-
Posts
4744 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jambi
-
to jeszcze troszkę mniejsze ... zwierzątka ;) [URL=http://img130.imageshack.us/i/p1010092h.jpg/][IMG]http://img130.imageshack.us/img130/3951/p1010092h.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img690.imageshack.us/i/p1010091lx.jpg/][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/1599/p1010091lx.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img51.imageshack.us/i/p1010084rh.jpg/][IMG]http://img51.imageshack.us/img51/7047/p1010084rh.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img600.imageshack.us/i/p1010070m.jpg/][IMG]http://img600.imageshack.us/img600/4401/p1010070m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img508.imageshack.us/i/p1010069u.jpg/][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/9144/p1010069u.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL=http://img600.imageshack.us/i/p1010154e.jpg/][IMG]http://img600.imageshack.us/img600/3568/p1010154e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img502.imageshack.us/i/p1010150.jpg/][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/5457/p1010150.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img703.imageshack.us/i/p1010148.jpg/][IMG]http://img703.imageshack.us/img703/2217/p1010148.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img228.imageshack.us/i/p1010134o.jpg/][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/2487/p1010134o.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img580.imageshack.us/i/p1010131u.jpg/][IMG]http://img580.imageshack.us/img580/3483/p1010131u.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL=http://img191.imageshack.us/i/p1010137vw.jpg/][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/6953/p1010137vw.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img209.imageshack.us/i/p1010139cv.jpg/][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/6372/p1010139cv.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img202.imageshack.us/i/p1010140hk.jpg/][IMG]http://img202.imageshack.us/img202/1796/p1010140hk.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img190.imageshack.us/i/p1010141x.jpg/][IMG]http://img190.imageshack.us/img190/5143/p1010141x.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img813.imageshack.us/i/p1010146w.jpg/][IMG]http://img813.imageshack.us/img813/9831/p1010146w.jpg[/IMG][/URL]
-
Aron dzisiaj całkiem nieżle - apetyt dopisuje, na spacerku człapaliśmy powoli, choć dni spędza raczej spokojnie - duzo śpi, odpoczywa ;) aaa, własnie, przypomnialo mi się, że chcieliscie zdjęcia, więc będą zdjęcia :diabloti: [URL="http://img530.imageshack.us/i/p1010107r.jpg/"][IMG]http://img530.imageshack.us/img530/1881/p1010107r.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img89.imageshack.us/i/p1010109w.jpg/"][IMG]http://img89.imageshack.us/img89/5985/p1010109w.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img139.imageshack.us/i/p1010110c.jpg/"][IMG]http://img139.imageshack.us/img139/9594/p1010110c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img202.imageshack.us/i/p1010112d.jpg/"][IMG]http://img202.imageshack.us/img202/6624/p1010112d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img195.imageshack.us/i/p1010135t.jpg/"][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/6347/p1010135t.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='eria']Eria nie jest lekarzem i niewiele wie na temat woreczka żółciowego szczerze powiedziawszy ;)[/QUOTE] niby tak, ale Eria pewnie miała okazję częściej tenże woreczek widzieć niźli my - zwykli użytkownicy ;)
-
GUSTAW, sznaucer, DZIKUS ZŁAPANY - nie uciekaj już psie!!!!MA DOM
jambi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
no to ja trzymam kciuki za to spotkanie w niedzielę :kciuki: -
[quote name='weszka']Za to ta panna ma zawsze power na 100% :loveu: Dodam jeszcze, że to słodkie zdjęcie zostało wykonane moim Nikonem przez 4-letniego Kijołę :loveu: Umie się nim już ładnie posługiwać więc obawiam się o swój stołek nadwornego rodzinnego fotografa :evil_lol: [/QUOTE] [URL]http://img819.imageshack.us/img819/8226/dsc0620p.jpg[/URL] zdjęcie cudne! myślę, że możesz się czuć powaznie zagrożona ;) pogratulować Kijkowi :) [quote name='weszka']Ale Ty już niedługo będziesz miała swoją osobistą mordę do całowania![/QUOTE] co się kroi? zdradźcie coś
-
[quote name='eria']uffff czekałam na wieści o Aronie w napięciu, teraz już chciałam pisać PW ale postanowiłam najpierw zajrzeć :) !! Kamień z serca! :) Oby leki pomogły i było już dobrze.[/QUOTE] Eria, przepraszam, powinnam napisac w pierwszej kolejności do Ciebie - sama wiesz jak bardzo bałam się (przepraszam za słowo) powtórki z Kreona. Mam nadzieję, że leki choć troche mu ulżą :) [quote name='Fides79']Tak się zastanawiam, czy u psów operuje się woreczek żółciowy tak jak u ludzi?? le to pewnie pytanie do Erii.[/QUOTE] Eria pewnie odpowie bardziej fachowo, ja tylko krótko - operuje się, ale nie w tym wieku Fides [URL]http://www.vetpol.org.pl/www_old/ZW2008/2008_01_03.pdf[/URL] [quote name='Tekla64']a beda jakie zdjecia ??? moga byc stare , byle popatrzec na siersciuchy[/QUOTE] Tekla, mało Ci sierściuchów ? :lol: skoro moga być stare to będą ;)
-
Tekla - jakie piękne zdjęcia!!! ta fotka danieli - miód malyna!!! [quote name='eria']Jesteś mistrzu!!!!! najlepsza ta pierwsza fotka z obiema czarnymi pannami![/QUOTE] dokładnie! ta fota genialna :) [URL]http://images8.fotosik.pl/605/4eb04f484caa65c8.jpg[/URL] czy to ptak? czy samolot? nieee, to superdona! :evil_lol: [URL]http://images8.fotosik.pl/605/41e47e4b8e8620c9.jpg[/URL] alez pięęęękna, bruuudna morda :loveu: [URL]http://images8.fotosik.pl/606/e54d35cfd1de3d54.jpg[/URL] a to musiałam powtórzyć - Państwo na włościach :p [IMG][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/606/a43e0260dcdfe764.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
-
[URL]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/PB148910.jpg[/URL] [URL]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/PB148893.jpg[/URL] Figa jest taka dostojna, ma minę przytualka, spokojnego, poczciwego psa :)
-
podobno drugi pies jest najlepszym lekarstwem i nalezy je zazyć od razu
-
Mi osobiście ta "przypowieść" wydała się bardzo prawdziwa, piękna i mądra gdy ja czytałam po raz pierwszy :) [quote name='zerduszko']Ale za to wieści o Aronie super :) Gapa ze mnie :d[/QUOTE] spoooko :p taka Wasia na przykład, przegapiła urodziny Mii :roll: :eviltong:
-
Hen nie widzi... potrzeby się martwić, bo... ma dom! :)
jambi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='morepig'] aha, daleko masz do racławickiej, kazimierzowskiej od siebie?[/QUOTE] rzut beretem -
Kudłate sunie Ines, Kropka i Iga - wszystkie w nowych domkach
jambi replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='leni356']W niedzielę idę odwiedzić Igunię.[/QUOTE] super :) zrób duuuzo zdjęć! :) -
:hmmmm: dawno nie było tu zadnych opowieści, dziś więc będzie opowieść, lecz od razu zastrzegam - [B]nie mojego autorstwa[/B] - kiedys dawno, dawno temu, została [COLOR=black]ściągnięta z netu i przesłana mailem[/COLOR] a zatem, taka sobie opowieść, nie wymagająca komentarza, a zmuszająca jedynie do chwili zadumy. Poruszająca. Zastanawiająca. Piękna. [COLOR=navy][I]Człowiek, koń i pies wspinali się mozolnie po zboczu góry. Byli zlani potem i umierali z pragnienia, bo słońce grzało niemiłosiernie. Na zakręcie dostrzegli wspaniałą bramę, całą z marmuru, prowadzącą na wyłożony bryłami złota plac, gdzie biło źródło krystalicznie czystej wody. Wędrowiec zwrócił się do strażnika pilnującego wejścia:[/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]- Witaj![/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]- Witaj, wędrowcze![/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]- Powiedz mi, cóż to za piękne miejsce?[/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]- To niebo.[/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]- Jakie to szczęście, że trafiliśmy do nieba! Jesteśmy bardzo spragnieni.[/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]- Możesz wejść i napić się do woli - odrzekł strażnik, wskazując źródło.[/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]- Mój koń i pies także są spragnieni.[/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]- Bardzo mi przykro, ale tutaj zwierzęta nie mają prawa wstępu.[/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]Wędrowcowi bardzo chciało się pić, ale nie zamierzał opuszczać w biedzie swoich przyjaciół. Z żalem podziękował strażnikowi i ruszyli w dalszą drogę. Wspinali się jeszcze bardzo długo i całkowicie już wyczerpani dotarli do starych, zniszczonych wrót prowadzących ku polnej drodze wysadzanej drzewami. W cieniu nieopodal leżał człowiek z głową przykrytą kapeluszem.[/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]- Witaj! - odezwał się wędrowiec.[/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]Wyrwany ze snu mężczyzna skinął tylko głową.[/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]- Umieramy z pragnienia, ja, mój koń i mój pies.[/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]- Pośród tych skał znajdziecie źródło. Możecie tam pić do woli.[/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]Kiedy już wszyscy ugasili pragnienie, wędrowiec podziękował nieznajomemu.[/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]- Wracajcie tu, kiedy tylko przyjdzie wam na to ochota.[/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]- Powiedz mi, jak nazywa się to miejsce?[/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]- Niebo.[/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]- Niebo? Przecież strażnik marmurowej bramy powiedział, że niebo jest tam![/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]- Tam nie było nieba, tylko piekło.[/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]Wędrowiec poczuł się zbity z tropu.[/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]- Nic z tego nie rozumiem. Jak mogą piekło nazywać niebem? Pewnie niejeden człowiek dał się oszukać![/I][/COLOR] [COLOR=navy][I]- Tak naprawdę to oddają nam wielką przysługę, bo tam zostają wszyscy, którzy są zdolni porzucić w biedzie swoich najlepszych przyjaciół...[/I][/COLOR]
-
no faktycznie pomysł na spędzenie przedpołudnia doskonały ;) a jaki ogonek zapraszjąco rozmachany - cóż Tekla, nie możesz go zawieść :evil_lol:
-
[quote name='AnkaG']Uff ufff :)[/QUOTE] [quote name='malawaszka']uf uf uf uf :) ale to już wiesz :)[/QUOTE] no ufff uffff... no wiem wiem :lol: [quote name='Agmarek'][B]Jambi [/B]a ten brzuszek zmienił się po lekach? Zmniejszył objętość i nie jest już taki ckliwy? Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze :lol:[/QUOTE] Agmarek, leki zaczęliśmy podawać od dziś, dopiero dostał 1 tabletkę ;) na razie objęty i ckliwy, ale pożyjemy, poczekamy :)
-
tak Tekla, najgorsze z głowy, bo nie ma zmian nowotworowych, a tego się najbardziej bałam, gdyby były, to... sama wiesz co do "wyleczenia", no cudów nie oczekuję, myślę, że weci tez nie, bo to i wiek nie ten ten Hepatile ma mu pomóc, złagodzić, zadziałać osłonowo, no i będzie go brał już zawsze; ale lepsze to, niż ... inna diagnoza
-
[quote name='eria'][IMG]http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/PA228184.jpg[/IMG][/QUOTE] szczęsliwy pies :lol: cudne zdjęcia - ale to już wiesz ;) ech... cofnęłam się o te kilka stron i przeczytałam to... [quote name='eria'] Nie żyje Sonia, jedna z moich najbardziej ulubionych psich koleżanek Foxi. Jeszcze wczoraj goniła koty, a dziś poszła na spacer, powoli i niechętnie...A ze spaceru musiała już być przywieziona autem, przelewała się przez ręce:-(. No i państwo przyjechali z nią do nas do kliniki, od razu USG - olbrzymi nowotwór śledziony, który pękł i 'wylał się' do jamy brzusznej... Stan agonalny.Soniczek nie miał szans by przeżyć operację... Miała 9 lat- tyle co Foxi.[/QUOTE] :( Psy sa niesamowite.... mimo zaawansowanej, cieżkiej choroby nie dają nic po sobie poznać... jednego dnia biegają, skaczą, gonią koty, a następnego... :( I Sonia, i Kreon, i Nefra (olbrzymka)....
-
aaa widzisz! ja się własnie zastanawiałam po kim ona ma te ogromne oczy - a to po bokserze ;) masz rację, że piękne, a ze sznaucerowych tez wyczytasz wszystko ;)
-
Ha, dzięki dziewczyny za to, że myślicie o nas :lol: teraz już mogę powiedzieć, bo przez ostatnie kilka dni żyłam w naprawdę sporym stresie; nie bardzo chciałam cokolwiek tu pisać, bo co tu pisać? że się boję? że z nerwów obgryzam pazury i palę jednego papierosa za drugim? co by to pomogło, skoro i tak musiałam czekać... jedynie erii zawracałam głowę mailami i pytaniami, bo to co się działo, wydawało mi się tak podobne do jej wspaniałego Kreona... [B]eria dziękuję i przepraszam za przywołanie smutnych wspomnień :oops:[/B] jakiś czas temu okazało się, że do Aronowych dolegliwości w postaci osłabionych stawów, problemów z chodzeniem i łysienia, doszło coś jeszcze: twardy, bolesny brzuch, zdiagnozowany przez wetkę jako "możliwy problem z wątrobą lub śledzioną". Pobrana została krew - lecz jej wyniki - tak samo jak i u Kreona, nie wykazały nic złego. Praktycznie oprócz obniżonego mocznika, pozostałe wyniki są "w normie", tego samego dnia po pobraniu krwi zauważyłam, że Aron ma brzuch jak piłka - leżąc na boku wyglądał jak szczenna suka, a przy tym brzuch jest twardy i napięty. Gdy spróbowałam lekkiego nacisku pies poderwał głowę, pisnął i zaczął lizać swoje łapy... (to lizanie łap to chyba jego sposób na ból...) zdenerwowało mnie to, bo ten pies to typ twardziela - nigdy, przenigdy nie pokazywał po sobie że coś go boli, że coś mu dolega - gdy miał na boku jątrzącą się ranę lekarz opatrywał mu ją, rozcinał i zakładał sączek bez znieczulenia - Aron nawet nie pisnął; gdy miał zdartą skórę z łapy po tym jak wpadł pod rozpędzone sanki - zakładano mu metalowe "zszywki" na żywca - bez znieczulenia, nawet nie mrugnął - zawsze tak było, wszelkie zabiegi, rany, nie robiły na nim żadnego wrażenia, więc skąd nagle taka reakcja na lekki nacisk ręką? dla pewności spróbowałam jeszcze raz i jeszcze - to samo. Zalecono USG i powiedziano "to najprawdopodobniej watroba, a jeśli watroba to...." więc czekałam. Trzy dni nerwów. I w końcu wczoraj wieczorem nadszedł ten moment. Samo badanie również mnie przeraziło, przy nacisku tym "uesgowskim" wichajstrem na brzuch Aron zaczął się wyrywać, popiskiwać, warknął, a w końcu złapał mnie zębami za rękę. Nawet sobie nie wyobrażacie jak się bałam co powie lekarz! I w końcu powiedział - wątroba powiększona ale - bez patologii! w obrębie jamy brzusznej zmian nowotworowych nie stwierdzono!!!! jedyny problem to przewlekłe zapalenie woreczka żółciowego. Przez moment lekarz rozpatrywał ewentualność zespołu Cushinga - ale wykluczył ze względu na nie powiększone nadnercza. W efekcie dostaliśmy Hepatile Forte - dożywotnio - ma mu pomóc na tą wątrobe i woreczek, i Rimadyl na stawy (dodatkowo do Artroflexu). Więc dzis juz jestem spokojna :) :) :)