Jump to content
Dogomania

Draczyn

Members
  • Posts

    8198
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Draczyn

  1. Poranne igraszki moich psiaków [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img212.imageshack.us/img212/3865/zabawa0014gf.jpg[/IMG][/URL]
  2. To jest orginalny buldożek prosto z Francji, prawdziwy buldog francuski
  3. Poranne igraszki [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img212.imageshack.us/img212/3865/zabawa0014gf.jpg[/IMG][/URL][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/7575/zabawa0027uf.jpg[/IMG][/URL]
  4. [quote name='Joss']A moze o brunetkach dla równowagi?:)[/quote]Może być i tak. Jak wolisz:lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  5. [quote name='Joss']Lapiovra, tak obudzilam sie w dobrym humorze:) Nadal go mam mimo, iż zasuwam w pracy:)))) Draczyn, miałam to wkleic ale pomyslałam, ze moze za długie:))) Niezłe jest!!![/quote]Nieraz długie jest lepsze niż to krótkie. Ja się odważyłam i wkleiłam. To twoje , to powinno być chyba o blondynkach, a nie o wszystkich kobietach. Przepraszam Was blondynki, ale o Was jest najwięcej kawałów. Ja też jestem ciemna blondynka
  6. [quote name='misiaczek']Uważam,że o ropomaciczu powinien być obszerniejszy artykuł w temacie zdrowie.Dużo z nas ma sunie i w razie, gdyby dopadło którąś to cholerstwo,dobrze by było wiedzieć co robić w takim wypadku.Jako,że weta na forum nie mamy,może któraś z naszych hodowczyń podejmie się napisania takiego artykułu.[/quote]Najlepiej jednak by było przeskanować artykuł na ten temat z jakiejś dobrej książki np z "Gdy zachoruje pies". Ja niestety nie mam skanera, bo w porady weterynaryjne hodowcow , to jakoś nie bardzo bym wierzyla. Niektórzy z hodowcow mają ambicje bycia wetem, ale niestety nie zawsze im to wychodzi. Niekiedy nawet można zrobić psu duża krzywdę dając nie trafione porady. Ja osobiście zawsze wolę opierać się na poradach fachowców z prawdziwego zdarzenia
  7. [quote name='ats']nie wiedziałam, że na dogo mozna przeczytac tyle szowinistycznych dowcipów!! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :diabloti: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/quote]Ja bym niee nazwała tego szowinizmem, to przecież tylko niewinne żarciki:lol::lol::lol::lol::lol::lol:
  8. [quote name='Ania i Psy']Typowo OFF-owe:) Nowy mężczyzna w domu to radość dla kobiety, ale i nowe obowiązki. Niemożna zapominać o tym, że często nie znamy rodowodu, ani nawet poprzedniej właścicielki naszego nowego pupila. Nie wiemy, jak byłtraktowany i jakie ma nawyki. Na wszelki wypadek nie należy wykonywać zbyt gwałtownych ruchów, lepiej też unikać podnoszenia głosu, bo może się skulić, schować za szafę i trzeba będzie włączyć odkurzacz żeby go wypłoszyć. Dlatego już od progu przemawiamy do niego łagodnym, acz stanowczym głosem. Układamy na kanapie, głaszczemy po głowie (ostrożnie, bo może nieprzyzwyczajony) i pozwalamy mu zatrzymać paletko, by czuł zapach z poprzedniego domu. Pierwsza noc jest zazwyczajnajtrudniejsza, ponieważ może pochlipywać i piszczeć, ale musimy wykazać się konsekwencją i nie brać go od razu do swojego łóżka, żeby się nieprzyzwyczaił. Złe nawyki Już po kilku dniach pobytu nowego mężczyzny w domu orientujemy się pobieżnie, jakie ma nawyki. Najczęściej przywiązuje się do miejsca, na którym spędził pierwszą noc, czyli kanapy i tam zalega w pozycji horyzontalnej. Często z pilotem od telewizora w dłoni. Czasem zgazetą, sporadycznie z książką. Ponieważ mało mówi, mogłoby się wydawać, że myśli, ale najczęściej okazuje się, że to tylko złudzenie. Gdy czuje głód, opuszcza legowisko i buszuje po kuchni. Wtedy najlepiej być w domu i szybko zrobić mu coś do jedzenia. W przeciwnym razie w kuchn izastaniemy wypiętrzone grzbiety brudnych naczyń, pod stopami lepkie substancje, a wszystko posypane zgrzytającym cukrem i okruszkami chleba. W lodówce natomiast puste kartony po mleku. W żadnym wypadku nie wolno wtedy bić mężczyzny. Bo ucieknie. Karmienie Karmienie mężczyzny zwykle nie jest zbyt skomplikowane i nawet średnio zdolna kulinarnie kobieta udźwignie ten ciężar, w niektórych przypadkach również i związane z tym koszty. Nie należy się też stresować opinią mężczyzny na temat smaku podawanych dań, bo i tak żadna z nas niepotrafi gotować tak, jak jego mamusia. Podajemy zatem cokolwiek, byle było ciepłe, ponieważ on i tak nie oderwie oczu od gazety lub telewizora. Podobno znane są przypadki że udało się nauczyć mężczyznę,żeby kanapki jadł nad talerzem i nie w łóżku oraz nie podjadał z rondla, ani też nie gryzł całego pęta kiełbasy jak barbarzyńca, ale informacje te nie zostały potwierdzone naukowo. Jedno jest pewne - mężczyzna lubi dostawać jeść regularnie i szybciej się wtedy oswaja. Pielęgnacja - ubieranie Pielęgnacja mężczyzny wymaga wielu starań i nieustannego nadzoru.Nikt, kto jeszcze nie hodował w domu mężczyzny, nie zdaje sobie sprawy, jaki obowiązek bierze na swoje barki zarówno w dni robocze jak i w święta.Pierwszorzędną sprawą jest skompletowanie nowej garderoby. W przeciwnym wypadku mężczyzna nie porzuci rozciągniętego podkoszulka i wypchanego na kolanach dresu. No chyba, że się na nim rozpadną ze starości. Potem już tylko trzeba podsuwać mu rano gotowy zestaw do ubrania, prać, czyścić, prasować, przyszywać guziki, zestawiać kolory i chwalić, że świetnie wygląda. I bywa, że jedynym znakiem uznania za pielęgnacją mężczyzny jest odcisk obcej szminki na jego kołnierzyku. Pielęgnacja - higiena Są mężczyźni, którzy boją się wody jak ognia, ale takich na szczęście można wyczuć na odległość. Pozostali uwielbiają się chlapać w łazience godzinami. Co za tym idzie, musisz zaakceptować (bo jeszcze nikt niewymyślił na to sposobu) permanentnie podniesioną deskę, brudną wannę, zachlapania w promieniu 5 metrów, nie zakręconą tubę pasty, wodę w mydelniczce i zdeptany na podłodze, twój osobisty biały ręczniczek. W skrajnych przypadkach, dzięki wieloletnim wysiłkom, można przyuczyć mężczyznę do obcinania paznokci u nóg. Co prawda zrobi to na podłogę, ale twoje łydki po spędzonej wspólnie nocy nie będą wyglądały jak po walce z bengalskim tygrysem. Pielęgnacja - kosmetyki Zazwyczaj mężczyźni niechętnie używają kosmetyków, ale piankę do Golenia i dezodorant podbierają z twojej półki, a do tego bezczelnie pyskują,że ma za bardzo kwiatowy zapach. Często idą dalej i podłączają się również do szamponu i odżywki, pasty i płynu do płukania ust. To jest irytujące, ale jeszcze nie naganne. Niepokoić się trzeba, kiedy ubywa brokatowego pudru, szminki, a zwłaszcza kiedy zauważasz, że ktoś chodził w twojej koronkowej bieliźnie... Zdrowie W przypadku mężczyzny nawet najlżejsze przeziębienie lub katar mogą być niebezpieczne i brzemienne w skutki. Nie dla niego oczywiście, tylko dla nas. Wystarczy stan podgorączkowy albo lekkie skaleczenie i mamy wdomu rozhisteryzowaną, konającą ofiarę, która wymaga od nas wysoko wyspecjalizowanej opieki medycznej i psychoterapii, oraz zapewnień, że na pewno nie umrze. Nadludzkim wysiłkiem woli i cierpliwości musimy jakoś przeżyć te erupcje hipochondrii i wyzbyć się jakichkolwiek złudzeń, że gdy my będziemy umierać w malignie na zapalenie płuc, ktoś poda nam szklankę wody. W sytuacji naszej choroby on przyjdzie i zapyta "a co dzisiaj mamy na obiad?". Ruch Oprócz wąskiej grupy fascynatów czynnego wypoczynku, mężczyzna, tak jak kot, potrafi przyjemnie przeżyć życie, nie opuszczając zamkniętych pomieszczeń. Nie licząc krótkiego dystansu "do" i "z" samochodu.będzie się wił jak diabeł pod kropidłem, gdy spróbujemy namówić go na spacer. Gotów jest wtedy nawet wziąć się za jakąś pracę domową i lepiej niestawać mu w tym na przeszkodzie. Ostatnią deską ratunku, żeby utrzymać jego i siebie w kondycji, jest sprowokowanie aktywności seksualnej. To nam rozwiąże kwestie jogi, aerobiku, gimnastyki artystycznej,hiperwentylacji i drenażu limfatycznego. Sposób domowy - tani i zdrowy. Mnożenie Ukoronowaniem wzorowej hodowli jest uzyskanie zdrowego potomstwa. Tu nie można popełnić częstego błędu czekając, aż mężczyzna sam się rozmnoży,ani też żywić nadziei, że wzbogacenie hodowli o drugiego mężczyznę rozwiąże tę palącą kwestię. Otóż nie rozwiąże, najwyżej się pozagryzają. A zatem pamiętajmy, że w rozmnażaniu mężczyzny musimy mu pomóc i odegrać w tym kluczową rolę. Jedyne, co mężczyzna powinien samodzielnie mnożyć, to środki na wychowanie potomstwa. Kontrola Kiedy nacieszymy się już naszym mężczyzną, a on oswoi się z nami i zacznie ufnie jeść z ręki, możemy zacząć delikatnie wypuszczać go z domu. Najpierw tylko do pracy, potem do mamusi na obiad, a za dobre sprawowanie nawet na piwo z kolegami. Ale trzeba być czujnym.Wprawdzie nie można go przykuć do kaloryfera, ani wszędzie mu towarzyszyć, ale od czego mamy komórki. Jak ma czyste sumienie i kocha, to sam się melduje średnio co godzinę, przynajmniej SMS-em. Martwić się należy, gdy za długo "abonent jest czasowo niedostępny". Wtedy trzeba przykrócić smycz, bo byłoby wielkim marnotrawstwem, gdyby naszego wypielęgnowanego ulubieńca używała jakaś inna kobieta i to za nasze pieniądze. Tresura Prędzej wielbłąda przeprowadzisz przez ucho igielne, niż nauczyszczegoś mężczyznę. Tesura powinna odbywać się w wieku szczenięcym i jeślizostała zaniedbana w rodzinnym gnieździe, to nie mamy żadnych szans,żeby to zmienić. W wypadku braku elementarnych zasad dobregowychowania, najlepiej po prostu zmienić egzemplarz na inny. Nie usypiać. Możnaprzecież oddać w dobre ręce irytującej nas od dawna koleżanki,zostawić w schronisku wysokogórskim, bądź porzucić w lesie na parkingu. Czas wolny Mężczyznę nabywamy w przekonaniu, że wypełni nam przyjemnościami naszczas wolny. I tu następuje duże rozczarowanie, gdyż okazuje się, że wzwiązku z posiadaniem mężczyzny nie mamy już czasu wolnego. Raczej pozostaje nam zorganizować jego czas wolny, żeby nie zgnuśniał doreszty. Niektóre optymistki odnajdują się, oglądając transmisje sportowe, lepiąc samolociki, albo przekopując ogródek jego rodziców.Pesymistki biorą drugi etat, prace zlecone i robią błyskotliwekariery. Posłuszeństwo Mężczyźni nigdy nie słuchają tego, co się do nich mówi. Mają co prawdadwoje uszu, ale jedno z nich służy do wpuszczania naszych słów, drugie natomiast do natychmiastowego ich wypuszczania. Jeśli czasem wydajesięnam, że słuchają naszych wywodów w skupieniu na twarzy, to niechybnie boli ich brzuch, albo muszą niezwłocznie udać się do toalety. Dlatego próby obarczenia ich nawet pozornie prostymi obowiązkami, takimi jak zrobienie podstawowych zakupów, wyrzucenie śmieci lub podlanie kwiatka podczas naszej nieobecności, nie mają najmniejszego sensu i powodują wnas samych niepotrzebną irytację. Sztuczki Jeżeli trafił nam się mężczyzna o wesołym i skorym do zabawy usposobieniu, mamy szansę nauczyć go paru sztuczek, które ułatwią nam nieco życie. Na przykład wracanie do domu na telefoniczne zawołanie,celność przy korzystaniu z toalety, umiejętność wrzucania brudnejbielizny do wnętrza pralki, aportowanie dóbr materialnych, oraz używanie ze zrozumieniem słów - "proszę", "przepraszam" i "dziękuję". Ot, taka edukacyjna zabawa. Na efekty trzeba długo czekać, ale nie zaszkodzi spróbować. Własny kąt Bardzo ważne, żeby mężczyzna miał w domu swoje miejsce, gdzie mógłby się schować i nie plątać się nam pod nogami. Najlepiej własny pokój z biurkiem pełnym nietykalnych świętości, ryczącym telewizorem nietykalnych legowiskiem, gdzie mógłby drzemać, udając, że ciężko pracuje. Wkraczamy tam tylko w ostateczności, kiedy zaczyna brzydko pachnieć w mieszkaniu. Najlepiej w skafandrze do utylizacji radioaktywnych odpadów. Mężczyzna w łóżku Nieuniknione, że raczej prędzej niż później mężczyzna będzie się wpychał do naszego łóżka. Wślizgnie się od ściany, odepchnie łapami i zrzuci nas w nocy na podłogę, a wcześniej ściągnie z nas kołdrę. Jeśli jakimś cudem nie damy się zrzucić, uczepi się nas jak ośmiornica, przygniecie całym ciężarem i będzie chrapał prosto do ucha. Właściwie nie ma na to sposobu, ale pewnym pocieszeniem jest fakt, że mężczyzna wydziela bardzo dużo ciepła i można zaoszczędzić na ogrzewaniu w okresie jesienno -zimowym. Zabawki Mężczyzna najbardziej lubi bawić się "w doktora". Niestety, jak we wszystkim, nie zna umiaru, a my nie zawsze mamy ochotę mu w tym towarzyszyć, bo mamy swoją pracę i potrzebę przespania choćby sześciu godzin na dobę. Dlatego też, żeby się nie nudził, albo nie szukał innego towarzystwa, trzeba mu pozwolić bawić się jego ulubionymi zabawkami. Nowym samochodem, motorem, kinem domowym, albo monumentalnym sprzętem grającym, w najlepszym wypadku najnowszą komórką z internetem i wodotryskiem. Ważne, żeby się czymś zajął, a my w tym czasie bawimy się w naprawiacza kranów, elektryka, stolarza, kucharkę, zaopatrzeniowca... itd. itp. Sam w domu Zdarza się tak, że musimy pilnie wyjechać na parę dni i zostawić mężczyznę samego w domu. Wtedy zabezpieczamy, co tylko się da. Kwiatki wynosimy do sąsiadów, papugi do przyjaciółki, a oszczędności do banku. Zostawiamy pełną lodówkę i ogarnięte mieszkanie, żeby mu było przyjemnie. Wracając zastajemy kosmiczny bałagan i pustą lodówkę. Oddychamy z ulgą, bo jeśli byłoby posprzątane, to znak, że albo wcalenie spał w domu, albo ktoś mu pomógł zacierać ślady wiarołomstwa[/quote]A tu naastępny żarcik na poprawienie humorku:lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol:
  9. [quote name='Viris']Joss - chyba jestem facetem.:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote]Ja chyba jednak też:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
  10. [quote name='lapiovra']Widzę Drazcyn ze siedzisz jeszcze przy kompie. Byłam dzisziaj w zwiazku i doszła do nas wiadomość. ze zmarła Elke Pepper, na nowotwora. Zdaję sobie sprawe ze to nie najlepsza wiadomość na dobranoc ale tak wyszło. W ciągu dnia wpadam tu ale na krótko, bo moja stara rotka jest chora i musze ją dogłądac. Jest ropomacicze narazie jest płukana i antybiotyki, a jak się trochę wzmocni/bo jakas licha/ to będzie chyba cięta. Mnie az cierpnie skóra na sama myśl, bo ona ma 10 lat skonczone i boję sie narkozy.[/quote]No to przed pójściem spać dwie fatalne wiadomosci. Przecież ta sędzina była jeszcze młoda, a ostatnio w Lodzi jeszcze sędziowala. Az mi sie nie chce wierzyć. No i jeszcze mialam dziś kupę takich tragicznych wiadomości. no i na koniec ta Twoja suczka ,to okropne. Może zadzwoń do Dr. Karczewskiego. On wyciągnąl mi dwie suki z ropomacicza bez żadnych operacji. Warto sprobować. jestem całkowicie załamana. Chyba dziś nie zasne. Chyba że rąbnę sobie jakąś solidna lufkę. To wsszystko jest straszne
  11. To jeszcze coś dla Ciebie [img]http://www.cebf.asso.fr/photos/seraphinepeluche.jpg[/img]
  12. [quote name='Viris']Juz 4 raz jestem przeziebiona. Nic wielkiego, ale troche wkurzajace. Moze przeniesmy te rozmowe do Offa. Z hodowlami moja choroba chyba nie ma nic wspolnego :)[/quote]No własnie, ale ostatnie pytanko, czuy już uporalaś sie z tym chorubskiem?????????????????????
  13. [quote name='Joss']Moze nie 100%...ale jednak lekko w tym kierunku. Wynik eksperymentu fryzjerki. Calkiem do rzeczy...tzn ujdzie:)[/quote]No to musisz tu wrzucić nową swoją fotkę z pieskami, abyśmy mogli Cie poznać na nowo, tzn. w nowej oprawie:multi::multi::multi::multi::multi::multi::lol::lol::lol:
  14. Draczyn

    Papillony+off

    No muszę tu coś jeszcze napisać, bo zapomnialam wyłączyc automatycznych powiadomień i znow bylabym zarzucona mailami:mad::mad::mad:
  15. Draczyn

    Papillony+off

    No nareszcie temat o papilonach się ruszyl, bo coś strasznie długo byl calkowicie zaniedbany:multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  16. [quote name='Joss']Genralnie wlasnie koncze winko ( do spolki z mezem) ale dac psu na imie winko...chyba lekka przesada:D Chociaz...Bezka i tak nie wie jak ma na imie:) Chyba ze czyta z ruchu warg:)[/quote]A ja popijam piwko. Jedno może być winko, a drugie piwko:multi::multi:
  17. [quote name='Hebulka']Jak przyjemnie tyle maluszków pooglądać :multi: Świetne cudeńka !![/quote]Hebulka i zno na cały dzionek nas opuścilaś:mad:
  18. Prześlij mi je na maila to je wkleję, bo z tego to już nie umiem zmniejszyć
  19. [quote name='Joss']Burbonik i Johny Walker:) Boskie imionka:) Szkoda ze Nesce nie dałam na imie Brandy a Bezie Bloody Mary;) Swojsko;)[/quote]Faktycznie to dobry pomysl. Możesz to jeszcze zmienić:multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  20. [quote name='Joss']Orange, a co Ty tutaj tak wpadasz jak po ogien????:) Pokazuj sie częściej:) Pokazuj nam buldoga:evil_lol:[/quote]W pelni popieram. Obiecal(a) nam nawet, że w święta porobi fotki, a my nadal czekamy:angryy::angryy:
  21. [quote name='ats']Oj, Draczyn, Draczyn... czyżbys pierwszy raz usłyszała, że mam fioła na punkcie Twoich psów?? :evil_lol: :evil_lol:[/quote]Naprawdę bardzo mnie to cieszy:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  22. [quote name='burbono']Próbuję już chyba po raz setny odpisać i ciągle się wylogowuję. Nie mam już normalnie sił.Może się teraz uda.Moje nowe szczęście jest przyrodnim bratem Burbona tzn. po jednej mamie tylko tatuś jego to Żulik.Maści marengo.A imię jego to Johny Walker.Też jest bardzo grzecznym pieskiem tak jak i Burbon,dlatego mam nadzieję że nie będzie między nimi dochodziło do jakiś drastycznych waśni choćby dlatego że charaktery mają ofermowate.O zdjęcia postaram się w póżniejszym terminie bo ja sama nie mam zielonego pojęcia jak to się wstawia i nawet nie zamierzam próbować:lol: Nie z moim brakiem cierpliwości:mad:[/quote]Naciśnij taki kwadracik. żaloguj mnie automatycznie przy każdej wizyciee, to nie powinno Cię wylogowywać
  23. [quote name='Wiola.od.Gacka']Jak zawsze. Mama Wioli[/quote]Oj chcoialabym Mamo Violi, ale niestety często sie mylę, a głownie nacinam sie na niektorych ludzi:diabloti:
  24. [quote name='Joss']No no no...az nie wypada komplementowac piesa przy takiej Pańci:) A ja juz chcialam wrzucać swoje...O nie!!!! Przepadło:lol:[/quote]Czyli mialam rację, nie przesadzilam chyba???????????????
  25. [quote name='TristaNeo']A to nasza Yoko :-) ooo nie wychodzi :-([/quote]To daj ją jeszcze raz, bo jakoś nie wyszla - biala plama:placz::placz::placz::placz:
×
×
  • Create New...