-
Posts
4744 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jambi
-
niedobre to wieści :shake: zdecydowanie niedobre, zwłaszcza że nie tylko dla Juli ale dla ich obu, bo Myszki też, jeśli jednak byłaś zdecydowana ja wziąć, ale... tak sobie myślę, że - jeśli chodzi o Julkę, może to i lepiej, że jednak nie do nich. Źle, że tak duzo czasu uciekło, czasu ważnego na szukanie domu, ale dobrze, że jednak teraz a nie np. 2 dni po tym, jakby trafiła do ich domu... (na marginesie, możesz na mnie nakrzyczeć, ale ja bym tych Państwa skreśliła z listy oczekujących , bo to nie jest pierwszy raz) - jeśli chodzi o Myszkę natomiast, może te Niemcy to nie jest jednak taki zły pomysł
-
Sznaucerka mini - STARSZA, bez zębów -już w DT i ZOSTAJE :)))
jambi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Takie schronisko to senne marzenie.... [quote name='piechcia15']Mam wyniki... to jest ten grzybek na m....:) .[/QUOTE] no to nie jest tak źle! to to jest ta sama franca co ja Julka-Kulka miała :) -
Waszka ja widzę, że Ty do ludu z kagankiem oświaty!... no ale właśnie o takich "teoriach" i poglądach" pisałam wcześniej, a i propozycje matrymonialne się zdarzają (nie dla mnie rzecz jasna, lecz dla moich psiów), a gdy pada z moich ust "kastrowany" to 9 na 10 mówi "o, szkoda" no ale jaka to szkoda ja się pytam? że bezpotomnie zejdzie z tego świata? no to czasem ktoś nieśmiało wtedy wypowie z rumieńcem na polikach "no nie pobzyka sobie", kiedys więc takiemu Panu powiedziałam, że bzyka to mucha a pies niekoniecznie, a i ja swoje zasady mam i u mnie bzykania nie będzie. Mowa o psach.:eviltong: A ile razy tłumaczyłam, oświecałam, wyjaśniałam :roll: a i tak sie nasłuchałam, że szczeniaczki takie słodkie są, a każda suczka musi raz w życiu zaznać tego miodu bycia mamusią, a pieskowi lepiej się robi gdy raz w życiu poszaleje, tak dla zdrowia psychicznego. Cóż, całego świata sie nie zmieni, ja tylko mam nadzieję, że z całej tej poczekalni do choć jednej osoby przemawiają te wywody. A jakie wielkie oczy ludzie zawsze robili jak mówiłam że Arona wykastrowałam jak miał 2 lata ot tak po prostu. No bo jak to? młody, zdrowy, rasowy... ani chibi wariatka... to ja tłumaczę: spokój mam, za sukami nie lata, a raczej suki mu latają, koło nosa :p nowotwora mieć nie będzie, prostaty tez nie, w sensie że chorej; do psów się zrobił grzeczniejszy i wogóle cud mniót malyna :p ostatnio mojej sąsiadce tłumaczyłam gdy skarżyła się, że jej jamnior od kilku dni nie je, nie pije, tylko lezy i wzdycha, na spacerach tylko niucha i rzuca sie na samce, to ja jej - ciachąć, że to same zalety, a ona na to "nno niee wieem, no bo jak tak kaleke z niego robić :shake:" no przeciez ja jej nie każe łap mu ciachać tylko jajka! jaka to kaleka? ale chyba nie przekonałam. Chociaz muszę przyznać, że kilka sukcesów na koncie też mam :p pare osób udało mi się namówić, przekonać, więc pewna dozą optymizmu to napawa. No tak, ale wracając do teorii rodem z poczekalni, uwielbiam słuchać zwłaszcza tych dotyczących wychowania, nauki czystości, chodzenia na smyczy. Naprawdę, można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy :razz: A zdarza się, że do poczekalni zawita jakiś oświecony domorosły szaman-jasnowidz, wystarczy takiego posłuchać i juz nawet do weta nie trzeba wchodzić - diagnoza gotowa :cool3: zwłaszcza wypowiadają się tacy na temat obcych psów, ja się kurcze zawsze zastanawiam po co tacy przychodzą do weta :???: w celach rozrywkowych? wychowawczych? :niewiem:
-
Sznaucerka mini - STARSZA, bez zębów -już w DT i ZOSTAJE :)))
jambi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='kasia14']To ta fundacja [url]http://www.hundehilfe-polen.de/html/aktuelles.html[/url] Biorą od nas najczęściej psy stare i/lub schrowane. Nikt tam nie usypia, starają się jak mogą wyprowadzić je na prostą, często przypadki, których w Polsce nikt by nie leczył.[/QUOTE] skoro tak jest, to odwalają kawał dobrej roboty... za nas... i może to wcale nie jest takie złe wyjście? dla psów, które w Polsce gniją w schroniskach, bez szans, bez leczenia, zwłaszcza te stare i/lub schorowane -
[quote name='zerduszko'] Jeszcze jestem w stanie zrozumieć, że ktoś Arona posadzą o macierzyństwo :evil_lol: po pijaku ciężko odróżnić, [/QUOTE] zerduszko, ale one wszystkie trzeźwe były jak ze mną rozmawiały! bo gdyby po pijaku to ja rozumiem, ale na trzeźwo? wbrew pozorom raz mi się zdarzyła taka sytuacja przy uzyciu 2 pijaczków, ale o dziwo i ku memu zaskoczeniu jeden drugiemu tłumaczył (!!!) że te małe to nie są szczeniaki tylko miniatury tego dużego - taka rasa... no normalnie dumna byłam z takiej wiedzy w społeczeństwie :p [quote name='zerduszko'] ale jak miałam biszkoptowego szczeniaka na DT, to automatycznie jedna moja suka była mamą, druga tatą :roll: a obie czorne. [/QUOTE] co Ty się dziwisz? a bo to wiadomo czy to jego dziecko? :razz: [quote name='zerduszko'] A czy ludzie posądzają Cię o 6 psów, bo jak miałam tylko Kluska, to wszyscy się pytali gdzie ten drugi - czyt. przed obcięciem :shake: [/QUOTE] nie, o 6 to nie, ale o to, że ciągle mam szczeniaki to tak; no i standardem jest to, że przy pierwszym strzyżeniu po zimie wszyscy moi sąsiedzi z troską w głosie pytaja mnie czy Aron aby napewno zdrowy bo strasznie schudł... [quote name='malawaszka'] ja kiedyś miałam czy Bolo jest mamą Luny :lol:[/QUOTE] no właśnie, i tego to ja nie rozumiem :niewiem: no bo dkąd tendencja do przypisywania zawsze odwrotnej płci? Bolo - mama, znaczy suka, Aron - mama, tyż suka, a Balbina - synuś, chociaż, czasem zdarzają mi się i tacy co pytają czy to parka jest (Balbina i Mia), ale wtedy tez Balbina robi za chłopa... bo ona taka męska jest chyba... nigdy mi sie nie zdarzyło, żeby ktokolwiek z tych przekonanych, że to mama z dziećmi powiedział, że Balbina to córeczka, zawsze synek. Raz sie nawet spytałam takiej paniusi, dlaczego myśli że to chłopak, a ona mi na to, bo przeciez nie można trzymać 2 psów tej samej płci... doprawdy, poziom wiedzy na temat kynologii w ludzkim świecie jest powalający :roll: [quote name='zuza1954'] Ale dla mnie najlepsze pole do obserwacji to poczekalnia u weterynarza.I szczególnie jak jest duża kolejka...[/QUOTE] oj tak, u weterynarza też może być fajnie :roll: ja szczególnie lubię wzajemne wymiany poglądów i teorii... tam tez wszyscy myślą, że ja ze szczeniakami na szczepienie (bo ja zawsze chodzę grupowo do weta, nawet jeśli wizyta nalezy się jednemu to reszta tez idzie, dla otuchy i towarzystwa, a poza tym sadystycznie zabieram wszystkie, żeby potem miały chwile szczęścia, że to dzisiaj nie ich kolej... przynajmniej niektóre :evil_lol: poza tym moje do weta lubią chodzić. Serio) i bardzo lubię teksty "on nie ugryzie" gdy widzę psa obnażającego zęby... "on się boi" gdy widzę psa nerwowo machającego ogonem (na marginesie: ja to nazwałam syndrom rezonansu, Aron jak ma ochote kogoś zjeść, w sensie innego psa albo pozoranta - innymi słowy gdy jest wku***ony tyka tym zegarem jak rezonan)
-
SZNAUCER MINI Misza szuka SUPER turboOpiekuna - ZNALAZŁ!!!
jambi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
boskie :loveu: chociaz ja bym powiedziała, że raczej poukładane :lol: [quote name='Bliss']psy porozrzucane ... [IMG]http://i45.tinypic.com/n9845.jpg[/IMG] [/QUOTE] [quote name='Bliss'] i sfrustrowane zwierzę - tyle piłek a wszystkie w wodzie ... po co w wodzie zamiast rzucane? [URL="http://i50.tinypic.com/2m3jk08.jpg"]http://i50.tinypic.com/2m3jk08.jpg [/URL][/QUOTE] a tego zwierza sfrustrowanego szukałam ze 2 minuty :lol: [quote name='Bliss']a ja się nie wkurzam na materialne ,,dobra" czy dzieci czy zwierzęta jak coś zniszczą to wręcz się w duchu cieszę - mam usprawiedliwienie żeby nowe kupić :diabloti:[/QUOTE] o widzisz, i to jest zdrowe podejście :p, ja zawsze tak tłumacze mojemu TZ, ale on nic nie rozumie :roll: -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
jambi replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no ale do tej "pomysłowości" to mnie życie zmusiło. Na początku jak szukalismy mieszkania to ja tez uczciwie mówiłam, że jest pies i od razu była odpowiedź "a to nie, z psem nie można" bo niszczy, bo pan ma nowe podłogi, bo ściany po malowaniu bo Bóg wie co jeszcze... jakby ten pies o niczym innym nie marzył tylko o wydrapaniu dziury w podłodze i bieganiu po ścianach... a ludzie to nie niszczą?! no dobra, ale ja nie o tym... co to miało być? aa! tfu! tfu! tfu! -
no widzisz :) a taka sierotka była na początku, a Ty się tak bałaś, że stara, chora, że łapki drżą, że nie wiem co tam jeszcze a teraz? Ty, a może Ty tam u siebie SPA powinnaś otworzyć? mikroklimat jakis masz czy jak? bierzesz stare chore, chwile pobędzie i juz młodnieje :) Wasia... moge do Ciebie przyjechać? na SPA? ;)
-
Sznaucerka mini - STARSZA, bez zębów -już w DT i ZOSTAJE :)))
jambi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Tak się zastanawiam... ale myślę, że faktycznie, jeśli Niemcy maja ją zabrać do schroniska to oczywiście lepiej, żeby jej nie zabrali. Oczywiście, ich schroniska to hotele w porównaniu do naszych, ale to zawsze schronisko. Nie wiem jak u Niemców jest z leczeniem, a co jesli by podjęli decyzje o eutanazji? czy u nich się usypia? ja nie mam pojęcia, mam tylko nadzieję, że w Niemczech nie tak jak w stanach - 14 dni i do gazu... ale to dygresja, najlepiej by było gdyby została u nas i DS, ale to marzenie póki co. Wasia, czy Ty serio mówisz? Zerduszko, Julka miała grzybka i z tego powodu na początku było wahanie a potem zakup klatki. -
Murzynek BAMBO - w swoim domku już mieszka!
jambi replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
no ok, racja, plastikowe butelki to raczej pod opieka właściciela; co do dzinsów - ja cięłam nogawki, wiązałam z nich wielkie supły i NIGDY mi się nie zdarzyło, że na inne (w sensie użytkowe) dżinsy nie zwracał uwagi. Pisałam o tych dzinsach bo to jest wersja zabawek non-cost. Oczywiście, że można nakupować dużo różnych fajnych zabawek, rynek dla zwierząt jest napchany nimi, ale i ceny są często koszmarne -
Sznaucerka mini - STARSZA, bez zębów -już w DT i ZOSTAJE :)))
jambi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
o żesz f***!... no to pupa :( to co teraz? kto ja przyjmie z grzybem? -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
jambi replied to mru's topic in Już w nowym domu
no dobra, przeanalizowałam jeszcze raz: [quote name='morepig']zobaczymy co heniuta nam w sobote powie :D[/QUOTE] [quote name='jambi_']a co ma powiedzieć? macie dla niego jakąś propozycję? ;)[/QUOTE] [quote name='mru']a on: NIE! :P[/QUOTE] [quote name='morepig']Hehehe Oby nie :)[/QUOTE] i wynika mi z tego, że możliwe są 3 opcje: 1. morepig chce zapytać Heńka czy pojedzie z nimi na wakacje i w ten sposób zabrac go wcześniej 2. morepig chce zapytać Heńka czy chce zabrać ze sobą jakiegos kolege jak się juz do nich sprowadzi 3. morepig chce zapytać Heńka czy napewno chce zamieszkać z nimi, czy może woli pozostać w hotelu -
Sznaucerka mini - STARSZA, bez zębów -już w DT i ZOSTAJE :)))
jambi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
słuchajcie, a może u zuziM ? [URL]http://www.dogomania.pl/threads/138597[/URL] widziałam gdzieś, że ma miejsce w hoteliku na małą suczkę. Ja wiem, że to daleko - ale lepszy rydz niz nic, może udałoby sie tez wynegocjować jakąś dobrą stawkę? oczywiście ja sobie zdaję sprawę, że sprawa hotelikowania Myszki musi poczekac az wyjaśni się kwestia ewentualnego grzybka... -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
jambi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru']ej ale ja też nie wiem co :P podłapałam tylko to co jambi napisała :P[/QUOTE] :roflt: no to nas zrobiłaś w jajko mruuuu :megagrin: -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
jambi replied to mru's topic in Już w nowym domu
no i to kolejny raz... to najbardziej tajemniczy watek na dogo chyba, ale tym razem przyznaję z ręka na sercu, że ja tez nic nie kumam -
NIEWIDOMY SZNAUCER z Ostatniej Szansy - Haśko umarł [']
jambi replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no właśnie to nie do końća tak ;) właścicielka mojego wynajmowanego mieszkania wie o psie (ale tylko jednym) i pojęcia nie ma o kotach. Teraz jak jej płacę, spotykam się z nią na mieście, ale na początku, przyjeżdzała do nas po kaske. Na czas jej wizyty nadprogramowe psy i koty były wyprowadzane do mojej mamy (bo mama mieszka obok), a wszelkie ślady ich bytności starannie zacierane, kuweta out, posłania do szafy, miski pod zlew, zabawki robiły za zabawki dziecka, szybkie odkurzanko rzut okiem i wpuszczamy panią. Po jej wyjściu powrót do normalności. edit: no chyba, że to wizyta kompletnie niezapowiedziana by miała być, ale wtedy tez by sie mogła wytłumaczyć, że to mamusi, na 2 dni -
Murzynek BAMBO - w swoim domku już mieszka!
jambi replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
drmonka, na nudę polecam plastikowe butelki - pies sie z nimi rozprawia, fajna sprawa :) i supły ze starych dzinsów, duże, porządne nie do zniszczenia od razu -
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
jambi replied to mru's topic in Już w nowym domu
no ja tez nie... :mad: -
[SIZE=2]Dawno juz stwierdziłam, że nie trzeba posiadać dyplomu z Socjologii do tego aby przeprowadzać badania nad zachowaniem ludzi. [/SIZE] [SIZE=2]Do tego celu wystarczy posiadać psa. Z moich obserwacji wynika na przykład, że duży pies u większości współobywateli wzbudza uczucie strachu. :roll: Jednak wystarczy takiemu [I]„strasznemu psu”[/I] założyć na szyję chustkę a już robi się miłym miśkiem. :razz: Co więcej, im ta chustka bardziej infantylna tym większa sympatia wśród narodu. Swego czasu zaopatrzyłam mojego psa w wiele takich chust, w misie, rybki, Kubusia Puchatka albo zwyczajne „bandanas”, zawsze gdy przyodziewałam go w to to, niemal każdy kto nas mijał rozpływał się w uśmiechach i zachwytach... („niemal” bo jednak w każdym społeczeństwie są jednostki oporne ;)...) a gdy tylko pies wychodził na dwór „nagi” stawał się „groźnym, dużym psem” w typie [I]„niech Pani go weźmie na smycz!”. :roll:[/I][/SIZE] [SIZE=2]To samo tyczy się kagańca, choć jednak z kagańcem sprawa przedstawia się nieco inaczej...:cool3:[/SIZE] [SIZE=2]Jeśli pies nie ma kagańca to jest krzyk [I]„dlaczego on nie ma kagańca! Takie psy prowadza sie w kagańcu!”[/I], :roll: no więc dobrze, zakładam ten pożadany kaganiec i co? [I]„synuś nie podchodź, ma kaganiec to napewno gryzie!”[/I] :errrr:[/SIZE] [SIZE=2]i bądź tu mądry i pisz wiersze... bez kagańca źle, w kagańcu też nie lepiej... :icon_roc:[/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2]Ale prawdziwe obserwacje poziomu inteligencji ludzkiej obserwuję od momentu pojawienia sie u mnie więcej niż jednego psa. 8-) [/SIZE] [SIZE=2]Jak juz pewnie sie orientujecie, w chwili obecnej na stan składa się olbrzym sznaucer sztuk 1 oraz sznaucery miniaturowe sztuki 2... choć hałasu robią za 15 ale to już inna bajka :lol:... z momentem pojawienia sie pierwszej miniatury, mój pies stał się suką a miniatura robiła za jego dziecię. [/SIZE] [SIZE=2]Praktycznie na każdym spacerze spotykałam kogoś kto komentował nasze przejście tekstem [I]„o! mamusia i synuś”[/I] i właśnie: synuś. Ciekawe, bo nigdy nikt nie wpadł na to, że Balbina może być „córeczką” zawsze robiła za „synka”... na początku cierpliwie tłumaczyłam, że nie mama tylko pies, i nie synuś tylko sunia – inna rasa... z biegiem czasu tłumaczyć mi sie odechciało, bo ileż można.:puppydog: [/SIZE] [SIZE=2]Niedługo po Balbinie nasze szeregi zasiliła Mia, i odtąd tekst się zmienił było [I]„O! mamusia z dziećmi!”[/I] no i tak od lat, wszyscy na moim osiedlu myslą chyba, że u mnie non stop szczeniaki.:eek3: Co ciekawe ciągle dwa.:cool3: A propos szczeniaków. Do wczoraj myślałam, że najlepszy tekst jaki w życiu słyszałam, to tekst, wygłoszony w czasach gdy miałam jeszcze tylko Arona i Balbine. Szłam sobie wieczorkiem z moimi psami, w pewnym momencie Balbina się zmęczyła i hop na rączki. Mijał nas właśnie jakis facet i pyta [I][COLOR=purple]„ i co, nie poszedł?”[/COLOR][/I] ja zgodnie z prawdą odpowiadam [I][COLOR=royalblue]„no nie chce”[/COLOR][/I]... w tym momencie facet oznajmił [I][COLOR=purple]„no właśnie, ja tak panią juz od roku widze z tym szczeniakiem i widzę, że nikt go kupic nie chce”[/COLOR][/I] ... ja zdębiałam. :-? Tak mnie przymurowało, że dopiero po chwili dotarło do mnie co ten facet powiedział... a po kolejnych 5 minutach dotarło do mnie, że ten pa...n myśli, że Balbina to szczenie Aronowe... co od roku nie rośnie... :grin:[/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2]Ta sytuacje opowiadałam przez lata jako niezłą anegdotkę, czym zawsze rozbawiałam ludzi. Ale od wczoraj mam chyba lepszą. :-P Wczoraj razem z psami odprowadzałam mojego tatę , wracając zaczepił mnie pewien facet [COLOR=dimgray](info dla Asiaczka: Heniutek od Ciebie z bloku)[/COLOR] i pyta [I][COLOR=darkslateblue]„Pani, a te małe to od tej suki?”[/COLOR][/I] ja grzecznie, acz nie przychylnie zapytałam [I][COLOR=royalblue]„od jakiej suki?”[/COLOR][/I] , [COLOR=darkslateblue][I]„Ano od tej”[/I][/COLOR] odpowiedział ten pan wskazując na Arona, wtedy ja nadal grzecznie acz z nutką pogardy w głosie odparłam [I][COLOR=royalblue]„przeciez to samiec”[/COLOR][/I] bo Aronowi pod brzuchem dynda i że nie-suka widać, a do tego jeszcze akurat w tym momencie Aroniasty stał pod drzewem z uniesiona zgrabnie nogą ... facet na to : [I][COLOR=darkslateblue]"a to samiec, a to on takie ulągł?”[/COLOR][/I] ... :niedowia: ulągł... matko... głupi czy nietrzeźwy? Mówię więc [I][COLOR=royalblue]„nie, to dorosłe są, inna rasa”[/COLOR][/I] no i mnie powalił... [I][COLOR=darkslateblue]„ale takie małe???”[/COLOR][/I] :look3: no nie mogłam się powstrzymać, żeby nie oświecić pana, że takie małe też czasem bywają, na przykład jamniki, lecz rzuciłam to już oddalając się, z obawy przed kolejną interesująca wymianą zdań. :painting:[/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2]No więc ja się pytam, czy trzeba tracić aż 5 pięknych lat życia, żeby studiować socjologię? Ja tam badania nad psychiką ludzką i oddziaływaniem pewnych czynników na ich zachowania mam na codzień. Wystarczy kupić sobie psa. A jeszcze lepiej trzy. :p[/SIZE] [SIZE=2][/SIZE] [SIZE=2]to pisałam ja - jambi :grins:[/SIZE] [SIZE=2][/SIZE]
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
jambi replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
oo taki jak tu: [URL]http://www.sklepzoo.pl/produkt-4620-6-Cat%27s_Best_Eko_Plus_10l.%2B2l._gratis.html[/URL] i masz nawet w opisie: [I]"[/I][FONT=Verdana][I]Cat's Best Öko Plus to zbrylający się kompostowalny żwirek dla kota, ulegający w 100% biodegradacji. Można go po prostu usunąć w toalecie bez obaw o jej zapchanie." -[/I] serio serio :)[/FONT] [FONT=Verdana]albo ten kupuje Hilton- tańszy - [URL]http://www.sklepzoo.pl/produkt-4603-6-Hilton_Compact_%BFwirek_drewniany_zbrylaj%B1cy_dla_kot%F3w_7l..html[/URL],[/FONT] chociaż tu widzę, że nie tańszy ale normalnie to on jest tańszy, ja tych używam już od kilku lat, ten Hiltona jak mocno nalane to juz troche "pachnie" ale Cats best nie- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
jambi replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
nie, spoko! przysięgam! rozpuszcza sie genialnie! no jak koty sikaja to nie - zbryla się, ale jak zalejesz, to z siła wodospadu leci po kanalizacji i znika, wiem, że to prawda ale robiłam doświadczenie - zwyczajnie sie rozpuszcza w większej ilości wody,- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)