Jump to content
Dogomania

Agata_Emi

Members
  • Posts

    517
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agata_Emi

  1. Niunia dostała na imię POLA. Narazie jest mocno zestresowana, najchętniej chciałaby schować się w najciemniejszym kąciku w ogródku, ale nie chcemy, żeby się tak alienowała więc została wniesiona do domu. Troszkę po nim niepewnie pochodziła, napiła się wody, dostanie lekkostrawne jedzonko i pewnie pójdzie spać. Będzie miała spokój i dobrą opiekę. Obiecuję, że zaopiekujemy się nią najlepiej jak potrafimy. Nie chcemy jej stresować dodatkowo, zwykle czekamy kilka dni z wizytą u weta, ale Pola musi zostać szybko zbadana więc jutro pójdzie na przegląd ogólny i ocenę stanu zdrowia oraz niezbędne badania.
  2. :-( :-( :-( Przykro mi, że nie zdążyliśmy pomóc.
  3. Trzymamy kciuki za maleńką. Może to jakiś wirus (oprócz robali)?
  4. Dziecinkę też bierzemy pod opiekę :-) Obie sunieczki pojadą do DT do Wrocławia (dla goldenki był DT w Warszawie lub Wrocławiu, ale skoro dla córeczki mamy DT we Wrocku, to uznaliśmy, że obie pojadą do jednego miasta).
  5. Postaramy się pomóc w miarę naszych możliwości. Będziemy w kontakcie.
  6. [quote name='Natussiaa'][IMG]http://www.psyzpalucha.pl/images/com_sobi2/gallery/727/727_image_1.jpg[/IMG] [/QUOTE] Pies ma już dom, został adoptowany 2 tygodnie temu.
  7. Lili w jednej z nowych obróżek :-) [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/3341/201104061062.jpg[/IMG]
  8. Emi w jednej z obróżek [IMG]http://img806.imageshack.us/img806/5200/201104041043.jpg[/IMG]
  9. [quote name='jola+rani+sari'][B] uwaga! Goldenka w schronisku w sosnowcu! [/B] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/546/c7c5c7e9f2bc8434med.jpg[/IMG][/URL] [/quote] [COLOR=red][B]Sunia trafiła pod opiekę fundacji AUREA[/B][/COLOR]
  10. Okazuje się, że wiadomość o tej suni dotarła do TOZ-u w Pile tydzień temu. TOZ był na miejscu, ale suni już nie zastał. Podobno została zabrana przez właściciela, którego znajomi widzieli sunię na stacji i poinformowali go o tym. Sunia mieszka w Mirosławcu. Obawiam się, że nie ma zbyt dobrego życia :-(
  11. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby pomóc. Będziemy działać za pośrednictwem osób z Piły.
  12. Fundacja obecnie opiekuje się agresywnym psem, który przeszedł szkolenie i przebywa właśnie w hotelu, prawdopodobnie dożywotnio, bo chętnych do adopcji takiego goldena nie ma. Nie jest to żadne rozwiązanie dla psa. Jeśli chodzi o finanse, to jak u wszystkich, u nas też z nimi krucho. Zapewnienia o pomocy finansowej Dogomanii są bardzo uprzejme, ale nie znajdują pokrycia - nigdy nie otrzymaliśmy wsparcia prosząc o pomoc finansową na dogomanii. A Wasza obecna postawa, jedynie utwierdza w tym przekonaniu.
  13. Giselle4, agresja psa nie polega na tym, że pies chodzi, zieje ogniem non stop i gryzie wszystkich dookoła na oślep. Psy agresywne prezentują zachowania agresywne w konkretnych sytuacjach, a przez większość czasu zachowują się całkiem normalnie i grzecznie. Goldi warczał wiele razy u Joli w domu, warczał nie tylko na męża Joli, ale i na jej syna i na nią samą również. Pies reaguje agresją w sytuacji dla niego niekomfortowej lub go przerastającej. Nie znamy przeszłości tego psa i nie wiemy czy i jak długą ma historię pogryzień i tym samym wzmocnień zachowań agresywnych. Z pewnością jednak agresywne reakcje tego psa nie są adekwatne do sytuacji, co oznacza, że próg agresji i cierpliwości są u niego bardzo przesunięte. Uwierz, że dla nas to nie jest również przyjemna sytuacja, a podjęcie decyzji była niezwykle trudna, ale w całej tej sytuacji należy pamiętać również (a może przede wszystkim) o bezpieczeństwie ludzi. Golden to duży i silny pies, a zachowujący się tak, jak Goldi, stanowi duże zagrożenie. Pies warczał od pierwszego dnia, zapewniam jednak, że nie działa się mu się krzywda i nie był źle traktowany. Wręcz przeciwnie, Jola i jej mąż starali się bardzo, aby pies poczuł się u nich komfortowo i bezpiecznie, pracowali też nad zdobyciem jego zaufania i wyeliminowaniem niewłaściwych zachowań. Być może warunki kojcowe, w tym ograniczony kontakt z człowiekiem to dla tego psa warunki optymalne w tej chwili. Rozumiem przez to, że pies nie nadaje się do normalnego funkcjonowania w domu z ludźmi, jako typowy pies rodzinny. Rozumiem rozżalenie, rozumiem wątpliwości, nam też jest niezwykle przykro, że sprawy się tak potoczyły, ale proszę również o zrozumienie sytuacji Joli i naszej. To co inni nazywają 'pozbyciem się problemu' my nazywamy odpowiedzialnością. Zaryzykowaliśmy dwukrotnie opiekę nad psami agresywnymi i dwukrotnie okazało się, że nie możemy zaproponować tym psom nic ponad życie w hotelu. To nie jest żadne rozwiązanie. Pomagamy tam, gdzie nasza wiedza i możliwości są wystarczające. Nie podejmiemy się zadania, które przerasta nasze możliwości, a możliwości nawet jako fundacja mamy ograniczone. Do tego dochodzi jeszcze odpowiedzialność za zdrowie i bezpieczeństwo ludzi. Nasza Fundacja również pomaga psom, zabiera ze schronisk, leczy, operuje - ale są to psy, które nie zagrażają człowiekowi i mogą normalnie funkcjonować wśród ludzi w domu czy mieszkaniu. Nie chcę wdawać się w niepotrzebne dyskusje czy bicie piany, będziecie chcieli, to nas zlinczujecie i osądzicie po swojemu, proszę tylko o jedno - miejcie na uwadze, że Goldi nie jest typowym, łagodnym goldenem.
  14. [quote name='_Goldenek2']Dziękuję za wyjaśnienie. Zastanawiam się tylko czy w takim razie ten pies w ogóle kwalifikuje się do adopcji.... Trudno, a wręcz niemożliwe jest znalezienie doświadczonego opiekuna, który na dodatek zechce wykonywać z psem ogromną pracę :([/QUOTE] Możliwe, że w bardzo specyficznych warunkach Goldi będzie zachowywał sie stosunkowo poprawnie i nie zrobi nikomu krzywdy. To młody pies, nie wiadomo na ile ma utrwalone złe nawyki i wypracowaną strategię radzenia sobie agresją w sytuacjach go przerastających. Jednak w tej chwili na pewno ten pies nie nadaje się do bycia psem rodzinnym, mieszkającym i przebywającym stale w domu/mieszkaniu wśród ludzi.
  15. [quote name='_Goldenek2']Dlaczego wrócił do schronu????[/QUOTE] Goldi vel Bari niestety dzisiaj wrócił do schroniska w Dzierżoniowie :-(. Okazało się, że jest to niebezpieczny pies z problemami, który stanowi poważne zagrożenie dla ludzi. Do incydentów z warczeniem (które zdarzały się praktycznie codziennie, przy różnych okazjach oraz ugryzieniem w rękę Joli syna) doszły ataki na Joli męża. Od soboty pies trzykrotnie zaatakował: raz, gdy Joli mąż wszedł do kuchni i odezwał się do psa, a pies stał nad pustą miską, a dwa razy kiedy Joli mąż po prostu przechodził w pobliżu leżącego psa. Ataki nie były poprzedzone ostrzegawczym warczeniem, nie były to też próby odstraszenia, bo pies musiał za każdym razem zostać powstrzymany i odciągnięty przez Jolę. Pies atakując celował w górne partie ciała :-( Na szczęście Joli mężowi nic się nie stało, bo Jola za każdym razem była w pobliżu i natychmiast reagowała, a trzeci atak był w kagańcu. W takiej sytuacji nie mogliśmy ani chwili dłużej narażać Joli i jej rodziny na niebezpieczeństwo (tym bardziej, że w domu przebywają chwilowo małe dzieci) i podjęliśmy decyzję o powrocie Goldiego do schroniska. Bardzo proszę, aby przy adopcji psa wszystko to zostało wzięte pod uwagę, a nowy właściciel został poinformowany o agresywnych zachowaniach psa.
  16. Emi [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/1348/20110209872.jpg[/IMG] Lili [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/5091/20110209865.jpg[/IMG]
  17. Jola, która miała wczoraj odwiedzić Goldiego niestety nie mogła dotrzeć do schronu (najmocniej przeprasza). Tymczas pewny od poniedziałku.
  18. [quote name='faith35']Jak będą goldeny, to dajcie znać, fundacja [B]Aurea[/B] weźmie kilka goldeniastych.[/QUOTE] Potwierdzam gotowość do pomocy.
  19. Dziewczyna czy chłopak - i tak się zaopiekujemy :-)
  20. Ja oczywiście potwierdzam naszą gotowość do wzięcia Goldi pod opiekę AUREI, jeśli do czasu zakończenia kwarantanny nie odezwie się właściciel suni.
  21. Ogromnie się cieszę, że Lori ma tak wspaniały dom i tak kochanych ludzi :-) Takie wiadomości czyta się z wielkim wzruszeniem, a do pełni szczęścia brakuje tylko fotek ;-) Arturze, czekamy na kolejne wiadomości i zdjęcia Wasze zdjęcia :-)
  22. Mam nadzieję, że pogoda nie przeszkodziła Wam w zabraniu Lori do weterynarza? Czekamy na wiadomości o stanie zdrowia sunieczki.
×
×
  • Create New...