Jump to content
Dogomania

Burchardt

Members
  • Posts

    267
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Burchardt

  1. Tak naprawdę powinno się wymagać od wetów, żeby wpisywali do książeczek co podają psiakom. Tak na wszelki wypadek. W końcu nie każda przychodnia jest czynna całą dobę, a w przypadku konieczności skorzystania z pomocy innej, mamy cała historię choroby i leczenia psiaka.
  2. Witam, wszystko w porządku. Wymioty ustały, psiak czuje się dobrze. Na szczęścio obyło się bez żadnych dodatkowych badań. Cokolwiek to było uległo wydaleniu, rozpadowi lub unicestwieniu. Kamień z serca. Pozdrawiamy i dziękujemy za zainteresowanie. Kasia i Tupek
  3. No właśnie, każdy myśli, że jak mały piesek, to można głaskać i brać na ręce. A figa. Nasze yorki to duże psy choć w małym ciałku. Powinno się pamiętać, że małe też może ciapnąć. Mój Tupek ciapnął babeczkę w palucha w sklepie. Będzie miała nauczkę, że jak chce się pogłaskać psa, to czy jest to york czy pitbull, zapytać wypada. Pozdrawiamy. Kasia i Tupek
  4. Do takiego weta to ja też bym nie poszła. A jednak warto czasami poczekać. Pozdrawiamy. Kasia i Tupek
  5. My też poczekaliśmy i wygraliśmy na tym. Zęby same wypadły. Już byłam z Tupkiem umówiona na zabieg, ale lekarz poprosił, żeby poczekać jeszcze dwa tygodnie. Jeśli się nic nie zmieni to trudno. To jeden z tych uczciwych wetów, którzy nie koniecznie chcą zarabiać na niepotrzebnych zabiegach. Teraz czeka nas zabieg kastracji i czyszczenia uzębienia - też u tego samego weta. Pozdrawiamy. Kasia i Tupek
  6. Vici i Owczarnia, czy Wy toczycie jakąś wojnę:crazyeye: . Dziewczyny PAX. Mamy tu sobie pomagać a nie wzajemnie się zniechęcać. Uśmiechnijcie się:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: . Pozdrawiamy. Kasia i Tupek
  7. Wielkie dzięki, bedziemy Was na bieżąco informować o postępach w leczeniu. Myślę, że wszytko zmierza ku lepszemu. Pozdrawiamy. Kasia i Tupek
  8. Może to coś być na tyle małe, że nie można tego wymacać. Jednak jeśli coś utknęło to ten środek na poprawę pracy jelit powinien pomóc. Pozdrawiamy Kasia i Tupek
  9. U weta byłam wczoraj, Tupek dostał antybiotyk, środek przeciwzapalny i przeciwbólowy oraz coś na poprawę pracy jelit. Wet zbadał Tupka paplcyjnie i powiedział, że w jelitach nic nie ma. Skierował mnie na RTG jamy brzusznej, ale jak powiedziałam, że pies nie ma problemów z wypróżnianiem to zrezygnował ze zdjęcia. Prawdopodobnie coś zjadł i to coś utknęło. Jeśli chodzi o wcześniejsze objawy to nie było żadnych. Poza tym pies jest bardzo radosny. Na antybiotyk będziemy chodzić przez 5 dni, prawdopodobnie będę musiała Tupka też odrobaczyć. Pozdrawiam Kasia i Tupek
  10. Witam wszystkich, mam ogromną prośbę o pomoc w przypadku mojego psa. Ma wymioty kałowe. Może ktoś z Was miał podobny przypadek i może coś napisać. Mniej więcej wiem co to i dlaczego, ale interesuje mnie jak Wasze psiaki sobie z tym poradziły i przetrwały. Pozdrawiamy. Kasia i Tupek
  11. Burchardt

    wymioty

    Witajcie, chciałabym wrócić do tego jakże nie miłego tematu. Mój Tupek ostatnio się trochę pochorował. I właściwie nie byłoby w tym nic dziwnego, każdy może mieć chwilę słabości, gdyby nie zapach wymiocin. Gdybym nie widziała, że wymiotuje pomyślałabym, że ma rozwolnienie. No właśnie taki zapach miały te wymiociny. Od razu napiszę, że nie ma takiej możliwości, żeby pies zjadł k.... psią. Może macie jakieś propozycje co to może być. Do weta też się wybieram ale może ktoś z Was miał podobny przypadek. Pozdrawiamy. Kasia i Tupek
  12. Życzę powodzenia przy jednym i drugim. Ja mam jednego yorka, ale dwójkę dzieci. Pozdrawiamy.
  13. W razie czego możesz liczyć na moje 5 złotych. Pozdrawiamy. Kasia i Tupek
  14. A oto moje szczęście. Zobaczymy czy wyjdzie zdjęcie. Pozdrawiamy Kasia i Tupek
  15. Witaj Lady87, mnie osobiście bardzo podoba się imię REGE, jest bardzo oryginalne i niepowtarzalne. Na tym forum nie ma psiaka o takim imieniu. Dla mnie pasuje i ja bym nic nie zmieniała. To fajnie, że psiak się już rozruszał. Mój Tupek pierwszy wieczór spędził w łazience, pod szafką. Prawie siłą musiałam go wyciągać. Bardzo szybko się przyzwyczaił do nowego domu i nowych ludzi. Napisałaś też, że śpisz razem z nim.To fajnie, ale pamiętaj, że to mały psiaczek. Kiedyś możesz się nie obudzić i psiak może spróbować sam zeskoczyć z łóżka. A to już niebezpieczne. Wiem coś o tym. Niemniej jednak życzymy dużo szczęścia i radości. Pozdrawiamy Kasia i TupeK
  16. Cóż, nic dodać nic ująć, masz..........TERIERA. Pozdrawiamy. Kasia i Tupek
  17. Tak się zastanawiam, a może nie spisali z nami umowy bo wiedzieli, że coś jest nie tak. Właśnie przeczytałam umowę kupna-sprzedaży, w punkcie 4 mówi się o widocznych wadach w uzbięniu i innych niewidocznych w momencie wydania psa nowemu właścicielowi. Sama już nie wiem. Jak odbieraliśmy Tupka, to był on i jego brat. Dwa samce, które zostały bo podobno Pani ze Szwecji się wycofała ze względu na komplikacje z transportem za granicę. Nie wydaje się wam to podejrzane. Im dłużej o tym myślę tym bardziej wkurza mnie cała ta historia. Żeby było śmiesznej sama na tym forum zachwalałam tą hodowlę. Zgroza. Obawiam się, że brak takiej umowy zabiera mi wszelką możliwość do jakichkolwiek roszczeń. Jednak najważniejsze jest dla mnie zdrowie psiaka. Bez względu na wszystko jest nasz i nc tego nie zmieni. Jak w końcu uda mi się zamieścić zdjęcie to sami zobaczycie, że nawet jednojajeczny też może być uroczy. Pozdrawiamy Kasia i Tupek
  18. Absolutnie nie oczerniam tu Mada In. Może źle się wyraziłam, przepraszam. Jeżeli chodzi o reprodukcję, no cóż, chcieliśmy zostawić sobie po Tupku szczenię. Jednak w tej sytuacji sprawa jest nieaktualna. Jeśli chodzi o umowę kupna-sprzedaży, niestety takowej nie mamy. Hodowca z nami jej nie spisał. Dzięki Kate8828 za porady, rzeczywiście jeszcze dzisiaj napiszę do hodowli. Jestem bardzo ciekawa jaka będzie ich reakcja. Jak coś odpiszą, to dam znać. Pozdrawiamy. Kasia i Tupek.
  19. Zastanawiam się dlaczego napisałaś, że ta hodowla wydaje Ci się podejrzana. Z tej samej hodowli wywodzi się inny Tuptuś / też wnętr /, ale po innych rodzicach. Przeglądając rodowody obu tupków odkryłam, że maja wspólne ogniwo. Jest to pies tez z przydomkiem Bakarat. To żaden dowód, choć kto wie ...... W dziale genetyka przeczytałam, że bardzo często właściciele psiaków z wnętrem poddają je zabiegom w celu sprowadzenia jajka na właściwe miejsce. Chodzą z nimi na wystawy i otrzymuja wspaniałe oceny. Takie psy po jakimś czasie stają się reproduktorami, przekazując tym samym wadę następnym pokoleniom. Tylko właściciel wie, co zaś. To przykre, ale coś w tym jest. Jest mi bardzo przykro, że ludzie tak oszukują, a to wszystko dla pieniędzy. Pozdrawiamy. Kasia i Tupek
  20. Gdybym nie widziała różnicy między rodowodową hodowlą a pseudohodowlą to nie kupiłabym psa za 2000,00 PLN. Na początku chciałam kupić psa bez rodowodu, ale po dłuższym zastanowieniu wybrałam psa z rodowodem. Myślałam, że uchroni mnie to przed przykrymi niespodziankami, a gucio jest tak jak napisałam, Tupek ma wnętra i nic już tego nie zmieni. Pytasz, czy poinformowałam hodowcę. Pani Zwolińska, która jest właścicielem ojca Tupka, już wie. Była zaskoczona i zaniepokojona. Stwierdziła również, że to pierwszy taki znany Jej przypadek wnętra po Made In. Hodowca / właściciel suczki / jeszcze nie wie i to tylko dlatego, że najpierw chcę dokładnie poznać przyczynę wnętrowstwa Tupka. Może to wcale nie genetyka, tylko fizjologia. To się okaże już niedługo - zabieg w styczniu. Napisałam tez do związku kynologicznego. Poprosili o jak najbardziej szczegółowe opisanie całej historii. Pozdrawiam. Kasia i Tupek
  21. Znam to uczucie. Ja też słyszałam, ze pies celowo się na zagłodzi. Jednak brak apetytu skutkował spadkiem wagi. Tak, że Tupek schudł z 2,35 na 2,15. Powędrowałam do weta. Ponieważ Tupek nie dał się zbadać / ciapną wetkę w palec a ona była w 6 m-cu ciąży/ stwierdziła, że to może być infekcja górnych dróg oddechowych i zaordynowała antybiotyk i odrobaczanie. Pomogło, ale na krótko. Powiedziałam sobie - trudno albo zacznie jeść albo ......... Przygotowywałam każdego dnia świeże jedzenie i po pewnym czasie Tupek zaczął jeść. Może dlatego, że wiedział, że skończyło się babci sranie i nikt nie będzie mu dogadzał w nieskończoność. Może różnorodność posiłków, które podajecie psiakom nie jest najlepszym rozwiązaniem. Codziennie to samo - kto wie, może to jest to. Myślę, że cierpliwością można dużo osiągnąć. Trzymajcie się i pokażcie kto tu rządzi. Pozdrawiamy. Kasia i Tupek
  22. A dawałaś jej kiedyś surowe wołowe mięso. Ja w ten sposób rozwiązałam problem u siebie. Tupek jest fanem i miłośnikiem surowego mięsa. Więc dadaję troszeczkę do gotowanego kurczaka z warzywami i dokładnie mieszam, żeby nie mógł wybrać co lepszych kawałków. Codziennie zjada całą miskę a ja mam spokojna głowę. Oczywiście tak częste podawanie surowego mięsa wiąże się z częstszymi wizytami u weta / odrobaczanie/. Pozdrawiam. Kasia i Tupek
  23. Oczyszczanie gruczołu wykonuje weterynarz, ale to on sam powinien na to wpaść przy okazji wizyty. Myslę, że nie będę tu specjalnie odkrywcza, ale moim zdaniem trzeba iść do weta. Może ta jakaś alergia na przykład w skutek zmiany menu. Może ta jakiś pasożyt skóry. Moja wyżlica kiedyś miała podobny problem i maść od weta poradziła sobie z tym. Ponieważ to było bardzo dawno nie pamiętam nazwy specyfiku. Pozdrawiamy Kasia i Typek
  24. Na podstawie doświadczeń swoich i znajomych, droga Julito104. Kupno szczeniaka za 2000,00 PLN z doskonałym rodowodem to jeszcze nie dowód na posiadanie super psa. Mój ma wnętra i co z tego, że w rodowodzie widnieje Bakarat. Poza tym Tupek to nie jest mój pierwszy pies, pozostałe nie były rodowodowe i tętniły zdrowiem. Tak jak napisałam nie ma reguły. Pozdrawiamy. Kasia i Tupek
  25. Witam, myślę, że z wychodzeniem na dwór powinnaś poczekać do zakończenia całej serii szczepień. Jeśli chodzi o kuwetę, to czy psiak wynosi te kupki zawsze w to samo miejsce. Może wystarczy zmnienić położenie kuwety. Kto wie, może to nie kuweta tylko miejsce, w którym stoi mu przeszkadza. Mój Tupek został przyzwyczajony do załatwiania swoich potrzeb na specjalny podkład. To coś podobnego jak pampers dla dzieci, ma wymiary 60x90 i jedna strona jest jak folia. Polecam, dobrze się sprawdza a i odzwyczaić później psiaka jest łatwiej. Pozdrawiamy. Kasia i Tupek
×
×
  • Create New...