Jump to content
Dogomania

saskia

Members
  • Posts

    807
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by saskia

  1. Hej U nas wszystko w porządku ale cierpię na chroniczny brak czasu, więc tylko tak szybko- Pchełka jest fajna, apetyt dopisuje, z kotami już prawie się dogadała- tzn wciąż ją jeszcze trochę gonią:lol: Właśnie bawi się piłką do kosza:evil_lol: Nie brudzi jużw domu, wczoraj została sama na 4 godziny i nawet nie piszczała, więc z tym super. Zrobiłam jej Graktę, poniższe zdjęcie jest skopiwane z ogłosenia ale tak jest szybciej. Niestety własnie rozładował mi się aparat, więc następne fotki dopiero pojutrze. [IMG]http://d.ale.gratka.pl/g2/o/b3/0d/94/1766808_1_d41d_d.jpeg[/IMG]
  2. Hej Mała jużu nas. Jest straznie wychudzona, nie myślałam, ze aż tak:placz: No i jest mocno wystraszona, właściwie boi się przejść przez prób, kotów się boi:roll:, dziecka się boi, wszystkiego. Zdarzyły się też dwie wpadki i kupa (straszna b iegunka) i siku zrobiła w domu ale to normalne po schronisku. Jest maleńka i słodka, dobrze, że już bezpieczna. Muszę wymyśleć jej jakies imię, chciałabym coś barziej marketingowego niż Pchełka;) Jutro wkleję zdjęcia, bo teraz jest za ciemno. Postanowiłam, ze na razie będą ją karmić 3 x dziennie po małej porcji- wszamała swoją miseczkę z kurczakiem i ryżem błyskawicznie. Jeszcze raz dziękuję wszystkim zaangażowanym w pomoc dla niej:p Zmieńcie tytuł proszę
  3. Justyśko, mam nadzieję, że dostałaś mojego maila. Jesli nie, to podaję mój tel- 693 402 431
  4. Malutka będzie na kurczaczku więc dopóki nie uspokoi się z brzuszkiem. A jeśli nie będzie mogła jeść kurczaka, to xrobimy najwyżej zrzutkę na dobrą karmę Royala albo coś. Ja też się cieszę, że już jutro będzie bezpieczna:p
  5. Modliszko, a jak nasza łobuziara w stosunku do kotów? Mam nadzieję, ze nie będzie na moje grubasy polować;) Agata, ja mam nadzieję, że do świąt Łobuz będzie już w swoim domku:evil_lol: Możecie mi dać linka do Allegro? Chyba, że był podany gdzieś wcześniej w wątku, to zaraz sobie znajdę.
  6. Musi się udać, nie ma innej opcji. Ja tylko tak ględzę, bo to mój pierwszy psiak na tymczasie odkąd urodziłam córkę. Wczesniej jednak przez mój dom przewineło się kilkadziesiąt kocich i psów tymczasów i tylko raz nie dałam rady, z Szarlottą od alkoholika, ale to był pies skrzywdzony psychicznie- biegała non stop w kólko po mieszkaniu i wyła. Sąsiedzi byli wściekli. Po dwukrotniej interwencji policji po prostu musiałam oddać ją do hotelu. Zresztą my też już nie wyrabialiśmy. A to Maleństwo to po prostu ogromne przerażona suńka, potrzeba jej dużo spokoju i dojdzie do siebie. Moja Kafka z podpisu też taka była, drżała, gdy się do niej zbliżaliśmy, kuliła się ze strachu, gdy wyciągałam rękę. Jest z nami już trzy lata i do tej pory gdy gwałtowniej się ruszę, jest sparaliżowana ze strachu. Poza tym to jednak wielka spryciula, która ostatnio nawet po stołach zaczęła biegać, bo i tak przeciez nikt ne ma serca na nią krzyknąć:evil_lol: Nie mogę się już malutkiej doczekać. Mam też pytanie- jeśli uda mi się jeszcze dziś chciałabym zrobić jej Allegro- mogłabym wykorzystać zdjęcia z pierwszej strony? Później podmienię na swoje... Zależy mi, żeby jak najszybciej znalazła stały dom, zeby za bardzo nas nie pokochała, bo będzie kolejny dramat Justyśka- dziękuję!
  7. Jej, Tara będzie bezpieczna- cudowna wiadomosć! Mocno trzymam za nią kciuki, mam nadzieję, ze da się coś zrobić z łapką. Dogo, to jest naprawdę magiczne miejsce:loveu:
  8. Modliszko, jeszcze się upewnię, ona nie jest z tych małych agresiarzy? Przemawia przeze mnie troska matczyna:oops: Ja będę w domu w sobotę od 13 ale wcześniej będzie mój mąż więc w razie czego też małą można podrzucić. Mam nadzieję, że jeszcze wytrzyma te dwa dni, bidulka
  9. Mały coś odzew na tym wątku:-( modliszko, gdzie jesteś?;) Chyba jednak wezmę Małą do siebie dopiero w sobotę. Wtedy będę mogła z nią być cały czas co najmniej 5 dni. jeśli jest w szpitaliku, to nic złego nie powinno się stać. Justyśka, dałybyście radę podrzucić mi psię w sobotę?
  10. Halo, czy ktoś w ogóle suńkę ostatnio widział? Gdzie ona teraz jest? W szpitaliku czy na boksach?
  11. Bi dziękuje za komplementy:lol: Słuchajce, oczywiście musiało się spaprać:roll: mam problem z piątkiem- będę musiała wyjść z domu na około 6 godzin, może nawet 7. Zupełnie nie wiem co teraz. Czy brać Psię już w czwartek czy jednak poczekać do soboty. Wiem, ze dla niej każdy dzień jest strasznie ważny ale boję się tego piątku...nie wiem czy będzie niszczyć, czy będzie wyć. Nie znam jej:shake: Jak myślicie?
  12. Justyśka, byłoby super- ja jestem w czwartek cały dzień w domu, więc to zależy od tego, jak Wam pasuje
  13. Hej:cool1: I koty i Bianka są psolubni, z tym, że koty chyba trochę mniej;) ale są przyzwyczajone (patrz podpis:evil_lol:) Bi za to kocha wszelkie zwierzaki i usilnie próbuje je głaskać:shake: ale staram się nad tymi chęciami panować w miarę możliwości. Ale ad meritum- rozmawiałam z Radkiem, nie jest zachwycony:lol: ale i tak stanęło na tym, że suńka może przyjechać do nas:multi: Tylko proszę, gdyby cos było nie tak, np. jednak goniła mocno koty, warczała na dziecko itp. nie zostawiajcie mnie z tym problemem samej, dobrze? Co do szczegółow- nie ma mnie jutro cały dzieńw domu, czyli Mała mogłaby przyjechać w czwartek dopiero- mógłby ktoś mi ją podrzucić na Retkinię? Nie bardzo dam radę pojechać z dzieckiem do schroniska po nią...
  14. Dziewczyny, porozmawiam z moim mężem, może mogłaby do nas trafić na dt. Tylko, że mam w domu raczkującą 7 miesięczną Maluszkę i dwa koty. Sunia musiałaby więc lubić i dzieci i koty. No i niestety pozostaje też kwesta kasy:shake: tzn. żywić ją dam radę :lol: ale niestety na weta i lekarstwa nie mam:oops: jestem teraz na wychowawczym i żyjemy w trójkę z jednej pensji i po prostu nie mam. Jeśli więc ktoś mógłby pomóc nam finansowo, jeśli będzie potrzeba leczenia, to myślę, ze mogłąby do nas trafić, chociaż zapytam jeszcze Radka.
  15. [quote name='_Tosia_']nie ma na koso. takiego pieska. jesli się pojawi, będę poinformowana[/quote] Dziękuję, chociaż nie mam już nadziei raczej:shake:
  16. Słuchajcie, nie pojawiła się może ostatnio w schronisku sunia yorka? Zginęła w Konstantynowie, ma 8 lat i charakterystyczną narośl nad oczkiem. Jej właściciele, bardzo fajni ludzie, są zrozpaczeni. Ogłoszenia o niej wisza na kazdej klatce, jest wyznaczona bardzo wysoka nagroda, zrobione ogłoszenia w necie i nic. Nie wiem, może ktoś ją ukradł i sprzedał? Ale nagroda jest wyższa niż ewentualna kasa, którą ktoś mógłby za nią wziąć:shake: Rozglądajce się za nią proszę, nawet nie chce myśleć co ja zrobiłabym w takiej sytuacji. Mam nadzieję, że nie marznie gdzieś na dworzu tylko jednak jest u kogos w domu. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img81.imageshack.us/img81/8536/myszaxm5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/img81/myszaxm5.jpg/1/][IMG]http://img81.imageshack.us/img81/myszaxm5.jpg/1/w640.png[/IMG][/URL]
  17. Tosia, dzięki.\sunia wabi się Myszka i właściwie to york. Ma charakterystyczną narośl nad okiem. Ludzie intensywnie jej poszukują, to dobry dom. Wyznaczono wysoką nagrodę...musi gdzieś być, no:-(
  18. Słuchajcie, nie ma przypadkiem w przytulisku suni, niewielkiej, przypominającej Yorka? nazywa się Muszka, zginęła mojej dalekiej znajomej w Konstantynowie, a wiem, ze stamtąd psy odwożone są własnie na Kosodrzewiny. Sunia zginęla coś koło miesiąca temu, może trochę krócej. Postaram się o jej zdjęcie, ale może komuś rzuciła się w oczy...
  19. To pozostaje mi tylko mocno trzymać kciuki za powodzenie całek akcji!:p
  20. To wszystko jest absolutnie nie do ogarnięcia:shake: Jakiś dół mnie chyba ogarnął. Biję się z myślami co do kremika z Konstantynowa, teraz ten terierek, Korek i 700 innych:-(
  21. :shake:Ten kremik ode mnie wygląda coraz gorzej:shake: W nocy są już przymrozki, martwię się o niego. A to taki piękny pies, naprawdę powinien szybko znaleźć dom
  22. Cudna wiadomość :loveu: A jak zamierzacie rozwiązać kwestię transportu? Szukamy na kilka odcinków czy ktoś pojedzie całą trasę? Cieszę się bardzo, że dla Draki taki domek sie szykuje
  23. [quote name='olgaj']Niesamowity słodziak. Dzis rano postanowil sie wysikac wreszcie :cool1: Sikał w gore w drodze do drzwi :roll: efekt obisikał wszystko.[/quote] Presto jest fantastyczny ale za nic nie umiem sobie wyobrazić takiego sikania :chaos:
  24. Chyba nie, ale jutro będę w Konstantynowie, jeśli tylko go spotkam, zawołam po imieniu. Tak czy inaczej dzięki. On jest naprawdę biedny, dziś w nocy już minusowe temperatury, a on nie wygląda na takiego, któryby wiedział, gdzie szukać schronienia.
  25. Dziś znów udało mi się go spotkać- mała poprawka, jednak nie jest wielkości goldena, tylko dużo mniejszy. raczej wielkości cocker spaniela. Ma piękne ciemno brązowe oczy i całkiem białe ząbki- pewnie ma z góra rok. Bardzo potrzebuje domu!
×
×
  • Create New...