-
Posts
11427 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Viris
-
Morengo/morego to w ogole chyba nie istnieje ;>
-
[quote name='Maupa4']Wiola od Gacka i Anka od Gacka !!!! Czy z Wami rozmawia się tylko publicznie czy można przez PW (PM) ... Ok - to "publicznie" się pytam: kto to jest Renia ??[/quote] Renia to dziewczyna ktora byla tu gdzies na dogo. Szyje ubranka. Zapytaj Hebulke, ona da Ci do niej kontakt.
-
[quote name='_beatka_']viris a ze sklepow internetowych nic ci sie nie podoba? przeciez jest tam cala masa wzorów?[/quote] Podobac mi sie podoba, ale jak znowu uszyja nie tak jak trzeba? Pozatym 3 sklepy mi odmowily twierdzac ze nie uszyja na buldozka :crazyeye: Teraz zamowilam ubranko, ale mozliwe ze nie bedzie odpowiednie to przerobimy.
-
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
Viris replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
No wlasnie, jak mozemy pomoc? Czasem mi pomyslow po prostu brakuje... i dlatego nie jestem w stanie pomoc. Czasem nie mam kasy, bo i skad jak nie pracuje tylko studiuje. Moze w tym roku zaczne prace. Lavinia - dam Ci znac na kom kiedy bede w Wawie. Wiem ze jutro bede w okolicy Uniwersytetu, bo mam kilka spraw do zalatwienia. Wezme kilka rzeczy ze soba. Jutro bym byla w okolicy 10-12. -
Tak sprawdzalam. Ale ja nad ubezpieczeniem myslalam juz od jakiegos czasu, wiec teraz nie powiem jakie dokladnie oferty poznalam. Moja Klara tez nie jest ciagle na sznurku :P Zwariowalabym najpierw ja pozniej ona:roll:
-
A co do szkod to ubrodzic potrafia :> Jednak mi najbardziej chodzilo wlasnie o ubezpieczenie zdrowotne. OC tez wykupilam, ale od tych 500 zl tylko, nie podnosilam stawki. Kosztuje mnnie to cale 3 zl rocznie, a jakby jakies Pani rzucila sie na spodnice w torciki to zawsze cos tam bedzie. Kaganca na buldozka sie nie dostanie i PZU nie zdziala czarow w tym kierunku, a na smyczy jest praktycznie zawsze. Juz 2 razy zerwala skorzana porzadna smycz ;>
-
Co do ryzyka cesarki sie zgodze, ale moja Klara nie bedzie miala mlodych wiec to jej nie grozi. A co do tych 3 dni to nauczona wlasnym doswiadczeniem zaobserwowalam ze gdy zaczyna sie jakas choroba to na poczatek robi sie badania i podaje sporo lekow i jesli (tfu tfu) cos takiego bedzie to raczej nazbiera sie okolo 50 zl w pierwszych 3 dniach po zachorowaniu i mozna bedzie zadac kaski od ubezpieczyciela. Moja Klara i jej organizm robia wszystko na zlosc mi, wiec licze ze jak ja ubezpieczylam to zamieni sie w okaz zdrowia. Posiedzialam nad historiami jej chorob, obecnie jest zdrowa, kto wie jak dlugo i wyliczylam dosyc skrupulatnie ze gdybym ja ubezpieczyla za namowa znajomej jak miala 6 miesiecy to juz bym 2 razy miala sytuacje kiedy moglabym zadac pieniedzy od ubezpieczyciela na sume 460 zl.
-
Ja ubezpieczylam dzisiaj psa w PZU. I calkowicie mi te warunki odpowiadaja. Mysle ze nie bede tutaj w temacie plakac za rok ze wyrzucilam pieniadze w bloto.:evil_lol: A przynajmniej mam spokojna glowe.
-
Przeczytalam cala te ksiazeczke 3 razy i mimo to ta oferta wydaje mi sie sensowna.
-
[quote name='Wiola.od.Gacka']Trudno coś kupić, a do tego Klarcia musi mieć coś exstra. Kiedyś chyba miała taka bluzę polar z kapturem, już wyrosła? Fajne to było i niedrogie tylko trochę wbić się w to był kłopot. Jak padało to mogła sie przemoczyć. Anka[/quote] Aniu, ona byla wtedy szczeniaczkiem. Kupilismy to na jesienne wiatry a w zime juz bylo za male ;) W deszcz w ogole Klara nie wychodzi, nie ma takiej sily ktora by ja zmusila na wyjscie na deszcz. Tak wiec polarek sie sprawdzil bo chronil przed wiaterkiem. W zime Klara szaleje w zaspach tylko uszy przemieszczajace sie widac :)
-
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
Viris replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Ze zdjec wygladalo to na grzybo-swierzba. Nie wazne co to jest wazne zeby wyleczyc. Czy moge Wam jakos pomoc? Nie pracuje wiec finansowo pomoge tylko dajac przedmioty na licytacje. Zaraz zaczynam tworzyc bizuterie zeby jutro dac Lavinii. Co jeszcze moge zrobic? -
tu sporo informacji : [URL]http://www.pzu.pl/?nodeid=produkt_pzu_sa&group_id=40&category_id=9681&prod_id=42107[/URL]
-
Aha! Zeby psa ubezpieczyc musi byc w momencie ubezpieczania zdrowy. Do podpisania umowy potrzebne bedzie zaswiadczenie od prowadzacego lekarza wet. Zaswiadczenie powinno zawierac informacje: - plec - rasa - wiek - stan zdrowia - brak wad wrodzonych (niestwierdzenie ich przez weta) Takie zaswiadczenie jest wazne 7 dni, w ciagu tego czasu trzeba podpisac te umowe lub bedzie trzeba wystawic zaswiadczenie ponownie.
-
Witam dzisiaj ubezpieczylismy nasza Klarcie :) Wybralismy oferte PZU - Ubezpieczenie psow i kotow - cztery lapy. Wybralam sie z Klara do PZu ( nie wywalili nas :> ) i poprosilam o pomoc w ubezpieczeniu psa. Przyszedl do nas do domu JEDYNY agent we Wloclawku ktory sie tym zajmuje :> i podpisalismy umowe. Ogolnie nie wierzylam w to wszystko, opowiadala mi o tym kiedys moja znajoma. Ze zwracaja koszty leczenia itp.. Wydawalo mi sie to niemozliwe.. A jednak... Wczoraj moja wetka powiedziala mi o kobiecie ktora miala ubezpieczona labradorke. Labka zaszla w ciaze, miala zrobiona cesarke. Wlascicielka ubezpieczyla suke na koszty leczenia 300 zl. Ceny badan plus cesarki wyniosly ja okolo 450 zl. PZU zwrocilo jej cala kwote ubezpieczenia czyli 300 zl. I to mnie przekonalo. Tak wiec dzisiaj przyszedl do nas pan Agent PZU i przedstawil oferte dla psiakow. Ustalamy kwote ubezpieczenia - my wybralismy 500 zl. To kwota ktora mamy do wykorzystania przez caly rok. Czyli jak przez jedna chorobe wydamy na badania, wizyty i leki 200 zl, a za pol roku wydamy 400 to PZU zwraca nam 500 zl a reszte placimy za siebie. Ubezpieczylismy sie tez w razie smierci Klary w wypadku/naturalnie/uspienie... i odpowiedzialnosc cywilka - kiedy Klara wyrzadzilaby komus krzywde. Pogryzlaby kogos ale i np spowodowalaby wypadek samochodowy wchodzac pod kola auta (nie jestem na 100% pewna ale chyba to tez sie liczy). Laczna skladka roczna przy polisie wartej 500 zl to 78 zl. Liczone tak: Koszty leczenia 500 zl - 10 % kwoty Smierc zwierzecia 500 zl - 5 % kwoty ( u psow od 6 miesiecy do 6 lat) 10% przy starszych. Odpowiedzialnosc cywilna 500 zl - 0,5 % kwoty. Przy stawce 1000 zl skladka roczna by wynosila 155 zl. Stawke placi sie jednorazowo. Agent przypomina o zblizajacym sie terminie zaplaty itp. Jak cos dysponuje ksiazeczka ze szczegolowym opisem. W koszta leczenia wliczone sa poniesione koszty z wiazane z naglym zachorowaniem i wypadkiem. Czyli np. nasz pies zachoruje na nuzyce (popularny przypadek) placimy koszt wizyty u weta 15 zl, kilka zeskrobin 15 zl i zastrzyki i leki 100 zl. Bierzemy zaswiadczenie od weta o poniesionych kosztach w wyniku naglego zachorowania - 130 zl. Zglaszamy sie do agenta i PZU zwraca nam koszty :>
-
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
Viris replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wiola.od.Gacka']Babinka miała uszy wyleczone lekiem Oridermyl. Taka maść dostała na wstępie i szybko wyleczyła sobie uszyska, ciekawe co dadzą Zuźce? Jak Lavinia by się do Maupy wybierała to ja bym choć na chwile wpadła pomiziać również. Jeśli mogę. Pozdrawiam Anka[/quote] Kaczuszka ktora zabralam ze schroniska w Swinoujsciu i zawiozlam do Lavinii i Doddy tez chyba te masc dostawala. Miala grzybka w uszach ktory zyl juz wlasnym zyciem i doslownie straszyl:diabloti: Viki ktora teraz zwie sie Margo i mieszka u Martynki tez miala grzybka, jej uszy wygladaly jak uszka Zuzi. Wielkie mizianka dla Zuzi i dzieci i reszty pieskow osob obserwujacych temat:loveu: Poklony dla Maupy4 za to ze daje rade! Poklony dla Lavinii za to ze pomaga calym sercem i jeszcze kilkoma sercami ktore chowa w kieszeniach! Poklony dla Mamy i Wioli ze przygarna Zuziolke! Poklony dla wszystkich ktorzy dadza domki Zuziolkowym dzieciakom! -
Pregowana, napisalam przeciez :)
-
Extra:loveu:
-
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
Viris replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Czesto jak ide ze swoja bulwka spotykam ludzi ktorzy chca mnie ukrzyzowac ze obcielam jej ogon:oops: Ale u bulwek tak jest. I to nie prawda ze rasowe rodza sie ze szczatkowym ogonkiem. Pierwsze psy tej rasy mialy zdecydowanie dluzsze ogony i do tej pory czasem to w hodowli wylazi. Na szczescie coraz wiecej osob nie chce ciachac tych czesci ciala. Ja sama mialam wyzelke z obcietym ogonem, ale byla psem pracujacym i bylo takie wskazanie od lekarzy. -
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
Viris replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
A wolisz sobote pod wieczor czy w niedziele rano? -
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
Viris replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Lavinia - jutro jade do Warszawy. Chcialabym Ci dac rzeczy na licytacje zeby byly pieniazki dla Zuzi i dzieciaczkow. Czy masz czas jutro lub w niedziele do godziny 12? Bo ja tak na chwile bede w warszawie. Mam jakas ladna sukienke praktycznie nowa i troche bizuterii. -
Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!
Viris replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
[quote name='musia'][B]One bulwiatki zostają z całym ogonem - czy skracacie?[/B][/quote] A po co? Buldozki rodza sie z krotkimi ogonkami. Jesli urodzi sie buldozek z dlugim to zostaje z dlugim. -
Dzisiaj bylysmy na zakupach i kolejnej przymiarce. 4 pudla ciuchow i NIC nie spodobalo sie Klarci ;/
-
Radio u nas tez pomoglo, ale zastapilismy je telewizorkiem i tez jest super ;)
-
Zdjecia ze zlotu. Anutka mnie popedzila to sa dzisiaj :evil_lol: Tak to przy kolejnym zlocie bym sie wziela do ich wystawienia :) [URL="http://siro.servebeer.com/%7Eogrzyca/"]http://siro.servebeer.com/~ogrzyca/[/URL]
-
Zdjecia ze zlotu. Anutka mnie popedzila to sa dzisiaj :evil_lol: Tak to przy kolejnym zlocie bym sie wziela do ich wystawienia :)