Załamałam się... myślałam, że nie ma takich ludzi, ale się myliłam... Pani Edytko współczuje bardzo. Dobrze, że się wyjaśniło... A to, co się stało nie jest warte nawet skomentowania... Same niecenzuralne słowa mi się cisną na usta...
Witam i jestem juz po fryzjerze i jest mi super. Nie ma to jak poprawic sobie humorek. I mam nadzieje, ze jaki poniedzialek taki caly tydzien. Trzymajcie sie.