Jump to content
Dogomania

malku

Members
  • Posts

    88
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by malku

  1. Nie wytrzymalam... Predzej bym sama sie przeniosla do budy, niz zmusila do tego jakiegokolwiek goldena (swojego psa w ogole, obojetnie jakiej rasy zreszta). Teraz juz wiem, ze te dziwne, socjopatyczne, nie-goldenowe przypadki wsrod tej rasy, coraz czestsze, sa wynikiem takiej wlasnie ignorancji. Ja wiem, ze jest moda na retrievery, ze sa piekne i.t.d. i to chyba je zaczyna czesto gubic. Psychika tych psow WYMAGA ciaglego kontaktu, zajecia, to jest cala przyjemnosc z posiadania psa w ogole. Niedojrzalosc to jedna sprawa, to juz probowalismy wytlumaczyc, ale zupelnie inna to racjonalne rozpatrzenie calej sprawy. Madalenka ma 14 lat - chodzi do szkoly (jak sie domyslam) i jest zalezna finansowo od rodzicow, ktorzy na trzymanie psa w domu nie sa najwyrazniej gotowi. I po co to robic szczeniakowi? I argumentem nie moze tu byc grozba wyladowania Madalenki w szpitalu psychiatrycznym, bo jak ktos sobie nie radzi ze soba, to tym bardziej nie poradzi sobie z zapewnieniem szczescia takiemu wymagajacemu stworzeniu jakim jest pies. Na rozladowanie stresu proponuje w tym wypadku powazne lektury (nie tylko encyklopedie i poradniki) dotyczace wzajemnych relacji miedzy ludzmi i zwierzetami - razem i osobno, takze na dogomanii. I zycze wszystkim goldenkom i wszelkim innym psom, zeby ludzie wreszcie staneli na wysokosci zadania i przestali je traktowac przedmiotowo. Bo faktycznie 'przyzwyczaic' psa mozna do wszystkiego...tylko PO CO?
  2. Tak, to fakt. Starsza pani nigdy nie miala tego problemu, ale u mlodszej nie dalo sie tego wyplenic - suchy chleb dla golebi, zarcie dla kotow na dworze - wszystko zbiera. To ta ciemna strona, bo trzeba bardzo zwracac uwage od szczeniaka. My chyba nie zwrocilismy i 'smieciara' z naszej jednej psicy potworna.
  3. Moim zdaniem, albo to rzeczywiscie brak jakiegos skladnika mineralnego (jak ja podkarmicie, to moze przejdzie), albo takie dziwne zachowanie pieska po przejsciach. Lizanie jest sygnalem uspokajajacym i pies wykonujac ta czynnosc uspokaja nie tylko otoczenie, ale tez sam siebie. Pozwole sobie na recepte - duzo uwagi i milosci (to juz na pewno ma, ale sie jeszcze nie przyzwyczaila) i moze jakies gryzaki, zabawki, zeby ja zainteresowac i zeby te syganly przelac na nie ewentualnie. Nawet jak sie nie umie bawic, to mozna sie przed nia delikatnie powydurniac.
  4. [quote name='madalenka'] tak mozna w nieskonczonosc... :shake:[/quote] Fakt, ja juz sie poddaje i przestaje tu pisac, bo to syzyfowa praca. Inna sprawa niz dziecko, ale niemal rownie duzo pracy i to o wiele dluzej. I niekoniecznie jest mniej problemow, choc zwykle bywaja nieco innego typu. Co jesli na przyklad trafi Ci sie chorowity pies? Wiem co mowie - miesiecznie na jednego z moich wydaje tyle, ile wystarczy utrzymanie konia, nie mowiac o wszystkich innych, nie finansowych problemach z tym zwiazanych. Zycze przyszlemu ulubiencowi, zeby jego Pancia umiala myslec przede wszystkim o nim, a nie o swoim przerosnietym ego i 'rozladowywaniu stresu'.
  5. (ups) :oops: wzielam wczesnie Roni(ego) za suczke, za co go bardzo przepraszam.
  6. Wejdz w dzial administracyjny i przeczytaj tam. Bezposrednio z pulpitu sie nie da, musisz najpierw zaladowac zdjecie na jakas strone, a potem wkleic jego URL. Najlepiej wejsc na [URL="http://www.imageshack.us"]www.imageshack.us[/URL] i tam wstawic zdjecie ze swojego komputera, kliknac "host it" i skopiowac sobie link np. hotlink for forums. I tak dalej, w razie problemu poczytaj dalej.
  7. Dzieki. Roni tez cudna. Ale przede wszystkim sa kochane i madre. Ukłony od goldenek Meli i Vivy.
  8. No ale wlasnie o to chodzi, ze to bardzo latwe do zrozumienia. Z jednej strony fajnie, ze chcesz wziac calkowita odpowiedzialnosc za zywe stworzenie, ale z drugiej to jest troche straszne podejscie i to Ci chyba wszyscy probuja powiedziec. Dopoki nie jestes samodzielna, zycie tego psa nie bedzie zalezec tylko od Ciebie, a tego samemu psu tez nie wytlumaczysz. Zacznij skupiac sie na jego, a nie swoich potrzebach i pragnieniach. Marzenie uzaleznienia od siebie KOGOS, kto mysli i czuje samodzielnie, to prosta droga do unieszczesliwienia go. Przygotuj dobrze siebie i rodzine na przyjecie nowego 'dziecka', zamiast przeprowadzac analize wlasnego 'JA' i 'MUSZE, BO CHCE'.
  9. przeczytasz na forum milosnikow chartow, calkiem sporo, bo tu w chartach aktywnosc mniejsza nieco, a te dziwadła nie sa uznane przez FCI. Tu nic jeszcze o Jamili nie pisalam, ale rasa jest, bardzo stara i bardzo niewyrownana i nie wiem czy Chinczycy sa w stanie ja uratowac.
  10. malku

    frisbee

    Tylko konkurencja inna, bo kon charakterny jest i jak zlapie to nie odda tak latwo :evil_lol:
  11. malku

    frisbee

    No, jak beda takie wyniki jakie ma ten przystojny, pelen pasji Arab, to sie zrobi swiatowa sensacja. :cool3:
  12. malku

    frisbee

    Pracowalam z konmi, psami, kotami, swinia, gesmi i krolikami jako wolontariuszka w Wielkiej Brytanii. Musialam chodzic z rakieta tenisowa i wybijac co 5 minut psom (2 bordery i 3 labki) pilke daaaaleko w pole. Problem w tym, ze za pilka gonil tez kon, choc jej nie lapal, ale jak dorwal pierwszy, to sie nad nia rozkraczal i psy musialy sie niezle nameczyc, zeby ja odebrac. Takze rozrywkowych chlopcow znam i serce me wyrywa sie do nich :)
  13. malku

    frisbee

    fantastyczne!!! Mam nadzieje, ze to nie fotomontaz... A jesli nie, to po prostu piekne!
  14. [IMG][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img415.imageshack.us/img415/3612/00458yr.jpg[/IMG][/URL] Moje staruszki (prawie 11 i 8 lat) ze staruszkiem ojcem
  15. malku

    frisbee

    A tu się dla odmiany zgadzam. :)
  16. malku

    frisbee

    Nie zgodzę się. Moja babcia od 20 lat hoduje jamniki użytkowe. Gładkowłose zawsze miały problemy z dyskopatią, a nie zdarzył się jeszcze szorstki z podbnymi problemami. Szorstkowłose zdają się mieć więcej z teriera, co musi też wpływać na to, że mają lepsze wyniki w konkursach polowych, na norze i generalnie z moich obserwacji różnią się jeszcze pod kilkoma innymi względami. Nie wiem jak się ma sprawa z długowłosymi, bo tych u nas nigdy nie było.
  17. malku

    frisbee

    no chyba Teddy nie powinien sie nadwyrezac i skakac zbyt duzo, szorstkowlose jamniole sa pod tym wzgledem troche bardziej odporne, ale faktycznie sa przyjemniejsze dla dlugich zajecia. Ja mam nadzieje, ze Mila, choc lekka, elastyczna i skacze tez niezle, bedzie chciala odrywac sie od ziemi...
  18. no, ale wlasnie chodzi o to, ze 'miec' psa jest latwo, tyle ze to psy 'maja' nas. I one 'maja' nas w o wiele wiekszym stopniu niz my 'mamy' je. Takie pragnienie 'posiadania' czegos prowadzi do nieszczesc. Sęk w tym, zeby byc gotowym oddac siebie i miec taka mozliwosc. Dopoki Twoja rodzina nie bedzie gotowa (nie zebys Ty miala psa, ale zeby pies mial was wszystkich), jest mnostwo psow, ktore z przyjemnoscia wezma Cie w posiadanie na spacer, zabawe, a niekoniecznie musi to byc 'Twoj' pies.
  19. Ok, dzieki, szkoda, ze nie wiedzialam wczesniej...
  20. chyba dlatego, ze rasa mloda w Polsce, mam wrazenie, ze goldeny zmienily sie tu przez ostatnie 10 lat. Jedna z moich goldenek skonczy 11 lat w kwietniu, druga 9 w sierpniu. Zmiana, o ktorej mowie dotyczy cech psychicznych - pierwsze goldeny (z dobrych hodowli) byly starannie dobierane pod tym wzgledem. Przez te 10 lat namnozylo sie tego mnostwo i coraz czesciej spotykam sie z 'dziwnymi' dla mnie przypadkami (chodzi glownie o agresje, bo niw wiem co musialabym zrobic, zeby moje suki doprowadzic do zlosci). Dlatego wazne jest skad ten golden. A propos glownego tematu - moje suki sa ksiazkowymi przykladami ;) Zadnych problemow z nadpobudliwoscia, lekiem przed rozstaniem, ale dwa glowne grzechy zostaja: klaczenie i lakomstwo.
  21. [quote name='madalenka']Ech... coraz mi smutniej. Pogadam z rodzicami. Ale latwo nie bedzie. Zrobie co w mojej mocy, choc boje sie, ze sie tak zdenerwuja, ze bedzie po psie. :([/quote] Nie smuc sie. Musza byc w pelni gotowi do wspolpracy, bo przeciez bedziesz miala rozne plany, moze wyjedziesz na studia... Kontakt z psami jest Ci potrzebny, wiec sie udzielaj, idz za rada forumowiczow i wyprowadz goldenke sasiada, przytul psa cioci. Taki maly goldenek w domu tego kontaktu wymaga wiecej niz Ty czy ktokolwiek, wiec wszyscy musicie byc na to gotowi. Za determinacje zawsze jest nagroda. Predzej czy pozniej. Powoli. Tymczasem ciesz sie tym marzeniem i probuj zarazic nim rodzine, bez szantazu czy pompatycznych deklaracji smierci ;)
  22. malku

    frisbee

    [quote name='Gosia_i_Luka']malku - super, będę czekała na jakąś relację! :-)) Z tego co wiem, na razie z chartów we frisbee przodują whippety, które radzą sobie z tym świetnie i widowiskowo! :)[/quote] Widzialam whippety w Kornwalii 3 lata temu. Fantastycznie sobie radzily. Mila z tymi dlugasnymi nogami bedzie troche smieszna, ale zapal ma wielki.
  23. malku

    frisbee

    No tak :) jamniol jak byk. Na pewno rownie efektownie wyglada w rozmaitych innych sytuacjach :)
  24. Tak :) na charcim forum, szczegolnie w dziale 'INNE, nie uznane przez FCI'. Zaczelam pisac zanim Mila wyladowala w Polsce a i do tego czasu wiele sie na temat tej smiesznej rasy dowiedzialam ;) Pozdrowienia dla Luki.
  25. Mamy w domu dwie goldenki - 11 i 8 lat - psice sa 'rodzinne' - zajmuja sie nimi wszyscy domownicy. Dopiero majac 25 lat zdecydowalam sie na 'wlasna' Jamile i wiem, ze to praca na pelen etat. Nie wyobrazam sobie samodzielnego zajmowania sie psem w czasach szkolnych, bez udzialu rodzicow i siostry, choc wtedy pewnie wydawalo mi sie to calkiem mozliwe. Goldenki przez cale swoje (calkiem juz dlugie zycie) wszedzie i zawsze sa z nami, a za ich mlodu pamietam, ze nie dalo sie nawet pojsc do toalety bez towarzystwa. Miec psa, to jak miec 3-letnie dziecko przez 1/5 swojego zycia. Jamila zajmuje sie sama,biore za nia pelna odpoweidzialnosc i jestem CHORA, kiedy musze ja zostawic sama na dluzej niz godzina, dwie. Najczesciej prowadze ja wtedy do goldenek i rodzicow, zeby miec spokojne sumienie. I Ty tez nie bedziesz w stanie zaznac spokoju, wiedzac, ze maluch, ktory nie chce sie z Toba rozstawac, potrzebuje mnostwo zajec, pracy, ruchu, czeka na Twoj powrot przez pol dnia. To naprawde CIEZKA praca i trzeba umiec byc dojrzalym i odpowiedzialnym za ukochanego/wymarzonego psa zanim sie na niego zdecydujemy. Ado tego golden 'odgrodzony' emocjonalnie czy fizycznie od kogokolwiek w rodzinie bedzie kupka nieszczescia. To rasa, ktora wymaga bezustannego okazywania milosci od wszystkich, z ktorymi mieszka. A nasza rola (ludzi)polega na upewnieniu sie, ze tak wlasnie jest i bedzie.
×
×
  • Create New...