-
Posts
282 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Loczka
-
Staruszek Olo z kaliskiego schroniska odszedł 19.04.2017... [*]
Loczka replied to hop!'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przybiegłam pooglądać starsze zdjęcia kochanego staruszka. Na FB przeczytałam, że nie ma go już z nami. Smutne... -
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku dla całej gromadki. Szkoda Mlaska, śmierć jest jednak czymś naturalnym i im sami jesteśmy starsi tym częściej musimy się z nią zmierzyć. Pozdrawiamy. U nas bez zmian.
-
Staruszek Olo z kaliskiego schroniska odszedł 19.04.2017... [*]
Loczka replied to hop!'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak zobaczyłam nowy wpis na wątku to przestraszylam się, że z Olo coś nie tak. A spać każdy lubi. -
Pozdrawiam w śnieżny Nowy Rok!
-
Łowicz - Schronisko dla Zwierząt,strona wolontariuszy
Loczka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Ja również -
Ten szkielet to TIFFANI - Udało się! Tiffani znalazła swój domek!
Loczka replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Trafiłam na dogo bo na innym portalu spodobał mi się ogłaszany pies i dostałam link do wątku suni na dogo, która teraz jest częścią naszego domowe stadka. I tak już zostałam wspierając i kupując od czasu do czasu na bazarkach. Zdjęcie Tiffani też mnie chwyciło za serce i wsparłam bazarek. Po raz pierwszy spotkałam się z sytuacją, że pieniądze nie zostały rozliczone i jakoś mnie to zraziło do akcji na dogo. Na innych wątkach dziewczyny wklejają potwierdzenia zakupu leków, widzę faktury, na których opłacenie zbierają itp. Lubię przejrzystość, bo wtedy wierzę w szczerość intencji. Czuję niesmak. Na wątku są poruszane dwie sprawy - jedna to wątpliwości w sprawie warunków Tiffani (warto chyba wybrać się na wizytę poadopcyjną, żeby zacząć opierać się na faktach, a nie gdybaniu), a druga to właśnie nierozliczenie się z zebranych pieniędzy (nie ma żadnych procedur, żeby to wymusić?) -
LEJDI,cudna cocker spanielka POJECHAŁA DO DOMU STAŁEGO!!!
Loczka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Pewnie kiełbaski były trudno osiągalne gdzieś za ladą i Fruzia wzięła to co było w zasięgu pyska. A tak swoją drogą to wyrozumiały sklep, skoro pozwala pieskom robić zakupy. :P -
LEJDI,cudna cocker spanielka POJECHAŁA DO DOMU STAŁEGO!!!
Loczka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
No to dorzucę 60 zł. Przelać na Twoje konto? -
LEJDI,cudna cocker spanielka POJECHAŁA DO DOMU STAŁEGO!!!
Loczka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
W razie potrzeby - ja też jestem otwarta na temat kosztów transportu. :) -
LEJDI,cudna cocker spanielka POJECHAŁA DO DOMU STAŁEGO!!!
Loczka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
No to Fruzia po raz kolejny zmieniła imię, tym razem na FRUZIATO ;) -
LEJDI,cudna cocker spanielka POJECHAŁA DO DOMU STAŁEGO!!!
Loczka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Święte słowa. Czytelników masz wielu i zapewne wiernych. -
Dziękuję za uświadomienie :) Ale mimo wszystko rodzice są starsi i kiedyś zostanie sam... Może daj szansę pojedynczym jajeczkom i pomyśl o przyszłości Maślaka. Chyba że ewidentnie jest typem samotnika, ale to chyba trudno ocenić...
-
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Loczka replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Przecież to nie wątek hotelikowy a osobisty Helenki.... Trzymam kciuki za Helenkę i cieszę się, że małymi kroczkami otwiera się na ludzi. Brawo hop! -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
Loczka replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Witam witam na wątku Ulubionego Hoteliku. My nawiedzamy Twój wątek bezszelestnie, jesteśmy jak lekki powiew wiatru........ Wyadoptuj Helenkę, to gwarantuję ruch z ochami i achami na czele. Będziemy hopsać Twój wątek bez opamiętania! ;) -
Skoro ślimaczy rodzicie mają około 8 lat a Maślak 4 lata to rodzice zostali rodzicami w jego wieku. Wniosek? Załatw mu odpowiednią pannę, żeby ród ślimaczy nie zginął. Wiem, że szerzy się moda na późne macierzyństwo, ale nie wiem, kiedy ślimaki wchodzą w fazę menopauzy......
-
Kama znalazła już swoje miejsce na ziemi
Loczka replied to happy_animals's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę! Gorąco trzymałam za małą kciuki. Czekamy na zdjęcia. -
Ten szkielet to TIFFANI - Udało się! Tiffani znalazła swój domek!
Loczka replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Skoro sunia znalazła już domek to wypadałoby zmienić tytuł wątku i przenieść go w inne miejsce i zlikwidować banerki z Tiffani jak jeszcze była chudziutka i wzbudzała litość. -
Ten szkielet to TIFFANI - Udało się! Tiffani znalazła swój domek!
Loczka replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Ale się słodko zrobiło! Myślę, że sprawę mogą załagodzić tylko konkrety: zestawienie faktycznych wpłat na rzecz Tiffani z podsumowaniem, udostępnienie do wglądu skanów potwierdzeń poniesienia na Tiffani dodatkowych niezbędnych wydatków i podanie pozostałej kwoty do rozdysponowania. Można o to prosić? Przerzucanie się słowne nic nie wnosi do sprawy. -
A informacje o Olo nie pasują do wątku o nazwie "Moje i nie moje zwierzaki"? ;)
-
Jedna poduszka, jeden koc. To wszystko. Dzięki temu zyskała koc na wyłączność w czasie jazd autem, a poduszka nieco zmieniła kształt - to już nie kwadrat, ale kwadrat ze ściętym rogiem. Wygląda ciekawie, tak designersko. ;)
-
Lila na starcie dostała dwie zabawki - czerwoną kość i taką sznurkową zabawkę. Obie używa bardzo intensywnie i obie wyglądają prawie jak nowe. Ale skarb mam w domu. Dobrze, że nie była u Ciebie, hop!, dłużej, bo nauczyłaby się od kolegów i koleżanek, co można robić jeszcze z zabawkami, żeby zaczęły wyglądać ciut inaczej. :-)
-
Łowicz - Schronisko dla Zwierząt,strona wolontariuszy
Loczka replied to Romka's topic in Już w nowym domu
Przed chwilką obejrzałam Wasz filmik ze schroniska.... Bardzo wzruszający.... Trochę głupio udawać w pracy, że znów ma się katar, ale ciężko zapanować nad wzruszeniem... Jesteście naprawdę wielkie / wielcy! -
Zgadza się :-) Lila właściwie wygląda wciąż tak samo i jest tak samo zadowolona z życia. Może właśnie odrobinkę nabrała ciałka po zimie. Nie ona jedna zresztą.... Te zdjęcia rzeczywiście nie są najświeższe. Jak zmienimy scenerię, wyruszymy znów na szlaki, albo chociaż do jakiegoś wrocławskiego parku lub do zamku Topacz to coś nowego wkleję. Chciałam uchwycić Lilę na śniegu, ale w Bielanach śnieg był chyba tylko 2 dni i akurat w czasie, gdy my byliśmy bez Lili na nartach.
-
Jak tam łapka Lulczaka? Nadal 3-nożny?
-
Pewnie że szczęśliwa, rozpieszczana aż za bardzo. Na początku myślałam, że uda nam się ją nieco odchudzić, ale chyba poszło w drugą stronę i nie ma co zwalać na zimową sierść dodającą centrymetrów..... Musimy się z nią więcej ruszać - to wyjdzie na dobre i jej i nam! Pozdrawiam wszystkich, którzy jeszcze śledzą ten temat. :D