Jump to content
Dogomania

aamms

Members
  • Posts

    156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aamms

  1. Z tego co mi mówiła, to sąsiedzi mają to w d..Dzwoniła do mnie przed chwilą dziewczyna, która go dokarmia.. jest teraz w pracy i nic nie może zrobić..Ale powiedziała jeszcze, że psina ma zdarty płat skóry i żywe mięso na wierzchu na tym boku, w który wczoraj rąbnął samochód..
  2. Znalazł się dzisiaj..Tyłek ma brudny i pokrwawiony.. trochę kuleje..Znowu latał po ulicy.. Błagam niech mu ktoś pomoże..Tym razem miał szczęście.. ale nie liczyłabym na to, że cały czas tak będzie.. A poza tym niewiedomo jakie ma obrażenia po wczorajszym..Podobno nie da się złapać..Tu jest potrzebny fachowiec albo nawet kilku ze specjalistycznym sprzętem..Tylko nawet jeśli się go złapie, to co dalej.. Dziewczyny, błagam, poradźcie coś..Dziewczyna, która go dokarmia w tych Białobrzegach jest bezradna i zrozpaczona..Ja mogę o tym tylko pisać..Mieszkam na drugim końcu miasta, dzisiaj mam remont w domu a jutro jadę poza Warszawę, żeby przywieźć Ojca ze szpitala.. Miał wczoraj wypadek, jest potłuczony i połamany i po operacji..
  3. [quote name='malagos']Skąd wiadomo?...Pewnie ktoś widział... W tym szoku mógł pobiec daleko i gdzies cierpi :placz:[/quote] Widział.. a właściwie widziała.. ta sama osoba, która wczoraj mi o nim napisała..Nie dał się złapać.. uciekł.. i na razie nie udało się znaleźć..Nie wiem co dalej..
  4. [quote name='aamms']Dodam tylko, że Białobrzegi są mniej więcej w połowie drogi między Warszawą a Radomiem..[/quote] Mała poprawka.. to są Białobrzegi w drodze nad Zalew Zegrzyński.. zaraz za Białołęką..A dzisiaj psiula potrącił samochód.. Nie dał się złapać.. uciekł gdzieś do lasu.. Szukano go, ale bezskutecznie.. :((
  5. Dodam tylko, że Białobrzegi są mniej więcej w połowie drogi między Warszawą a Radomiem..
  6. [quote name='gamoń']Piekny psiak ale nie wyglada na zabiedzonego.Jest czysty nie skołtuniony .Moze sobie po prostu robi długie spacery i w niebezpiecznym miejscu odpoczywa:lol:[/quote] No niestety.. Jakieś dwa tygodnie temu ktoś go wyrzucił z samochodu..Jeśli ktoś chciałby i mógłby mu pomóc, podam telefon do dziewczyny, która go dokarmia..
  7. Mam nadzieję, że da się odczytać mój tekst i tekst z gg.. przepraszam, nie wiem co się dzieje, ąle dzisiaj dogo mnie wcale nie słucha.. to była czwarte podejście do tego, żeby post był bardziej przejrzysty.. Zmieniałam czcionkę, robiłam odstępy i nic z tego.. Przepraszam..
  8. Długo się zastanawiałam jak napisać o biedaku.. Nic nie wymyśliłam.. Po prostu wkleję to co mi napisała dziewczyna z miau, którą zaczepiłam na gg w sprawie kota na warszawskiej Pradze:Właśnie gotuję kaszę z mięsem dla zabiedzonego bernardyna którego ktoś podrzucił parę dni temu. serce pęka, psina stoi na drodze i patrzy czy łobuz wróci po niego.....nie wróżę mu wielu dni życia, ignoruje nadjeżdżające samochody i kładzie się na dowolnym pasie, dwa razy go dziś ściągałam za pomocą kiełbasy z drogi ale i tak tam wracaAniu i jakbyś przez przypadek znała kogoś kto potrzebuje pilnie młodego bernardyna to daj znać.U nas tu prawdziwe eldorado dla porzucanych psów, bo to nie tak daleko od stolicy, parę chałup stoi, to sobie dziady wykombinują że pieskowi tu dobrze będzie i dyla dają , a te biedaki tak czekają na drodze miesiącami aż ich ktoś wywiezie do schroniska. Na moje pytanie, czy można go zabrać z drogi, na której uparcie się kładzie mimo trąbiących samochodów, dostałam odpowiedź:zabrałam dwa razy! ale wrócił! on nie da się dotknąć.... ucieka gdy tylko podchodzisz ale ogonkiem macha, boi się biedak, ktoś go lał jak nic.Błagam o pomoc dla psiny.. bo zginie pod kołami samochodów.. A tak wygląda porzucony biedak:[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img235.imageshack.us/img235/7535/bernardyneu9.jpg[/IMG][/URL]
  9. Wspaniale.. :) Bardzo się cieszę.. :)
  10. Poczytałam o Skotim na szkocim forum i już się calkiem rozryczałam z radości.. :oops: Dobrze, że dzisiaj w pracy jestem sama w pokoju..
  11. [quote name='Evas']Dziękuję za wiadomości..maluch ukradł mi kawałek serca, bardzo bolałam nad tym, że nie mogę dać mu domu. Ogromnie się cieszę odmianą jego losu i dziękuję tym, którzy pomogli. :Rose:[/quote] A ja się pod tym podpiszę, bo czuję dokładnie to samo co Evas.. Wielkie dzięki wszystkim i niech się Skotiemu jak najlepiej wiedzie w nowym domku.. :)
  12. Strasznie dawno tu nie zaglądałam.. A tu taaaaakie wieści.. :) Wspaniale, że Skoti znalazł dom..
  13. No to teraz ja go podniosę..
  14. To jeszcze ja podniosę z prośbą o wieści o Skotim.. :oops: Wrocław się odezwał?
  15. Byłoby wspaniale.. Mam nadzieję, że ktoś z Wroclawia sprawdzi ten domek? :oops:
  16. Strasznie cicho u Skotiego.. :placz:
  17. No i dalej cisza na wątku.. :placz: :placz: :placz: :placz:
  18. Rany.. Dlaczego tu tak cicho? :placz: :placz: :placz: :placz: Napiszcie proszę co u Skotiego?
  19. hop, hop, Ostróda! Co słychać u Skotiego?
  20. Skoti, leć na górę.. Co słychać u Skotiego?
  21. [quote name='carolinascotties']nie zapomniałam.... martwie się o jego zdrowie... :([/quote] Ja również.. coraz bardziej.. :placz: I cały czas zadaję sobie pytanie, czy znajdzie się domek dla niego.. :oops:
×
×
  • Create New...