Jump to content
Dogomania

Alake

Members
  • Posts

    118
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alake

  1. Powoli zaczyna mnie nudzic ta dyskusja. Dnia cieczki nie podalam, bo nie wiem ktorego to bylo. Ludzie. To nie jest najwiekszy problem na swiecie, mam jeszcze kilka innych spraw. [quote]I nie zrzucaj na wetów odpowiedzialnosci z faktu ze Twoja suka oczekuje niechcianego miotu[/quote] [quote]No dobrze, ale za czym, bądź przeciwko czemu jest to argment?[/quote] To ten fragment. Nie wiem w ogole po co ta gadka o wetach, oni trzepia kase i tyle. Moze dlatego nic nie pisneli slowem o setrylce - w koncu szczepionki, karma itp. kosztuja w sumie wiecej... A co do mojego swiatopogladu, to ja nie przejmuje sie tym az tak bardzo jak wy. Bardziej boję się samego porodu, niż tego co stanie sie pozniej, bo to juz jest proste. [quote]Boze co za bzdura!!! ta kobieta nie wie o czym pisze [/quote] Lubie takie puste stwierdzenia bez argumentow... :roll:.... A ogole caly post jest konkretny :lol:
  2. Powod byl taki, ze nie wiedzialam, ze jest w ciazy. A inna sprawa jest, ze to straszne swinstwo i po co mialabym je podawac po 5 sec akcie? A co sterylki? Moje zycie nie kreci sie wokol psa wiec jakos nigdy nie bylo potrzeby o tym myslec tym bardziej, ze moja mama nigdy by sie na to nie zgodzila. I gdzie ja napisalam, ze mam zal do wetow? Ja tylko napisalam, ze oni sa o wiele bardziej beztroscy niz wy i traktuja ciaze jak cos normalnego. Z pewnoscia nie susza mi glowy na temat sterylki. A powtorki nie bedzie z pewnoscia, mimo iz nieszczescia lubia chodzic parami...
  3. Jasne, ze sie da. U mnie tez zawsze w domu byly psy i nic nie bylo (przez ponad 20 lat). Tak samo jak u kilku milionow innych ludzi. Ale czy to az taka strasznie moja wina, ze pies urwal sie ze smyczy? Kto by to mogl przewidziec? To taka wpadka jak 1 do 100. A srodkow nie podalam bo po 5 sekundach kto moglby przewidziec, ze cos z tego bedzie? A jak jestes taka zwolenniczka srodkow hormonalnych to sama sobie lyknij Postinor i zobacz jak to przyjemnie. Dziewczynie, ktora zaszla w ciaze bo pekla guma, tez mozna zarzucac nieodpowiedzialnosc, bo mogla lykac tabletki... :roll:... Takie rzeczy sie zdazaja tu i tu...
  4. Nie pisze, ze nie zamierzam sie przejmowac. Gdybym sie nie przejmowala uspilabym te szczeniaki albo oddalabym je do domu z buda. Chce im znalezc dobre domy. To wszystko. Ale pomysły typu trzymanie ich aż pojawi się ktoś extra są nieżyciowe, gdyż nie sądzę, żeby mój tata, który ledwo zgodził się na suczkę był zadowolony 5 innymi przegubowcami. Wiec prosze nie pisac tu o odpowiedzialnosci, bo to kopanie lezacego. Kazdemu moze sie podwinac noga, ale teksty typu wujek dobra rada są nieco utopijne.
  5. Bylam u 2 weterynarzy i zaden nie wspomnial nawet slowem o sterylizacji. Powiedzieli, ze teraz juz nic nie da sie zrobic. I dodali, ze nie ma sie co przejmowac bo szczeniaczki beda ladne itp. Skoro weterynarze mysla w ten sposob to co dopiero zwykli ludzie. W kazdym przypadku, mozna sie bawic w zbawce swiata, ale przyjmowanie matematycznych wykresow jako pewnosc co sie stanie z potomstwem suki jest niepowazne. Latwo powiedziec, trzymaj wszystkie szczeniaki dopoki nie pojawi sie super-dogomaniak i nie wezmie od ciebie psa. Jasne - postaram sie znalezc im jak najlepsze domy, ale nie licze na cud...
  6. Chwila moment. Czy naprawde uwazacie, ze kazdy kto ma suke bedzie ja rozmnazal? Ja swojej nie chcialam "uszczesliwic" ale los chcial widac inaczej (to taka wpadka 1 do 100. Co nie znaczy, ze kazdy kto ma psa od razu bedzie szukla okazji do powielenia go. Nie zdecydowalam sie na sterylke, bo zupelnie nie przyszlo by mi do glowy, że sunia jest w ciazy. Dopiero po 3-4 tyg. zobaczylam objawy. Ludzie nie interesujacy sie psami jak wy, sa tacy jak np. moj kolega, ktory po dowiedzeniu sie, ze sunia jest w ciazy powiedzial beztrosko "to super, sprzedaj je na allegro". Dodam, ze ma rasowego owczarka francuskiego. Ja wiem, ze trzeba byc odpowiedzialnym itp. Ale nie jestem fanatyczka, aby trzymac 5 szczeniakow w 3 pokojowym mieszkaniu razem z jeszcze 3 innymi osobami. Swiat nie kreci sie w koncu tylko wokol psow. A schroniska nie sa jedynie przepelnione przez to, ze ludziom zdarzaja sie wpadki z wlasnymi psami, tylko tez dlatego, iz wiekszosc osob nie chce psa po przejsciach. Wsrod moich znajomych nie znam nikogo kto by adoptowal psa, a prawie wszyscy je maja. Sa albo rasowe z hodowlii albo z "rasowe bez rodowodu" z giełd. Na pytanie, "a czemu nie ze schroniska" mowia, ze chcieli rasowego szczeniaka, a nie kundla z przeszloscia. A co do mojej znieczulicy dodam tylko, ze mam wielu chetnych do wziecia szczeniaka pod warunkiem, ze bedzie mieszkal w budzie. Jamnik w budzie? Tacy sa wlasnie ludzie.
  7. Nie w tej dyskusji. Bodajze kiedys ktos o niku Gucio mial tez miot kundelkow i reszta doradzala uspienie. Napisalam "dogomanska filozofia" - ogolnie troche przebywam na tym forum i znam reguly. Nie tyczy sie to poszczegolnych osob, ale ogołu rozumowania. Och... Zyjesz w slodkiej utopii? Po pierwsze... Komu ja sprzedam nierasowe jamniki za 200 zł? Od znajomych i rodziny wrecz nie wypada brac pieniedzy. Po drugie, niezbyt realne jest trzymanie powiedzmy 5 szczeniat (tych, ktorych nie udalo sie oddac) w mieszkaniu w bloku + mamusia. Po trzecie teraz to ty mnie obrazasz, twierdzac, ze dom w ktorym trzyma sie nie wysterylizowane psy jest tylko troche lepszy od schroniska. Hm... Moja sunia ma sie calkiem niezle... No nic... Widze, ze ciebie dogomanska filozofia przezarla na dobre...
  8. Doskonale rozumiem czemu schroniska sa przepelnione. Jest to tez wina ludzi, ktorzy zamiast wziac stamtad psa, kupuja je na np. na allegro ale to juz inna sprawa. Wiem, ze dla was najlepszym rozwiazaniem bylo by uspienie calego miotu, bo taka jest dogomanska filozofia, ale nie o to w swiecie chodzi. Kazdy ma prawo zyc. I jezeli urodzi sie 10 szczeniakow, to zapewne bede musiala polegac na innych srodkach, bo...? No wlasnie... A co wy byscie zrobili? Mleko juz sie rozlalo...
  9. Że mnie zlinczujecie, wiedziałam od początku, więc nie jestem zaskoczona ;). Dogomania to dość hermetyczne "społeczeństwo" o ustalonych regułach ;). Ja wiem, że sterylka jest dobrym rozwiązaniem, ale negocjowanie z ludźmi na ten temat, jest bardzo trudne. Podałam choćby przykład mojej mamy. I tak jak jednego człowieka nie przekonasz, że doberman nie jest psem do mieszkania w budzie, tak drugiego nie da się nakłonić do sterylki. Wiem, że najłatwiej jest nie dać szczeniaka takiej osobie, ale jeśli się nie daj boże urodzi ich 7 to co mam zrobić? Wolę oddać go pod ciepły dach niż sprzedać na allegro, gdzie już nic nie wiadomo. A niestety takie sa realia, bo tak naprawdę znaleźć psom w tych czasach dom (nawet jakikolwiek) to trudna sprawa. Ale żeby nie spienić was jeszcze bardziej ;), to oczywiście postaram się przekonać przyszłych właścicieli o takiej ewentualności. Na razie nie ma co wywoływać burzy, bo nawet nie wiadomo ile jest maluchów...
  10. No to zabawnie z tym porodem :-?... Mogę mieć tylko nadzieję, że jak już wielokrotnie słyszałam, jamniczki nie mają takich problemóww przeciwieństwie do innych ras. No i w piątek idziemy na zdjęcie, zeby zobaczyć ile tych maluchów tam jest, żeby się przygotować w razie czego... A co do sterylki... Jak mi wiadomo szczenięta należy trzymać do 7-8 tyg. życia i później można już je oddać do nowych domów. A sterylka, powinna być po pierwszej cieczce. Tak, więc to już raczej niestety nie odemnie zależy kto co będzie chciał zrobić ze swoim psem. No i jeszcze jedna sprawa, skoro zabieg kosztuje w granicach 200-700 zł to raczej ciężko będzie przeprowadzić go na powiedzmy 4 szczeniakach, już abstrakując od tego, że będą już w nowych domach... :roll:
  11. Problem jest też taki, że sunia normalnie nigdy nie miała kontaktu z psami podczas cieczki. Z psem mojego narzeczonego widziała się codziennie od roku, ale na czas cieczki zostawała w domu z mamą. Tamtego nieszczęsliwego dnia, zdarzył się po prostu wypadek, bo z sunią byłam "u psa" tylko przez chwilkę, a ten cholernik zerwał się ze smyczy na kilka sekund. Btw, to miał "farta" - musi być jakiś extra płodny :lol:. A tak, to suńka chodzi po osiedlu na smyczy z moją mamą. Sterylka była więc po prostu niepotrzebna, bo nie istniało zagrożenie "ciążowe" ;). Hm... A czemu twierdzisz, że ciąża może być niebezpieczna? Rozumiem, że jeżeli trafi się 1 duży szczeniak, to faktycznie może być problem, ale poza tym, mimo, że sunia ma już ponad 6 lat, to jest w kwitnącej kondycji. Byłam u 2 różnych wetów i powiedzieli, że też nie powinno być większych komplikacji. Poza tym jamniczki nie mają zwykle problemów z porodem. No chyba, że ja o czymś nie wiem... Strasznie się tym wszystkim denerwuję... :nerwy:
  12. Moja sunia była usypiana tylko raz, jako szczeniak, do usunięcia mlecznych kłów, które nie chciały same wypaść. I pamiętam jak moja mama się denerwowała. Ten piesek to jej oczko w głowie i nawet podsuwałam jej myśl ze sterylką, ale nie chciała o niej słuchać. Może jednak teraz po tym "wypadku" da się przekonać, chociaż ona nawet boi się brać 2 tabletek przeciwbólowych na raz ;)... Strasznie nie ufa medycynie :roll:. A z drugiej strony, gdybym to ja sama miała się poddać narkozie to też nie byłabym zachwycona. To jednak duże ryzyko, niezależnie ile kto ma lat i jakiej jest "rasy" ;).
  13. Co do sterylki szczeniaków to nie mam wątpliwości, ale o sunię się naprawdę boję. Narkoza to nie szczepionka, a sterylka u suk to nie obcięcie pazurków tylko poważna operacja...
  14. Z nowymi domami nie będzie raczej dużego problemu, bo zarówno ja jak i mój narzeczony (btw, pies należy do niego) mamy duże rodziny i wielu znajomych. Poza tym małemu psu duzo łatwiej znaleźć dom. Na bank mamy domy dla 2 piesków. No i jeszcze nie wiadomo ile jest faktycznie szczeniaków... Na razie moja cicha normalnie suczka, zaczeła reagować jazgotem na każdy chałas ;). To chyba pierwsze dziwactwa ciążowe ;). A co do sterylki. W czasach kiedy kupowałam suczkę nie miałam pojęcia, że można w ogóle przeprowadzić taki zabieg :roll:... A później robiła się ona coraz starsza i bałam się jak zniesie narkozę. Szczeniaki będą na pewno poddane takiemu zabiegowi. Jestem ogólnie dobrej myśli, suczka jest w bardzo dobrej formie jak na swój wiek, karmię ją Eukanubą od małego, ma dużo ruchu... Tak naprawdę zachowuje się wciąż jak szczeniak :lol:.
  15. Właśnie się modle żeby to nie był tylko 1 duży szczeniak... Za tydzień idziemy na prześwietlenie żeby się zorientować... Heh... Może wyjdą prawie "rasowe jamniki" ;)... Sunia ma metrykę, ale tatuś trochę odbiega od jamnika... W sumie chyba był w którymś pokoleniu skrzyżowany z bassetem :roll: To sunia [img]http://www.heather36.webpark.pl/hpim2076q.jpg[/img] To "tatuś" [img]http://www.heather36.webpark.pl/hpim2109q.jpg[/img] A tu razem [img]http://www.heather36.webpark.pl/hpim2111q.jpg[/img]
  16. Faktycznie - nie musi być... Moja suczka jest w ciąży, wet potwierdził ciążę. No nic... Będą małe jamniki, bo nie mam sumienia ich uśpić...
  17. Do weta idę jutro, dziś nie mogłam go zastać. Z tą ciążą urojoną jest też taka sprawa, że zwykle występuje ona po ok. 2 miesiącach od cieczki, a nie 3-4 tygodniach jak w przypadku mojej suczki... I to mnie martwi...
  18. Dziękuję za odp... Chociaz ta ciąża urojona to też niezbyt ciekawa sprawa... :roll:
  19. Mam 6 letnią suczkę rasy jamnik. 3-4 tygodnie temu wystąpiła u niej cieczka i w jej trakcie miała ona kontakt z psem polegający na tym, iż przez dosłownie parę sekund, pies "dobrał" ;) się do niej (moje zaniedbanie, pies po prostu urwał się ze smyczy), po czym zaraz zostały one rozdzielone. Nie mam pojęcia czy doszło do penetracji, w każdym razie na pewno nie było zakleszczenia itp. No i teraz suczce zaczęły powiększać się sutki, czego u niej nigdy wcześniej nie zaobserwowałam. Obawiam się, że to może być niezaplanowana ciąża. Boję się jej szczególnie ze względu na wiek suczki. Jutro wybieram się z nią do weterynarza, lecz chciałabym zasięgnąć wstępnej rady jak najszybciej. Proszę o pomoc.
×
×
  • Create New...