Jump to content
Dogomania

Zebra

Members
  • Posts

    1164
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zebra

  1. Oj Czapluni droga, te które były strzyżone u Ciebie moja ręka, chyba nie były takie złe????:mad: Nitencja- w Krosnie bede prawie napewno, ale nie wiem czy wezmę Queen, bo tam kolega Włodek chce pokazać swoją sunię i zapewne zechcę mu pomóc- fizycznie i duchowo, ale może malucha wezmę.... no zobaczymy, ale myslę dość poważnie o jesieni- zreszta moja mała juz swoje osiągnęła, ateraz powinna pomysleć o potomstwie- chyba, jeszcze musze ja zapytać:evil_lol:
  2. Taaaa, gdzie i kiedy- dobre pytanko- moja panna lata goła po domu, bo obiecałam jej golizne i odpoczynek od czesania po skończeniu Championa, a tak wogóle, (oczywiście przy dezaprobacie Czapli), ja strasznie lubie takie troche gołe kerry, a moze poprostu jestem leniwa:evil_lol: ? No i oczywiście czekamy na kolor......ahhh ten kolor, przyznam ze oststnio widziałam sunie w idealnym jak dla mnie kolorku i mam ogromna nadzieje , że moja Queen bedzie właśnie taka, wybarwiać sie zaczęła, więc czekamy, a naszym marzenie jest......grafit taki jaki ma Corsa TuthaDea:lol: . A może kiedyś sprawię sobie takiego jasnego malucha.........zobaczymy, co Saxanka na to:loveu:
  3. No tak, jeszcze uczciwie musze przyznać, że Czapli Saxana tez ma fioła na punkcie swojej właścicielki- strasznego, do tej pory bolą mnie ręce po ringówce:shake: . Ale i tak bym ja ukradła jakby chciała ze mna pójść- w co watpię:shake: .
  4. Aha, a co do ilości psów- myslę, że jeżeli jeden pies jest juz odchowany i w miarę (na nasze właściwei potrzeby) przystosowany do życia w naszej rodzinie, to mozna zacząć myśleć o drugim , inaczej nie wiem jak mozna poświęcić równocześnie czas dwóm lub więcej psom i wychować je, wyszkolic, nie mówiąc juz o codziennej dawce pieszczot:lol: . A u mnie była w sobote Milka od Żanety, a właściwie od Włodka z Krosna, powiem jedno- KAŻDEMU PSU, A SZCZEGÓLNIE ULUBIONYM PRZEZ NAS KERRY ŻYCZĘ TAKIEGO WŁAŚCICIELA. Więź pomiędzy ta sunia a Włodkiem, no super, własciwie trudno powiedziec czyja miłość jest większa:lol: . Oj jak miło cos takiego widzieć, oprócz tego mogę powiedzieć, że sunia - super psychika, moja Queen była nią oczarowana, bawiły się jak wariatki, może trzoszkę krótko, ale zawsze coś:cool3: .
  5. Marta- sama wiesz osiągnięcia to nie wszystko, ważne czy dobrze sie bawiłaś? Co do ilości psów w domu-hm...., ja jednak mam chyba podobne zdanie do Czapli, dwa sa dla mnie ilościa optymalna i oczywiście zróżnicowane wiekowo, malucha wzięłam do 11 letniej suki, powiem, ze różnica jednak chyba troche za duza, moja Ama już nie chce się bawić i generalnie większość czasu spędza na spaniu, ale dla niej akurat maluch w domu to był strzał w dziesiątke- ona poprostu odżyła, mimo że sie nie bawi z mała, ale chętnie chodzi na spacerki, upomina sie o swoja porcję pieszczot i żarcia oczywiście, no jednym słowem -odżyła.:lol: Maluch natomiast- bardzo szybko nauczył się wielu pozytecznych umiejętności, ale niestety tym "mniej użytecznych" też:evil_lol: . ogólnie uważam że to pozytyw, ale następnego psa wezmę znacznie wcześniej........:cool3:
  6. a zdjątka śliczne, te afgany , ahhhhhhh:lol:
  7. bongobongo--BARDZO dzięki
  8. oj, piękna ona piękna:multi: i niestety nie moja i nie dała sie ukraść:angryy: myślę, że przyszłość na wystawach bedzie dla niej w różowym (bądź błękitnym-jak kto woli) kolorze:lol: . TuathaDea- nic tam już nie znajdziesz, może jeszcze cos w ruchu było? niestety zdjątka ciemne bo to jednak hala, amoze cos da sie rozjaśnić?:cool3:
  9. WSZYSTKIM ZWYCIĘZCOM-gratulacje, takie spóźnione, ale zawsze, mogłabym poprosić o staweczkę kerry, może jakas dobra duszyczka jeszcze nap[isze:lol:
  10. i jak nic, a nic nie ma z cudna Saxanką?:shake:
  11. Aha, fajne zdjątka Niunia i Lany są na forum Wystawa Klubowa.:lol:
  12. Jak miło, na dwóch zdjątkach są kerraki Czapli- Lana i Niuniek, pierwsza NSwR, a Niuniek- NPwR i BOB, a co pochwale sie za Czaple, ona teraz nie ma głowy to chwalenia. Marta a pięknej Saxanki nie masz tam gdzieś??? taka czarna jak smoła , ale cuddddna, oj szkoda że nie moja, ale cos tam dali mi przy niej zrobić- znaczy główkę dali zrobić, żeby wyszła śliczna:evil_lol: No to do kompletu powiem, ze Saxanka Mł.Zw. Klubu - sunia ma 10 m-cy i stanęła w konkurencji z suczką o 7 m-cy starszą......... Gdybyś cos znalazła to wstaw, proszę, zawsze miło....:lol:
  13. na zdjatka musicie jeszcze troszke poczekać, ale będą napewno, Maja- co do ringu kerraków, tak przeważnie jest miło, ale właściwie dlatego że my poprostu lubimy pokazywać swoje potwory:lol: , ale byłoby jeszcze milej gdyby takie proste gesty stosowano jako dobry zwyczaj, ale to chyba faktycznie zależy od ludzi:evil_lol:
  14. Aha, ogólnie było swietnie, ale przyznam, że bardzo teskniłam za moimi dziewczynami, chociaż codzienna porcja czesto nadprogramowa:evil_lol: pieszczot ze strony Saxanki i reszty Czaplowego stada troche mi to tesknienie łagodziła;)
  15. Cześć wszystkim, własnie dotarlismy do domku.......po długiej podróży. Widzę, że Czapla już napisała co i jak i pewnie meczy teraz TuthaDea żeby wstawił zdjatka- a ma co , wierzcie mi na słowo, wszystko co było w jej i naszym aparacie ma u sibie w kompie i teraz tylko musi zrobić jakaś selekcję, bo wszystkie sie nie zmieszczą:evil_lol: i napewno coś wysle do TuathaDea, a on wstawi na stronkę.:cool3: Co do wystawy: było super, mozna nawet powiedzieć, że odpoczęłam od problemów dnia codziennego:lol: Co do imprezy, : hmm......z róznych powodów została troszke odłozona:cool3: , ale " co się odwlecze, to ......." Co do konkurencji: tak sobie myslę, że proste podanie ręki na ringu w geście gratulacji, czy jedno miłe słowo, jeszcze nikomu nic nie ujęło, a wtedy przyjemnie patrzeć na zdrową konkurencję, ale widac nie zawsze tak jest:shake: . No dobra ide na obiadek, mąż własnie kończy kotleciki:lol:
  16. Tak Gokaiba- ja też moge taki fakt potwierdzić, moja Ama mieszkała przez 9 miesięcy z czarnym pieknym kocurem i spała z nim na jednej poduszce, no i ma awersje -nieskrywaną:mad: - do ON-ów, ptaszki tez nigdy jej w domu nie przeszkadzały, natomiast co do malucha to wcale taka pewna nie jestem, że nie pogoniłaby kota, moze tylko tak dla zabawy:evil_lol: , a może nie? No i oczywiście ptaszki -MUSZA UWAŻAĆ- maluch stoi pod klatka kanarka Kubusia od kilku dni i zastanawia się jak po tych fajnych półeczkach tam wejść:angryy: i pobawić się z tym ćwierkającym stworzonkiem. Aha i mamy dzieci w domu- znaczy piszczącą żabke i gąskę, taaaak, może zastanowić się nad kryciem sama nie wiem, mleka maluch nie ma, bo ganiam ja po łąkach jak dzik, i je niewiele, ale dzieci odchowuje:loveu:
  17. No fakt, ten Jarosław tak troszkę koliduje:angryy: żałuj, myślę, że będzie kilka debiutów na klubówce, ale obowiązki-to obowiązki jak widać nie wszyscy jeżdżą na klubówkę skoro masz 53 szt do oceny, rozumiem że możemy liczyc na jakąś malutka relację, jeżeli pokaże się jakieś kerry:lol: ?
  18. Witaj Nitencja, więc jak rozumiem przypadki że "ludzki" lekarz dobrze zdiagnozuje chorobe naszego pupila zdarzaja się tez częściej, właściwie to dobrze, bo u mnie sa ogromne kłopoty ze specjalistami od różnych chorób, więc może warto szukac wtedy pomocy u kogos znajomego:lol: znaczy znajomego lekarza. a tak poza tym- czy wybierasz się na klubówkę?
  19. Jeszcze mam pytanko- Maja ja jestem laik w tej dziedzinie, ale czy ludzki okulista ma wiedze na temat oka psa, czy ono jest takie samo jak oko ludzkie i czy przypadłości sa tego samego typu? Znam przpadek, że wet nie wyznał się na chorobie psa i ten ostatni juz właściwie przestał chodzić, mimo oczywiście prześwietleń i różnych leków, natomiast rodzinny lekarz -neurolog o ile pamiętam, okreslił sprawe bezbłednie i sunia wróciła do zdrowia po jego leczeniu, ale byc może to szczęśliwy zbieg okoliczności. No właśnie Czapla, jesteśmy snoby- tzrymamy te swoje kerry tylko dlatego że sa nasze i chcemy z nimi spędzac życie, a te wystawy i krycia, no cóż.........a właśnie co z klubówką , Maja już mówiła że nie przyjedzie, szkoda, a reszta- co jest z tymi miłośnikami rasy?????? Przecież miło jest sie spotkac nie koniecznie traktując to jako rozgrywkę, a raczej właśnie jak miłe spotkanie :lol:
  20. Zapalenie spojówek faktycznie zdarza sie barrrdzo często i jest chyba dość wiadoma dolegliwością, zważywszy na częste strzyżenie naszych psów i podrażnienia spojówek z tym zwiazane. Ja pamietam jak kupiłam moją Amę i oczywiście nie miałam bladego pojecia o strzyżeniu psów,zawiozłam ja więc do "fachowca"- pani która u nas w mieście strzygła pieski zarobkowo- fakt że były to głównie pudle i sznaucery, ale pani po oglądnięciu zdjęć i opisów wszelkiego typu jakie jej dostarczyłam odnośnie strzyżenia kerry, stwierdziła, że nie ma problemu- ostrzyże kerry. Moja Ama miała wtedy 6 miesięcy i było to jej drugie strzyżenie w życiu, kwiecięń piękne słońce i wogóle . Więc kiedy odbierałam kompletnie zestresowana sunię- która ma bardzo typowy charakter kerry i nie jest mieczakiem, - zobaczyłam co ta fachowa pani z nią zrobiła- korpus powiedzmy że przypominał strzyżenie u kerraka, natomiast głowa top była tragedia- oczy wygolone na łyso..............., rzęs wcale,broda zaczynała się za nimi. Chyba wyobrażacie sobie co Ama przeszła przez następne kilka miesięcy dokad ta broda nie odrosła i rzęsy nie zakryły oczu. od tamtej pory bardzo czesto ma problemy z oczami, staram sie zaraz reagować na wszelkie zmiany i jakoś to leci, aLE WYSTARCZY JAK WIDZICIE BRAK FACHOWEGO PODEJŚCIA DO SPRAWY i jest poważny problem:angryy:
  21. Gokaiba- mamy na forum naszego speca od wstawiania zdjatek, wyślij zdjecia do TuathaDea, napewno pokaże ogółowi- liczymy na to. Czapla sie juz pochwaliła- August nadal piekny, ale jako kobiete pocieszyło mnie troszeczke, że jego pani to troszke lat przybyło- chociaz trzeba przyznac, że nadal prezentuje go z wielką klasa:cool3:
  22. No tak, mojego pięknego i długiego posta wywaliło w powietrze, trudno, więc skrótowo: Gokaiba- wstaw proszę jakąś fotkę swojej suni-przyszłej mamusi- może ktos z bywalców zamarzy o maluchu po takich pięknościach, zreszta fotek kerry na tym forum -nigdy dość. a poza tym, może zdasz jakąś krótką chociażby relację z kerraczków na Eurazji??? Wszyscy napewno jesteśmy ciekawi nowości i wyników tamtejszych kerry.A jeżeli mógłbyś wstawić kilka fotek- o to byłoby bardzo miło z Twojej strony. Osobiście marzę, żeby zobaczyć Augusta jak wyglada w wiku 12lat- widziałam go na żywo parę ładnych lat temu na Międzynarodowej Wystawie psów w Warszawie- jeszcze jak odbywały sie w lipcu na Służewcu, ahhhhhhh, co to był za widok, przyznam że wtedy całkiem czarny pies - miał chyba 4 lata- ale był rewelacją, o ile pamietam wygrał całą 3 grupę i nawet nie wiem czy nie BIS-a, rewelacja był sam pies jak też osoba wystwiajaca go, cos swietnego- to był pokaz naprawdę wielkiej klasy. Ależ ten pies musi teraz wyglądać.........sam piszesz że jest w świetnej formie, może jakieś zdjatko wstawisz jednak?:lol:
  23. No tak Marta masz rację, po co zakaz skoro i tak hodowcy robia jak uważaja za słuszne. Moje dziewczyny prezentują obydwa rodzaje ogonków, ale osobiście wole ten piekny i długi zamiast 4 cm kikucika. Wiem, że w połączenia temperamentu kerry i długiego ogonka można spodziewać sie kontuzji, ale sama widziałam stateczne wilczarze i dogi które potłukły, lub wręcz złamały sobie ogon i zadnemu z ich włascicieli nie przyszło do głowy aby obcinac któremus z nich ogon, ale znam osobiście kilku hodowców :cool3: którzy podzielaja pogląd Gokaiby. Ja ponad 30lat temu miałam suczke rasy pekinczyk, której to rasie równiez nie obcina sie ogonków i pamietam jak moja sunia namietnie ganiała swój własny ogon i obgryzała go- efektem była amputacja cześci ogona- co zmieniło tyle w całej sytuacji, że suczce trudniej było dostac do ogonka, ale nie przestała sie za nim krecić. Nie sądze, że problemem była długość ogona, ale raczej jakies inne schorzenie, ale to tez całkiem inna rasa, o całkiem innym temperamencie.
  24. :multi: :multi: :multi: świetne wieści- ale się cieszę, wygląda na to że KERRY, bo myslę, że juz tak należy go nazywać trafił do odpowiednich ludzi. Konisia jeszcze raz wielkie dzięki za Twoje serducho dla psiaków:Rose:
  25. Wiesz Zaneta, troszke sie spóźniłaś, bo kilka lat temu mieszkalismy z całym stadem ponad setka szynszyli w domu, one miały swój pokój, ale juz ich nie mamy, moja Ama nigdy na nie nie reagowała, ale ona mieszkała nawet z pieknym czarnym kocurem na jednej poduszce i nic mu nie robił, więc szynszyl to dla niej był taki mniejszy kot.Ojh maluch to by chyba sie nieźle zabawił z takimi futrzakami, narazie próbuje nas przekonac swoimi pięknymi oczami, żeby klatak z Kubusiem zeszła troszke niżej, ale nie dajemy się, a co do kolegi dla Twojego szynszylka, to napewno w jakims sklepie zoologicznym mozna podarowac jakiemus biedakowi piena przyszłość w Twoim domku.
×
×
  • Create New...