Jump to content
Dogomania

Viris

Moderators
  • Posts

    11427
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Viris

  1. Słuchajcie ilość radioaktywnych odpadów których co niektórzy się brzydzili pozbierać przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Uzbierała się tego spora reklamówka, jak szłyśmy wyrzucić to do kosza to dało się to wagowo we znaki. Na prawdę proszę o pochylenie się następnym razem nad kupskiem swojej pociechy i wyrzucenie do kosza, były naszykowane woreczki do zebrania kupki i wory na śmieci. Tym którzy sprzątali po swoich psiakach dziękujemy za to że już wróciłyśmy z pola minowego, chociaż ilościowo patrząc to było prawie pół na pół - kupek zebranych podczas zawodów i tych pozostawionych.
  2. Zwinę się w kłębek. Więc nie za duże :loveu:
  3. Pyszne maluszki. Zjadłabym wszystkie :loveu:
  4. cały tydzień siedzę w domu... i marzę o sprzątaniu pola minowego :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  5. Belgunia - jeśli jeszcze nie pojechałaś to daj znać. Mogę pomóc z ogarnianiem pola minowego.
  6. Srolka elegancko korzysta z toalety jeśli chodzi o siusianie. Ale kupki najlepiej się robi w kołowrotku... czy to norma? :razz:
  7. Dorota, czasem jak się ma za lekko to trzeba "dostać" jakiś ochrzan za coś. Przecież mogłam załatwić te parę kartonów mleka od Kesem z Włocławka w zamian za powieszenie banera :evil_lol::evil_lol::evil_lol: W sumie to chyba w niedzielę nawet mi do głowy nie przyszło żeby nie jechać na zawody. Szczególnie że zrobiłam podział w sobotę na sobotę a na niedzielę trzeba było zrobić. Jak zobaczyłam mój samochód to miałam w planie jechać do Łącka bez przedniej szyby, ale może to wina szoku, albo już totalnego zrezygnowania. Dziękuję Robertowi i Ani za trzeźwe myślenie i nie zgodzenie się na jazdę bez szyby... i za skołowanie transportu, za pogawędki z policją i że w przeciwieństwie do "bliskich", wspierali mnie w tych trudnych chwilach przesłuchania.. Co do zawodów dziękuję że w sobotę moja Klarka mogła pobiegać. Dziękuję Kasi za pobrykanie z nią na torku. Prawdopodobnie nigdy nie wystartujemy na zawodach, ale widać postępy bo mimo braku treningów z 4 zawieszek w grudniu, teraz była tylko jedna :loveu: Jakby ktoś miał zdjęcie tego małego pasożyta z soboty to poproszę. Może być poza torem jak kogoś skusiła futrzasta obroża do zrobienia zdjęcia ;) [COLOR=DarkRed][B]Dziękuję serdecznie Panu Wojtkowi z Bayera za kolejne zawody z super upominkami, dla każdego zawodnika i dla tych którym się poszczęściło w konkurencjach.[/B][/COLOR]
  8. No to miałam czuja. APSA - dziękuję za śliczną dziewczynkę. A tak w ogóle to dostałam ją w imieniny:loveu: Srolka nie czai bazy jeśli chodzi o marchewkę :|
  9. Żeby jeszcze czas był. Dobra zbieram się bo o 5 pobudka....
  10. Klara ( sucz ) się biedna zaśliniła. Chapneła by takiego chomisia sobie.... Ale na szczęście już się nauczyła że jak będzie grzeczna i nie zje gryzonia podczas sesji to będzie dobre ciacho w nagrodę. A że smaku gryzoni nie zna to woli wybrać to co wie że na pewno dobre ;)
  11. A tu jesteśmy bardzo zatroskani, albo nas ząb boli :lol: Udajemy że śpimy : I już nie udajemy.... dobra starczy :> Tak, psiak to BF.
  12. I szpagat : Pozycję na wstydzę się już mieliście... więc nie wstawiam.. teraz poza " Mam Was w dooopce" Wieczorny paciorek : A to miał być zdjęcie że się cieszymy że się nabraliście że zdjęć nie będzie : A tu wsadzanie nosa w nie swoje sprawy...
  13. Uuuuuwaga, zappppoznaaaajemy się z tym strasznym sapiącym pottttworrem:crazyeye: I zwiedzamy dziwne miejsca.... No a teraz sprawa dla znawców : Da się zobaczyć czy to Srolek Czy Srolka? Mi się wydaje że to będzie baba...;)
  14. Ale gdy na horyzoncie pojawiło się jabłuszko zmieniliśmy natychmiast :> Potem Srolik chciał pozwiedzać świat. Puszczamy do was oczko : I zwiedzamy srebrny koszyczek :
  15. No a jak, zakochana :loveu: No dobra to wstawiam resztę :P W kołowrotku ( zaraz chyba będzie pora na wieczorne przebiegi... ) Pałaszujemy bananka :
  16. Zdjęć nie będzie, Srolek się wstydzi i protestuje...
  17. No ja ryczałam jak nie wiem co, gardło do dziś mnie boli ot tego nawoływania. Niestety trochę w tym mojej winy, bo skoro wiem że Klara nie lubi takiej pogody to nie powinnam ja była ciągnąć na spacer. Jak się wysmyknęła powinnam iść do domu z nią od razu.
  18. Ja się boję za Klarę, więc ona nie musi :loveu: Drzewo oczywiście było trochę pochylone, ale jednak było nad wodą i bałam się że spadnie do zimnego jeziora... Ogólnie to przedwczoraj Klara zaginęła... Na wieczornym spacerze wysmyknęła się ze smyczy ( chyba karabińczyk się nie domknął ). Ogólnie było zimno i mokro, ale trzymała się blisko więc jej nie łapałam. No i nagle zniknęła mi z oczu - myślałam że poleciała do domu, bo tak zwykła robić w taką pogodę. Ale jej nie było. Ja już panika, psa nigdzie nie widać ani nie słychać. Było koło 22. Szukałam jej sama, jak obleciałam nasz blok i kilka w okolicy dookoła podleciałam do nas i zawołałam TŻta na pomoc. I oboje szukaliśmy. Darłam się na cały głos, szukałam po śmietnikach, pod drzewami, tam gdzie pies mógł się ukryć przed zimnem i deszczem. Potem poleciałam do lasu, gdzie Klara lubi spacerować. Przeleciałam ulice, czy jakiś samochód jej nie potrącił. Cały czas nawoływałam. Wróciliśmy zrezygnowani i przemoczeni po jakiejś godzinie pod blok. Miałam wsiadać do samochodu i objechać dalsze okolice. Poszłam pod supermarket szukać pod wózkami sklepowymi i zapytać ochrony która siedziała w samochodzie. Poleciałam w kierunku bloku i zobaczyłam jakiegoś człowieka i mojego TŻ biorącego od niego Klarkę. Okazało się że ktoś wpuścił Klarę do klatki w naszym bloku ( ale nie klatka w której my mieszkamy ) i ona siedziała tam wystraszona i posapywała, warczała ( myślę że tu pan miał na myśli jej standardowe odgłosy ), a tego Pana żona powiedziała że chyba ktoś psa szuka i on znalazł Klarę na półpiętrze... Nie wiem kto był na tyle inteligentny żeby wpuszczać psa do klatki nie wiedząc czy on tam mieszka.... ( klatki są na domofon, więc sama nie weszła ). Szczególnie że kojarzę moment kiedy mi zniknęła z oczu i byłam wtedy z 5 metrów od tej klatki. Wychodzili jacyś ludzie... ale nie pomyślałam że Klarę tam wpuścili.. Na szczęście skończyło się to koło 24, biedna Klarka musiała się też nieźle strachu najeść...
  19. Nie macie :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Muszę chyba mniej obserwować Srolkę bo dzisiaj dwa razy zaskrzeczała. A to chyba objaw strachu. Więc dzisiaj zdjęcia a jutro z racji zawodów tylko wodę i jedzonko podam rano i wieczorem i to samo w niedzielę. Staram się zawsze jakieś pyszności dawać z ręki lub na ręce tak żeby Srolek zaczaił że taka rąsia to dobra rzecz.
  20. Najlepiej jak przyłapuję na siusianiu. Taka mała śmieszna kropka na piachu zostaje :evil_lol: A co do rzeczy ulubionych - psie ciasteczko - okruszek - nas nie rajcuje. Banany lubimy - ale wolimy jabłuszko. Będą zdjęcia :eviltong: Chcecie? :P
  21. Ee nikt nic nie pisze to trzeba dać nowe zdjęcie :diabloti::diabloti::diabloti: Srolik w piasku w toalecie ( dzisiaj wybierałam siuśki i kupki to tyle tego było co stadko myszoskoczków by zdziałało )
  22. Zdjęcie z dzisiejszego spacerku : Drevny kocurek :loveu: [IMG]http://img176.imageshack.us/img176/8946/drevnykocurekdg6.jpg[/IMG]
  23. Nie jadę na zawody bo będę jutro wklejać zdjęcia z niedzieli :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Żartuję. Jadę jutro z samego ranka ( po 5 ) pomagać przy nagrodach i trochę robić zdjęć. Jednak będzie ich zdecydowanie mniej bo planuję ostra selekcję jakościowo ilościową. No i biorę bulwę panikarę i płaczkę etatową więc ten teges.
  24. [IMG]http://images34.fotosik.pl/135/7ffd90f1ddaf0051.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/155/3ce9b8ebf36e8a3c.jpg[/IMG] [IMG]http://images29.fotosik.pl/154/c1a7c2b24cbf976d.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/135/d9290b6c3a6d31d5.jpg[/IMG] To sobota.... 369 zdjęć:roll:
×
×
  • Create New...