[b]Alutka:[/b] dzięki za odpowiedź i że się nie śmiałaś (z mej gafy) :oops: Co do ceny – masz rację... jeśli to ma być kwestia tylko 200 zł, to oczywiście już się gdzieś te pieniążki znajdzie (jak większą kwotę się znalazło).
[b]Matrix:[/b] z tymi gołymi pupciami nie byłam pewna...myślałam, że może tak mają z natury jak niektóre pieski (hmmm np. Chiński Grzywacz) – dzięki za wyprowadzenie z błędu :oops:
[b]Agnieszka:[/b] hmmm... mogłabyś mi napisać jak Pusia przeszła steylkę (tzn. czy długo dochodziła do siebie, były jakies komplikacje etc.?). Hmmm myślę, że póki co, nie musisz martwić się zachowaniem Pusi...wszystko wróci do normy...ach... przyznam się szczerze, że ten widok (Pusia niosąca kurczaka, który piszczy i sama też piszczy) trochę mnie rozczula...
Trzymam kciuki za zdrówko małej (ile ona już ma? Bo straciłam rachubę)
Co do hodowli...to wszyscy mi doradzają wybranie dobrej...sama też się już dałam na to namówić...zawsze istnieje ryzyko, że piesek odziedziczy jakieś choroby genetyczne albo okaże się, że agresor wyrośnie.
Witaj [b]Alfa[/b] :) Właśnie dlatego spodobał mi się Wasz wątek – odpowiadacie sobie nawzajem na pytania/radzicie... miło się to czyta :) Natomiast jeśli chodzi o wystawy...no cóż... kto wie :) Ale wszystko się okaże, jak już w końcu będę miała swoją bolońkę lub bolończyka (jeszcze temat płci przemyślę) :)
Temat sterylizacji to temat rzeka... szczerze mówiąc zastanawiam się jaki okres byłby najlepszy... no, ale myślenie o tym zostawię na potem...
[b]Tomek:[/b] Ha! A ja się zastanawiałam kto tak od wczoraj dużo napisał :evilbat: Witam witam hehe :)
No to fakt, trochę tych lat mam, nie ma co... ;) Starość nie radość ;)
Namiary na bolońskie jakieś mam... połowa to hodowle połowa to nie wiadomo co... (mam same numery), ale jeśli byłbyś tak łaskaw to wyślij mi na pw :)
Haha... no proszę jak spiskuje przed kobitkami :D Ale chyba płeć piękna nie będzie Ci długo dłużna...hihi :)
p.s. pupcie nie są takie złe ;) (a ta aksamitna to rzeczywiście ładna – tu trzeba przyznać) :)
p.s.2 Oczywiście Bolończyk na pierwszym miejscu...ale ta aksamitna pupa lewka.... ;)
[b]AniaW:[/b] hihi widzę pazurki pokazałaś – mówiłam Tomek, że kobitki długo Ci dłużne nie będą
;)
[b]Karka:[/b] zostanę oj zostanę...choć powiem Ci szczerze – ten lewek mi mąci w głowie, bo jest uroczy... (choć moim sercem jednak Bolończyk zawładnął...oj żeby tylko nie było problemu z kupnem...ach...)