Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. Minęło trochę czasu i chcę Wam opowiedzieć, jak się ma mój pitbull ;) A ma się naprawdę dobrze, jeżeli chodzi o problemy związane z achalazją, a raczej ich brak. Je półpłynne z podwyższenia, jest lulana i prawdę mówiąc nie pamiętam, kiedy ostatnio wymiotowała, ulało jej się na zewnątrz, o krztuszeniu, czy bulgotaniu nie mówiąc! Aż powiem "tfu, tfu", żeby nie zapeszyć. Waży prawie 24 kg. i wszelkie wahania wagi oraz problemy ze skórą są już wyłącznie spowodowane jej alergiami (niestety o nieustalonym podłożu - raz uczula ją ryba, raz kurczak, a raz ryż... więc ciągłe zmiany diety, ale tylko w obrębie tych produktów, bo wszystko inne niestety szkodzi) i kilkoma innymi zaburzeniami, na szczęście w miarę pod kontrolą ;) Jeden weterynarz odradza operację, drugi twierdzi, że może przynieść jeszcze większą poprawę. Nie wiem, co o tym myśleć. Ten biedny pies miał już 3 narkozy w ciągu kilku pierwszych miesięcy życia - czy warto narażać ją na to po raz kolejny, nie mając gwarancji, że to coś więcej, niż tylko zabieg kosmetyczny (za spore pieniądze)?
  2. [quote name='XXL']ale fajny konik to wedel tak wyrusl hahaha[/quote] Nowa większa wersja wedla :evil_lol: Mam takie ładne fotki w słoneczku, ale niestety transfer uniemożliwia ich wstawienie.
  3. [quote name='jaszczurka'](...)Imho to pies dla odpowiedzialnych i swiadomych wlascicieli[/quote] Jaszczurka, a to przypadkiem nie powinno odnosić się do WSZYSTKICH psów? ;) Zbyszku, a może to walki psów, co? :razz:
  4. [quote name='Alake'] A amstaff może być najmilszym psem kanapowym, jednakże na spacerze bedzie rozszarpywał pekińczyki...[/quote] Nie no... oczywiście. Zawsze. Każdy. [quote name='Alake']Już samo to, że sa to ulubione pieski ludzi o niskim IQ (dresy) o czyms świadczy...[/quote] Są to też moje ulubione psy, a moje IQ kwalifikuje mnie do Mensy. I jak już mówiłem, nie noszę dresów (od czasów lekcji WF w liceum). Alake, uwolnij się od stereotypów, bo schematyczne myślenie do niczego nie prowadzi i raczej kojarzy mi się z... dresem, a nie inteligentnym dyskutantem na forum :p
  5. [quote name='julieczka_poz']Jestem za ograniczeniem populacji tych ras Amstaffow, Pitbulli, Rottweilerow i wszystkich w tym typie. Zrobi to tylko dobrze dla tych ras.[/quote] Nie rozumiem: chodzi Ci o ogroniczenie hodowli psów rasowych, czy rozmnażania rasopodobnych? Bo to pierwsze rozwiązanie jest wg mnie zupełnie bez sensu - psy rasowe są ledwo ułamkiem w morzu "porodowodowych", w typie rasy i mocno skundlonych, u których jednak przebija się fenotyp konkretnej rasy. Psy rasowe są w jakiś sposób po kontrolą (ZK), natomiast cała reszta - nie. I to właśnie ta reszta terroryzuje osiedla i szczerzy kły z okładek brukowców. Ja mam z amstaffami i innymi bullowatymi wyłącznie dobre przeżycia. Zarówno z rasowymi, jak i z rasopodobnymi (tych oststnich oczywiście jest większość). Gdy wchodzę do poczekalni u weterynarza i jest tam jakiś amstaff, to właśnie on "uśmiecha" się do mnie od drzwi, a jego zachowanie w 90% przypadków jest pewne i spokojne, przyjazne w stosunku do ludzi, olewcze w stosunku do psów. Natomiast inne psy często chowają się pod ławki, piszczą, szczekają, prowokują, histeryzują. To samo na ulicy - amstaff idzie pewny swojej siły, w równowadze, nie oszczekuje się na prawo i lewo. Niestety w Polsce amstaff nie miał szansy zostać psem rodzinnym, bo rasa wypłynęła na fali mody na "złe psy". A to przecież pies ani gorszy, ani lepszy, niż inne. Tylko trudniejszy ;)
  6. [quote name='annnka']zartujesz chyba?! oni tak dbaja o psy ze wali ich to czy bedzie szczepiony czy nie jakby dbali to by nie wystawiali do walk[/quote] Dlaczego mieli by nie dbać o psa, który jest dobry zawodnikiem, wygrywa? W tej "zabawie" nie chodzi o to, żeby psy się pozagryzały, albo zdechy od ran po walce, tylko żeby jeden z nich wygrał. Taki pies jest cenny.
  7. Po pierwsze nie wszyscy szczepią psy (a w tej sytuacji pewnie jeszcze mniej by się na to decydowało). Po drugie nie każdy weterynarz jest uczciwy (psy po walkach też są leczone... ale przecież nie oficjalnie). Po trzecie rozkwitł by rynek szczepionek rozprowadzanych na lewo (a zastrzyk swojemu psy każdy da sam). Oczywiście jestem jak najbardziej za taką formą kontroli, ale równolegle z: - redukcją populacji (obowiązkowa sterylizacja / kastracja, usypianie ślepych miotów) - czipowanie [U]wszystkich[/U] psów - obowiązkowe szkolenia również dla właścicieli mieszańców (a może przede wszystkim mieszańców!) - przepisy pozwalające na likwidowanie hodowli mieszańców Ha ha ha, ale utopia.
  8. [quote name='Alake'](...) Ja szczerze powiedziawszy boję się tych psów i nie powinny byc one ogólno dostępne jak jest teraz. Przepisy jakie obowiązują w Niemczech były by idealne. W ogóle nie rozumiem potrzeby posiadania takiego psa, może niektórym ludziom podoba się ich wygląd, ale większość tych psów ma spaczony charakter (rasowe też i to jest najgorsze) i ja bałabym się mieć psa tej rasy pod swoim dachem...[/quote] Niemal modelowy przykład raso-fobii... :stormy-sad: Ja mam pitbulla, drugiego miałem na przechowaniu, a mój wspólnik ma mix amstaffa. Nie noszę dresów, a kaptur zakładam tylko, jak mi zmarzną uszy. Wrr, jak na niecierpię stereotypów i szufladkowania.
  9. Nie rozumiem linczowania Piotra. Nawet schronisko daje 2 tyg. na zwrot psa. Można się pomylić. Kto z Was jest nieomylny? Proszę, nie przesadzajcie, że Bajka strasznie to przeżyje... A domy tymczasowe? My wiemy, kiedy pies jest w domu tymczasowym, a kiedy idzie do domu "na zawsze", ale przecież pies tego nie wie. Piętnujecie Piotra, ale szukacie domów tymczasowych. Zastanówcie się, jak widzi to pies. Dokładnie tak samo. Jest gdzieś na przechowaniu. Tak, jak w tym przypadku.
  10. Jednej mojej suczce (9 mies.) śmierdzi z paszczy, ale to zrozumiałe, bo ma achalazję. Natomiast drugiej suce (7 lat) zaczęło jakiś czas temu cuchnąć, nie pomógł chlorofil, ani częstsze mycie. Teraz przy okazji sterylizacji miała zdjęty kamień - który był, mimo dbałości o zęby - i przykry zapach zniknął ;)
  11. A oto Szczecin przedwczoraj: [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/7163/sz1ud.jpg[/IMG] [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/5653/sz11lt.jpg[/IMG]
  12. Coztego, wielkie dzięki! Mój, a w zasadzie Axy kubrak to jedna wielka krawiecka pomyłka i w niczym nie przypomina tych ładnych kubraczków ze zdjęć, ale już spełnił swoją rolę - udało mi się wyskoczyć do sklepu na szybkie zakupy. Wróciłem i chociaż na kubraku były ślady działalności Axy, to szwy są w stanie nienaruszonym :multi: Zrobiłem go ze ścierki, bo Axa jest w rozmiarze ścierkowym. Bez igły i nitki, bo niestety nie mam. No i oczywiście - mimo, że mierzyłem na pse - dziury na łapki wypadły nie tam, gdzie powinny i nie takiej wielkości. Po poprawkach leży całkiem nieźle. Troczki zrobiłem z bandaża elastycznego, żeby jej nie uwierało. Jak będę mieć trochę lepszy transfer, to wrzucę zdjęcie, może komuś się przyda taki prymitywny model na wzór. Jego dużą zaletą jest krótki czas wykonania, no i można mieć dwie lewe ręce :razz:
  13. [quote name='Alicjarydzewska'][I][B]Grewen, uff[/B][/I][/quote] uff... :fadein: :fadein: :fadein: Ale i tak przy kotkach bardziej panikowałem :oops: [quote name='coztego']4 dziury na łapy musisz domierzyć na psie, żeby były dobrze dopasowane, i przynajmniej z 5 sznurków do wiązania na grzbiecie, na całej długości, żeby się nie rozjeżdżało.[/quote] Coztego, a mam to robić z... no nie wiem - z czego? Z ręcznika, ścierki, podkoszulki? Do mnie dzisiaj trzeba powoli, po kolei i dużymi literami.
  14. Przywiozłem Axę od weterynarza. Jak mnie zobaczyła, to zachowywała się bardzo żywotnie, w samochodzie próbowała pozbyć szwów (zwłaszcza, gdy wjeżdżałem na jakieś skrzyżowanie, albo zaczynałem wyprzedzać - jak by wiedziała, że wtedy nie mogę jej upilnować), a teraz śpi. Weterynarze byli zadowoleni z przebiegu operacji. Axa wybudziła się szybko i bez problemów. Gratis dostała ściąganie kamienia z zębów. Szwy są rozpuszczalne, więc odpada problem zdejmowania. Wieczorem może się napić, a jutro trochę zjeść. Niestety są podejrzenia jakiś zmian... hm, nie pamiętam, ale chyba w obrębie szyjki macicy. Będzie wiadomo po badaniu histopatologicznym, czy są powody do niepokoju. Poza tym wszystko ok! Tylko muszę upilnować szwy przez kilka dni. Zrobiłem kubraczek, ale to jest model zdecydowanie do poprawy - może macie jakieś propozycje? Żeby jej nie uwierało, a jednocześnie nie "spadywało". P.S. W gabinecie byłem tak zakręcony, że trzy razy zapytałem "a co z tym na łapce?", a pani weterynarz spokojnie odpowiadała "venflon proszę zdjąć jutro po południu". W końcu zapisała mi wszystko na kartce :hmmmm:
  15. [quote name='andre']trzecia rzecz - ponoc w szczecinskiem TOZ dziala wzorowo i ma bardzo rozbudowane struktury. prawda to? naprawde, slyszalem, ze tam sie udalo odciac od ogolnokrajowych patologii i jest naprawde super, wiec moze poproscie ich o pomoc?[/quote] Nie wiem, jakie inni Szczecinianie mają doświadczenia z TOZem, ale ja uważam, że to instytucja niemrawa i bezradna. Jedyne w czym potrafili mi "pomóc" w ciągu ostatnich 3 czy 4 lat, to pobranie podatku za psa. Nie wiem, czy oni naprawdę NIC NIE MOGĄ, czy może raczej... NIE CHCĄ. [quote name='andre']skarbnik lokalnego toz = skarbnik schro, kierownik jest viceprezesem, a jego zona, tez pracownik schro, w komisji rewizyjnej, info o problemach z wolontariatem[/quote] Jak pięknie... Jak rodzinnie...
  16. Dzisiaj Axa była na kolejnym zastrzyku i badaniach krwi. Na razie wiadomo, że cukier ma w normie, jutro będą znane pozostałe wyniki. Nie miała kroplówki, bo weterynarz nie widziała takiej potrzeby. Więc albo jutro, albo dopiero przed zabiegiem. Widać, że czuje się dobrze, dzisiaj rano buszowała w śniegu i przynosiła piłeczkę, żebym się z nią pobawił. Krwawienie ma sporo mniejsze. Weterynarz powiedziała, że jak na razie nie ma powodów do niepokoju. Zabieg w czwartek o 10.
  17. Kamień spadł z serca. Pilnujcie malutkiej dobrze. Jakie to szczęście, że się odnalazła...
  18. Koma, nie czekaj, umawiaj na zabieg. Ja bez sensu czekałem 4 lata. Były ciąże urojone, ale do zniesienia (moja suka w ogóle ma dużo ruchu i ograniczoną dietę, więc na aspirynie się kończyło), a w piątek pojawiło się krwawienie 5 tygodni po cieczce. Dzisiaj byłem u weterynarza: krwotok z macicy. Sterylizacja umówiona na czwartek, ale przez moje bezsensowne zaniedbanie (bo nie ma pieniędzy, bo pora nie ta itd.) Axa musiała dzisiaj dostać antybiotyki, jutro i pojutrze ma kroplówkę... Po co psu takie cierpienia? :shake: Wysterylizuj, póki czas i niech suczka cieszy się zdrowiem.
  19. Na szczęście krwotok nie jest b. silny, a weterynarz powiedziała, że to nawet lepiej, że nie ropa, no i oczywiście, że wycieka, a nie że zalega wewnątrz. Axa czuje się na razie dobrze, jest wesoła, je. Tylko po co ja tyle lat zwlekałem ze sterylizacją... Ale zawsze były jakieś ważniejsze wydatki, albo czas nieodpowiedni... No i się doczekałem :shake:
  20. Właśnie przyjechałem od weterynarza. Axa ma krwotok z macicy (coś jak ropomacicze, tylko zamiast ropy - krew), dostała zastrzyk, tabletki na wynos, jutro jedziemy na pobranie krwi i kroplówkę, a w czwartek sterylizacja.
  21. Przepiękna... Zobaczcie ją rano w pracy, powiedzcie znajomym. Dobry, odpowiedzialny dom potrzebny!
  22. Wyobraziłem sobie mojego pitbulla w takich bajeranckich okularach a'la Matrix, czarnym kasku i czarnej, skórzanej kurteczce nabijanej ćwiekami :diabloti: Tak swoją drogą, to myślę, że pies nie odczuwał by szczególnego dyskomfortu nosząc okulary. Zobaczcie, większość psów dość szybko przyzwyczaja się do kagańca, szelek, kubraka, czy pasów bezpieczeństwa, a nawet bucików. Dlaczego więc nie do okularów? Może sprawię Tandzie takie na lato? Ona ma wrażliwe oczka :diabloti: Tylko niech stanieją....
  23. Wg mnie jeżeli ten spanielek nie jest reproduktorem, powinien zostać wykastrowany. Z kilku powodów: - będzie spokojniejszy, nie będzie męczył się czując suki w cieczce - unikniecie przypadkowego krycia i przyczynienia się spanielka do powiększenia populacji kundli - nie będzie posikiwał na spacerach co kilkanaście metrów, nie będzie "gwałcił" nóg, ani mebli - zmienijszy się ryzko nowotworów urologicznych Co pies traci na kastracji? Wg mnie nic. Nie wie, że jest "gorszy", nie wstydzi się przed innymi psami. Jest bardziej wyluzowany, spokojniejszy, skupiony na człowieku.
  24. [quote name='Parysówna'][B]Greven[/B], samochód to jeszcze pół biedy, gorzej z rowerem[/quote] A co powiesz na ścigacz? Ja bym psu nie pozwolił jeździć na motocyklu bez okularów :evil_lol: National Geographic nr 5 grudzień 2005/styczeń 2006, dodatek Traveler, str. 115 u góry: psy w okularach, jak by kto miał ochotę oglądanąć. Oprócz okularów mają jeszcze... daszki, albo czapeczki, trudno stwierdzić. Wg mnie przesada, ale psy w sumie nie wyglądają na udręczone tymi gadżetami.
  25. Władze szczecińskiego schroniska urządziły się sprytniej: u nas wolontariatu nie było, nie ma i prawdopodobnie nie będzie. Zaintereowanych odsyłam do artykułu w GW, dodatek Szczecin z 20 lutego 2006. Co na to pani kierownik schroniska, Katarzyna Hermanowicz? "Wolontariat to wspaniała idea, ale zbyt kosztowna". Chodzi o opłacanie ubezpieczenia wolontariuszom i koszty przeszkolenia ochotników (cokolwiek by to ostatnie miało znaczyć). Co na to kierownik schroniska w Kołobrzegu, Roman Rajewski? "Ubezpieczenie 6 wolontariuszy kosztuje nas tylko 180 zł. rocznie" (!!) ... więc cieszcie się, że w Waszych schroniskach w ogóle jest wolontariat, bo dzięki temu możecie wiele dobrego robić. I nagłaśniać pewne zdarzenia. Szczecin nie ma tego szczęście. Nasz schronisko nazywane jest ZDYCHALNIĄ. Ciekawe, czemu? :angryy:
×
×
  • Create New...