Jump to content
Dogomania

Viris

Moderators
  • Posts

    11427
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Viris

  1. Sedalin kupiony. Koszt 20 zł (jeszcze się upewnię, bo kupowałam też tabsy dla mojej lekomanki).
  2. Wklejam z FB :) Są podejrzenia, z relacji dziewczyn z Ostrowca, że Fifi miała niedawno cieczkę, więc chwilkę trzeba odczekać przed sterylką. DT jest w gotowości. Fifolec śpi na kanapie i w wyrku, merda ogonem jak szalona na spacer i generalnie jest idealnym mikropsem, w dodatku zdaje się nie mieć żadnej traumy. Wesoła, radosna, grzeczna, nauczona czystości, chodzenia na smyczy, miła, słodka, urocza. Wprost do adoptowania i kochania nad życie. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że z ulicy trafi się taki idealny domowy pies :D Jak leży w poduszkach to trudno uwierzyć, że tydzień temu to marzła na ulicy.
  3. No niestety, nie da się tak a kysz. Mamy antybiotyki i do i od środka i od zewnątrz - ale może Klarysa zacznie znowu chodzić tak jak kiedyś :)
  4. Nie byłam dzisiaj u Kumpla - miałam być jednak okazało się, że moja sucz znowu chora i załatwiałam jej leki (mój wet wybył). Jestem załamana i zła. Jutro sedalin.
  5. Nie no spokojnie, po prostu jestem zmęczona - za dużo tego wszystkiego na raz. Z Fifi się udało cudnie, myślałam że z Kumplem będzie jeszcze lepiej. Dziś ostatnia próba "po dobroci", jutro sedalin. Diagnostyka i badania jak wrócę za ok dwa tygodnie u zaufanego weta w Staszowie, gdzie jest dobry sprzęcior itp. Jedyne czego się boję to, że pies będzie wymagał opieki w ciepłym domu - może się przecież skończyć poważną operacją - a tego chyba nie uda się znaleźć :( Dziś załatwiam miejsce w Ostrowcu - bo wtedy łatwiej będzie dojechać do Staszowa, w razie ucieczki psa też ma szansę wrócić "do siebie" - jeśli na kojec tak samo zareaguje na przykład.
  6. A w klateczce też tak Zuzia rozrabia, że chce iść na spacery?
  7. Ja usunęłam poprzednią wypowiedź, bo przypadek tego psa mnie meczy, ale jednak napiszę. Pies nie reaguje bólem na okolice szyi, reaguje bólowo na dotykanie boku na wysokości żeber. Za szyję, za uszami się daje czochrać. Wyjęta z kieszeni przez koleżankę obroża wzbudziła panikę. Panikę w oczach ze strachu przed - a nie z bólu. Ale co ja tam wiem... Rozumiem, że wiele osób próbuje mimo odległości doradzić, pomóc (i za to dziękuję) - ale nie jestem paniusią w szpileczkach, która znalazła biednego pieska i chce go ratować - ale nie wie jak się do tego zabrać. Może te kilka dni na to wskazują - ale pies jest w niezłej kondycji jeśli chodzi o kwestie mrozów - więc nie trzeba go za przeproszeniem pierwszego dnia walić kijem po łbie, żeby go natychmiast uratować na już. Wolałabym nie tracić jego zaufania bez potrzeby. Ot tyle.
  8. Dokładnie, kiedyś znajoma chciała podać leki na robaki dziecku - to lekarz kazał jej najpierw kał zbadać - bo powiedział, że bez konkretnego powodu (okazało się, że ich kot ma robale) - nie będzie przepisywać tak mocnych leków.
  9. ON NIE MA OBROŻY (wyrwał się w panice jak miał założoną). Szelek na pewno mu nie założę bo cały bok (żebra) ma bolesne.
  10. Ania nie panikuj - napisałam Ci na fejsie już, ale tu też powtórzę. U mnie notorycznie szczeniaki srały "spagetii", Klara miała tasiemca i jakoś ani ja ani nikt z rodziny (w tym dzieci mnie odwiedzające) się nie zaraziły. To nie takie proste. Odrobacz Zuzię i myjcie dokładnie ręce. Tyle :) Dostałaś Pratel, podaj Zuzi jutro na czczo.
  11. Spokojnie, zaraz coś wymyślimy. Dałam znać Elizie już.
  12. Tylko, że nawet nie wiemy ile Kumpel waży. Tabletek na robaki dostał 3 - bo waży pewnie ok 22 kg - ale strzelać to sobie mogę. Nie wiem, na prawdę nie chciałabym się uciekać do sedalinu, a jesli już to dobrze by było od razu zabrać go na nim do lecznicy na prześwietlenia, tylko to 50 km no i wet teraz wybył do Wrocławia. Wszystko do dupy :(
  13. Ja też bym na razie uważała z tym, może niunia się przekona, że może siusiać na podkład i nikt jej nie będzie za to karcił :(
  14. Ania - bo to trzeba cierpliwości po 5 minutach to nie przejdzie. Nie możesz się poddawać i rób tak jak tu napisane. Nie możesz też się tym tak stresować i panikować - bo się suni udzieli na pewno. Trzeba to przeczekać, faszerowanie uspokajaczami też nie jest idealnym rozwiązaniem. Uszy do góry - jak mi Eliza da znać, że jakieś leki mam kupić i dostarczyć to się zrobi :)
  15. No i niestety Kumpel nie chce się zakumplować z Viriskowozem - dzisiaj jesteśmy dalej niż byliśmy wczoraj - możliwe, że ktoś go wystraszył czymś. I teraz trochę zmieniam plany (chyba, że jutro go przekonam). Szukam mu miejsca w kojcu w Ostrowcu - jeśli się nie uda wpakować na trzeźwo do samochodu - to podamy sedalin i będziemy siedzieć cały dzień aż uda nam się go zabrać - umieścimy w mocnym bezpiecznym kojcu (jak się znajdzie) i wtedy tu na miejscu będziemy (ja tylko duchem) - go oswajać z tym i owym czyli obrożą. Jak uzyskany zostanie efekt dobrowolnego wchodzenia do samochodu - a ja będę już z powrotem na miejscu - to pojedziemy do Staszowa na diagnostykę (ok 20 lutego wypada) - i wtedy jak będzie wiadome co i jak to psiak trafi do tego DT do którego teraz by trafił, gdyby chciał współpracować. Chyba trochę zamotałam, ale niestety mój wyjazd wszystko psuje i po prostu nie wiem jak to najlepiej rozwiązać. Postaram się zorganizować mu miejsce bezpieczne na czas mojego wyjazdy, gdzie ktoś nauczy go co to obroża i dobry człowiek. A dobrze by było aby to był Ostrowiec - bo w razie jak ucieknie, może wrócić do swojej "piwniczki".
  16. Ania trzymaj się jakoś, Eliza niech ustali co dostaje przeciwbólowo Zuzia - i jak coś podjadę do weta po coś co można będzie dołożyć - bo skoro jej pilnujecie to można jej chyba bardziej ulżyć - weci nie chcą dawać leków przeciwbólowych - bo psy się wtedy nie oszczędzają - ale jak Wy zadbacie to może da się coś więcej podać. Jak coś będę pod telefonem.
  17. Ania na pewno napisz jak domek ogarnie ;)
  18. Nie no - właśnie lepiej jak nie wracają - bo wtedy na pewno ktoś dobry się nimi zaopiekował, nie ma sensu szukać psa, który ciągle gdzieś "leci"....
  19. Dzisiaj nie dam rady (znaczy już wczoraj) - nie mam jeszcze zdjęć Budrysa.
  20. [quote name='Nikaragua']na tablicę przez allegro wrzucałaś? jeśli tak to jak tego dokonałaś? ja wielokrotnie próbowałam i nigdy mi się nie udało[/QUOTE]Niestety wrzuciłam normalnie, nie przez allegro.
  21. Będę chyba zakładać jeszcze wątek Budrysowi (psu który zamarzał pod krzakiem) - mimo złych przeczuć psiak po 2 dniach wstał i powolutku chodzi. Będę potrzebować kasy na kaganiec, który dzisiaj zakupiłam od weta - bo był potrzebny na już. Mam nadzieję, że psiaka uda się wyprowadzić na prostą. A do Kumpla jadę jutro :)
  22. Gdzieś się schował :(
  23. Ciocia od fryzuuurek :)
  24. Ooooooo cudownościiiiii! Boluszku cudny TY!
×
×
  • Create New...