Jump to content
Dogomania

elżbietarusos

Members
  • Posts

    1359
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elżbietarusos

  1. Widocznie były to wybitnie wartościowe notki Viris.
  2. Wiesz Viris moja teoria na szczepienia jest taka - pierwsze szczepienie nie daje absolutnie nic , przełamuje jedynie odporność jaką szczenię otrzymało z łożyska i siary od matki - drugie daje jakieś tam zalążki odporności -po trzecim szczenię jeszcze może zachorować , ale chorobę może znieść nawet bezobjawowo -czwarte daje zaś pełną gwarancję. Ja staram się sprzedawać psy po trzecim szczepieniu , i namawiam nabywców na doszczepienie czwarty raz. Ale chyba od dawna we Włocławku faktycznie nie chorują psy na choroby wirusowe , więc istnieje niewielkie prawdopodobieństwo , że Ci coś złapie.
  3. ATS , a ja Ci zazdroszczę. Uwielbiam pisać wszelkiego rodzaju prace. Niestety ciągle nie mam czasu . Może w tym roku uda mi się jednak trochę " powalczyć " - myślę o penitencjarystyce .To druga dziedzina obok kynologii , gdzie zauważam konieczność zmian.
  4. Skrzynka :: Wiadomość Od: Draczyn Do: elżbietarusos Wysłany: 11 Wrz, 2005 - 16:52 Temat: Re: forum Cytuj wiadomość Wiesz co Ela w dogach czy nie to jest kupe chamstwa wszędzie. Nie wim, czy zauważyłaś, że z tych nowych hodowców, którym sama sprzedałam piękne psy, które przyczyniły się do ich sukcesów hodowlanych (zawsze służyłam im radą i pomocą w ich hodowlach), nikt mi nie pogratulował. Tylko Ty to oficjalnie zrobiłaś, Marek miał rację. Powiedział mi kidyś, że tylko Rusosowej warto było sprzedać ładną sukę, bo przynajmniej jest szczera i dobrze nam życzy. Nie wiem czy to zazdrość, czy chamstwo. Jest mi ogromnie przykro z tego powodu Jaka jest Draczyn , już większość wie. Życzę miłej atmosfery na nowym forum. Nareszcie zero zasad. A tak dla wiadomości Draczyn , to wolę mieć gładką buźkę ( lub jak pisze Draczyn " tłustą " a pomarszczony mózg , niż odwrotnie.
  5. To już jest 3 szczepienie , więc nie musi być 10 dni . Będę dzisiaj u swojego weta , to zapytam czy grasują u nas wirusówki i Ci napiszę . Ja nie słyszałam by komuś coś w ostatnim czasie chorowało.
  6. To nic pilnego Viris. Pogódź się lepiej z Arkiem.
  7. Frynia już drugi raz w swoim życiu ma dzieciaki . Każdorazowo z beżowym pieskiem , i zawsze rodzą się tylko beżowe szczenięta. Jej matka Banan jest beżowa i już dwukrotnie urodziła biało-beżowe dzieciaki w dwóch miotach( FRYTKE i INDORKA oczywiście Pro Publico Bono )
  8. U moich suczek majtki na cieczkę nie sprawdziły się. Albo sobie je same zdejmowały , albo robiły to inne suczki , traktując to jako świetną zabawę. Buldożyce nie należą też do zbytnich higienistek. Najczęściej nie wylizują się w czasie cieczki. Tłumaczy je jednak fakt, iż przy bardzo skróconym korpusie , mają problemy z dosięgnięciem do cipki. Zdane są więc na zabiegi pielęgnacyjne człowieka , lub innego pieska.
  9. W takim razie , jeszcze dzisiaj wyślę takiego maila. Ojcem małych Fryteczek jest beżowy Ch. Pl. GRUBY MACIEJ Gizmo z Krótkonosych.
  10. Zapraszam w każdej chwili , ale nie jednocześnie, bo jeszcze nie mam na duże imprezki warunków. Małe Frytkim są ekstra , z dnia na dzień piękniejsze. Mam już nowe zdjęcia , ale nie nie umiem ich wklejać , a głupio mi ciągle naciągać Viris , by to zrobiła.
  11. Na zlocie mnie nie będzie . Do siebie zapraszam , ale na razie pojedyńczo . W przyszłym roku może będę już miała odpowiednie warunki na duże spędy psiarzy. Muszę jednak ogrodzić teren około 1500 m przed domem. Ten , którym dysponuje teraz jest w całości zagospodarowany przez moje psiątka. Dla Was przyszykuję coś extra.
  12. Masz rację tylko wet w tym przypadku, powie coś mądrego. To może być krwiak , limfiak (tylko wtedy ucho by było spuchnięte i bolące ) może też być jakiś guzek , brodawka , a w zasadzie wszystko. Jak będziesz już coś wiedziała to napisz.
  13. Przy cieczce , może następować chęć częstszego oddawania moczu , przez sukę.
  14. To nie jest kwestia kokosów czasami , a po prostu przeżycia. O dziewczynie dobrze świadczy fakt , że zwróciła psa hodowcy , do którego miała zaufanie , a nie usiłowała go odsprzedać np. na bazarze. Bardzo możliwe , że do mnie też trafią 4 suki buldożyce. Moja serdeczna przyjaciółka , jest zmuszona wyjechać do Holandii . Pewnie mogła by znaleźć dla nich inne miejsce , dla każdej z osobna. Sunie są jednak z sobą bardzo zżyte , poza tym będzie je mogła ode mnie odebrać jeśli wyjazd okaże się klapą. Beatko , umieściłaś za krótki opis zmiany na uchu Bajtusia. Nie wiem co to może być. W tym okresie , jednak wiele psów ma zmiany na skórze , może to jakaś alergia. Psy znajomych zamieszkujących w różnych regionach Polski ,pochodzące z różnych hodowli mają niewielkie ropne zmiany , które giną po kilku dniach ( najczęściej leczone antybiotykiem ze sterydem ). Pozostaje łyse miejsce , które zarasta po kilku dniach . Może to jest to .
  15. Ja też nie lubię wychodzić z domu. Ale wynika to raczej z moich potrzeb , niż moich psów , one najczęściej gdy mnie nie ma, po prostu śpią. Staram się by zawsze był , ktoś w domu , ze względu na bezpieczeństwo zwierzątek. Tym ktosiem jest mąż lub syn. Oni jednak twierdzą , że gdy mnie nie ma pieski wykorzystują ten czas na sen . Wyklegają natomiast dopiero jak ja wracam. Czas poza domem jest dla mnie czasem straconym. Najlepsze towarzystwo jakie mam , to towarzystwo moich psów. Moi przyjaciele ludzcy o tym wiedzą i odwiedzają mnie w domu. Od lat nie byłam na żadnej imprezie towarzyskiej, trwajacej dłużej niz 2 godziny( wyjątek stanowią wystawy psów ) Ale nie żałuję!
  16. Oczywiście pomyliłam się to gardżia , nie wiem jak to pisze.
  17. Nie bardzo znam się na pierwotniakach , dlatego od rana siedzę na parazytach ( ale czego się nie robi dla Hebulki ). Dwa tygodnie temu jedna z hodowczyń chartów opowiedziała mi o jakimś pierwotniaku brzmiało to jak gondżia . Może była mowa o toxoplasma gondii.
  18. Beatko , one już dzisiaj wygladają inaczej. Muszę porobić zdjęcia wszystkim swoim psom , szczególnie tym starym, ale nadal nie umiem ich wklejać . Viris jest bardzo uczynna , ale wstyd mi tak ją wykorzystywać. Może się w końcu od niej nauczę ? Ale licho mi to idzie.
  19. [img]http://big.mac.edu.pl/~wybierz/fryt1.jpg[/img] [img]http://big.mac.edu.pl/~wybierz/fryt2.jpg[/img] [img]http://big.mac.edu.pl/~wybierz/fryt3.jpg[/img] [color=red]Małe ( 7 dniowe ) Fryteczki OKOWITA , OBSESJA ,OTYLKA Pro Publico Bono[/color]
  20. Dogi , to wspaniałe psy , niestety goszczą w naszych domach zdecydowanie za krótko. Pozdrawiam serdecznie. Gracja jego matka zmarła 2 lata temu w wieku 8 lat. Żadne słowa nie wyrażą jak wspaniałym psem była.
  21. Pete jest wyjątkowa , to ona stawia warunki w naszym domu . Jest prawdziwą damą , gdy jest niezadowolona nie warczy , tylko obrzuca mnie pełnym wyrzutu spojrzeniem , i ja wiem o co chodzi. Jestem dobrze wychowanym właścicielem psa. Tylko ona jednak to potrafi wymóc na mnie wszystko.
  22. O Beatko nie znasz Pete. Ona jest prawdziwą księżniczką , jest najstarsza więc ma największe prawa. To ona wybiera na którym fotelu będzie siedzieć w danej chwili ( nikomu z domowników do głowy nie przyjdzie, iż można ją przegonić na inny )i kiedy pozwoli się głaskać. Emocje wyraża przeciągłym karcącym spojrzeniem. Dodać należy , że to spojrzenie tylko w stosunku do mnie jest karcące. Dzieciakowi i mężowi okazuje zdecydowanie więcej względów , czasami nawet przychodzi na zawołanie. Mnie najczęściej ignoruje. Kilka dni temu gorzej się poczuła , myślałam , że odejdzie ,wtedy obudziła mnie w nocy i nie odstępowała przez dwa dni. Teraz jest już O.K. i znowu odeszłam w odstawkę.
  23. Bulmastiff wydaje mi się psem idealnym , pod każdym względem. Łączy w sobie te cechy które lubię , dużą masę , ludzką twarz i wspaniałą psychikę. Prawdopodobnie gdyby wolno mi było mieć tylko jednego psa, byłby nim właśnie bulmastiff. Zaczynałam od molosów ( pierwszym moim rodowodowym psem była GRACJA z Kalinowej Doliny - dog niemiecki ) i pewnie skończę na molosach.
  24. Mnie wzruszył też wiersz Agnieszki Andrzejewskiej-Masny poświęcony zmarłej buldożce zatytułowany MOJEJ KLEOPATRZE Jeśli jest nadzieja Natychmiast niech przybędzie Zapuka... W ludzki wrak człowieka Może skamienieć na progu Stać się schodami We framudze okna zalśnić... łez promieniami Taflą fotografii pozostać I śnić po wsze czasy Odeszłaś... Odeszłaś ode mnie...
  25. O zmarłych psach nie zapomina się nigdy. Może to głupie , ale ja nie chodzę 1 listopada na cmentarz. Bliskich zmarłych mam u siebie , na działce i jest to dzień kiedy płaczę , palę świeczki , i nie pozwalam się odwiedzać. Wiersz był piękny.
×
×
  • Create New...