Jump to content
Dogomania

Vectra

Moderators
  • Posts

    13361
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Vectra

  1. Niestety muszę stwierdzić , że dogo mnie już nie bawi jak kiedyś. No ten wątek o chamstwie , cóż .... brawa za osiągnięcie celu ... z niektórych uszu nie tylko leciał dym , ale lała się gorąca lawa złości i bezsilności. Ciekawe ile urosło guzów od walenia w mur i ile wyleciało klawiatur przez okno. Może jeszcze zatęsknię tak za dogo ;) by znów mieć rozkosz :diabloti:
  2. Tylko warto dodać - mam doświadczenie :diabloti: najpierw trzeba wydać więcej , by tych gości ugościć :diabloti: Ja tam z kopertek , kupiłam sobie mebelki :grins: fakt , że tak serio przed powiedzeniem TAK ... mogłam sobie kupić takie same mebelki :evil_lol: a nie nie nie ... ja nie kupiłam szczeniaczków , z tych środków :grins:
  3. Ja tylko dodam , że gdyby świat był różowy jak próbujecie go tu malować .... to nie było by tego tematu , o chamstwie innych psiarzy :diabloti: W kwestii posiadania racji , to racja jest jak dupa , każdy ma swoją :grins:
  4. pewno po to , by wyszaleć psa z nadmiarem energii w dupie i przy tym przeżyć. ale to nasuwa się samo ... Amber posiada samochód , więc rower nie służy jako środek transportu. Anusia , masz już odpowiedź , bo widziałam że pytasz o to po raz setny. Oczywiście można wybiegać psa w inny sposób , oczywiście że można ... można kupić np bieżnie. Ale teraz promuje się zdrowy tryb życia , a tu rower jest w pakiecie ;) Jari nie nosi kolczatki niczym dama kolii z brylantami .... dlatego raczej nie sądzę by śmiał wyrwać do przodu , celem np zjedzenia ostatniej dziewicy.
  5. a mi cały czas i nieustannie .... to łazu american bylly :loveu: tylko nie te jednostki , z nóżkami przy ziemi i kilometrowym korpusem ... bo to już nie pies , ino inwalida ... czasem podwójny , bo uszy obcięte obowiązkowo muszą być. I naturalnie tri color :loveu: Na szczęście póki co , automat do produkcji dolarów się popsuł :diabloti:
  6. [quote name='motyleqq'][B]Vectra[/B], tylko że W OGÓLE nie chodzi o to, czy słusznie jest używać kolczatki, czy nie. poczytaj dokładnie co kto napisał, również osoby, które same używają kolczatek ;) i jeszcze raz to napiszę, temat 'kolce to zło' zarzuca ciągle sama Amber.[/QUOTE] ja wiem o co chodzi , wiem -czytałam dokładnie i miałam ubaw po pachy Gdyby Amber , była pewnym siebie , wielkim chłopem , z parą z garściach ... to tak , owszem , po cholerę jej kolczatka Dlaczego NIKT , nie bierze tego pod uwagę ... że jest to filigranowe dziewczę , które nie posiada charakteru , z serii nie gniotsa ... I temu przy psie ,o takim uroczym usposobieniu ... zalecono jej pomoc z kolczatką .... Zacznie się zaraz hejt , po cholerę wzięła silnego psa , skoro nie jest strong women. Bo u każdego innego ten pies , był by taki czy sraki. Każdy musi mieć swój pierwszy raz , a niejednokrotnie widziałam , co potrafi 70 cm pinczerek .... robić z człowiekiem na końcu smyczy , szczególnie jak jest człowiek delikatniejszy i mniej wredny. Np moja mama z każdym psem z fantazyjną psychiką. Dwa człowiek się uczy , a na czymś się uczyć też musi. Sami piszecie , że popełniliście X błędów , tam z pierwszymi psami ... Nic nowego , myślę że najwybitniejsi szkoleniowcy , również popełniali błędy. Ja widuje co robią z ludźmi jorki .. psy które ważą 2kg i mieszczą się w kieszeni ... aż strach myśleć , co by było gdyby ... jork ważył tylko 10kg. I dalej nawiążę , nie żaden właściciel psa , nie ma możliwości bycia alfą czy omegą .... bo życie jest zaskakujące. I dalej nie przeczytałam , jak się uczy poprawnie i dobrze i eko ... psa biegania przy rowerze. By nie wkręcał się w koło czy łańcuch A myślę że wielu tu czytających , BA krzyczących ... ma z tym ogromny problem. Tylko rozmawiajmy o psach z życiem , a nie ciepłych kluchach ;) Biorąc pod uwagę , że są różne psy. Z naciskiem piernicznięte ....
  7. Franca , a nie możesz przy tym nagradzaniu , nazwać psu oczekiwanego zachowania ? Bo ok , niech będzie to czarowanie smakołykiem .. tylko ta ekscytacja pojawia się , bo to jest właśnie chęć zwrócenia uwagi na siebie. Wprowadzając nazwę zachowania , będzie Ci łatwiej kontrolować psa i co najważniejsze , hamowanie ekscytacji i nagroda pójdzie w chwili spokoju. Ja wiem , że teraz jest mało modne ... rozmawianie z psem za pomocą głosu ;) Tylko przy pobudliwych psach , to trochę tak trzeba pokombinować z mieszaniem metod nauczania. A głównie należy zacząć , od kontrolowania samego siebie , swoich emocji i ciśnienia krwi ;) Ja wiem , że zaraz może się tu zacząć piedralamento na temat słuszności wszelkich metod .... tylko co już padało tu wielokrotnie i słusznie ... metode do psa .... bo rodzajów .... fal ekscytacji , różnorakość i jak to tam by nazwać można ... jest bardzo dużo i z każdym przypadkiem .... trzeba knuć i dobrze obserwować , co tak najbardziej i kiedy i czemu .. wyzwala fale emocji u psa. I serio , to mniej tu ma znaczenie czy jest to bokserek czy mały terrierek ... istotniejsze jest źródło pobudzenia. Faktycznie czasem pomaga wyciszenie samego siebie i ignorowanie psa ... ale są jednostki , że nie spoczną , póki nie dojdą do celu ... ludzkiej frustracji ;) A Twój bokserek , w bardzo mało elegancki sposób .. naumiał się ... jak w 30 sekund wyzwolić adrenalinę w Twoim ciele. Stosowanie awersji , no cóż - nie każdy ma ku temu predyspozycje. Stąd pewno tyle nieporozumień w tym temacie .. jeśli idzie i o stosowanie i o rozumienie. Nie raz słyszałam / widziałam - ciungam , tłukam tego psa panie , a un ni w ząb i kły szczerzy bydle ;) Stąd tyle pogryzień przez własne psy ... ale jak się frajer bierze za rządzenie , to nie dziwne że pies musi przejąć inicjatywę i skrócić osobnika o rączkę czy nóżkę. Też tak się tu wałkował temat , informowania psa w czasie jego snu , o naszych zamiarach. Tu radzę , dobrze tak sobie to poukładać w głowie i przemyśleć i może niekoniecznie na przykładzie tylko własnych psów. Ileż było takich lamentów - on spał .... ja tylko chciałam/em .... a pies mnie ciap ;) Biorąc pod uwagę fakt , że nie każdy posiadacz psa , musi być ekspertem w dziedzinie szkoleń i zachowań psów. I że są różne psy .... a mało pewne zachowania , mogą wróżyć kłopoty. Oczywiście można psa bardzo szybko i bez bólu , naumieć .... że wykonujemy dużo dziwnych ruchów ;) i należy nas olać i spać .... ale można też psa szybko nauczyć , że można nas zatrzymać. Naturalnie ... miksując sobie usposobienia psów. Każdy charakter , rządzi się swoimi prawami. Ja jestem tym choleryka i zabije każdego kto zakłóca mój sen. A psy nerwowe , pobudliwe , mniej pewne siebie - no te są szczególnej troski. Więc nie radzę , radzić czegoś takiego .... by nie stosować metody , na informowanie psa o naszych zamiarach. Może to zaoszczędzić sporo metrów nici chirurgicznej ;) i/lub uczyć siebie i psa , że takie zachowania mają miejsca. Kolczatka i rower ... tu takie wizje straszne , kolcy wbitych , kręgosłupa potrzaskanego. I to taka w sumie durna rozmowa się zaczęła - prowokacyjna ;) Mówicie/piszecie o wyobraźni ... potem zadajecie pytania , czemu ten nieszczęsny ratler olbrzym w kolorze czekolady ... ma na sobie i obroze i kolce ..... po coś ma i wystarczy pomyśleć , po co i czemu smycz ma 2 karabińczyki. A jakby wszyscy zaparci przeciwnicy kolczatek , wgryźli się w temat sposobu korekty kolczatką , jak działa i czemu i jak się to robi POPRAWNIE .... to może nie było by tylu hejtów na tym forum. Bo ja rozumiem , że dzieci z piaskownicy mogą fantazjować i biadolić ... ale kurde osoby szkolące psy ? nie trzeba stosować metody danej , ale można przynajmniej ją poznać. Ja od wielu lat nie mam nawet kolczatki w domu ;) bo nie mam odpowiedniego psa ;) do tej metody. Natomiast przy rowerze , psy chodzą na szelkach i obroży i smyczach z dwoma karabińczykami. A po co tak ? a to wystarczy pomyśleć ;) Bo takie jest powiedzenie słuszne .. inteligentny zrozumie , a głupiemu szkoda tłumaczyć.
  8. a każdemu gościowi zawsze co mówię ? nie skradać się po schodach , bo i tak cicho nie będzie :diabloti: ale dobry masaż pleców , czasem wskazany :grins: Niezadowolony Roger , to jest z innego powodu ... całkiem podobnego jak Franciszek i Mieczysław .... Marysia ma cieczkę ;) i z tego powodu Grześ był na sznurku .... ćwiczył cierpliwość :cooldevi: a że on jest karny i słucha , całkiem nieźle torturę zniósł. Co do groźnie wyglądają , to kurna ... jak palić kocham .. nie umiem dostrzec w staffikach , czegoś co wygląda groźnie .... jest tyle innych ras , co serio faktycznie robi wrażenie i na mnie też. ale w tych groteskach psów , nie ma za grosz. Szczególnie wyje ze śmiechu , w chwilach kiedy faktycznie chcą być poważne , groźne i straszne ..... ale czym bardziej się starają , tym gorzej im wychodzi. No i jak może groźnie wyglądać coś , co mierzy trochę więcej niż butelka 2 litrowej coli ? Lalka to wygląda majestatycznie , ma kamienny wzrok ... ale przy tym nie ma tylu emocji na gębie , co staffiki. Rozumiem , że ludzie się mogą jej bać. Zresztą słusznie niekiedy. Pisałam , ze często przewija się temat "staffik psem obronnym" i z wypiekami na twarzy to czytam .. wypieki mam ze śmiechu. Świetne są te licytacje ... o bohaterach staffikach i ich naturze obronnej .... od razu mam przed oczami obraz .... jak taki agresywny staffik , broni czegoś przed np moją osobą , właściciel pęka z dumy , a ja wyciągam boomer ball z plecaka i tu by było po obronie i dobrze się bawimy :evil_lol: Jeśli ktoś uważa że ... postawienie ogona na głowie , najeżenie sierści i warkot to obrona .. no to faktycznie strach się bać. A taka ostatnio ciekawa sytuacja mnie spotkała , ale musiałam się zabawić. Jechałam ścieżką wiejską samochodem ... mam duży :grins: i na przeciw podąża dama z jorkiem na flexi. Na widok samochodu , jork stanął na tylnych kończynach , wyszczerzył kły i był gotowy do walki ... mogłam jechać , ale po co ? zatrzymałam się , jork był coraz bardziej wściekły .... darł w moją stronę i gotowy zabić wroga. No to co myślę ? damy mu fory , bieg wsteczny i do tyłu .... ależ bestia była z siebie dumna i jeszcze bardziej wściekła :diabloti: Gorzej bo właścicielka zamiast poskromić agresora , chowając do torebki , popuszczała flexi. Normalny człowiek , by sobie tam odszedł i nie zabawiał dalej ... no ale nic ... jork wlecze na flexi paniusię , coraz bliżej samochodu .... gdy gotowa do ataku bestia , przymierzała się do skoku. Myślę ruszę , to opony pobrudzę , do tyłu już mi się nie chciało .... No i to kocham w amerykańskich samochodach .. ten piękny ryk silnika :diabloti: do tego fetysz mojego TZ , na klaksony rodem z piekła. Nie wiem jak jork , ale paniusia na pewno się naumiała, że nie zadziera sie z zielonymi vanami :evilbat: Bo bolą uszy i oczy. W takich chwilach , zawsze się zastanawiam ... co by było gdyby ... zamiast 2 kilowego psa .. ta pani miała większy kaliber. taka zabawa z jorkami , to nie moja pierwsza .... bo nie wiem czemu te pieski , akurat te , czują taką niechęć do mojego auta o próbują zajadle się rzucić , z dziką agresja i pasją w oczach.
  9. Dobry papierosek nie jest zły :cool3: naumiałam się palić , palenie to już może samo papierosy kupować , bo jest dorosłe ;) a odzwyczaić się nie odzwyczaję. Się źle kończyło :evil_lol: Jesteśmy po pierwszej randce , póki co owocnej. Marysia nie była by sobą , gdyby nie pokazała narzeczonemu .. jaki ma piękny zgryz :grins: Ale ona preferuje taką trudniejszą miłość , że łatwa to nie jest :diabloti: Ehhh , po co ja badam ten progesteron , nie wiem :niewiem: Moje laboratorium męskie , bardzo dosadnie ogłasza , że dni do krycia idealne :mdleje: Tu tak sobie stukam w klawisze , a za plecami mam pikietę - my chcemy Marysię , oddaj nam Marysie :evil_lol: I widzę , że dziś będzie lepszy dzień do krycia niż był w sobotę ... bo chłopaki są mocniej nakręceni. No nic , zobaczymy za jakieś kilkanaście dni .... czy rude żeńskie laboratorium , wykryje ciążę lub jej brak. Zacznę chyba faktycznie moim psom ufać , w kwestii badań ;) bo kastratki zwiastują cieczkę , chłopcy określają dni krycia , a jedna suka reaguje elektrycznie jak wyczuje ciążę ;) Tylko ona lepsza nić USG ... bo po ok 2 tygodniach wie , czy będzie w domu nas więcej czy nie. W kwestii porodu , to Marysia miała do tej pory 2 mioty i oboma strzelała w kilka chwil .... dwa razy po 7 sztuk było. Z nią to się bardzo sympatycznie rodzi :) Bo robię w charakterze widza i sprzątaczki.
  10. [quote name='FredziaFredzia']Dogomania zaskakuje mnie coraz bardziej. :lol:[/QUOTE] eee tam zaskakuje zaraz :diabloti: aaaaaaaaa gdzie ten hejt o kłeło i piesku ? co tam u koniary była wzmianka ? :cool3: PS mi się Jari podoba w łańcuszku i cykany 3/4 frontem i tylko tak proszę psa pokazywać :cooldevi:
  11. Człowiek goopi , to i przeżywa te ciąże ;) Myślałam , że to z czasem mija .. ale kurde nie. 59 dzień , to już pełna gotowość do boju ... zapas kawy i papierosów pod ręką :cool3: No nic , my się tym czasem szykujemy do drogi ... jeśli wszystko się uda , to w tym roku święta odwołane , z powodu porodu. Kciuki mile widziane , my również zaciskamy za wszystkie przyszłe psie mamy :kciuki:
  12. przyzwyczajaj się do cierpliwości , bo ostatnie 5 dni , to jest dopiero adrenalina ... szczególnie jak temp spadnie :diabloti: w porównaniu z oczekiwaniem , czy zaszła czy nie , to są dopiero emocje i zarwane dni i noce i oczywiście poród zaczyna się wtedy , kiedy najmniej się tego spodziewasz :grins: Marysia przynajmniej jest jak zawsze grzeczna i ona do krycia w weekend :multi: tak jak poprzednio ;) sobota i poniedziałek.
  13. Martens , za wcześnie by to sprawdzić czy zaszła czy nie ;) Moje suki w tym okresie , to są co drugi dzień w ciąży , a co trzeci nie :evil_lol: fakt że cycki się zmieniają , te ostatnie między łapami .. robią się dłuższe i różowe :grins: My mieliśmy wczoraj owulacje :grins: więc jutro jedziemy na sex :cool3:
  14. ja znam bardziej stare 30 niż moja 60 letnia mama :evil_lol: ja tam czuje się młodo :grins: nie ważne ile człowiek ma lat , ważne na ile się czuje ;) a dzieci cóż ... każdy podobno czuje , kiedy to ma być ... pomijając tych , co o tym nie pomyśleli i samo się stało. Mam taką koleżankę , co urodziła w wieku niespełna 15 lat ... no niby straciła piękne lata .. ale tak z perspektywy , gdy jej syn aktualnie ma 20 lat , ona 35 ... wie że żyje dzieciak odchowany , samodzielny ... w międzyczasie się wykształciła ,dorobiła i może wyglądać wnuków ... bawiąc się świetnie i czuć jak nastolatka. Ale prawda , że czym człowiek starszy , tym rozsądek zabiera cierpliwość i spontaniczność. Pewno dużo zależy od samego człowieka ,charakteru .. niemniej ja dziecków mieć nie chcę.
  15. eeee , nie na priv , tu jawnie i legalnie , bo ja też chcę poczytać :cool3: ostatnio to ja bardzo mało jem ... jakiś jadłowstręt mam czy co :hmmmm: chleb to nie pamiętam jak smakuje. Na żarcie nie mam alergii i ogólnie ja nie mam alergii ... mam wrażliwą skórę , ot co ;) i jedynie zabijają mnie osy. Za dużo stresu było , mało jem , do tego pewno ostatnio mniej zdrowo , pogoda jaka jest , taka jest .... no a trudno mi przywyknąć , by ubierać się gdy wychodzę na sekundę z domu ;) spadek odporności mam i temu mnie tak rypło z katarem ...
  16. [quote name='Alicja']jak nie jak tak ...a kto cię bronił jak z góry schodziłam po schodach :lol:[/QUOTE] bo mnie się nie budzi :grins: Grześ na sznurku :evil_lol: [url]https://scontent-b-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1378571_750062611686786_2061272174_n.jpg[/url]
  17. ale tu nie jest centrum dużego miasta :) tu nie ma się czego bać :cool3: mieszkałam kilka dni tu bez psów , zresztą staffiki psami obronnymi ? :evil_lol:
  18. na pewno alergia , na pewno !!!! jak tylko wróciłam do pracy , to się zaczęło :evil_lol:
  19. nic nie działa , jestem po antybiotykach , gripexach i różnych wynalazkach :shake: bo to juz po prostu koniec mnie :placz: :diabloti:
  20. czekam od 14 dni :cool3: Tinka , to spray ?
  21. a dobry sposób na katar ? :( bo oszaleje , a po cirrusie czuje się jak po 20 kawach , 10 rozmowach z urzędnikami i papierosie bez tytoniu :shake:
  22. a używał ktoś czarnego mydła do kudełków mycia ? tak się zbieram , ale jakoś odwagi mi brak ;) podobno jest świetne , właśnie dla skóry która jest wrażliwa ... rycyna mnie wypala , więc odpada ...
  23. ja muszę zmieniać szampon co 3-4 mycia ... bo za 5 razem , każdy mnie podrażnia :evil_lol:
  24. [quote name='Okamia']Poproś Vectrę może Ci Bogusia odda bo wysłała go do babci i zapomniała że ma gnojka :evil_lol:[/QUOTE] :diabloti: :diabloti: :diabloti:
  25. to jak masz Evel problem z myciem buzi środkami do tego stworzonymi. To wypróbuj płyn do higieny intymnej :) mi dermatolog tak kiedyś polecił. Tak będzie wywód o Ph ... no właśnie to jest plus tegoż płynu by był do buzi. Ja mam też buzie skłonną do niespodzianek , pisałam kiedyś ... że po 95% kosmetykach , mnie wysypuje , robi rumień , wysusza i różne takie tam ;) Do oczu trzeba sobie dorobić odpowiedni olej , wtedy nic nie piecze ... ja mam mix migdałowego , z makadamią , arganowym i orzechów laskowych Zresztą ja różne cuda kręcę sobie :evil_lol: Nic nie zostaje na twarzy , trzeba to zmywać dobrze ciepłą wodę i nie ręcami ino muślinem czy tetrą. Mówię o olejowaniu gęby. Każdy musi niestety dobrać sobie własną drogę życia , bo wiadomo skóra każdego inna ;) Tinka , ja też musze nawilżać , ja do jestem gruboskórna :grins:
×
×
  • Create New...