Dlaczego my ludzie tak sobie nie ufamy ? Dziewczyny były z Karlosem do końca, One go widziały i podjęły bardzo trudną decyzję o pożegnaniu. Czy stosy dokumentów , analiz, wyników mają zastąpić empatię ? Gdzie miejsce na dobroć, odruch serca ? Przecież tego nie da się zmierzyć. Jeżeli będziemy szli w tym kierunku to biada nam.