jolu, Tobie nie muszę niczego sugerować :lol: Ty doskonale wiesz, że czekam na zdjęcia mojego faworyta Jeffulka. Zapomniałaś już, kto stworzył jego fanklub?:cool3: :lol: bardzo brakuje dużego zielonego z wyszczerzonymi zębami ;)
-
Poszukuję właścicieli, posiadaczy i fanatyków FILI
filbras replied to wandko's topic in Fila Brasileiro
Jolu, ten prosiaczek z avataru Loony powinien być dla Ciebie:lol: :lol: :lol: . To ja poproszę o jakieś zdjęcia dla mnie:multi: -
Zadałam sobie nieco trudu i przeczytałam większość Twoich wypowiedzi Flaire. Po tej lekturze doszłam do wniosku, że [B]jedynie Twoje[/B] interpretacje zaliczyć należy do [B]jedynie słusznych[/B] na tym forum i wszelkie argumenty , które nie klasyfikują się jako zgodne z Twoimi, są przez Ciebie z marszu odrzucane. Z takim Twoim nastawieniem wszelkie inne komentarze mijają celu , ponieważ są przez Ciebie ignorowane. Przez kilkadziesiąt minionych lat przechodzilismy już przez system poslugujący się wyłącznymi racjami, czego skutki odczuwamy po dziś dzień. Widzę, że zdążyłas zgromadzić wokół siebie wierne grono przyklaskiwaczy, które każdą Twoją mniej lub bardziej wiarygodną wypowiedź traktuje z bezkrytycznym zachwytem i aprobatą. Są na szczęście jeszcze i tacy, którzy potrafią bez Twojej pomocy wyciągać wnioski i czytać te informacje, które ominęły Twoją cenzurę. Jeszcze raz powrócę do niepodważalnego atrybutu, a mianowicie Twojego 30 letniego pobytu w Stanach, który to absolutnie na mnie nie robi zadnego wrażenia, a innych jak widzę paraliżuje w myśleniu. Gdyby przebywanie przez długi czas za Wielką Wodą miało tak dobroczynny wpływ na poziom wiedzy i intelektu, to naszą Polonię należałoby zaliczyć do grona pretendujących do ścisłej elity Klubu Mensy. Językiem angielskim posługuję się na tyle swobodnie, żeby móc bez konieczności korzystania z tłumaczeń samodzielnie poruszać się po interesujących mnie tematach. I na koniec zadam Ci tylko jedno pytanie - czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zmienić pogląd? Wydaje mi się, że nie...
-
Flaire, zgodzę się z Tobą w jednym przypadku,że każdy interpretuje wiadomości w sobie dogodny sposób. I całe szczęście - wolno mu. Widzę, że nie ma szans na udowodnienie w jednoznaczny sposób nawet wydawałoby się pewnych wiadomości. Nie zamierzam na siłę udowadniać swoich przekonań co do słuszności wystrzegania się tego produktu, ponieważ jak już wcześniej zostało to napisane- każdemu wolno samodzielnie podejmować decyzję o zakupie bądź nie tego "przysmaku". Ludzie palą papierosy mając wystarczającą wiedzę na temat ich szkodliwości, więc nie ma powodów do okazywania zdziwienia,że równie świadomie ryzykują zdrowiem lub życiem swoich podopiecznych.:oops:
-
W takim razie pozwolę sobie do tego jednego potwierdzonego zgonu dodać jeszcze kilka innych, a osobom zainteresowanym tematem polecić [B]osobiste[/B] przeszukanie stron internetowych w celu upewnienia się co do ilości zgonów po ich spożyciu: [IMG]http://g-images.amazon.com/images/G/01/x-locale/common/customer-reviews/stars-1-0.gif[/IMG] [B]DANGER--Almost killed my dog![/B], February 8, 2005 I am highly recommending you DO NOT give your dog Greenies. My German Shepherd was given one by a friend. He loved the taste and ate it wholeheartedly. However, within a 24 hours, he was vomiting blood and taken to the vet's emergency clinic. Not only did the product tear up his throat, but he had an intestinal blockage because the Greenie did not digest easily. He was at risk for emergency surgery, but my vet was able to help him pass it. He had to be on an IV for a week. Folks, the packaging on Greenies even says it is fatal if not thoroughly chewed. DO NOT RISK IT! I almost lost my best friend. [URL="http://www.amazon.com/gp/cdp/member-reviews/A11C5TQL2U9CBL/104-0953368-3353540"][COLOR=#22229c]http://www.amazon.com/gp/cdp/member-...953368-3353540[/COLOR][/URL] [COLOR=#22229c][IMG]http://g-images.amazon.com/images/G/01/x-locale/common/customer-reviews/stars-1-0.gif[/IMG][/COLOR] [B]I do not recommend[/B], January 22, 2006 Reviewer:[URL="http://www.amazon.com/exec/obidos/tg/cm/member-glance/-/A1OJNKO3JVRK1U/1/ref=cm_cr_auth/104-0953368-3353540?%5Fencoding=UTF8"][B][COLOR=#003399]gmb[/COLOR][/B][/URL] (NC, USA) - [URL="http://www.amazon.com/gp/cdp/member-reviews/A1OJNKO3JVRK1U/ref=cm_cr_auth/104-0953368-3353540?%5Fencoding=UTF8"][COLOR=#003399]See all my reviews[/COLOR][/URL]I am very cautious about what I give my dog and always watch her carefully when giving her a treat she can chew. I am always worried about her choking on something. I heard everyone rave about greenies and decided to give one to my dog to try. She was 6 months old and I gave her a petite one for her weight (as the recommendation said). My dog is really careful about chewing her treats before swallowing. She really liked the greenie, but as was chewing it, the treat got really slimey, and a big chunk accidentally slid down her throat and she swallowed it. She then gagged and vomitted it back up. After the incident, I threw away the other greenies I had bought and never gave her another one. Now I have been hearing many incidents of greenies causing obstructions and it just re-iterates to me that I've made the right decision in not feeding them to my dog anymore! [URL="http://www.amazon.com/gp/product/customer-reviews/B000087BJ7/ref=cm_cr_dp_2_1/104-0953368-3353540?%5Fencoding=UTF8&customer-reviews.sort%5Fby=-SubmissionDate&n=284507"][COLOR=#22229c]http://www.amazon.com/gp/product/cus...nDate&n=284507[/COLOR][/URL] [COLOR=#22229c][IMG]http://g-images.amazon.com/images/G/01/x-locale/common/customer-reviews/stars-1-0.gif[/IMG][/COLOR] [B]I gave my dog a greenie and then she died[/B], November 28, 2005 Reviewer:[URL="http://www.amazon.com/exec/obidos/tg/cm/member-glance/-/A3QOCKI1LJ2UEO/1/ref=cm_cr_auth/104-0953368-3353540?%5Fencoding=UTF8"][B][COLOR=#003399]geezer[/COLOR][/B][/URL] (texas) - [URL="http://www.amazon.com/gp/cdp/member-reviews/A3QOCKI1LJ2UEO/ref=cm_cr_auth/104-0953368-3353540?%5Fencoding=UTF8"][COLOR=#003399]See all my reviews[/COLOR][/URL]I had been feeding my dog greenies for about 7 months. The product does have an ingrediant that is very attractive to dogs, My dog enjoyed this "treat" and as I had been using it for several months, I trusted it. Last September I gave her a greenie. One hour and fifteen minutes later I found her on the floor. All attempts to revive her were futile. The following day a necropsy was done by our vet that found a chunk of the greenie lodged in her trachea. That was the cause of her death from strangulation. I have since discovered a large number of cases where dogs have suffered severe injury or death from the use of this product. My dog weighed slightly over 10 pounds at the time of her death and was almost 3 years old. I gave her the "petite" size greenie. I do not feel that the warnings for the use of this product are sufficent for the risks involved. The company states that this stuff is 85 per-cent digestable. That is the same risk as playing Russian Roulette with a six shot revolver. [URL="http://www.amazon.com/gp/product/customer-reviews/B000087BJ7/ref=cm_cr_dp_2_1/104-0953368-3353540?%5Fencoding=UTF8&customer-reviews.sort%5Fby=-SubmissionDate&n=284507"][COLOR=#22229c]http://www.amazon.com/gp/product/cus...nDate&n=284507[/COLOR][/URL] 3 of 3 people found the following review helpful: [IMG]http://g-images.amazon.com/images/G/01/x-locale/common/customer-reviews/stars-1-0.gif[/IMG] [B]PLEASE DON'T BUY![/B], November 13, 2005 Reviewer:[URL="http://www.amazon.com/exec/obidos/tg/cm/member-glance/-/A26H212RTE03N6/1/ref=cm_cr_auth/104-0953368-3353540?%5Fencoding=UTF8"][B][COLOR=#003399]Minna[/COLOR][/B][/URL] - [URL="http://www.amazon.com/gp/cdp/member-reviews/A26H212RTE03N6/ref=cm_cr_auth/104-0953368-3353540?%5Fencoding=UTF8"][COLOR=#003399]See all my reviews[/COLOR][/URL]I used to buy these until my friend's dog came very close to death because of one. It took vets weeks to figure out the source of the problem, but a piece of a Greenie treat became lodged in his intestine. His digestive tract is now permanently damaged. This is not uncommon, as the reviews show. Please do not feed them to your dog! [URL="http://www.amazon.com/gp/product/customer-reviews/B000087BJ7/ref=cm_cr_dp_2_1/104-0953368-3353540?%5Fencoding=UTF8&customer-reviews.sort%5Fby=-SubmissionDate&n=284507"][COLOR=#22229c]http://www.amazon.com/gp/product/cus...nDate&n=284507[/COLOR][/URL] [COLOR=#22229c][IMG]http://g-images.amazon.com/images/G/01/x-locale/common/customer-reviews/stars-1-0.gif[/IMG][/COLOR] [B]MY DOG DIED - GREENIES RELATED[/B], August 19, 2005 Reviewer:[URL="http://www.amazon.com/exec/obidos/tg/cm/member-glance/-/A1L5BBS3D2IP8Z/1/ref=cm_cr_auth/104-0953368-3353540?%5Fencoding=UTF8"][B][COLOR=#003399]M. Eastwood[/COLOR][/B][/URL] - [URL="http://www.amazon.com/gp/cdp/member-reviews/A1L5BBS3D2IP8Z/ref=cm_cr_auth/104-0953368-3353540?%5Fencoding=UTF8"][COLOR=#003399]See all my reviews[/COLOR][/URL] [URL="http://www.amazon.com/exec/obidos/tg/browse/-/14279681/pop-up/ref=cm_rn_bdg_help/104-0953368-3353540#RN"][COLOR=#003399][IMG]http://g-images.amazon.com/images/G/01/x-locale/communities/reputation/c7y_badge_rn_1.gif[/IMG][/COLOR][/URL] On July 25, 2005 my dog died from complications brought on by this product. We followed the rules on the packaging. We watched Burt(our mini daschund) chew it and swallow it down. Shouldn't be any problems from that point forward, right? Well, Burt vomited blood the next day so we rushed him to the hospital. The surgeon recommended exploratory surgery. It was found that my dog had a chunk of a Greenie lodged in his intestines. The surgeon had to remove 3 feet of my dog's dead intestines and the "foreign body" lodged in his intestine which was none other than the all-too-familiar "toothbrush" end of a Greenie. 48 hours later my dog died. He died from complications brought on from the surgery - a surgery that never would have happened had the product fully digested the way it claims it does on its packaging and website. Again, 3 FEET of my mini daschund's intestines had to be removed. He fought to hang on as long as he could but he died Monday night 9:09pm. In my opinion you are foolish for buying this product. I am aware of other documented FATALITIES involving this product and more and more are coming forward with similar stories of near fatal experiences, sick dogs, etc. I share this story with you so that you can make your own educated opinion about this product. Everything that I have written here is the absolute truth. Medical records and other information are available. If I could give this product rating a negative rating, I would do so. Here's my new slogan for the company: GREENIES - YOUR DOG CAN LIVE WITHOUT THEM. -Mike [IMG]http://g-images.amazon.com/images/G/01/x-locale/common/customer-reviews/stars-1-0.gif[/IMG] [B]DO NOT BUY GREENIES![/B], April 19, 2005 Reviewer:[URL="http://www.amazon.com/exec/obidos/tg/cm/member-glance/-/A1E3MF0BWQPNIH/1/ref=cm_cr_auth/104-0953368-3353540?%5Fencoding=UTF8"][B][COLOR=#003399]S. Chae[/COLOR][/B][/URL] (CA, USA) - [URL="http://www.amazon.com/gp/cdp/member-reviews/A1E3MF0BWQPNIH/ref=cm_cr_auth/104-0953368-3353540?%5Fencoding=UTF8"][COLOR=#003399]See all my reviews[/COLOR][/URL] [URL="http://www.amazon.com/exec/obidos/tg/browse/-/14279681/pop-up/ref=cm_rn_bdg_help/104-0953368-3353540#RN"][COLOR=#003399][IMG]http://g-images.amazon.com/images/G/01/x-locale/communities/reputation/c7y_badge_rn_1.gif[/IMG][/COLOR][/URL] I bought a large pack of greenies for my dog after talking to several of my friends. Initially, it seemed like a good solution because I was starting to get tired of grooming my dog so often (daily brushing). Recently, I was awoken from my nap by the sound of my dog choking and gagging. I froze because I didn't know what to do. My dog finally threw up to clear his throat, and with it came out a piece of greenie about the size of my fingertip. I did some search online, and found out that this problem is not unique among dogs. Also, Greenies is not as good of a product as I thought. Even if you feed greenies to your dog everyday, you still need to brush their teeth regularly (I've seen tartar buildups, and gum inflmmation, all which will lead to teeth decay in time). In addition, I don't think the dog's breath is improved after eating a greenie. In the end, nothing really beats traditional brushing with toothpaste. Greenies are not cheap either - a pack of greenies is about the cost of dozens of hand-made healthy gourmet dog biscuits. I'm just sitting here asking myself why I bothered to buy those choking hazard treats when I could've pampered my pooch in a much better way. __________________ A swoją drogą, czy nie dziwi nikogo fakt, że firma która zajmuje się dystrybucją greenies na polskim rynku nie napisała oświadczenia w typie: "Uwaga!!! Sprowadzamy produkt niebezpieczny dla życia i zdrowia psów." Może zapomnieli dodać i tego, że pies od pewnego czasu należy do rzędu drapieżców a nie przeżuwaczy?
-
Ja karmię teraz acaną, ale przechodzę na Hills'a
-
Jeszcze jeden przykład na to, że jesteśmy za cywilizacją daleko w tyle i nasze ambicje dorównania innym (czyt. lepszym) w tej dziedzinie mają się nijak do stanu faktycznego. Niestety, łatwo przyswoiliśmy sobie inne, popularne pojęcia, ale podział szczeniąt na show i pet quality jest nam jeszcze zupełnie obcy. A swoją drogą, kto z nas na przeglądzie miotu przez ZK usłyszał o takiej możliwości? Ja nie. Właściciel pet'a nie przyjedzie z pieskiem na wystawę, nie wyrobi rodowodu, nie zapłaci za kartę krycia, miotu itd. Jesteśmy jak zwykle zdani na samych siebie i zmiany idą bardzo opornie.:angryy:
-
[quote name='bea100']A gdzie jest ZK (FCI)? Dlaczego nie pilnuje takich rzeczy?Przecież tam nie siedzi banda idiotów i świetnie znają psy i wiedzą to i owo i kto co i jak...a mają broń w ręku w postaci przeglądów miotów chociażby ( a wystarczy malutki wpisik do metryczki/potem rodowodu szczeniaczka z takiej ,,hodowli" z rodzicami HD C...tak se marzę goopia...? :eviltong: ) Goja: tak napisałaś o bernesiach, że jeśli pójść tym torem to: ogary=entropia, jamniki=wypadajace dyski itd, dalmatyńczyki=głuchota, molosy=wady serca, duże molosy oraz ONy oraz parę innych ras=dysplazja,szarpki=trzecia powieka i choroby skórne, boxie oraz białe w masci psy=alergia...tak mozna by długo oj długo...a już wszędzie może zdażyć się ropowica...no a u kundli (jako mieszanek) można liczyć na wszystko oddzielnie lub na raz...[/quote] Odpowiedź jest prosta-jeśli wszystkie psy, które mają coś "na sumieniu" będą odsuwane od hodowli, to ZK z torbami pójdzie :angryy:
-
Championat - jak długo czeka się na potwierdzenie
filbras replied to Wojtecki's topic in Championaty i tytuły
[quote name='Noelani']Tak zrobie, odesle z prosba o poprawki. Same sobie kobitki robia podwojna robote:niewiem:[/quote] I dlatego to wszystko tak długo trwa!:shake: -
Championat - jak długo czeka się na potwierdzenie
filbras replied to Wojtecki's topic in Championaty i tytuły
GRATULACJE!!! Możesz wysłać wniosek przez internet ze strony ZG ZKwP. Są tam gotowe formularze zgłoszeniowe. Zawsze warto później zadzwonić i potwierdzić ten wniosek. -
Iras, i co z Inaciem? Jak on się czuje?
-
To wszystko zależy od hodowcy. Ja swoją sunię z lekkim przodozgryzem dwa miesiące temu wysterylizowałam, mimo iż miała trzy wystawy za sobą i trzy złote medale. Także z wpisem do rodowodu -suka hodowlana nie byłoby problemów. Tak jak już wcześniej pisałam- wszystko w rękach hodowcy.
-
Tak się właśnie tworzy nowe rasy, ale po osiągnięciu wysokiego stopnia wyrównania typu, uważam,że z inbredem należy być bardzo ostrożnym. Jak napisała Bea 100, nikt się nie będzie chwalił, że miot z inbredu jest chory, czy też w przeciagu krótkiego czasu szczeniaki poumierały. Często wady genetyczne wychodzą na jaw dopiero , kiedy pies osiągnie wiek 3-4 lat i do tego czasu już zdązy pokryć wiele suczek i przekazać swoje wady nowym pokoleniom. Mój znajomy zastosował bardzo bliski inbred w swojej hodowli i urodziło mu sie kilka szczeniąt z niezrośniętą na brzuszku linią białą. Inne są bardzo ładne, ale czy będą zupełnie zdrowe, to się okaże dopiero w przyszłości lub po wykonaniu testów genetycznych, co nie jest rzeczą tanią i nie obejmuje oczywiście większości chorób.
-
Championat - jak długo czeka się na potwierdzenie
filbras replied to Wojtecki's topic in Championaty i tytuły
Byłoby śmieszne, gdyby nie późniejsze kłopoty z odkręcaniem błędów.:roll: -
Pozwólcie,że wkleję tutaj fragment artykułu dotyczącego inbredu. Może te informację przydadzą się do rozszerzenia wiedzy w tym zakresie. [FONT=Comic Sans MS] [COLOR=navy]Inbred powszechnie obarczany jest odpowiedzialnością za pojawianie się groźnych dziedzicznych schorzeń. Czy słusznie? Odpowiedź nie jest prosta. Krewniacze kojarzenie nie tworzy genów odpowiedzialnych za wady eksterieru czy choroby, a jedynie pozwala ujawnić się tym genom, które obecne były u przodków. Obecne, lecz niewidoczne - zamaskowane przez działanie genów dominujących. Zapytać tu można, czy właściwym jest ryzykowanie takich skojarzeń. Z jednej strony jest to ryzyko dla szczeniąt, które mogą mieć wady, z drugiej jednak jest to właśnie szansa na wyeliminowanie tych wad w populacji, ponieważ właśnie przez takie skojarzenia możemy je ujawnić i starać się eliminować z hodowli. Inbreeding może zwiększać tendencję do ujawniania się zaburzeń kontrolowanych nie przez pojedyńczą parę genów lecz przez większą ich grupę, takich jak dysplazja czy dziedziczne wady serca. Dopóki nie masz rzetelnej wiedzy, jakie były efekty kojarzeń na linię na przodków, którymi jesteś zainteresowany, inbredowanie na nich naraża szczenięta i ich nabywców na olbrzymie ryzyko wystąpienia wad genetycznych. Badania wykazały, że spowodowane przez inbreeding słabe zdrowie czy niska żywotność są ściśle powiązane z ilością szkodliwych genów recesywnych. Pewne linie doskonale się rozwijają dzięki inbreedingowi, a inne nie - wszystko zależy od tego, co też się kryje w genach danej linii. Inbred jest niewątliwie techniką hodowlaną zarezerwowaną dla najbardziej doświadczonych hodowców i nie chodzi tu o ilość miotów czy to od ilu lat ma się hodowlę, ale o gruntowną wiedzę z dziedziny genetyki i hodowli oraz doskonałą, dogłębną znajomość psów z danej linii. Do katastrofy prowadzić może myślenie typu "ojciec mojej suki był pięknym interchampionem, więc jeśli pokryję ją jego synem, urodzą się równie piękne przyszłe interchampiony". Nieprzemyślany inbred może stać się prawdziwą katastrofą hodowlaną. By ryzykować takie skojarzenie musimy doskonale poznać psy z wielopokoleniowego rodowodu, musimy znać wyniki wcześniejszych linebreedingów na tego psa, musimy być pewni, że wśród przodków czy rodziny tego psa nie zdarzały się wady warunkowane genami recesywnymi. Co nota bene nie jest łatwe, ponieważ łatwiej zauważyć na wystawach udane egzemplarze z danego skojarzenia niż dowiedzieć się o mniej udanym, chorym czy eksterierowo wadliwym ich rodzeństwie. Tendencja do chwalenia się udanymi skojarzeniami i przemilczania pojawiających się wad sprawia, że hodować musimy trochę "po omacku", bez cennych informacji, jakich udzielić by nam mogli inni hodowcy - bezpośrenio bądź przez klub rasy, zbierający rzetelne informacje z przeglądó miotów i przeglądów hodowlanych. [/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=black][/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Wydaje mi się,że żeby stosować inbred w hodowli należy mieć wystarczająco dużo informacji i wiedzy na temat przodków naszych psów i bardzo duże doświadczenie w tym zakresie.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Nigdy nie można mieć pewności,czy osiągniemy zamierzony efekt.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Dokonując niewłaściwego doboru, możemy poczynić więcej szkód niż pożytku.[/FONT]
-
Championat - jak długo czeka się na potwierdzenie
filbras replied to Wojtecki's topic in Championaty i tytuły
No i do takiego stanu nas doprowadzili :-( :lol: :lol: :lol: -
Championat - jak długo czeka się na potwierdzenie
filbras replied to Wojtecki's topic in Championaty i tytuły
Asiaczek, wiesz sama jak to jest. Żeby było szybciej pojechałam od razu do ZG, tam mnie odesłano z powrotem do Oddziału i już normalnym trybem...3 miesiące :shake: Dobrze, że mi się specjalnie nie spieszyło, więc sobie czekaliśmy ,czekaliśmy, czekaliśmy.....aż się doczekaliśmy. I jest się z czego cieszyć ;) -
Championat - jak długo czeka się na potwierdzenie
filbras replied to Wojtecki's topic in Championaty i tytuły
Qurczę, jak czytam, że nawet 6 miesięcy może to trwać, to moje 3 to bułka z masłem :roll: -
Championat - jak długo czeka się na potwierdzenie
filbras replied to Wojtecki's topic in Championaty i tytuły
To ja widzę, że miałam w sumie dużo szczęścia:multi: Na nostryfikację rodowodu czekałam około trzech miesięcy. -
Championat - jak długo czeka się na potwierdzenie
filbras replied to Wojtecki's topic in Championaty i tytuły
[quote name='Ludek']I udało Ci sie cos wskórać? Ja tez zaraz po Poznaniu wysłałam wniosek o dyplom Ch.Mł. i cisza. Obawiam się, że jednak Leszno przejdzie bokiem:-( .[/quote] Wieści sa dobre- mam już championat świeżutko wydrukowany i wiadomość, że wszystkie po poznańskiej już są gotowe i wysyłane. Brawo dla ZG !!!! Do zobaczenia w Lesznie:lol: -
Dziewczyny , załatwcie z p.Mrugasiewiczem, żeby się nie rozchorował jak na zimowej. Mam nadzieję, że jak zaplanowano, będzie oceniał na wiosnę filety.:lol: A rozpiska godzinowa, to super rozwiązanie! Nie było wcale tłoku :lol:
-
[quote name='Draczyn']Szkoda ,że nie będzie mnie w Lesznie, bo może też bym się zalapała na pyszne ciasto:placz::placz::placz:[/quote] Z pewnością jeszcze się gdzieś z ciastem spotkamy. Będę jeszcze na 99% w Łodzi, a Asiaczek myślę, ze też.:lol: Ale Ona piecze dużo lepsze ciasta niż ja :oops:
-
[quote name='Asiaczek'][B]filbras[/B] -no to super! W takim razie widzimy się w Lesznie na Championach!:lol: Pzdr.[/quote] Asiaczek, a jak z ciastem? Ja także coś przywiozę :lol: W takim razie widzimy się w Lesznie :bye: