Alake
Members-
Posts
118 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Alake
-
Małe jamniki wyglądają "trochę" unaczej jak są młode. Dla porównania, wkleję tu fotki swojej rasowej jamniczki (i jej sióstr) jak była malutka... [img]http://img389.imageshack.us/img389/1066/finkaszczeniaczki3ut.jpg[/img] [img]http://heather36.webpark.pl/finka_-_szczeniaczki_2.jpg[/img] Tak więc nie musisz się martwić czy twój pies jest miniaturką czy standardem, bo w tym przypadku nie ma to znaczenia... Sara -> Aż dziwne, że twoja jamniczka nie ma rodowodu, bo wygląda prawie identycznie jak moja Finka :). Śliczna sunia :D.
-
Moja 7 letnia jamniczka ostatnio 3 godziny probowała podkopać się pod jeża ;). Wykopała dół jakiego nie powstydziłaby sie koparka :lol: . Jeż oczywiscie wyszedł z tego bez szwanku, Finka też, ale te psy to maszyny jeżeli chodzi o kopanie...
-
MArzę o pinczerku miniaturowym ( najlepiej szczeniaczku)
Alake replied to a topic in Pinczer miniaturowy
A co to za problem zadzwonić do zwiazku kynologicznego i poprosić o spis hodowlii w obrębie twojego miejsca zamieszkania? My jestesmy przeciwni rozmnażaniu psów nierodowodowych wiec pomyliłaś adresy... -
Pamiętam jak natrafiłam na wątek o Opce jeszcze na PWP... Fotki mnie przeraziły... Szalenie miło ogląda się tą nową Opkę, sunia na to zasługuje :loveu:
-
Co jest złego w psach nierodowodych?
Alake replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
[QUOTE]NIe kazdego stac na psa z rodowodem. A poza tym czy to jest wazne czy pies ma tatuaz czy nie. JA bym go kochał tak samo[/QUOTE] Nie chciało mi się wierzyć, że iluś tam ludzi nie rozumie czytanego tekstu... Jednakże tegoroczna matura oraz forum dogomania coraz bardziej przekonują mnie, że ta wiadomość jest jednak prawdziwa... :wallbash: -
Co jest złego w psach nierodowodych?
Alake replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Czytając ten topic, przypomniała mi się bardzo stara historia znajomych, znajomych, którym też się wydawało, że to co ma kropki jest dalmatyńczykiem. Tak więc "prawidłowo" poszli na targ, kupili łaciate szczenię, które było 100% dalmatyńczykiem ("hodowca" przy kartonie tak zapewniał)... Ale minęło trochę czasu, szczeniak urósł... I któregoś dnia okazało się, że piesek wcale nie jest dalmatyńczykiem, tylko "dogiem arlekinem", który leżąc pod stołem i słysząc dźwięk dzwonka, wywracał cały stół, nie zważając na to czy ktoś je obiad czy nie... Historia sama w sobie jest zabawna, natomiast pokazuje jak bardzo ludzie są nieuświadomieni... Już nie chodzi o rodowody, tylko o najprostrze rzeczy związane z psami oraz właśnie o tym, że to co ma kropki to dlamatyńczyk, a to co czarne podpalane to doberman itp. -
Finka pije albo mineralną z butelki, albo filtrowaną dzbankiem Britta, lub (najrzadziej) przegotowaną. Nie daje jej karnówki, ponieważ warszawska woda nawet po przegotowaniu i przefiltrowaniu pozostawia wiele do życzenia...
-
Dla mnie karmy pokroju Chappi, Perdigree, Darling są jak McDonald's dla ludzi... Można to zjeść, a nawet jak bedzie się to jadło przez lata to się nie umrze, jednakże w końcu pojawią się problemy z zebami, żołądkiem itp. Smakują też wybornie, jak fastfood, dlatego psy bardzo chetnie je jedzą, ale dla ich zdrowia nie jest to najlepsze. Kilka razy byłam na wyjeździe z moją suńką i skończyła mi się jej Eukanuba, którą karmię ją zazwyczaj... Nie miałam za bardzo jak gotować, więc z musu kupiłam Pedigree... I pies zjadał ją jak dziki, kiedy Eukanubę jadł raczej z musu ;). Ale to świadczy jedynie o ilościach świństw zapachowo\smakowych pakowanych do tego rodzaju pożywnienia...
-
Ja mam smycz Flexi 2 classic na lince... I służy mi i psince od kiedy Finka przestała gryźć wszystko co popadnie... A zwazywszy na to, że suczka ma ponad 7 lat to daje smyczy całkiem niezły wynik ;).
-
[quote name='senhora']a wy byście nie chciały mieć dzieci? a zresztą, po co te papierki? my nie szukamy byle jakiego psa tylko tej rasy, właśnie po to aby rasa była czysta. No chyba że dla was " czysta" znaczy z papierkiem. Dziewczyny, krótka piłka, chcecie mi pomóc czy się wymądrzać?[/quote] Ja już nie mam siły :(. Dziś stoczyłam już taką batalię na innym forum... (i tak w kółko... :shake: ) Nie traktuj psów jak ludzi. Jeżeli już ci tak zależy na jej "odczuciach" to ją wysterylizuj. Psy nie muszą mieć szczeniaków. "Papierki" są po to aby dowiedzieć się kim byli przodkowie psów, aby wykluczyć wady genetyczne, charakteru oraz mieć w reku zaświadczenia na to, że psy nie mają np. dysplazji, która przenosi się genetycznie. Tak, dla nas "czysta" rasa, znaczy rodowodowa. Rasowy = rodowodowy (zastanawiam, się ile razy w życiu już to napisałam tak btw ;)) , psy bez rodowodu są najwyżej psami "w typie". I tak na koniec - my się nie wymądrzamy tylko znamy realia. Zależy nam na dobrze zwierząt, a nie na bezmyślnym zaspokajaniu swoich głupkowatych pragnień dotyczących "słodkich szczeniaczków" bądź chęci zarobienia łatwej kasy. Kilka linków: [url]http://republika.pl/piopdgm[/url] i [url]http://rodowod.republika.pl[/url] oraz [url]http://www.brightlion.com/InHope/InHope_pl.aspx[/url]
-
Mi tam to wisi i powiewa ;). Gdybym miała rotka to też mogłabym komuś wmawiac, ze to taki grubszy doberman i gdy ktoś się nie znał na psach to mógłby w to uwierzyć. Ale jezeli wciśniesz komuś taki kit kto zna się na psach to sam wyprowadzi cie z błedu, a tobie bedzie głupio... Taka rada na przyszłość - nie mów, że masz coś, czego tak naprawdę nie posiadasz...
-
Witamy kolejnego zajamniczonego :multi: . Te pieski mają w sobie coś takiego, że chce się je mieć później już do końca życia :loveu:. Dropsik jest sliczny (jak każdy jamnior ;)) zyczę sukcesów hodowlanych i wystawowych :)
-
[quote name='Niufomanka:)']Wiem że jest czarna i cudna, ale nie tylko. Nie będę jej uważała za kundelka nigdy. Żeczywiście, kundelki sa wspaniałe, ale moje zdanie w tej sprawie sie nie zmieni. Także cieszę się że poznam kolejną osobę która uwielbia niufki. Żeczywiście kochane psiaki:)[/quote] Nie obrażaj się, ale twoja suczka naprawdę nawet nie bardzo przypomina nowofundlanda... Jest zbyt mało masywna, bardziej przypomina czarnego goldena (jeżeli takowe by istniały ;)), ma inną głowę itp. Jeżeli chciałaś mieć niufka, to trzeba było zainwestować pieniążki w rodowodowego psa, a nie teraz oburzac się, że nazywamy twoją suczkę kundelkiem...
-
Psy kopiowane i nie kopiowane ocenia się tak samo, jednakże nawet sędziowie podnoszą psom niekopiowanym uszy do góry, aby lepiej zobaczyć głowę ;). A co do weterynarzy, to raz, że to "niska szkodliwość społeczna", a dwa, że każdy chce zarobić i nikt raczej na nikogo nie sypie... JinnyAl -> A chodzi ci o jakiś konkretny kraj? Czy tak ogólnie?
-
W Polsce można wystawiać kopiowane dobermany (oraz inne kopiowane psy), nie ma z tym problemu. Nie mogę teraz tego znaleźć, natomiast gdzieś widziałam wykaz państw w których można i nie można wystawiać kopiowanych psów. W kazdym razie w PL takiego zakazu nie ma.
-
Co jest złego w psach nierodowodych?
Alake replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
[QUOTE]Ludzie kupują samochód. Ktoś im mówi, że to dobry samochód. Kupują go??? Nie!!! Idą na policję sprawdzić, czy nie kradziony. Idą do mechanika sprawdzić, czy silnik jest OK. Sprawdzają czy klima działa. A pies - no cóż. W końcu to tylko pies.[/QUOTE] I na tym "samochodowym" przykładzie można również wytłumaczyć dlaczego argument "bo mnie nie stać na rasowego" jest mylny. Gdy kupuje się samochód, to j.w. ogląda się go, żąda dokumentów, pyta się ilu włascicieli miał przedtem itp. No, a przedewszystkim jak się go kupuje to myśli się też o tym czy nas bedzie stać utrzymać ten samochód. Bo jak się wleje "opał" to zniszczy się slilnik no i szkoda samochodziku, trzeba lać benzynkę, dobry olej, robić przeglądy... Bo jak się nie, to się rozkraczy i nie pojedzie. Ale pies? Pies to ma być "rasowy" za 200 zł (bo kundle są brzydkie), jeść resztki ze stołu albo Chappi, no i wszystko potrafić, opiekować się dziećmi... Taka mentalność...:shake: -
[quote name='MYSZKA111']czy w takim razie lepiej poczekać aż Dawid dorośnie i kupić psa dopiero w tedy kiedy będzie miał 5,6,7lat?Jakie małe rasy są odpowiednie dla nas?Myślałam nad: -pudelkiem -jamnikiem Kupiłam już kilka podręczników o psach,trzeba się dokształcać:lol: I tam duzo jest opisane o labach i goldkach że to sa wymarzone psy rodzinne. Czy to w końcu Mit czy prawda?Co to jest psełdohodowla? Myślałam juz nad szkoleniem psiurka.Jakieś podstawowe komendy chodz tu,daj łapę,siad chyba wystarczą?Pozdrawiam![/quote] Jamnik nie jest psem dla dziecka! Mam jamniki całe swoje życie i każdy jamnikarz może powiedzieć to samo - jamniki ogólnie za dziecmi nie przepadają. To są trudne psy. Ludziom się wydaje, że nadają się dla dzieci, ponieważ sa małe, ale to tak naprawdę kaukazy w małym ciałku. Psy tej rasy to wielcy indywidaliści, oporni na tresurę, ponieważ każdy jamnik wie wszystko lepiej niż swój własciciel. Jamniki są często dominujące i kiedy dziecko pociągnie go np. za ucho, może się to skończyć pogryzieniem. Tak więc jamnika odradzam zdecydowanie. To jedna z gorszych ras dla małych dzieci. A pseudohodowle to te miejsca, gdzie można kupić "rasowego" psa za 300 zł. Każda "hodowla" gdzie sprzedaje się psy bez metryk jest swoistą loterią, gdyż suka i reproduktor są nieprzebadane (pod kątem psychicznym i fizycznym) oraz wybierane przypadkowo. Często pieski są też nie zaszczepione oraz karmione kiepską karmą typu Pedigree. Bardzo często psiaki chorują później na choroby o podłożu genetycznym. Tak więc nie można brać psów z tego typu "hodowli". Psy powinno się kupować w prawdziwych hodowlach zrzeszonych w Związku Kynologicznym, a szczeniaki muszą mieć rodowody. Ponieważ rodowód to nie jest "papierek", tylko gwarancja na to, że piesek będzie zdrowy psycjicznie i fizycznie. Że był karmiony dobrą karmą oraz ma wszystkie szczepienia. Innym miejscem gdzie można "nabyć" pupila jest schronisko dla zwierząt.
-
[QUOTE]ogladam sobie pieski na allegro, gdybym miał prawko to przejechałbym sie do schroniska, bo u nas jest na takim odludziu ze nawet autobusem nie da sie tam dojechac..[/QUOTE] Dla chcącego nic trudnego, chyba jakiś twój kumpel ma prawko i samochód? Albo wpadnij na "Psy w potrzebie"... transport napewno da się jakoś zorganizować, a tam psów jest bez liku... Nawet Astów... Szczeniaki też są... I psy wytresowane, nie sprawiające kłopotu... Po prostu do wyboru do koloru... A biorąc takiego pieska nie przyczyniasz się do wzrostu popytu na psy z pseudohodowli. Psy ze schronisk często są już wykastrowane\wysterylizowane, więc i ten problem odpada. No i są za darmo lub za bardzo niską kwotę. Naprawdę zastanów się dobrze nad schroniskiem, bo te psy mają małą szansę na adopcje, siedzą już tam po kilka lat... Bardzo chcą mieć prawdziwego pana i normalny dom...
-
[quote name='Vince']mój jadł karme royal canin i ryż z kurczakiem i warzywkami takze diete miał spoko..[/quote] Nie pisałam o tobie, tylko tak ogólnie o ludziach... No, ale więc jeżeli stać cię na takie drogie karmy, to dlaczego upierasz się na psa bez rodowodu, który ma same wady i jedną tylko zaletę: jest tani?
-
[quote name='Vince']bardzo podoba mi sie ten pies, ale mama uwaza ze wyglada jak swinia i nie chce takiego, no szkoda :/ thx Barbie, doceniam ze sie tak produkujesz z tymi postami.. ale nie mam teraz humoru no 1:0 tak niewiele brakowało.. :/[/quote] No tak, bo pies to ma przedwszystkim dobrze wyglądać, a charakter to już nie ważne. Niestety właśnie do rodziców najtrudniej dotrzeć z racjonalnymi argumentami, bo to już konserwatyści. Natomiast jest też reguła, że ludzie mądrzy, mądrze czynią. Np. mój ojciec, który psami się nie interesuje, nie wzbraniał się przed kupnem rodowodowego psa. Bo to, że ktoś się nie interesuje, to nie znaczy, że jest głupcem. Mój tata wie doskonale co daje rodowód, że pseudohodowle to nie miejsce na kupno psa, który będzie żył z rodziną przez kilkanaście dobrych rad oraz nie mówi, że sterylizacja to "okaleczania piesków" tylko sposób na ograniczenie populacji. I dowiedziałam się o tym wszystkim tak naprawdę przypadkiem, bo z tatą nie rozmawiam o psach ;). Ale są też tzw. "betony" do których nic nie dociera, którzy są przesiąknięci mitami o tym, że suka powinna mieć raz szczeniaki, że rasowe są dla snobów, są bardziej chorowite i głupsze itp. No i oczywiste "mnie nie stać na rasowego, po co mam płacić 1000 zł więcej, skoro nie będę jeździł na wystawy? Co będzie jadł? No Pedigree, resztki z obiadu... Mnie przecież nie stać na nic innego, a poza tym to tylko pies itp. itd. I jak tak słucham, to się zastanawiam, po co takim ludziom w ogóle pies skoro nie potrafią zapewnić mu warunków, bo przecież karma Pedigree to coś jak McDonald's... Jakby człowiek cały czas jadłby fastfoody, to może by i nie umarł, ale źle się czuł i cierpiał na różne choroby. Ludzie to jednak straszni egoiści... I szkoda, że cierpią na tym zwierzęta...
-
[QUOTE], bo w tym temacie cos wiesz, a moze pogadamy na tematy na ktorych ja wiem sporo..?[/QUOTE] A miłoby ci się gadało z kimś na temat na którym się dobrze znasz, gdyby ta osoba upierała się przy totalnych bzdurach i robiła po prostu źle? Skoro nikogo nie słuchasz, to czego oczekujesz? Kazdy ci tu mówi, że popełniasz błąd kupując psa na giełdzie, ale sam wiesz swoje i jeszcze się kłócisz. Sam przyznałeś, że nie znasz się dobrze na psach, więc może posłuchaj rad fachowców, którzy się tu wypowiadają, a nie tkwij przy swoim, bo w takim przypadku przeczysz sam sobie. Z jedej strony piszesz, że chcesz się czegoś dowiedzieć, a z drugiej nie chcesz przyjąć nowości i robisz po staremu\swojemu. Nie widzę więc powodu twoich pytań tutaj, skoro i tak sam wiesz najlepiej... Nie dziw się, że wywołujesz w ludziach agresję oraz rozbawienie, bo negujesz oczywiste fakty. I wszystko by było OK, gdybyś szkodził tylko sam sobie, ale możesz skrzywdzić i ludzi i psy...
-
[quote name='Vince']na osiedlu gdzie kiedyś mieszkałem jest pełno astów i wiekszość z nich pochodzi z giełdy, i jakos wszystkie z nich to piekne, silne i zrównoważone psy..[/quote] Rozumiem w pełni twój męski punkt widzenia, bo mój TZ również ma podobne poglądy do twoich, typu: a po co przepłacać jak nie widać różnicy? Albo, po co wychodzić z psem na spacer poza ogród, skoro inne psy też nie wychodzą? itp. I mimo moich perswazji zdanie trudno mu zmienić... Choć sam nie podejmuje zwykle tematu, bo wie, że i tak mam rację ;). W każdym razie taki amstaff z giełdy to totalna loteria. Może i "wszyscy" mają udane psy, ale ty akurat nie musisz mieć szczęścia. Ja bullowatego nie kupiłabym nawet z rodowodem, bo nie ufam chwiejnej psychice tych psów, ale kupno takiego psa z giełdy to już samobójstwo. Nie licząc jeszcze tego, że taki pies może mieć zaburzoną socjalizację, bo kto tam w pseudohodowli dba o takie rzeczy... Albo bardziej prawdopodobne - nawet nie wie, że coś takiego istnieje. Karma Chapi\Pedigree i jest super. Tylko, że to niestety nieprawda. W sumie i tak nikt cię tu nie przekona, bo znam typ człowieka jaki prezentujesz. Masz swoje racje i koniec. Obyś za nie nie beknął...
-
Mój pies śpi grzecznie w koszyku :)
-
[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=25999[/url] No, a ja własnie mam problem z moją jamniczką i kotami... Może mógłby mi ktoś pomóc, bo wątek lezy od jakiegoś czasu i jakoś nikt mi nie może pomóc... :roll:
-
Wszelkie gryzaki i pasty zostały już wypróbowane. Zgodnie z poleceniem weterynarzy (a było ich trzech). Co do kamienia, to pies jest na kilku kontrolach weterynaryjnych co roku (szczepienia, odrobaczenia, podcinanie pazurów), zawsze miał sprawdzane zęby i wszystko było OK. Problem powstał w przeciągu roku i większość rzeczy została wypróbowana, tak więc chciałam dowiedzieć się coś więcej o tym sprayu... Tylko tyle. [COLOR=#ff0000]Droga Alake, Przypominam Ci o przestrzeganiu Regulaminu forum dogomanii, który zabrania wypowiedzi obraźliwych. Twoja wypowiedź została zredagowana. Dalsze tego typu wypowiedzi grożą banem z Forum.[/COLOR] [COLOR=red]Mod Flaire[/COLOR]