-
Posts
211 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Quelthalas
-
No,ale to stanowisko zostało zatwierdzone przez Krajową Izbę, a więc obowiązuje wetów.I wystarczy.
-
Fabryki pieniędzy to nie mam...jeszcze...ale chciałabym :D Wiesz, cena biomilla nie jest mała, ale odchodzą witaminy, dawka jest mniejsza niż niektorych karm...No i psy zdrowe..Choć przyznaję,że raz na jakiś czas zmieniam na tańszą, bo przy dogach to duuużo wychodzi.No i oczywiście-mam te większe zniżki,bo hodowlane. A z tym przydomkiem to tak: żeby nalezeć do klubu hodowców musisz mieć hodowlę, czyli własny przydomek hodowlany
-
[quote name='diabelkowa']Quelthalas swietna oprawa stronki i swietne psy:loveu: [/quote]Dzięki ogromne, psiaki też mi się podobają:loveu: :evil_lol: , a strony aż się boję aktualizować,żeby znów nie zachciało mi się zmiany oprawy graficznej:roll: -uczę si wciąż robienia i grafy i stron,więc za każdą aktualizacją chciałabym coś ulepszyć. [quote name='diabelkowa']moj ogolnie malo je na poczatku karmilam go RC i komediowal ale jadl malo ale jadl teraz mamy Acane Lamb& Rice i ladnie wcina :) plus do tego obiadki :)[/quote]U mnie, niestety, acana żadna nie przechodziła :(
-
[quote name='Angelwings'][B]Quelthalas -czy można zostać hodowcą (w/g biomill'a oczywiście:diabloti: ) z jednym suczydłem :cool3::cool3::cool3: :evil_lol:? Bo te 3-7 % to mnie nie ratuje :mad:[/B] [/quote] Jezeli tylko masz potwierdzenie nadania przydomka hodowlanego i jego numer to oczywiście :)
-
[quote name='aniac50']Od wczoraj moja sunia wcina te paskudnie rozgotowane korpusy ,aż miło patrzyć !!!!Wczoraj zjadła 2-stołowe łyżki i dziś też 2-ie !!!!Moja radość nie ma granic !!!!!Czy dodawać jej do tego jakieś witaminy ?Raz dziennie -na noc -dostaje 1 kapsułkę gammolenu ![/quote]HURRRAAAA!!! :multi: :multi: :multi: :multi: Bardzo się cieszę, mam nadzieję,że jej się przynajmniej przez jakiś czas nie znudzi (nie zapeszając)Z witamin polecam Cafortan -bo to taka witaminowa karma uzupełniająca.Bardzo fajna sprawa. A za jakiś czas spróbuj jej dodać do korpusów marchewkę (albo Olewo albo taką obraną,startą na tarce i lekko sparzoną,żeby zrobiła się bardziej miękka , potem powolutku można wprowadzać np.buraczki Olewo,ale malutko bardzo, ponieważ mają i intensywny zapach )
-
w Germapolu dostaniesz :). Tu na forum, jest koleżanka z Germapolu: Iza i CTR (chyba tak) -popatrz w wątku Bozity :)
-
Hi,hihi -przepis :D.Ot - kupujesz korpusy,płuczesz, gotujesz minimum 1,5 godziny, potem razem z kośćmi je rozdrabniasz (ja się paprzę rączkami :D ) i tyle :).Dla psów wrażliwców po ugotowaniu należy jeszcze korpusy przepłukać,żeby było jak najmniej tłuszczu.Cały pic polega na tym,że muszą być bardzo mocno rozgotowane (odpowiednio większą ilość gotujesz dłużej)- tak,aż się będą rozpadały.I nie wybierać kości -mieszać,miażdzyć razem z koścmi.Tyle,że masz suczkę malutką to lepiej większe kostki wybrać. Zapomniałam dodać w poprzednim poście,że przerabialiśmy również citropepsin i jego psi odpowiednik oraz peritol -i nic nie skutkowalo..Ale znam psy, którym citropepsin i peritol pomaga.Tylko,że z peritolem trzeba bardzo ostrożnie, pod opieką lekarza
-
Britem karmią moi znajomi i bardzo sobie chwalą.Karmą tą jest karmiona również 6-miesięczna dożyca z mojej hodowli -i jest super : brak sensacji żołądkowych,ładna sierść, Mała się nie krzywi, co u dogów przy podawaniu nieodpowiedniej karmy jest dość częste.Nie ma biegunek, kupy ogólnie ładne :D Sama tą karmą nie karmiłam,ale słyszałam dużo pozytwnych opinii:) Ale zobacz jeszcze [URL="http://onlineshop.germapol.pl/sklep,2282,,,03,,pl-pln,327742,0.html"]tę karmę[/URL] ,[URL="http://onlineshop.germapol.pl/sklep,2282,,,03,,pl-pln,327757,0.html"]tę[/URL] oraz [URL="http://onlineshop.germapol.pl/sklep,2282,,,03,,pl-pln,327761,0.html"]tę[/URL] ,poczytaj, zobacz skład, a zwłaszcza informacje na dole: [COLOR=black]"..Koncern Doggy produkuje karmy pod ścisłą kontrolą jakości potwierdzoną certyfikatami ISO 9001 oraz ISO 14001. Karma nie zawiera składników modyfikowanych genetycznie. Głównym składnikiem jest świeże mięso ze szwedzkich kurcząt o jakości odpowiadającej normom żywieniowym dla człowieka. Do produkcji używa się wyłącznie produktów najwyższej jakości : - mięso podlega ścisłej szwedzkiej kontroli i odpowiada normom żywieniowym dla człowieka - woda używana do produkcji nosi status wody pitnej - do produkcji nie używa sie składników zawierających hormonów wzrostu - nie zawierają żadnych sztucznych wzmacniaczy smaku, środków barwiących ani konserwantów Produkcja żywności dla zwierząt a ochrona zwierząt. Od 1986 r w Szwecji zabroniono dodatku antybiotyków do pasz dla zwierząt Bardzo surowe przepisy dotyczące ochrony przed możliwością zarażenia Salmonellozą Od 1985 r w Szwecji zabroniono stosowania mączki z padłych zwierząt Producent nie prowadzi żadnych doświadczeń na zwierzętach"[/COLOR] Z tej firmy karmiłam z linii Robur,ale Robur jest droższy.
-
No to te z Nutry będą dobre.O ile się nie mylę,Nutra Gold ma chyba jakąś karmę dla wrażliwców mniejszych ras :)
-
[quote]Kretyn jak go nazwalas bardzo czesto bezinteresownie pomaga wszelkiemu stworzeniu,czesto za FREE(dla ciebie penwie nie do pomyslenia!!).[/quote][B]Maxxel[/B].Czy robisz to po to, by się chwalić?Czy po to się pomaga (Ty lub Twój znajomy) by to wypominać?Czy to,że Ty pomagasz (lub ktoś pomaga) zwierzętom zezwala Ci na takie zachowania?Czy usprawiedliwia brak argumentów za kopiowaniem czegokolwiek i chęć kopiowania swojego psa (badź też przyzwolenie na kopiowanie)?Czy przez to mamy godzić się z radością na to, jak się wobec przeciwników kopiowania zachowujesz?Zauważyłam,ze w tym temacie niewiele masz do powiedzenia, większość Twoich postów to mało spójne pyskówki wlaśnie. Pyskówki i prowokacje.Bo jak inaczej "zabrudzić "temat? Ech, zastanów się.Naucz się kulturalnej dyskusji... [B]Nikador[/B] -myślę,że takie akcje najlepiej "olać". Jak mówi przysłowie "pies szczeka, wiatr niesie" (podkreślam,że to przysłowie a nie jakieś personalne odniesienie). Pozdrawiam i milszego nastroju życzę,Maxxel ;)
-
NUTRAM Puppy Large Breed ? Bo rozumiem,ze chodzi o mniej więcej taki przedział cenowy?? Mattik, w Nutram jest więcej kwasów Omega niż w Acanie i w Nutrze Nuggets -może więc będzie lepiej wpływała na kondycję czy też zapach sierści. Ruselek, świetny jest biomill sensible -z podziałem na szczeniaki i dorosłe/ wszystkie rasy. Ja mam przetestowaną również Nutrę Holistic Lamb & Rice, czyli Nutrę Gold Lamb & Rice (tę z pomidorami na paczce) - i sprawdziła się świetnie zarówno u dorosłego psa ,jak i u szczeniaka, które dostały uczulenia i strasznych biegunek po eukanubie amerykańskiej, którą kupiłam na przetestowanie :/ Jeden z psów, z wrażliwym czasem żołądkiem dostawał Nutrę Gold (też tę wersję holistyczną z pomidorami na paczce :D ) Salmon & Potato -i też było świetnie. Generalnie karmię biomillem large breed lub wysokokalorycznym, a młodą juniorem large, ale czasem moim się nudzi i wtedy zmieniam na inną karmę,ale delikatną.I przyznaję,ze Nutra Gold (holistyczna) mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła.Za to jak wcinały i jak szybko uczulenie schodziło (i za kupy :D) mogę wybaczyć nawet to,ze ma za małe dla dogów granulki :D
-
[quote name='KARO_SP'] a jak tak będzie zawsze?[/quote]Pozowlisz,że opowiem Ci pewną historię... Prawie cztery lata temu kupiłam małego doga. Karmiłam go według zaleceń hodowcy -royal canin giant (bytowy) na zmianę z dobrą wołowiną z ryzem i warzywami.Oczywiście- horrendalne dawki wapnia do tego.No,ale cóż -nie znałam się wtedy prawie w ogóle. Psiak jadł, bez większego apetytu,ale jadł. Odkąd go przywieźliśmy miał lekkie biegunki,nasz wet polecał zrobić badania trypsyny (na trzustkę)ale wet polecony przez hodowców stwierdził,ze to zmiana wody,że przejdzie... Po kilkunastu tygodniach psiak zaczął grymasić.Zaczęło się dosmaczanie, bo według wielu znawców rasy był za chudy.Dosmaczaliśmy wszystkim, co się dało-mięskiem gotowanym, startym na miazgę surowym, masełkiem, tranem, oliwą z pestek winogron,z oliwek,naprawdę wszystkim, co mogłoby mu smakować. I tak do mniej więcej 9 miesiąca jego życia.Biegunki raz przechodziły, raz były,młody jadł po 3-4 garstki dziennie.Zwiedziliśmy mnóstwo gabinetów lekarskich, miał przeróżne badania, nawet biorezonasem.I nic-żadnych alergii,lamblii,jedynie grzybek w jelitach (wyleczony homeopatycznie).Jeździliśmy do hodowcy na konsultacje-kazał dawać suche,dawaliśmy suche,kazał wołowinę-dawaliśmy wołowiną.Była opcja indyka-dawaliśmy indyka. Aż doszło do momentu, kiedy schudł w ciągu 2 tygodni prawie 15 kg... Wet(ten od hodowców) stwierdził,że pies jest himeryczny...A ja...a ja słuchajac hodowcy wzięłam młodego na wystawę i zarobiłam dostaeczną za kondycję psa.Głupia byłam,bo według mnie był za chudy,było coś nie tak, a posłuchałam,że w młodzieży ma prawo taki być. Po owej dostatecznej (pomijam,jak zostałam zjechana...) załamałam się, zbiegło się to w czasie z przeprowadzką...Pies miał 90 w kłębie, rok czasu i ważył 53 kg.Przez przypadek (ze znalezionym na ulicy kotem) trafiłam do weta, pies był ze mną,jako,że kota znaleźliśmy na spacerze.. Wet zrobiła z kotem porządek (kroplówka, leki itp)i popatrzyła na psa.Zaczęłyśmy rozmawiać.Zaproponowała badania trypsyny. Po badaniu wyszło,że pies ma najprawdopodobniej niedoczynność trzustki, w ogóle rozwalony układ trawienny przez te ciągłe jedzeniowe kombinacje polecane nam przez wielu bardziej doświadczonych. Przeszliśmy na RC intestinal+enzymy.Potrafił nic nie jeść przez 10 dni!!!! Wet rozkładała ręce...Inni weci (min.SGGW,Elwet) też nie wiedzieli, co się dzieje -badania wszystkie, oprócz nieszczęsnej trypsyny było ok.Pies nie jadł. Proponowano mi nawet zaprawianą czymś soję, lekarze z SGGW proponowali...metanabol...Oczywiście-nie zgodziłam się, bo takie rzeczy według mnie to masakra. Aż trafiliśmy do dr.Małgorzaty Szmurło.Obejrzała psa, wyśmiała niedoczynność trzustki, kazała gotować korpusy z kurczaka, razem z koścmi przez ok.2 godziny, potem odlewać z nich tłuszcz, płukać,żeby tłuszczu było jak najmniej i skarmiać z ręki zaczynając od niewielkich ilości, a z czasem dochodzac do 2 kg dziennie. Jadł tylko z ręki, i to musiałam pilnować,żeby nie wypluwał.Przeciętny czas karmienia wynosił ok. godziny. Po dwóch miesiacach badania -trzustka zdrowa!!! To było zapalenie spowodowane niewłaściwym karmieniem. Ale pies dalej nie jadł.Próbwałam zabierania miski, jak jest to tu opisane.Rekordem psa było niejedzenie przez 11 dni!!! -pomimo,że był już zupełnie zdrowy. Biegał,skakał,bawił się,był wesoły...i przy wzroście 92 w kłębie ważył...49 kg.Skóra i kości.... Koszmarnie wyglądajacy, przekreślony wystawowo i hodowlanie i wyśmiany przez wielu.... Aż dowiedziałam się od czeskich hodowców,że mam go karmić przez jakiś czas na siłę -dwa razy dziennie.I to nie mięskiem,a suchym namoczonym Happy Dogiem.Po to, by, jak mówili, "rozepchać" mu żołądek, a wtedy jest szansa,że będzie czuł głód. Takie karmienie na siłę miało trwać do czterech miesięcy.I karmiłam.Płakałam i pchałam w niego tę breję. Po trzech miesiącach gotowałam kurczaka dla drugiego psa.Niejadek nagle podszedł do miski...i zaczął tak jeść,że wszyscy byliśmy w szoku!!! Od maja do września przytył 20 kg -na kurczaku według przepisu p.Szmurło.Bez witamin, warzyw... Dostawał tylko 20 ml czerwonego wytrawnego wina dwa razy w tygodniu...(też według zaleceń weta). We wrześniu na wystawie w Rybniku był II doskonały.Nikt nie wierzył... Jadł prawie normalnie... Skończył championat Polski... I znów się zaczęło -niejedzenie po kilka dni, a jak coś łaskawie skrobnąl to tylko dlatego,że obok niego stał drugi pies i tylko czekał,żeby wyjeść niejadkowi z miski... Znów się przeprowadziliśmy... Ten znów nie jadł.I przestałam się w pewnym momencie przejmować... Olałam, ręce mi opadły.Przestałam o tym myśleć.Mechanicznie sypałam w porach karmienia karmę do miski i miałam w nosie,czy zje czy zje mu inny pies... Aż któregoś dnia nasypałam karmy i nie wyszłam,jak to zawsze robię,jak jedzą.Oczom nie wierzyłam -mój niejadek wtrząchnął samą suchą karmę -pełną michę.Powtórzyłam to na drugi dzień, i przez kilka kolejnych ,podglądając przez okno -i to samo.Zjadał bez grymaszenia, bez zastanawiania się, odwracania głowy od miski... Od tamtej pory kompletnie olewam,czy jedzą czy nie.I jedzą.Bez dosmaczania, bez zabierania misek, kombinacji.Po prostu jedzą.Czasem im się nie chce, czasem starają się grymasić (bo dogi nieraz tak mają ),ale jedzą.Co prawda tylko z jednym -z Niejadkiem, były aż takie problemy,ale zauważyłam,że odkąd się nie przejmuję to całe stadko je lepiej.I lepiej wygląda. Teraz mieszka z nami jego córka -jego i mojej suki wychowanej tylko na suchym,bez witamin, dosmaczań itp.. Córka też ma jazdy -podchodzi 10 razy do michy i wraca, i wzdycha.Ma pół roku, powinnam się przejmować, bo przecież ten wiek..Ale się nie przejmuję, mich nie zabieram, karma po kilku godzinach traci zapach...Młoda głodnieje i zjada...Bo wie,że nie nic innego nie dostanie.I potem przez dłuuugi czas wcina szybko po podaniu, bo widać wykalkulowała,że jak ładniej pachnie to i smaczniejsze, a jak poleży to mniej smaczne...No i waży 50 kg w wieku 6 miesięcy przy wzroście ok.76 w kłębie:evil_lol: Czasem patrzę na mojego Niejadka, ważącego teraz 90 kg i myślę, czy on przypadkiem nie wiedział,ze mi zależy i czy dlatego nie grymasił...Czy nie starał się wykorzystać mojego zamartwiania się po to, by dostwać coraz to inne żartełko, próbować nowości, szukać moze swojego ulubionego smaku...Czy nie było to na zasadzie -kto kogo przetrzyma.Czy zmięknę i pobiegnę do sklepu po kolejny specyfik czy też inne mięsko/karmę? Mądre te nasze psiaki są.I czasem naprawdę warto mniej się przejmować, bo moze one rzeczywiście to wykorzystują na swój psi sposób... I tylko czasem robię im żarełkowe święto, zmianę jedzonka na krótko.Oczywiście na korpusy wg.dr.Szmurło:lol: P.S.Przepraszam, że przynudziłam:oops:
-
[quote name='MEGNUM']Kasiu my już kiedyś dyskutowaliśmy na ten temat. Znasz moje argumenty i ja znam Twoje. Juz mi się nie chce w kółko wałkować tego tematu. Miłej dyskusji Wam życzę i pozdrowienia.[/quote] Dzięki, Madzia. I również serdecznie pozdrawiam [IMG]http://www.bacek.vel.pl/images/smiles/hug.gif[/IMG]
-
[quote name='MEGNUM'] Jak już wspomniałam to są rasy stworzone przez człowieka. Miłośnicy niech decyduja;) [/quote] A dog nie jest rasą stworzoną przez człowieka?To moze zamiast ciąć należy spróbować wyhodować stojące.A idąc, Madzia, Twoim tokiem myślenia dogom powinno się: -wstawiać sztuczny żołądek w szczenięctwie, ponieważ są narażone na skręt -wstawiać sztuczne panewki, ponieważ kupa dogów ma dysplazję, a tego w naszych hodowlach raczej się nie eliminuje, i rzadko bada -wstawiać sztuczne serce -bo gro dogów na serce odchodzi -usuwać dość wcześnie powieki i gruczoły w oku -bo bardzo często z tym są kłopoty A moze jeszcze jakaś wymiana szkieletu, bo rak kości również się zdarza?Może przeszczepy skóry u często alergicznych arlekinów? :diabloti: :diabloti: :diabloti: P.S.Znam około 300 kłapaciatych dogów dość dobrze - i tylko jeden z nich miał dość częste zapalenia ucha, a to dla tego,ze się za dużo zimą wietrzył na dworze :D Więc,jak to juz wiele razy w tym i innych wątkach było pisane -może należy rozpatrzyć sprawę zapalenia ucha przy uchu obciętym/skopiowanym narażonym dużo bardziej na złe warunki amosferyczne niz naturalne/kłapaciate?
-
[quote name='MEGNUM']No własnie chyba nie znają hahaha.[/quote] No to pokaż mi w obowiązującym wzorcu zdanie na temat ciętego ucha -chociaż jedno:diabloti: Oj,Madzia, wiem,ze jesteś fanką ciętego ucha, ale tu nie masz racji.Nie będę po raz kolejny przytaczać mojego posta, z którym zgadza się wielu uczestników tego wątku, ale ucho cięte powinno kwalifikować psa/sukę do NDO (nie do oceny). Regulamin wystaw mówi: [LEFT][FONT=CentSchbookPL-Roman][SIZE=2][B]7. Przy ocenie sędziowie kierują się wzorcami ras zatwierdzonymi przez FCI lub innymi, ustanowionymi[/B][/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman][B]przez organizacje kynologiczne uznane przez FCI...[/B][/FONT][/SIZE][/LEFT] [SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman][B][B][FONT=CentSchbookPL-Bold][SIZE=2]NIE DO OCENY [/SIZE][/FONT][/B][LEFT][FONT=CentSchbookPL-Roman][SIZE=2](NDO). To określenie jest przewidziane dla każdego psa, który:[/SIZE][/FONT] [LEFT][FONT=CentSchbookPL-Roman][SIZE=2]...[/SIZE][/FONT] [FONT=CentSchbookPL-Roman][SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman][SIZE=2]- [B]wykazuje ślady przeprowadzonych operacji lub leczenia oraz zabiegów, które mogą być uznane za próbę oszustwa[/B].[/SIZE][/FONT] [/SIZE][/FONT][/B][/FONT][/SIZE][FONT=CentSchbookPL-Roman][SIZE=2]...[B]To samo dotyczy sytuacji, gdy sędzia ma uzasadnione podejrzenia, że przeprowadzono operację, której celem było skorygowanie wad powiek, uszu lub ogona.[/B] Uzasadnienie adnotacji NIE DO OCENY powinno[/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman]być wpisane w karcie oceny psa.[/FONT][/SIZE][/LEFT] [LEFT][SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman]Madzia, znasz wzorzec doga doskonale.Ale dla mniej znających przytoczę:[/FONT][/SIZE][/LEFT] [LEFT][SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman][B]Uszy: Z natury wiszące, wysoko osadzone, średniej wielkości. Przednie krawędzie przylegają do policzków.[/B][/FONT][/SIZE][/LEFT] [SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman][B]Wady:[/B] [B]Uszy: Osadzone za wysoko lub za nisko, odstające na boki lub płasko przylegające.[/B][/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman]Wniosek prosty: przy obciętym uchu sędzia nie może jednoznacznie stwierdzić, czy jest ono przylegające do policzków czy też odstajace na boki...Cięcie ucha może być więc próbą oszustwa ukrywającą tę wadę.[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman]Poza tym nigdzie we wzorcu nie ma zapisu, jak ma wyglądać ucho cięte.[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=CentSchbookPL-Roman]Dlatego też na wielu wystawach cięte dogi zaczynają mieć obniżane oceny -i bardzo słusznie zresztą.Z tego, co słyszę -w coraz większej ilości krajów cięte są już z tyłu za [B]niekopiowanymi[/B], właśnie z powodu uszu.Ostatnio rozmawiałam na ten temat z jedną z czołowych hodowczyń dogów w Europie.I bardzo spodobało mi się Jej stwierdzenie,że przy dzisiejszej świadomosci człowieka, jego rozwiniętym poczuciu estetyki oraz wspólnoty z naturą i światem kopiowanie uszu czy też ogona to wstyd ogromny..[/FONT][/SIZE] [/LEFT]
-
[quote name='zpr']Jak wysyłaliście zgłoszenie? Ja wysłalam zgł. 2 psów do kl. champ. z ich strony www a dyplomy faxem a przyszło potw. na 1 psa i to w kl. otwartej, jak się z nimi kontaktować? Na maile nie odpowiadają :mad:[/quote] Ja wysylałam formularzem z ich strony - a kopię rodowodu mailem.Jest jeszcze trochę czasu -może jedno potwierdzenie gdzieś się po drodze zawieruszyło?
-
Meldujemy się w oba dni (dog niemiecki sztuk 1) - a potwierdzenie przyjęcia dostaliśmy tydzień temu :)
-
Mozesz należeć do Klubu Biomilla i dostawać karty rabatowe, najpierw bodajże 3 %.Tylko, że rzeczywiście te 3 % to nie dużo i w sumie można znaleźć już w necie taką różnicę w cenie biomilla -niektóre sklepy mają teraz promocje na biomill :)
-
[quote name='TuathaDea']Tak na marginesie... to ten sam wątek, jakbyś nie zauważyła :eviltong:[/quote] Och, bosh....chylę czoła i błagam o wybaczenie.:diabloti: A więc pytałam w tym wątku i ponawiam pytanie - kilka postów wyżej
-
[quote name='MARS']A regulamin mówi wyraźnie: 1. Każdy użytkownik ma prawo do jednego konta (nicka) na Forum. Używanie jednocześnie dwóch nicków jest zabronione i grozi usunięciem obydwu. Założenie nowego konta (nicka) jest dozwolone tylko w przypadku rezygnacji z poprzedniego i za zgodą Admina Wychodzi mi tylko że mając trzy nicki, masz niezłe chody u Admina lub moderatora skoro żaden nie został usunięty... I tyle w tym temacie...[/quote] Mars.Regulamin mówi również: 2. Zabrania się umieszczania na forum postów o treści: - obraźliwej - niecenzuralnej Ile Twoich postów w innym wątku o kopiowaniu łamało regulamin?Wiele... I teraz przychodzisz na ten wątek, zeby zrobić z niego taki śmietnik, jak tam zrobiliście?? Niezbyt dobrze to świadczy...
-
[quote name='Czarne Gwiazdy']Jakby chodziło o kasę to jeden drugiego by kablował, nie sądzicie? :evil_lol: Obcina zwierzakom części ciała, to znaczy, ze bezduszny, wiec doniść też żaden problem. Wy na prawdę sądzicie, że kopiowanie to biznes?[/quote] I kabluje:diabloti: . Kopiowanie to biznes.Biznes dla kopiującego weta, jako,że -wykonując zabieg nielegalny życzy sobie za niego więcej kasy -coraz mniej wetów kopiuje,wiec Ci,co kopiują mają procentowo więcej klientów (na szczęście część ludzi odeszła od kopiowania) ,a jak wiadomo niektóre "kwiatki" wciąż bedą kopiować i polecać kupującym u nich szczenię właśnie kopiowanie u tego a nie u innego weta. Kopiowanie to biznes dla hodowcy -ot wypuści ([B][U]teoretycznie!!![/U][/B]) taki słabszy hodowca amstaffów ,powiedzmy 3 mioty w roku - ciachnie uszy i sprzeda "dresom" niemalże od ręki. Spotkałam się również z takim tekstem ([B][U]przypadek pojedynczy[/U][/B]): Moje pytanie: -czemu kupiłaś kopiowanego psa? (był ciachnięty u hodowcy) Odpowiedź: -bo takie podobno odnoszą większe sukcesy i są według mnie ładniejsze Ja: -zdradzisz,ile zapłaciłaś? osoba: -.....PLN Ja: -skąd taka wysoka suma? Osoba: -bo hodowca musiał doliczyć za kopiowanie uszu i ryzyko z tym związane. Całe szczęście,że to sporadyczny przypadek Czarne Gwiazdy -odpowiedz mi na pytanie, jakie zdałam w innym wątku i nie doczekałam się odpowiedzi: skoro uważasz,ze kopiowanie nie jest w Polsce zakazane to czy jak będziesz kopiował jakiemukolwiek swojemu psy uszy lub ogon mogę liczyć,że podasz mi (moze być na pw:diabloti: ) -datę,miejsce i nazwisko weta, który będzie to robił?? [B]Czy ktokolwiek z osób twierdzących,ze w Polsce nie ma zakazu i tnie swoim psom uszy lub ogon poda mi datę (z dokładną godziną:diabloti: ),miejsce (dokładny adres), gdzie bedzie ten zabieg przeprowadzany i nazwisko weta, który ciachnie??[/B] Założę się o dwie rzeczy -nikt mi tych danych nie poda (pierwsza rzecz), druga : nikt mi nie wytłumaczy, dlaczego nie poda:p
-
KYNOLOGIA W WYDANIU KRAJOWYM czyli ZKwP przyjaciel prawdziwego hodowcy...
Quelthalas replied to Chima's topic in ZKwP/FCI
Mogę sobie lekko zoffować? :D .Dziękuję :D. Właśnie skończyłam baaardzo ciekawą lekturę na pewnym forum :D : oba wątki o CdB -jeden "pasja" ,drugi "miłość". I tak sobie myślę -jeśli w ciągu dwóch lat dojrzeję do współżycia (bez podtekstów mi tu,hehe) z CdB oraz jeśli za 2 lata będzie taki miot...to ja wpisuję się wstępnie na dziecko po Chimie. (I już nawet wiem, kto to był Tito...:)) p.s.I wiem jeszcze,że w Czechach to Al Capone :) ps.2.W Belgii jest zakaz kopiowania od 01.01.2006 :D -
Nasz doży + amstaffi (sztuk 1 :D )ranking: 1.Biomill - plusy : wcinają aż miło patrzeć, siersć super, wszystko super, wyniki badań wszelakich super, nie było nadmiaru fosforu, jak to bywało w przypadku RC Wet Size czy sporadycznie podawanej Eukanubie, minusy -brak ,bo ja za 15 kg biomill energy płacę 212 PLN, co jest chyba w cenie zwykłego RC. 2.ANF28: plusy : dla moich psów doskonale zbilansowana, brak przefosforowania, suka karmiona na tej karmie zero jakichkolwiek problemów w okresie wzrostu.Minusy : dla moich za małe granulki. [B]długo nic...[/B] 3.Kennel's Favourite -plusy:dobra jakość,przystępna cena, worki przeważnie po 20 kg (jeden z rodzajów karmy: M5 jako karma przeciwko skrętowi),jedzona chętnie, bardzo chętnie przez nawet Głównego Niejadka i Testera Karm -Hiro ,minus -u połowy stada dość dużo kup. 4.Happy Dog -linia premium (te wielosmakowe : island itd...oraz energetyk).Plusy : jadły dość chętnie, nie było problemów trawiennych, sierść ok, cena przystępna.Minusy - szybko się nudziła,ciut za sucha. Czasowo -zwłaszcza przy lekkim przefosforowaniu ,co niekiedy miało miejsce: Royal Canin Digest & Osteo -naprawdę "zbijała"poziom fosforu, oczywiście wersja adult -i w przypadku podawania dorosłym,jak i szczeniętom. Przy problemach z pęcherzem u 9-letniej amstaffki świetnie sprawdził się RC Urinary. Nie jadamy, bo się szybko nudzi i jest za suchy+ za małe granulki: Hillsa.Po Eukanubie kupy koszmar (ale po Eukanubie z Finlandii -rewelacja),Orijena -bo nie dość,ze bączki miały "zapach" zepsutych kiszonych ogórków, to kup było na tony, zaczynała wypadać sierść i w ogóle nie dla nas. Pozdrawiamy Dogi niemieckie i babcia amstaffka :D
-
[quote name='justys95']Dostałam próbki karmy...wcina pięknie, ale cena...przesadzają troche (a czytałam, że z Biomilla zamazują daty ważności jak jedzenie jest przeterminowane) :roll:[/quote]Wiesz, to jeszcze kwestia tego, gdzie kupujesz.Ja należę do Klubu Hodowców Biomill (wczesniej należałam do zwykłego klubu Biomilla) i zawsze mam karmę nie starszą niż miesiac od daty produkcji.Z calą pewnością nie jest też zamazywana data produkcji.Co do ceny to znam sklep internetowy, gdzie są promocje -obecnie bodajze na biomill jest 10% zniżka. W klubie hodowców biomilla masz naprawdę świetne rabaty, mało tego przy każdym zamówieniu są gratisy -a to duże pojemniki na karmę, a to małe 3 kg pojemniki z rączką,które mi służą na wodę i na karmę na wystawy.Były także takie śmieszne woreczki na smakołyki, czasem do każdej paczki dodawane są ciasteczka 1 kg gratis, t-shirty, czapeczki z daszkiem i w ogóle mnóstwo bajerów:lol: .Przy tym należąc do klubu biomilla- zwykłego -dostajesz karty rabatowe, najpierw chyba 3%, potem 7% , dostawa bezpłatna na drugi dzień po zamówieniu, natomiast w klubie hodowców ja płacę za 15 kg energy bodajże 212 zł -więc się opłaca :lol:
-
W Citibank, jeżeli macie konto i robicie przelewy zagraniczne przez internet -nie płacicie nic.Kaskę biorą tylko banki pośredniczące i pojęcia nie wiem,ile.Dotychczas robiłam przelewy do Niemiec ( za zakupy) i prowizji żadnej mi nie odliczyli. Mało tego,nie musicie wcale mieć konta w euro -mozna przelewać ze złotówkowego, bank przelicza po swoim kursie i wysyła w euro.