-
Posts
1247 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gmk
-
Dla wszystkich którzy wiedzą coś więcej o tym że uszy u naszych psów stoją otwieram ten topik. Świetnie jest obserwowac kiedy uszy stoją normalnie, kiedy śpią , kiedy nasłuchują , kiedy się cieszą ...itd Ciekawi mnie też jak się maja uszy Faraonów, Etn i Podengo... Pozdrawiam Stojące Uszy !
-
No dobra, a co z zakręconym ogonem ? Gdy broni lub atakuje Komados Gomez co w tym czasie z ogonkiem się dzieje?
-
Jagoda i Jemiołuszka- rude sunie od Strażnika Lasu - Tychy
-
Mam cichą nadzieję że chodzi o "czarnego" czekoladowego tylko ... Pozdrawiam rude !
-
[quote name='Basenji']Zbliża się pomału sezon na pupetki i nalezy zadać kolejne pytanie: [color=brown][size=7]Ile w tym roku można się spodziewać za szczeniaczka rasy pierwotnej?[/size][/color] zdrówko 8)[/quote] [b]Basenji[/b], mogę odpowiedziec na pytanie dotyczące basenji. Ceny w Polsce wciąż nie są odpowiednio proporcjonalne do cen w innych krajach przynajmniej Unii, ale i zarabiamy mniej. W naszej hodowli aktualnie mamy dwa letnie mioty basenji, czyli jesteśmy pierwszymi którzy sprzedają basenji w tym sezonie. Zanim jednak pokryliśmy suki mieliśmy już kilka rezerwacji od hodowców za granicą i zgodnie z tymi zamówieniami wybraliśmy, ale wciąż jednak je oceniamy - przy czym bardzo posiłkujemy się zdaniem naszych przyjaciół znajacych się doskonale na rasie, 6 basenji świetnie zapowiadających się , co z nich wyrosnie - zobaczymy , z tego powodu poważnie traktujemy i liczymy się ze zdaniem i wstępną oceną przyjaciół. My w żaden sposób nigdy nie będziemy obiektywni, chocbyśmy się bardzo starali. Cenę dla tych doskonale zapowiadajacych sie uzgodniliśmy również wcześniej przed kryciem i wynosi ona 800 Euro przy wzrastajacej wartosci złotówki nie jest to cena tak wysoka w złotych na jaką na pierwszy rzut oka wyglada. Jest jedna bardzo obiecująca hodowla w Polsce której doskonale zapowiadającego się szczeniaczka sprzedajemy za 2500 PLN i troszkę na raty,ale jest to raczej zachęta do hodowli tej rasy i nadzieja że się tak samo zakochają w basenji jak my. I właściwie oprócz dwóch piesków które ze względu na pewne wady w ubarwieniu(nie o kolor chodzi tylko czystośc znaczeń i ich zgodnośc ze wzorcem) taka jest nasza cena w tym sezonie. Z telefonów i e-maili jakie otrzymujemy od chętnych do kupienia basenji wnioskuję, że średnia cena podawana przez innych hodowców basenji w Polsce waha się w granicach 2000 PLN. Ale oczywiście wszystko się może zmieniac w zależności od ilości i że to tak brzydko nazwę jakości szczeniąt. Są Hodowcy którzy mają jedną cenę na wszystkie szczeniaczki, my staramy się dowiedziec wszystkiego o kupujacym i w oparciu o konkrety ustalic czy piesek będzie pokazywany czy nie na wystawach. Te które odbiegają od wzorca ( u nas na razie jest to kwestia umaszczenia innych wad póki co nie znaleziono w obu miotach, ale dopiero w tych dniach widac prwidłowośc kątowań, górne i dolne linie, budowę i proporcje)sprzedajemy w tak zwane dobre ręce bez prawa do hodowli. W tej chwili hodowca już może to zastrzec w Związku . Jak wszystkim wiadomo żadne nie są idealne ale są takie które na wystawach nie powinny byc pokazywane, a już na pewno nie powinny byc uzywane w pracach hodowlanych, dbając o "czystośc" rasy uznaliśmy że będzie to najlepszy sposób. Na cenę zawsze mają wpływ rodzice ich pochodzenie osiagnięcia w prestiżowych wystawach itp. oraz wykonywanie odpowiednich testów na nosicielstwo chorób genetycznych , wtedy ma się większą pewnośc że szczeniaczek którego sprzedajemy za w końcu niemałe pieniądze jest zdrowy-wolny od chorób genetycznych. Ważną sprawą są warunki, czyli jak długo hodowca może trzymac szczeniaczki u siebie w domu. My może już wszystkie byśmy sprzedali ale nie podobali nam się "pretendenci" i ich stosunek do psów a w szczególnosci basenji.... Takie ustaliliśmy zasady i trzymamy sie ich twardo, nie chcemy by pieski od nas znalzały sie kiedyś w schroniskach. Owszem każdemu hodowcy może się to przytrafic, ale bardzo się staramy by tak nie było w naszym przypadku. Dlatego nie dajemy odpowiedzi od razu najpierw sprawdzamy dokładnie kto z nami o szczeniaczkach rozmawia, jaką posiada wiedzę o psach a wszczególności o naszej rasie, jakie doświadczenie, czy jest otwarty na nauczenie się czegoś nowego i czy według nas (oczywiście bardzo subiektywna ocena) nadaje się na właściciela basenji, Na pewno również duży wpływ ma kupujący, bo jeśli zgłasza sie do mnie Młody Prezenter to cena jest ostatnią rzeczą o jakiej rozmawiamy. Co do innych ras z pierwotnych przyznam szczerze że nie wiem. Znam tylko ceny w Skandynawii, Południowej Europie, Australii i Stanach ale to wszystko ma się nijak do cen w Polsce. Pozdrawiam
-
Witam tak można zrozumiec, nikt nie chce zniszczonego mieszkania , a jeśli robi to nasz pies to bronimy się jak możemy. Nie twierdzę że basenji nic nie niszczą. Jednak wydaje mi się że można (przynajmniej ja próbuję) NIE UCZYC ICH (!) takiego zachowania. Za przykład niech będą zabawki wykonane z drewna, wydaje mi się , że kiedy wykazujemy więcej rozsądku przy zakupie róznego rodzaju zabawek to nie prowokujemy pewnych odruchów u naszych psów. Bo taki basenji może nie zrozumiec dlaczego może gryźc drewnianą zabawkę a mebli nie ?! To samo dotyczy zabawek z twardego plastiku, potem możemy zastac wszelkie kosze i inne dodatki w domu pięknie pogryzione wręcz zmiętolone. Papier - fajnie jak nasze basenji bawią się gazetami i papierem toaletowym- cały rok przygotowują konfeti na Sylwestra, ale jeśli odwrócic ich uwagę od tej papierowej frajdy mogą spokojnie leżec przy pliku miękkich gazet nie czując potrzeby ich gryzienia, czy raczej strzępienia. Nie wydaje mi sie żeby drugie basenji było panaceum na wszystkie bolączki. Dwa świetnie, ale to już grupa i następne najpewniej będzie pięknie naśladowało zachowania pierwszego ! Ja próbuję skierowac uwagę naszych psów na coś innego, ale oczywiście że nie zawsze mi się to udaje. Razem się uczymy, ja, jak i na co reagują nasze psy, one próbują zrozumiec o co mi chodzi. Czasami dochodzimy do consensusu... Pozdrawiam
-
Wracam do tematu [b]ZIMA A PIERWOTNE[/b] w moim przypadku basenji W związku z tym, że basenji według wzorca powinien miec włos krótki, gładki, bardzo delikatny, często się zdarza, że psy o bliskiej temu opisowi okrywie włosowej mają po zimie (mniej więcej marzec-maj) kłopot z owłosieniem uszu. Gdy zima jest mroźna, u niektórych basenji łuszczy się skóra na uszach, można temu zapobiec nacierając uszka przed wyjściem na spacer chocby oliwką dla dzieci. Także oliwka pomaga w doprowadzeniu uszu do normalnego stanu po zimie. Są jednak basenji, u których na krawędzi uszu robią się kępki gęstej sierści (wygląda to jak aksamit) i wszystko było by fajnie gdyby te kępki się trzymały, ale wraz z nadejściem cieplejszych dni filcują się i wypadają. Wtedy uszy naszych ulubieńców nie wyglądają zbyt efektownie. Nie zwracałam na to uwagi, ale kiedy sędzia na wystawie międzynarodowej obniżył ocenę mojemu psu z tego powodu, zaczęłam mocno obserwowac uszy naszych pupili. Można się tych niepożądanych włosów pozbyc - bez najmniejszego problemu wychodzą,w tym wypadku wystarczą zręczne palce - nasze nie basenji ! Pozdrawiam
-
[b]DYSPLAZJA[/b] Wbrew obiegowym opiniom małe i średnie rasy psów nie są wolne od dysplazji. Dotyczy to również basenji, dlatego na stronach internetowych wielu zagranicznych Hodowli Basenji przy informacji o kryciu są podane dane między innymi o tym czy basenji jest wolne od dysplazji . W Polsce oczywiście nie ma obowiązku badania basenji w kierunku dysplazji i szczerze powiem że nie widziałam w życiu basenji które by ją miało. Ale takie badania są prowadzone na świecie, w większości obowiązkowe i jakaś przyczyna tego musi byc, czyli zdarzyły się osobniki dotknięte dysplazją. Na europejskiej konferencji weterynarzy zajmujących sie badaniem i ocenieniem dysplazji u psów, która odbyła się w zeszłym roku w Madrycie,lekarze doszli do pewnej ciekawej tezy i teraz trwają badania by ją udowodnic, że dysplazja tylko w niewielkim stopniu jest chrobą genetyczną (raczej przekazywane są tylko "predyspozycje"), że duże znaczenie ma ruch na świezym powietrzu, słońce i żywienie głównie szczeniąt. Nareszcie mówią o tym lekarze a nie tylko hodowcy którzy bacznie kontrolują rozwój swoich psów. Ponownie podpisuję sie obiema rękami pod twierdzeniem : [b]BASENJI TO JEDNE Z NAJZDROWSZYCH PSÓW NA ŚWIECIE[/b] Pozdrawiam
-
[quote gmk, kochane Etny wybaczaja, bo poki co to pełna funkcje reprezentacyjna.. Wygrywać zaczna za rok 8)[/quote] Bardzo sie cieszę bo we mnie zawsze była rozterka Basenji czy Etny, teraz nie mam wątpliwości ale ogromna sympatia i zainteresowanie zostało ! Pozdrawiam
-
Ponieważ przeczytałam poniższą wiadomośc wycofałam się z propozycji którą wcześniej umieściłam tutaj. Pozdrawiam wszystkich właścicieli Faraonów.
-
Chyba ani nuda ani złośc tylko ROZPACZ ! Najważniejsze to udowodnic psom, ze ich nie zostawiamy na zawsze że wracamy . Pozdrawiam Grazyna
-
Witam ponownie Pieski zgłosiliśmy tylko mnie nie będzie i nie będę mogła znowu zobaczyc na żywo Etny. Zawsze była to dla mnie jedna z bardziej ciekawych ras. Pozdrawiam i przy okazji życzę wszytkim radości z Wystawy Klubowej i jak najwięcej zwycięstw (soory moje kochane Etny) dla basenji w konkursach...Tak żeby podtrzymac tradycję! Pozdrawiam
-
Witam, Zaczynam żałowac że mnie nie będzie na Klubowej.... I jescze te Etny,,, Dwa lata temu był maleńki szczeniaczek tej rasy z Czech myslałam że od niego nie odejdę Pozdrawiam
-
BASENJI jesteś Wielki Pozdrawiam
-
[b]Metody zapobiegania rozprzestrzenianiu się Zespołu Fanconi u basenji[/b] Od lat siedemdziesiątych w związku z nasileniem informacji o możliwości pprzekazywania w genach choroby, najpierw w Stanach a potem stopniowo w wielu innych krajach wprowadzano testy na zawartośc cukru w moczu. W niektórych krajach rok w rok należy wykonac badanie labolatoryjne, tak jest na przykład w Hiszpanii, Danii, Czechach , a w niektórych wystarczy test paskowy(zwykle psaki testowe jak dla ludzi dostępne we wszystkich aptekach). Z tym że jeśli test robiony jest raz w roku to testy paskowe wykonywane są raz na miesiąc, oczywiście przez samego Hodowcę. Nikt z szanujących się Hodowców nie dopuści dzisiaj by nosiciel był wykorzystywany w Hodowli . Najczęściej Hodowcy mają ogromną wiedze na ten temat i przekazują takie informacje kupującym u nich szczeniaczki basenji. Czyli pierwszą metodą i najbardziej skuteczną była i jest profilaktyka i eliminowanie z Hodowli nosicieli. Drugą metodę zapoczątkowali Amerykanie przywożąc co jakiś czas basenji z Afryki by w ten sposób dodac świeżej czystej (jak się okazuje u żadnego Afrykańczyka nie znaleziono tej choroby - patrz informacje wcześniejsze i stosunek konserwatystów do pojawienia się Fanconi u basenji !!!) Jest nawet taki program o którym mozecie poczytac na stronach BOCOA Ostatni raz przywieziono- z Sudanu 6 maleństw basenji w zeszłym roku i wszystkie biorą udział w wielu programach badawczych. Ich właściciele muszą codziennie zapisywac wszystko co podają do jedzenia swoim pupilom, ile ważą , jak częto chodzą do toalety itd. To jedyne znane mi sposoby zapobiegania Fanconi . Oczywiście jak wcześniej wspomniałam kiedy już wiemy że nasz piesek ma to w genach należy przede wszystkim unikac przeziębień, a podziębiania nerek w szczególności a jeśli już się zdarzy uważac jakie leki podajemy psu. Znam takie psy które mimo iż są nosicielami żyja z tą chorobą do naturalnej śmierci. Wyrokiem nieodwołalnym jest uaktywnienie Fanciniego w organiźmie. Nie jest tez prawda że wszystkie szczeniaczki po jednym zarażonym rodzicu (proszę pamiętac że choroba często ujawnia się w póżniejszym wieku) są nosicielami . Należą do grupy podwyższonego ryzyka ale mogą w ogóle nie miec z Fanconi nic wspólnego. I tak wszystkie szanujące się Hodowle nie dopuszczaja do kryc nosicieli. W Polsce nie mamy obowiązku robienia takich badan . Jest to sprawa podejścia Hodowcy, jego sumienia i wiedzy. Aktualnie od 1993 no moze 94 roku od poczatków hodowli basenji w naszym kraju wykryto 4 przypadki Fanconi w tym 3 psy ze skutkiem śmiertelnym. Ciekawostka . Otóż bedąc z trzema z naszych psów w Szwecji na Wystawie Klubowej gdzie było 144 basenji (oczy latają dookoła głowy a i tak po jednym dniu nie wiesz które Ci się podobała bo jest ich za DUŻO!!! jak na jeden raz ), przed oficjalnym rozpoczęciem wystąpiła Pani Profesor z Uniwersytetu Weterynaryjnego w Upssali - jednego z najlepszych w Europie jeśli chodzi o wyposażenie i programy badawcze- i zapowiedziała że prosi wszytkich by oddali trochę (DWIE WIELKIE PROBÓWKI) krwi swoich pupili. Ta zbiórka krwi ma na celu opracaowanie mapy genetycznej basenji ( maja ja już corgi) i dzięki temu zapobieganie w większym stopniu chorobom. Żeby nas wszystkich zachecic Uniwersytet po dokonaniu wszelkich analiz bedzie przesyłał dokument który dla naszych prywatnych celów nazwaliśmy "Świadectwem Oryginalności" kazdego psa którego krew oddano. Chodzi o to że otrzymamy zaświadczenia informujące nas jak daleko od prawdziwych Afrykańczyków są nasze pieski ! Czyli czy mamy basenji czy juz to basenji nie są ! Oczywiście zbiórka krwi była bezpłatna i zorganizowana w sposób perfekcyjny w mini labolatorium na kółkach. Po zakończeniu wystawy nie było psa bez opaski na łapce wszystkie oddały swoją krew do badania ! Jeszcze tylko jedna uwaga na koniec. Pamiętajcie [b]BASENJI SĄ JEDNYMI Z NAJZDROWSZYCH PSÓW NA ŚWIECIE[/b], i właściwie wszelkie odstępstwa, jak częste przeziębienia itd. są sygnałem by sprawdzic chocby poziom cukru. Wszystkich uspokajam [b]PRZYPADKÓW FANCONI JEST JUŻ BADZO MAŁO [/b]i osobiście mam nadzieję że Polska uniknie wzrostu zachorowan, ponieważ większośc sprowadzonych do nas psów pochodziła ze znakomitych hodowli w których badania profilaktyczne były normą ! Pozdrawiam
-
No nie wiem...Wciąż wydaje mi się że to dobry pomysł tym bardziej że internet ułatwia życie a i tak wszystkie dane można uzyskac w Związku To po co komplikowac. Tak jest łatwiej i sam pomysł z mapką świetny. To że my mamy namiary na poszczególne Hodowle to nie znaczy że człowiek z ulicy który poczyta troszkę nawet na tym Forum będzie wiedział to co my. Jeszcze tylko brakuje mi pojedynczych basenji rozsianych po całej Polsce z którymi nie mamy żadnego kontaktu. Pozdrawiam
-
Dzięki serdeczne ! Pozdrawiam
-
Coś nie wyszlo ale się nauczę zdjęcie można zobaczyc pod tym adresem ! [url]http://basenjifamily.republika.pl/motala2.html[/url] pozdrawiam
-
Salon fryzjerski to świetny pomysł , Ludzie przyjdą z samej ciekawości ! Powodzenie murowane Nie mam zdjęcia swojego szalika ale udałlo nam się sfotografowac podobne zachowanie innego basenji ![img]http://basenjifamily.republika.pl/motala2.html[/img] pozdrawiam
-
Dziwne bo ja uzyskałam zgodę od nich i nie robili z tego powodu żadnych problemów co więcej zawsze podawali soje osiągnięcia, mioty itd. Ale jeśli tak Tobie odpowiedzieli to trudno. pozdrawiam
-
Ten kocyk to tez świetna nazwa ! pozdrawiam
-
Jak będziesz pytał się o "charty faraona", to przede wszystkim skoryguj nazewnictwo: nie ma rasy, która nazywa się "chart faraona", jest za to rasa o nazwie"pies faraona" . Pzdr.[/quote] dokładnie, istnieje tylko rasa "PIES FARAONA" ,a nazwa z przedrostkiem "chart" niestety jest nie mozliwa, jak wiadomo charty to grupa X , i sądze ze taki przedrostek nie mógłby byc w V grupie :roll: Pzdr. Villarica Siberians[/quote] Wielu właścicieli Psów Faraona postuluje by przenieśc te psy do grupy chartów czego przykładem może byc fakt że na wyścigach chartów spotykamy Psy Faraona. Przecież to pierszwe charty. Pozdrawiam
-
Z jamnikiem miniaturą basenji wyglądają śmiesznie ale tylko tak wygladają. Jamniczkę która żyje z naszymi baskami uczą MILCZENIA. Ponieważ jest malutka, 3 miesiące to nasz pies zawsze czuwa kiedy jamniczka je, siada obok małej i nie dopuszcza nikogo do niej póki malutka nie zje wszystkiego co ma w miseczce. Potem sprawdza czy wszystko zjadła i dostojnym krokiem podąża do swojej pełnej miski... Inna nasza sunia opiekuje sie jamniczką w ogrodzie i razem szukają kreta!!! nie tylko również bawią się doskonale. Nasze basenji opiekują się jamniczką a kiedy zrobi coś co w naszym domu nie jest uznane za normę starają się jej pokazac co można w zamian zrobic w danej sytuacji by byc uznanym za dobrze wychowanego basenji. Świetne . Czasami są to komiczne sytuacje....
-
My mamy w domu basenji fryzjera i fryzjerkę, Reszta przyłącza się jak wyczuje mokre włosy...Wszyscsy starają się wytarzac w jednej małej ludzkiej głowie... Fryzjer, znakomity tak jak Gomez ściąga gumki spinki w takim tempie i z taką gracją że nawet czasem po chwili dopiero zdaję sobie sprawę że czegoś mi we włosach brakuje. Fryzjerka masuje głowę i robi to oddzielając pasemka, dlugo i systematycznie. Najczęsciej wtedy gdy ogladam coś w telewizji.... Mamy jeszcze basenji-szal czyli sunie która jak tylko usiądę stara się owinąc mi dookoła szyji (Pnaie noszące wcześniej upolowane lisy ZAZDROŚcCIE , bo to co mam czasm na szyi jest żywe i cieplutkie ) pozdrawiam