-
Posts
807 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by saskia
-
Hej U nas wszystko w porządku ale cierpię na chroniczny brak czasu, więc tylko tak szybko- Pchełka jest fajna, apetyt dopisuje, z kotami już prawie się dogadała- tzn wciąż ją jeszcze trochę gonią:lol: Właśnie bawi się piłką do kosza:evil_lol: Nie brudzi jużw domu, wczoraj została sama na 4 godziny i nawet nie piszczała, więc z tym super. Zrobiłam jej Graktę, poniższe zdjęcie jest skopiwane z ogłosenia ale tak jest szybciej. Niestety własnie rozładował mi się aparat, więc następne fotki dopiero pojutrze. [IMG]http://d.ale.gratka.pl/g2/o/b3/0d/94/1766808_1_d41d_d.jpeg[/IMG]
-
Hej Mała jużu nas. Jest straznie wychudzona, nie myślałam, ze aż tak:placz: No i jest mocno wystraszona, właściwie boi się przejść przez prób, kotów się boi:roll:, dziecka się boi, wszystkiego. Zdarzyły się też dwie wpadki i kupa (straszna b iegunka) i siku zrobiła w domu ale to normalne po schronisku. Jest maleńka i słodka, dobrze, że już bezpieczna. Muszę wymyśleć jej jakies imię, chciałabym coś barziej marketingowego niż Pchełka;) Jutro wkleję zdjęcia, bo teraz jest za ciemno. Postanowiłam, ze na razie będą ją karmić 3 x dziennie po małej porcji- wszamała swoją miseczkę z kurczakiem i ryżem błyskawicznie. Jeszcze raz dziękuję wszystkim zaangażowanym w pomoc dla niej:p Zmieńcie tytuł proszę
-
Musi się udać, nie ma innej opcji. Ja tylko tak ględzę, bo to mój pierwszy psiak na tymczasie odkąd urodziłam córkę. Wczesniej jednak przez mój dom przewineło się kilkadziesiąt kocich i psów tymczasów i tylko raz nie dałam rady, z Szarlottą od alkoholika, ale to był pies skrzywdzony psychicznie- biegała non stop w kólko po mieszkaniu i wyła. Sąsiedzi byli wściekli. Po dwukrotniej interwencji policji po prostu musiałam oddać ją do hotelu. Zresztą my też już nie wyrabialiśmy. A to Maleństwo to po prostu ogromne przerażona suńka, potrzeba jej dużo spokoju i dojdzie do siebie. Moja Kafka z podpisu też taka była, drżała, gdy się do niej zbliżaliśmy, kuliła się ze strachu, gdy wyciągałam rękę. Jest z nami już trzy lata i do tej pory gdy gwałtowniej się ruszę, jest sparaliżowana ze strachu. Poza tym to jednak wielka spryciula, która ostatnio nawet po stołach zaczęła biegać, bo i tak przeciez nikt ne ma serca na nią krzyknąć:evil_lol: Nie mogę się już malutkiej doczekać. Mam też pytanie- jeśli uda mi się jeszcze dziś chciałabym zrobić jej Allegro- mogłabym wykorzystać zdjęcia z pierwszej strony? Później podmienię na swoje... Zależy mi, żeby jak najszybciej znalazła stały dom, zeby za bardzo nas nie pokochała, bo będzie kolejny dramat Justyśka- dziękuję!
-
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
saskia replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jej, Tara będzie bezpieczna- cudowna wiadomosć! Mocno trzymam za nią kciuki, mam nadzieję, ze da się coś zrobić z łapką. Dogo, to jest naprawdę magiczne miejsce:loveu: -
Bi dziękuje za komplementy:lol: Słuchajce, oczywiście musiało się spaprać:roll: mam problem z piątkiem- będę musiała wyjść z domu na około 6 godzin, może nawet 7. Zupełnie nie wiem co teraz. Czy brać Psię już w czwartek czy jednak poczekać do soboty. Wiem, ze dla niej każdy dzień jest strasznie ważny ale boję się tego piątku...nie wiem czy będzie niszczyć, czy będzie wyć. Nie znam jej:shake: Jak myślicie?
-
Hej:cool1: I koty i Bianka są psolubni, z tym, że koty chyba trochę mniej;) ale są przyzwyczajone (patrz podpis:evil_lol:) Bi za to kocha wszelkie zwierzaki i usilnie próbuje je głaskać:shake: ale staram się nad tymi chęciami panować w miarę możliwości. Ale ad meritum- rozmawiałam z Radkiem, nie jest zachwycony:lol: ale i tak stanęło na tym, że suńka może przyjechać do nas:multi: Tylko proszę, gdyby cos było nie tak, np. jednak goniła mocno koty, warczała na dziecko itp. nie zostawiajcie mnie z tym problemem samej, dobrze? Co do szczegółow- nie ma mnie jutro cały dzieńw domu, czyli Mała mogłaby przyjechać w czwartek dopiero- mógłby ktoś mi ją podrzucić na Retkinię? Nie bardzo dam radę pojechać z dzieckiem do schroniska po nią...
-
Dziewczyny, porozmawiam z moim mężem, może mogłaby do nas trafić na dt. Tylko, że mam w domu raczkującą 7 miesięczną Maluszkę i dwa koty. Sunia musiałaby więc lubić i dzieci i koty. No i niestety pozostaje też kwesta kasy:shake: tzn. żywić ją dam radę :lol: ale niestety na weta i lekarstwa nie mam:oops: jestem teraz na wychowawczym i żyjemy w trójkę z jednej pensji i po prostu nie mam. Jeśli więc ktoś mógłby pomóc nam finansowo, jeśli będzie potrzeba leczenia, to myślę, ze mogłąby do nas trafić, chociaż zapytam jeszcze Radka.
-
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
saskia replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='_Tosia_']nie ma na koso. takiego pieska. jesli się pojawi, będę poinformowana[/quote] Dziękuję, chociaż nie mam już nadziei raczej:shake: -
Słuchajcie, nie pojawiła się może ostatnio w schronisku sunia yorka? Zginęła w Konstantynowie, ma 8 lat i charakterystyczną narośl nad oczkiem. Jej właściciele, bardzo fajni ludzie, są zrozpaczeni. Ogłoszenia o niej wisza na kazdej klatce, jest wyznaczona bardzo wysoka nagroda, zrobione ogłoszenia w necie i nic. Nie wiem, może ktoś ją ukradł i sprzedał? Ale nagroda jest wyższa niż ewentualna kasa, którą ktoś mógłby za nią wziąć:shake: Rozglądajce się za nią proszę, nawet nie chce myśleć co ja zrobiłabym w takiej sytuacji. Mam nadzieję, że nie marznie gdzieś na dworzu tylko jednak jest u kogos w domu. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img81.imageshack.us/img81/8536/myszaxm5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img81/myszaxm5.jpg/1/][IMG]http://img81.imageshack.us/img81/myszaxm5.jpg/1/w640.png[/IMG][/URL]
-
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
saskia replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
Tosia, dzięki.\sunia wabi się Myszka i właściwie to york. Ma charakterystyczną narośl nad okiem. Ludzie intensywnie jej poszukują, to dobry dom. Wyznaczono wysoką nagrodę...musi gdzieś być, no:-( -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
saskia replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
Słuchajcie, nie ma przypadkiem w przytulisku suni, niewielkiej, przypominającej Yorka? nazywa się Muszka, zginęła mojej dalekiej znajomej w Konstantynowie, a wiem, ze stamtąd psy odwożone są własnie na Kosodrzewiny. Sunia zginęla coś koło miesiąca temu, może trochę krócej. Postaram się o jej zdjęcie, ale może komuś rzuciła się w oczy... -
ŁÓDŹ. 4-miesięczna malutka DRAKA na DT u buni. Ma dom.
saskia replied to Wyjątek's topic in Już w nowym domu
To pozostaje mi tylko mocno trzymać kciuki za powodzenie całek akcji!:p -
ŁÓDŹ. 4-miesięczna malutka DRAKA na DT u buni. Ma dom.
saskia replied to Wyjątek's topic in Już w nowym domu
Cudna wiadomość :loveu: A jak zamierzacie rozwiązać kwestię transportu? Szukamy na kilka odcinków czy ktoś pojedzie całą trasę? Cieszę się bardzo, że dla Draki taki domek sie szykuje -
*FPR-ZwP*Łódź- ALA JAMNIK szuka domu lub własciciela - Presto ma dom
saskia replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
[quote name='olgaj']Niesamowity słodziak. Dzis rano postanowil sie wysikac wreszcie :cool1: Sikał w gore w drodze do drzwi :roll: efekt obisikał wszystko.[/quote] Presto jest fantastyczny ale za nic nie umiem sobie wyobrazić takiego sikania :chaos: