Jump to content
Dogomania

Draczyn

Members
  • Posts

    8198
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Draczyn

  1. [quote name='misiaczek']Uwielbiam dialogi między eląrusos a Draczyn :wink: :D :D :D[/quote]A czemu///////??????????????????????????????
  2. [quote name='Hebulka']Ja za to jak do tej pory jestem bardzo,bardzo zadowolona !! Głównie kupuje dla psiaków,ale sobie też fundnęłam co nie co ! Ostatni super zakup to kanapa dla moich dziewczynek :D Tak fajnego i wygodnego legowiska,za tak smieszne pieniadze nie widziałam w żadnym sklepie. A,ze są oszuści i nieuczciwy sprzedawcy - to na pewno,jak wszędzie.Jak do tej pory jednak mam szczęście na nich nie trafiać.[/quote]Hebulka, czy mogłabyś dać zdjęcie tej kanapy?. Może i ja się jednak skuszę
  3. [quote name='elżbietarusos']Magda mieszka ode mnie co najmniej jakieś 160 km.[/quote]Do nas jest 130, czyli do niej powinno być poniżej 100
  4. [quote name='elżbietarusos']Chyba już lepiej z PETA. Wyrównał się jej oddech , choć nadal jest dosyć ciężki.Porody to dla niej wielki stres. Każdorazowo przeżywa . Zawsze pierwsza orientuje się , że suka zaczyna rodzić , i nie odstępuje rodzącej na krok. To jej zdenerwowanie udzieliło się i mnie. Odczuwam ucisk na klatkę piersiową . Zawał , albo grypa. Stawiam na to drugie , od paru dni mnie męczy. Zaczynam zastaniawiać , się czy w stosunku do suk powyżej 4 roku życia nie należy stosować cesarskiego cięcia. Moje suki rodzą siłami natury , ale gdy są starsze ,część szczeniąt jest martwa, mimo iż jest poprawnie rozwinięta. Nie mają worków płodowych , które przerywają się w trakcie porodu.A i suki im starsze tym gorzej znoszą porody. Co Ty na to Draczyn ?[/quote]Ja jestem jak to powiedziała kiedyś Pani Maria T z orientacją na zachód i jeste zwolennikiem cesarek u buldogów, to nie pierwotniaki - porody bardzo je wyczerpują, ale znów trzeba dobrego weta, aby nie porobiły si ezrosty uniemożliwiające dalsze zachodzeni w ciązę. Martwi mnie Twoje zdrowie. Niestety na odległość trudno jest coś pmóc. Szybko leć do lekarza. Lekarz jakiś u Was chyba jest?
  5. [quote name='elżbietarusos']Draczyn nie chce mi się już gadać dlaczego i po co. Więc po raz ostatni. Weterynaria w moim mieście raczkuje. Korzystam z wetów . Oni robią operacje , wydają diagnozy , ale zanim do nich pojdę jestem już po rozmowach wstępnych z lekarzami medycyny. Różnego rodzaju wymazy , badania kału robi mi SANEPID. Krew bada labolatorium MEDIKUS( dla ludzi) na zlecenie weta . Robią to lepiej, dokładniej , rozkładają więcej krążków , mogę więc wybierać w antybiotykach nawet tych trzeciej generacji. Zdjęcia rentgenowskie wykonuje jedyny wet , do tego uprawniony we Włocławku. Może gdybym mieszkała w Warszawie i miała córkę weta ( która poleci mi specjalistę w danej dziedzinie ) czułabym się bezpiecznie , tak jak Ty. Ale tak nie jest. Korzystam więc z pomocy przyjaciół ( też właścicieli buldożków ) którzy mając psy tej rasy i będąc lekarzami medycyny wiedzą o nich więcej niż niejeden wet , który buldoga widzi tylko od święta. Zapytaj MINIMOLOSA co myśli o naszych wetach , to mnie zrozumiesz. Nie mam dzisiaj cierpliwości . Jestem po wyczerpującym porodzie , którego efektem są 3 odjazdowe beżowe suczki po FRYTECZCE. PESTKA moja weteranka ma problemy z krążeniem , mam nadzieję , że to było spowodowane porodem FRYNI , zbytnio się staruszka przejęła. Weta oczywiście , żadnego nie ma o tej porze , A Sabina moja kumpela i lekarz med. też gdzieś lata i nie ma jej pod telefonem . Muszę więc wytrzymać jeszcze kilka godzin , bluźniąc , że mieszkam tu gdzie mieszkam.[/quote]Magda ma komórkę. Zadzwoń do niej, jeśli masz do niej zaufanie. Pewnie przyjedzie i Ci coś pomożę. Ucałuj nowe szczeniaczki. Gratulacje
  6. [quote name='misiaczek'][quote name='Viris']Misiaczek : Dla Ciebie moze to nie jest zagrozenie ale nawet nie wyobrazam sobie ile osob uzaleznilo sie od allegro :)[/quote] Wiem,wiem...ludzie mają różne kółka zainteresowań :wink: :D[/quote]Ja na Allegro wogóle nie wchodzę. Uważam, że jest to kupowanie kota w worku. Nie odpowiada mi ta forma sprzedaży
  7. [quote name='Lokys'][quote name='Draczyn'][quote name='Lokys']weterynarz połączył to (podrażnienie śluzówki) jeszcze z gryzieniem łapek - i dał wapno na uczulenia - ale chyba potrzebuję speca od buldożków 8)[/quote]Speca od buldożków - podałam Ci kiedyś namiary, ale może to dla Ciebie zadaleko. W jakiej dzielnicy mieszkasz?[/quote] Tarchomin/Nowodwory - odległość nie gra roli, oczywiście wykorzystam kontakt, ale operacja mojego maleństwa :( to by bylo okropne[/quote]Skomtktuj się najlepiej w tej sprawie z weterynarzem, którego Ci podałam telefon na pv, a jeśli chcesz to skontaktuję cie również z babką która taką operację u swojego psiaka przeprowadzała. Zadzwoń do mnie wieczorem, bo to za dużo pisania. Telefony znajdziesz na mojej stronie [url]http://www.draczyn.com[/url]
  8. No dobrze. Każdy robi.jak uważa. Ja ylko chciałam zasugerować najlepsze rozwiązanie. Pozdrawiam
  9. [quote name='SengaSengana']mało, mało, bo na jego lekcje wcale dzieci nie chca przychodzić ....toż on wtedy nie ma co robić....i siedzi na DGM albo gada na skype...[/quote]To musi być rozrywkowa szkoła
  10. [quote name='ats']jest kilka, którym mogłabym zaufać przy wyborze pieska.[/quote]Dzieńdobry Ats. długo Cię nie było. Co tam słychać. Jak idzie pisanie doktoratu? Całuski dla Zosi
  11. [quote name='Lokys']weterynarz połączył to (podrażnienie śluzówki) jeszcze z gryzieniem łapek - i dał wapno na uczulenia - ale chyba potrzebuję speca od buldożków 8)[/quote]Speca od buldożków - podałam Ci kiedyś namiary, ale może to dla Ciebie zadaleko. W jakiej dzielnicy mieszkasz?
  12. [quote name='Lokys'][quote name='misiaczek']Lokys...buldożki mają problemy z oddychaniem ze względu na skróconą kufę i wydają z siebie całą game przeróżnych dzwięków: od chrapania do chrumkania :D .Ale takie zapowietrzanie jeśli występuje często,to najlepiej skonsultować z wetem. Ja bym się za bardzo nie martwiła,bo z tego co wiem u buldożków to częsta przypadłość.Moja Misia odkąd jest u mnie(30 września będzie obchodziła roczek) może ze 3 razy tak się zapowietrzyła,tylko jej się to zdarzało zawsze w nocy.[/quote] gdyby to występowało sporadycznie to bym się nie martwił , ale u Zuli to codzienność :([/quote]U buldożków takie poblemy z oddechem są normalne, ale jeśli jest to zbyt częste, to można zrobić operację. Radziłabym skonsultować się w tej sprawie z dr Ratajską, która podobno przeprowadza takie zabiegi z dużym powodzeniem. Takiego duszącego się psiaka z Białorusi miała jedna babeczka w Gdańsku. przyjechała z nim do Wwy do dr.Ratajskiej na operację i obecnie podobno jest ok. Tą operację robiL jakiś inny lekarz przez nią polecony, ponieważ ona wyjeżdżała na wakacje
  13. [quote name='Viris']Ok dzieki za rade. Mysle ze na razie Klara jest troche niesforna wiec obroza by mogla wydawac jej sie wrogiem i by zle skonczyla. Dzieki za rady.[/quote]Nie ma za co. Jeśli bywasz w Wwie, to zawsze te prepparaty mogę postarać się zorganizować nieco taniej. Agama , która udziela się na chińskich grzywaczach ma sklep zoologiczny na Bemowie i ceny ma dużo niższe niż w innych sklepach. Możecie wejśc z nią w kontakt na pv.i myślę, że ceny karm itd są tam nieco tańsze niż w innych sklepach
  14. [quote name='Viris']Draczyn : Czyli na razie mozna Klare zabezpieczyc frontlinem a pozniej obrozka? Czy juz ogolnie na obroze? Bo wet u ktorego bylam strasznie namawial na to psikanie. Jaka jest mniej wiecej cena takiej obrozki?[/quote]Obróżk kosztuje ok. 40 zł i masz ją na 6 miesięcy. O tyle jest wygodniejsza, że nie musisz pamiętać co miesiąc, aby psa pryskać, no i moim zdaniem jest skuteczniejs, tylko w początkowym okresie niesympatycznie śmierdzi. Jeśi chcesz pryskać, to najlepiej kupić fontlain i samemu to robić. Myślę, że wyniesie to taniej
  15. [quote name='Viris']No dobrze. To ja mam teraz pytanie o to psikanko na pchelki i inne pasozyty. W jakim wieku zaczynac i co ile? Czy obroza przeciwpchelna jest dodatkowym zabezpieczeniem czy wystarczajacym i wtedy nie trzeba psiukac. Dzisiaj bylam u weterynarza bo Klarcie odrobaczamy przed trzecim szczepieniem. I mowil o tym psiukaniu ze przy szczepieniu zastosuje to na pchelki itp. Zapomnialam jak sie to nazywa cos z frontem?[/quote]To się nazyw frontlain. Tym preparatem abezpieczam małe szczenięta, które szarpiąc się mogą pogryżć obróżki. Dla starszych szczeniąt i psów kupujemy obróżki działające przeciw pchłom i kleszczom firmy Bayer. Są one b. skuteczne i chronią psa przez 1/.2 roku.Albo frontlain, albo obroża. Frontlain trzeba stosować raz na mieiąc
  16. No na tych dwóch ostatnich fotkach, to widać diablątko
  17. [quote name='Viris']No a przy okazji zdjec Coreczek. Tej Panienki nie musze chyba przedstawiac? [img]http://big.mac.edu.pl/~wybierz/inne/04.jpg[/img][/quote]Słodka panienka. Jak się na nią patrzy, to aż nie chce się wierzyć, że to taka psotnica. Oczki ma takie niewinne
  18. [quote name='Viris']Draczyn : Przepraszam ze wypowiedzialam sie w nie swojej sprawie. Ale male przypomnienie : Wasza sprzeczka miala miejsce na publicznym forum wiec tego mozna sie bylo spodziewac. Ktos zawsze mogl zareagowac. Z reszta Ty wdalas sie nie tak dawno w spor innych osob. Ale ja nie oceniam co Ty wiesz a czego nie w sprawie tamtego sporu :) Ciesze sie ze sie pogodzilyscie. I tylko to na celu miala moja notka.[/quote]Nie ma sprawy Viris, jeszcze się nie znamy. Ja unikam pv jak ognia i korzystam z niego tylko w wyjątkowych okazjach, gdy nie ma innych możliwości, bo przez to pv rodzą siętylko intrygi, jak przekonałam się ostatnio. Wolę zwsze omówić sprawy na forum publicznym . Tak jest chyba łatwiej zachować zdrową atmosferę na naszym forum. I w tym pzypadku chyba miałam rację
  19. [quote name='elżbietarusos']Miałam okazję takiego poznać , to właśnie Magda P( ona mnie nie zawiodła ) A ogólnie ich wiedza jest dosyć powierzchowna .Nie mogą się znać na wszystkim , tak się niestety nie da. Wierzysz w to ,że lekarz medycyny zna się na wszyskim ,że będzie i dobrym chirurgiem , laryngologiem , ginekologiem, okulistą ? Owszem jeśli mają określoną specjalizację ,może być O.K. Niestety w moim mieście takich nie ma. Zawsze więc diagnozy swoich wetów , konsultuję z lekarzami medycyny z którymi się przyjaźnię , dzięki temu moje psy mają fachową opiekę i najnowocześniejsze medykamenty( na dodatek mam zaprzyjaźnionych aptekarzy , więc sprowadzą co zechcę ) Stosuję wobec wetów zasadę ograniczonego zaufania i dosyć dobrze mi się sprawdza.[/quote]Dziwię się niezmiernie. Mam siostrę, która jest lekarzem medycyny , praktykującym. Ma ona psa i trzy koty i nigdy nie odważa się leczyć ich sama, tylko korzysta z pomocy lekarzy weterynarii., Zupełnie nie rozumiem lekarzy medycyny, którzy nie zdają sobie sprawy, że w świecie panuje zasada nie przekraczania wzajemnych kompetencji. Organizm psa i człowieka to nie to samo. A co z okresowymi badaniami krwi i moczu u psów , a kto robi konieczne często USG, co z operacjami, które wielokrotnie są konieczne itd, itd.
  20. [quote name='elżbietarusos']Myślę ,że to na niewiele się zda. Weci mało wiedzą o chorobach , których przyczyny tak naprawde nie są znane. Do dziś nie wiadomo czego przyczyną są tak upoczywe ataki. Na NONIO wypróbowalismy wszystkie najnowocześniejsze leki , które podawane były po konsultacjach z lekarzami medycyny( ci mają większą wiedzę w tym zakresie i większe możliwości ) Wszystko na nic. Viris , prześlę Ci jutro kilka zdjęć NIONIO . Zamieścisz je na dogo ?[/quote]Skąd u Ciebie tyle niechęci do weterynarzy. Szkoda że nie miałaś okazji spotkać takiego który Cię nie zawiódł. Ja mam zupełnie inne zdanie na emat weterynarii. Tak jak w każdym innym zawodzie są nieudacznicy, ale jest wielu wspaniałych lekarzy z wieloletnią praktyką, którzy wiele psów uratowali i znaj doskonale tajniki tego zawodu
  21. [quote name='elżbietarusos']Dzisiaj krótko ,bo rodzę. Padaczka mojej suki jest bardzo uciążliwa. Nie skutkują żadne leki Ataki są długie ( trwają z kilkuminutowymi przerwami po kilka dni ) Przerywam je usypiając psa . Potem przez kilka miesięcy wszystko jest O.K. NIONIO ma przez to bardzo poważne zmiany neurologiczne. Zachowuje się zupełnie inaczej niż inne moje psy. Np. kontrolowanie machać ogonem nauczyła się dopiero kilka dni temu , przychodzi też na zawołanie od niedawna. Cieszyliśmy się diabelnie z faktu , że zaczyna zachowywać się jak normalny pies.Ona jest jak dziecko opóźnione w rozwoju. Być może osłabiła by ataki sterylizacja , ale boję się , że stres wywołany bólem może bezpośrednio po operacji spowodować ataki( a są one straszne , utrata przytomności drgawki , piana na puszczku , oddawanie moczu i kału ) Obrzydlistwo , czasami kilka razy w ciągu nocy muszę się myć i zmieniać pościel NIONIO śpi ze mną.[/quote]Serdecznie Ci wspólczuję i jeśli Cię to interesuję to mogę Ci powiedzieć, jak leczony byl mój buldożęk z dużym powodeniem, ale to było 15 lat temu, albo więcej, więc myślę, że obecnie są nowsze i bardziej skuteczne metody leczenia. Ja zmieniłam w tamtym czasie kilku lekarzy, aż w końcu dotarłam do takiego który mi wspaniale psa poprowadził
  22. ] :new-bday: :tort: :tort: :drinking:
  23. [quote name='_beatka_']draczyn jasne że ja o wszystkim zapomnę i że będzie juz ok, masz racje może nie powinnam była tak sie kłócic o pewne sprawy!naprwdę głupio mi, że w natłoku spraw i zdarzen zapomniałam o tej jednej najwazniejszej rzeczy-powiedzeniu poprostu dziekuję, za to że starałaś mi sie pomóc od początku mojego pobytu na forum i że dzięki Tobie mam teraz bajtusia w domku-jeszcze raz bardzo za to przepraszam...cieszę się że wyciągnełaś ręke na zgodę, bo Twoje rady naprawde są dla mnie ważne i z bardzo wielu juz skorzystałam i napewno jeszcze korzastac będę, no to buziak ode mnie i bajtusia :buzi: a to żeby pokazać jak bardzo się cieszymyz powrotu z banicji :wink: :laola:[/quote]Dzięki Beatko, że tak miłym akcetem zakończyłaś tą nikomu niepotrzebną dyskusję
  24. [quote name='anutka'][quote name='Draczyn'][quote name='anutka'][quote name='Draczyn'][quote name='anutka'][quote name='Viris']E nie marudzcie :0 Ja w lo tez mialam tylko rok informatyke. na studiach w ogole nie mialam ( niepotrzebna informatyka w moim kierunku) a teraz poszlam na studium informatyczne i mam po 5 godzin dziennie informatyke!!!![/quote] 5 godzin dziennie to dla mnie byłoby zdecydowanie za dużo Byłam na tygodniowym obozie komputerowym - nauka tworzenia stron www . Mieliśmy tak po 6 godzin przy komputerach dziennie. Po tygodniu miałąm już dosyć.[/quote]Ja też bym nie wytrzymała tylu godzin , jak dla mnie czarnej magii[/quote] Dla mnie akurat nie była to czarna magia, ale po kilku godzinach bolały mnie już oczy od ślepienia w te robaczki. Teraz ciągnie mnie aby w wakacje zapisać się na jakiś zaawansowany kurs, ale trzeba będzie poszukać czegoś, co trwa krócej.[/quote]Napewno coś odpowieniego znajdziesz, teraz jest ogromny wybór[/quote] Mam nadzieje. Chciaż znaleźć coś interesujacego nie jest tak łatwo. Cały czas jest problem wieku - zaawansowane kursy są przeważnie od 18 lat[/quote]Myślę, że każdy z organizatorów robi jednak wyjątki. Dziwi mnie takie ograniczenie
  25. Misiaczek skąd wytrzasnełaś takie paskustwo?????????????????????????
×
×
  • Create New...