Mojego Elfika też na wszystko trzeba sposobem brać. Antybiotyk w sercach drobiowych zwykle ukrywam, tabletki na robale w masełku, zakrapianie kleszczowe jak siedzi na parapecie i widzi coś ciekawego przez okno to zwykle się uda. Ma tak i już. Jak był malutki miał długie pazurki i zaczepiał nimi o koc, postanowiłam obciąć a on na widok nożyczek już darł jape. Fakt, że obcięłam ale za drugim razem było gorzej. Nie wiem z czego to wynika, chociaż moja mama twierdzi, że jest diabelnie rozpuszczony i chce rządzić wszystkimi. Weterynarza boi się panicznie od małego - zachorował na parwowirozę zaraz po tym jak go dostałam. Nabrał się ogrom zastrzyków i nienawiść do białego fartucha została.
Franio też pewnie ma jakiś powód do strachu i ząbki pokazuje.
Powodzenia w zakrapianiu ślicznych oczków Franiowych.