Jump to content
Dogomania

jambi

Members
  • Posts

    4744
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jambi

  1. [quote name='Vectra']Łopuszańską latasz ? przez Sibiraków jest szybciej i nie Górczewska do końca , tylko przez Strzykóły do Lazurowej , Połczyńska ... omija się tak połowę świateł ... potem przez prymasa , można od razu do żwirek , ale lepiej skręcić pierwszą w prawo , lecieć do korotyńskiego .. potem Racławicka i jesteś na miejscu ..... [/QUOTE] ooo jaki dokładny opis :) ja sobie muszę to skopiować :p [quote name='Vectra'] budynek telewizji , ulica Samochodowa :multi: a właśnie zalało garaże ? bo nawet nie wiem , nie zaglądali my tam , bo nasz garaż stoi pusty ... to piękne czasy byli , setki powodzi w garażu :evil_lol:[/QUOTE] po tych nostalgicznych zachwytach to ja wnoszę, że koleżanka z naszych okolic :???:(w sensie Asiaczkowych i moich - bo to te same :grins: ) garaży nie zalało, ale pamiętam, że czasem po większych ulewach Samochodowa była jak wielka rzeka :roll:
  2. [quote name='Vectra']się zna objazdy , to się nie czeka na zieloną falę :evil_lol:[/QUOTE] to chiba sie musze kiedys uśmiechnąc o te objazdy, bo ja z tego samego miejsca (znaczy z mokotowa tylko 50 m dalej niz Asiaczki) do Babic jade jakies 40 minut...
  3. [quote name='Vectra'] ja 26 km od siebie na Mokotów jadę półtorej godziny ... a bez korków 20 minut :)[/QUOTE] matko - 26 km w 20 minut? :eek2: strach się bać :evil_lol:
  4. [quote name='malawaszka']: tylko CZEMU śpi tylko u siebie na posłanku ona tak lubi się przytulać :cry: [/QUOTE] a czy ja napisałam że ona się nie lubi przytulać???? :cool3: nic z tych rzeczy! właśnie lubi! a że śpi na własnym posłaniu to źle??? łoooj, niektórym to nie dogodzisz... :roll: Pani K. mówiła, że niunia a i owszem, do nich do łóżeczka wskakuje, mizianko, głaskanko, troche poleży, a potem wskakuje do siebie na swoje własne prywatne posłanko - no miód nie pies a tej nie pasi, no ja nie wiem... :evil_lol:
  5. o, a widzicie, taka na przykład Iwka - zero pawia :p ponoć kocha jeździć samochodem i robi to tak, jakby całe życie nic innego nie robiła :p, przyznaj się Waszka - w samochodzie ją trzymałaś co? :cool3: a tak na serio, rozmawiałam właśnie z Panią od Iwonki, a właściwie juz nie od Iwonki ;) bo, Iwka dostała nowe imię - Figa :-) dzieci mocno optowały za tym imieniem :) Państwo są nią zachwyceni! śpi tylko u siebie na posłanku, je bez problemów, cały czas bawi się z dziećmi, ma tylko jedna malutką wadę... jazgocze! :diabloti: nieustannie i na każdy ruch - nie ma sie co dziwić - uczyła się od najlepszych :eviltong: no i wieśniara z niej wyłazi :lol: po długich wakacjach u Małej Waszki , w wielkim mieście czuje sie nieco oszołomiona ;-) ale ogólnie - zachwyt małą sznupką bije z każdego słowa jej Pani :loveu: Waszuś, nastaw się na sobotę, bo po cichu zdradzę , że niedługo będą wieści z pierwszej ręki mocno okraszone zdjęciami z nowego domku :-)
  6. [quote name='Asiaczek'][B]jambi [/B]- ten pan juz nie pracuje na SGGW na Ursynowie...zwolniono go. Pzdr.[/QUOTE] szczerze mówiąc, to mnie satysfakcjonuje :diabloti:
  7. [quote name='mru']nie impreza :) po prostu pomyslalam ze to dobre miejsce na spotkanie[/QUOTE] bp Pola Mokotowskie to fantastyczne miejsce na wszelkie "psie" spotkania :) swego czasu (jak miałam więcej czasu) na Polach byłam codziennie z moimi koondlami... ech... fajne to były czasy...
  8. [quote name='zerduszko']Pies, który nie oddala się, przynajmniej nie próbuje ;) wcale nie jest inteligentny :diabloti:[/QUOTE] tak sobie tłumacz a ja udam, że tego nie czytałam :eviltong:
  9. [quote name='GrubbaRybba'][url]http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?aid=4235559&cid=168[/url] [/QUOTE] tego ogłoszenia nie widać
  10. [quote name='mru']poprzednio ponad 15 lat miałam psa (z ulicy), który całe życie bez smyczy chodził[/QUOTE] ja też tak miałam:saint1: mój Pierwszy Pies był - a właściwie była :) - super mądra, super grzeczna, super inteligentna i doskonała :loveu: NIGDY nie szkolona - więc obdarzona inteligencją wrodzoną, NIGDY nie chodziła na smyczy, NIGDY nie zadzierała z psami, NIGDY się nie oddalała... ideał... odeszłą, ale na zawsze mnie skaziła psiolubstwem...
  11. [quote name='cyranka']Mój nieżyjący już pies- staruszek Dino, całe życie chodził na smyczy i takim sposobem nigdzie nie miał potomstwa! Jak się człowiek postara, to w pełni można kontrolować swoje psy - nawet za pomocą smyczy. Czasami jak patrzę na bliznę pooperacyjną u mojej nowej suni, to robi mi się jakoś smutno, że taka okaleczona... Rzeczywiście - często postrzegam zwierzęta całkowicie po ludzku, trudno inaczej myśleć, bardzo trudno.[/QUOTE] wiesz [B]cyranko[/B], ja też postrzegam moje psy (i inne) po ludzku, ale dla mnie to postrzeganie ma nieco inny wymiar. Dla mnie to odpowiedzialność za nie, to opieka nad nimi, to ich wierność, lojalność, zaufanie, to spojrzenie psich oczu z ufnością, z miłością, to radość, że są przy mnie, że One mnie nigdy nie opuszczą... dla mnie to zapewnienie im maksimum dobrego życia - zabawę, pożywienie, ciepły dom, miłość, opiekę lekarza, spokojną starość - to jest moje postrzeganie po ludzku... co do kontrolowania za pomoca smyczy - ok, można i tak :) ja natomiast wybrałam kastrację ze względu na charakter mojego psa. Kastracja + szkolenie zrobiły z niego świetnego towarzysza, kontrolowanego za pomoca komend, nie smyczy. Moja sunia została wysterylizowana po tym jak pojawiły się problemy z jajnikami... blizny nie widać, ba! było ją widać właściwie tylko króciutko po zabiegu, szalone to-to tak samo jak wcześniej, radosne, jazgotliwe ... szczerze? różnicy nie ma! no właściwie jest - malutka - teraz mam pewność, że nie spotka jej to samo co moją Pierwszą Sunię (nowotwór) [B]mru [/B]- ale jagi tak mają! spuścisz ze smyczy i już go nie ma! z tym się nie da walczyć - taka natura :)
  12. [quote name='Alicja']masakra .... ja już też tak Asiaczku kiedyś miałam ale z endokrynologiem ...najpierw czekałam 3 miesiące na termin , potem wzięłam urlop , potem 3 godziny spędziłam w poczekalini , by na koniec dowiedziec sie ze pan dr zadzwonił i jednak nie przyjedzie .....to sie nazywa szacunek do 2giego człowieka :roll: [/QUOTE] człowieka czy zwierzęcia niektórzy szacunek maja taki sam... a pamiętasz Asiu jak mi pewien znany Pan Weterynarz trzymał psa czekającego na badanie w narkozie prawie 2 godziny aż sytuacja stała się krytyczna cały czas wmawiając że już dojeżdza, a jak w końcu przyjechał to "wczorajszość" biła od niego na kilometr a pies prawie mi zszedł... :angryy:
  13. [quote name='mru'] każdy go chciał i jednocześnie pytał czemu ma go kastrować, że jesteśmy nienormalni, że ze to że pies nie ma rodowodu to nie znaczy, że nie ma prawa życ itd...[/QUOTE] "to nie znaczy, że nie ma prawa życ" ha! ja usłyszałam że po co psa kastrować a niech sobie bzyknie raz czy drugi, a co mnie obchodzi, że szceniaki? co to mój problem? ... a na informację, że mój osobisty pies jest wykastrowany to: 1 osoba mnie opluła, 1 facet stwierdził "Wy to byście wszystkich kastrowały" a inny powiedział że zmarnowałam psu życie bo sobie nie poużywa... o ja wstrętna... musze z tym żyć...
  14. [quote name='malawaszka'] nie liczy się ilość zainteresowanych, a ich JAKOŚĆ ;)[/QUOTE] dokładnie! pamiętam jak kiedyś szukaliśmy domu dla psa nazwijmy to "rasowego", ogłoszenia były na allegro i innych, telefony się rozdzwoniły - nic dziwnego - pies młody, ładny, rasowy... chętnych jak ulęgałków... nie było dnia bez co najmniej 5 deklaracji "ja go chcę!" aż do momentu jak daliśmy w ogłoszeniu "Pies kastrowany"... następnego dnia ilość telefonów spadła do 2 - z czego 1 to był telefon "po chol... go kastrowaliście k...!" a drugi to był domek chętny - pies został oddany... wrócił po tygodniu ... jako "głupi, niereformowalny, agresywny" ... echhh... a co do Pana co ma Olbrzyma Samca... ja bym tu ostrożnie podeszła z tą radością...
  15. oj Waszka, a taką prawdziwą herbate po japońsku umisz przygotować? ha! zerduszko - kuriera przyjmiesz??? pw!
  16. Tayga słuchaj, a może ich tam było więcej ? ja tak pytam bo pamiętam jak kiedyś znajoma będąc na grzybach napotkała w lesie takiego szczyla (może troszke młodszego) a niedaleko w krzaczorach znaleźli koleje 2 - tyle, że tamte nieco słabsze... nie wiem, czy wtedy tam się suka oszczeniła, czy tez ktoś wywalił całą trójkę
  17. [quote name='zerduszko'] A ogon, to bankowo inna bajka, 100% w psychice siedzi, bo już daaawno zaczęło się poprawiać. Wczoraj kurze łapy obracali i zero zainteresowania ogonem :multi: Sprawdzałam też co zrobi jak będę dotykała ogon i reakcji nie było, no to zaczęłam nim machać :evil_lol: na patrzeniu się skończyło. Najgorzej jak mu się nudzi, ale klatka rozwiązuje problem :cool3:[/QUOTE] a to może faktycznie to z nudów :???: [quote name='zerduszko'] Oto oko [/QUOTE] z nużeńcem czy nie - oko cudne! :loveu:
  18. o matulu! ta ostatnia fotka powalająca :crazyeye: czy on go wylizuje w wyrazie opiekuńczości czy ... przed przystąpieniem do degustacji ? :evil_lol:
  19. a to możliwe, że to nużeniec... to się "zdarza" głównie młodym psom, w okresie wzrostu, psom niedożywionym, przy spadku odporności; przyczyną może być też stres albo pasożyty. To wszystko pasuje do Gabrysia! (i nie mówię tu o stresującym życiu u zerduszko, ale o wczęsniejszym bytowaniu :) ) Pies może łysieć, skóra może się łuszczyć, swędzi i boli - to mogłoby tłumaczyć Gabryśkową awersję do ogona - bo jeśli boli i swędzi to ja się nie dziwię - trzeba odgryźć... Leczenie długie ale w miarę prostę: kąpiele w specjalnych szamponach, obroża Preventic, amitraza, przy cięższej postaci lekarz daje antybiotyk. Ale... nużeniec może nawracać... ja to miałam u mojej małej Mii... u niej to wogóle było coś dziwnego, bo złapała cholerstwo w wieku 6 lat, wcale nie będąć zabiedzoną suczką... no chyba, że u niej to był stres... no może byc też nużyca spowodowana innymi chorobami, ale to już diagnoza lekarska po pobraniu zeskrobin i dokładnych badaniach.
  20. Pani Tereso, powyższy Pani post jest przepełniony miłością. Widać, że dla Pani Promyczek, nie jest "tylko" kolejnym psiakiem potrzebującym pomocy, ale jest Pani Pupilem, bardzo kochanym psiakiem :)
  21. hej Bamboszowe Ciotki, zajrzyjcie proszę tu [URL]http://www.dogomania.pl/threads/186279-Czarnulka-sznupka-chora-skóra-brak-szans-na-adopcję-i-leczenie-w-schr-DT-PILNE[/URL] toż to kolejne czarne_kudłate_nieszczęście :(
  22. [quote name='zerduszko']Pisz mi tak jeszcze, pisz... .[/QUOTE] no jeśli sobie życzysz... :p chociaż rozumiem, Twoje dalsze argumenty do mnie trafiają... i żeby nie było "CUDNY" napisałam w odniesieniu do morduchny na zdjęciach, ale dalsze zachwyty dotyczyły Twojego opisu :) [quote name='zerduszko']Zachipowany był w schronie, pewnie przed wyjściem i stąd dopiero teraz reakcja.[/QUOTE] no to, że tak się wyrażę (_!_) ...:shake: a te szeleczki na fotce to od Taks???
  23. O żesz! :crazyeye: jaki on jest PIĘKNY!!!! :loveu: [B][COLOR=plum]Cudny![/COLOR] [COLOR=magenta]Boski![/COLOR] [COLOR=purple]Fantastyczny![/COLOR][/B] ja nie wiem dlaczego Ty chcesz takiego psa oddać? ja bym nie oddała... serio mówie, wiem, wiem, łatwo "mówić" ale gdybym miała choć o 1 psa mniej, i gdyby Gabcio trafił do mnie to naprawdę... a co do guli odchipnej... to On miał chipa?! to nie można przez tego chipa dojść do jego historii? a swoją drogą niektóre psy tak mają - reakcja alergiczna na samą ingerencję, nie tyle na materiał...
  24. no ba! bardzo chętnie :) ale... na szaucery? :evil_lol:
×
×
  • Create New...