-
Posts
8198 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Draczyn
-
Gaga, nie przejmuj się. Ja też mieszkałam 6 lat we Francji, ale szybko nauczyłam sie języka, znalazlam dobra pracę w swoim zawodzie i byłam tam szczęsliwa. Mnie się wydaje, że najgorszą rzeczą dla kobiety to uzalżnienie się od męża. Każda kobieta musi mieć swoją pracę, swoje zainteresowania i nie zakopywać siew domowych pieleszach. Pzepraszam za to co napisalam, ale moim zdaniem powinnaś zacząć żyć dla siebie, a nie dla rodziny. A niby dlaczego mąż jadał poza domem. Nie mogł sam sobie przygotować jedzenia. Książki kucharskie istnieją, a rączki męski też są sprawne. Podobno najlepsi kuchaze to mężczyżni. Pozdrawiam serdecznie
-
[quote name='Hebulka']Nie ma się czego wstydzić. One tyja w takim tempie,że zanim sie człowiek zorientuje ma się już pulpecika w domu ! Ale z tymi ślimakami..to juz prawdziwa desperacja.. :wink: :D Napewno dziewczynka schudnie.[/quote]W zimie ma szanse, bo nie ma już ślimaków. Robilismy jej badania tarczycowe i wszystko ok, więc poprostu obżarstwo
-
Nie powiem Hebulka, bo to wstyd dla hodowcy, że tak utuczył suczkę. Ona jk ostatnio miala dzieci to wogule po porodzie i po karmieniu nie było widać, aby ccoś schudla. W lecie jak próbowaliśmy ją odchudzać, to w ogrodzie na tony zjadala ślimaki i nanich sie głównie tak utuczyła. Dziewczynka jest szczęśliwa tlko wtedy gdy je
-
[quote name='Hebulka'][quote name='Draczyn']Muszę Wam opowiedzić, że moja Magda na tej karmie odchudzającej jest tak nieszczęśliwa, że bez przerwy siada przede mną , warczy na mnie i szczeka. Okropnie jest na mnie zla i walczy dzielnie o swoje prawa grubasa. Chyba już ciut schudła, ale nadal wygląda jak kanapa i nie chce się ruszać na dworzu.. Wychodzi na sisiu i szybko zwiewa spowrotem[/quote] A jak długo Magda ją je ?? Dajesz je Hill'sa odchudzającego z tego co pamiętam ? Maja też puszki z tej samej karmy ? Ja kupiłam dziś Hebuni Royal Obesity w puszkach,bo aż mi jej szkoda juz było jak jadła tylko to suche i patrzyła błagalnie na wszystko co my jemy.Zmniejszyłam troszke dawke suchego i dałam puszeczkę. Ale Hebulek był szczęsliwy :eating: Wylizała miseczkę na pełen blask :D A efekt jest,z 13,2 na 12,5 :smilecol:[/quote]Magda je ją ok. 2 tyg. na początku kupiliśmy tylko lighta, ale nie było rezultatów, to ostatnio zmienilismy na leczniczą odchudzającą i czekamy na rezultaty za jekieś 2 tygodnie. Ona jest strasznie nieszczęśliwa, ale aż wstyd mi powiedzieć ile ona waży
-
Muszę Wam opowiedzić, że moja Magda na tej karmie odchudzającej jest tak nieszczęśliwa, że bez przerwy siada przede mną , warczy na mnie i szczeka. Okropnie jest na mnie zla i walczy dzielnie o swoje prawa grubasa. Chyba już ciut schudła, ale nadal wygląda jak kanapa i nie chce się ruszać na dworzu.. Wychodzi na sisiu i szybko zwiewa spowrotem
-
A oto drugi filmik , kręcony przez Hebulkę[quote name='Hebulka']Na początek moja zakręcona bulweczka :D :D :D [URL=http://www.zippyvideos.com/6527165192043726/62_103/][img]http://i1.zvhost.com/1/h/hl84124w.jpg[/img][/URL][/quote]
-
Safi -Buldog Francuski i Eldo -Staffordshire Bull Terrier
Draczyn replied to Basia&Safi's topic in Foto Blogi
[quote name='marzena&pako']Śwliczna suńka co do propozycji hmm niech pomyśle ;) Havanna, Tikka, Cheyenne, Evee, Hana, Kasumi, Mei, Mika, Yuki, Fuma, Puma, Lyra, Neva ;)[/quote]O jejku Marzenka , aż tyle. -
[quote name='onka']miniaga jednorazowe odrobaczenie szczeniaka to praktycznie wg mnie żadna ochrona i zwalczanie robaków... wg mnie jak najbardziej masz prawo żadać "zadoścuczynienia",że tak sie wyrażę :roll: w tej sprawie mi sie w głowie nie mieści żeby raz odrobaczyc szczenie i na tym koniec :roll:[/quote]Onka ma całkowitą racje. To ze strony hodowcy granda i tyle
-
[quote name='malgosia78']Myślę, że to najrozsądniejsze. Jeśli dobrze zareagowała na chemię, to powinno być dobrze.[/quote]Narazie ma chemię co tydzień i reaguje na nią b. dobrze. W przyszłą środę będzie to ostatni raz, póżniej ma miec ją co 2 tygodnie
-
Krycie martwym reproduktorem, czyli etyka hodowcy
Draczyn replied to modesta12's topic in Prawa hodowlane
[quote name='asher']Róznie w życiu bywa :wink: Nie zawsze mozna pojechac kilka razy :wink:[/quote]Nie wiem , ćży Twoja suka zgodziłaby się zostac sama w obcym miejscu. Z moich suk żadna by tego nie chciala. Byliśmy raz na kryciu w Holandii, gdzie właścicielka reproduktora kazala na noc umieszczać sukę klatce, aby nie brudziła pościeli. Suka tak była zestresowana , że nie zaszła w ciążę. Jadąć więc drugi raz do krycia, zamówiliśmy hotel i suka urodziła 6 szczeniąt. Zadna suka będącca w dobrych warunkach przy człowieku, nie lubi takich przykrych niespodzianek -
[quote name='SAWA']Ja kiedyś miałam odwrotną sytuację . Byli u mnie ludzie ,oglądali hodowle ,ale ja nie miałam szczeniąt . Poleciłam im kilka hodowli ,gdzie wiedziałam że są szczeniaki . Po jakimś czasie odezwali się z pretensją że kupili psa chorego ,a hodowca nie chciał z nimi rozmawiać .Oczywiście doradziłam weterynarza ,ale taki niesmak został że bardzo zastanawiam się zanim doradzę jakąs hodowlę . SAWA.[/quote]Ja też mam podobne dowiadcenia i dlatego polecam teraz tylko te hodowle o do których mam 100 procent pewności, że są w porządku. Miałam też mnóstwo nieprzyjemności polecając niektóre hodowle, których już teraz więcej nie polecę
-
[quote name='malgosia78']Draczyn, ja nie jestem oczywiście tego pewna w 100%, to takie przemyślenia. Zawsze warto zapytać weterynarza, przecież u psiaków może być po prostu inaczej. Wiem, że dla swojej psiuni zrobisz wszystko, żeby było jak najlepiej i zawsze warto próbować, nie rezygnując oczywiście z zasadniczego leczenia. Ja życzę Wam powodzenia i bardzo w to powodzenie wierzę!!! :smilecol:[/quote]W sprawach onkologii u psów niewielu weterynarzy się zna. Chemię u psów stosuje się od niedawna. Poczekam na następną wizyte u psiego onkologa, ale sądzę, że jest podobnie jak u ludzi
-
Championat - jak długo czeka się na potwierdzenie
Draczyn replied to Wojtecki's topic in Championaty i tytuły
[quote name='Asiaczek']Miłe i sympatyczne koleżanki - dzwońcie i nie miejcie wyrzutów sumienia, że przeszkadzacie czy coś takiego. Dbajcie po prostu o włąsne interesy. To się opłaca!!!! Pzdr.[/quote]Nie wiem czy ostatnio się zmieniło, ale zawsze było b. trudno dodzwonić sie do ZG. Masz rację Asiaczek, że w innych krajach jest inaczej. Na przykład w Luksemburgu, po uiszczeniu odpowiedniej opłay, dostaliśmy championat od ęki w sekretariacie. A u nas na championat czeka się nieraz dłużej, niż w FCI na interchampionat -
Em-Ka przepiękna fotka, czy psiątko zawsze tak sypia . Zupełnie jak niemowlę . Ekstra
-
[quote name='malgosia78']Hej!!! Z tego co wiem, przy chemii nie można przyjmować żadnych preparatów immunomodulacyjnych, poniewać chemia działa na cały układ krwiotwórczy - na leukocyty także, a działanie tych preparatów właśnie w białe krwinki jest wycelowane. Tak samo przecież nie można szczepić ani kogoś z nowotworem ani w trakcie ani długo po chemii, bo chodzi tu o ingerencję w układ odpornościowy, który we wszystkich tych procesach bierze udział.[/quote]Czyli pozostaje nam czekać, aż wyzdrowieje. Serdeczne dzięki
-
[quote name='JustynaJK'][quote name='Joss']A ja wlasnie zaczynam odchudzanie...:D Po raz setny:D a co tam...dla zdrowotnosci:) mądrze...(chyba sama w to nie wierze ze sie uda)...zaczne od pojscia na saune:) Wypoce z kilogram:) Milego popołudnia![/quote] najlepszy sposób to jeść połowę,ale sama wiem,że fajnie mówić gorzej zrobić szczególnie w zimne dni!Powodzenia![/quote]Tak odchudzanie to trudne zadanie do spełnienia. Latwo jest o tym mówić tym, którzy nie muszą tego robić
-
Dzięki - pytam z myślą o Lizie. Muszę zapytać jej lekarza, czy może to teraz przy chemii przyjmować. No i Tobiasowi i sharpejce na starość też pewnie dobrze zrobi
-
Hebulka może się orientujesz, dlaczego nie każdemu ten filmik się otwiera. Dałam go w galerii ozdobnych i tam się skarżą że nie mogą go zobaczyć
-
[quote name='marzena&pako']Dziękuje wszystkim za życzonka ;) a fotki jak zwykle rewelacyjne ;) Co do biegania, to mój jocker to samo lol (tylko ze z pancią gania :lol: a czasami sam, przychodzimy ze spacerku Jocker wpada do domu, robi kólko przez salon, hol, kuchnie i jadalnie znów biegnie do salony pod fotel, położy ise na chwilke, po czym wyczołguje sie i pod stół zasówa :lol: i znów wsystko od początku, pobiega z kilkanaście minut po czym się kładzie i idzie spać :lol: )[/quote]Draczka też potrafi sama jak wścikłaa latać dookoła stólu, lu w tą i spowrotem przez całe mieszkanie, aż dywany fruwają i jest okropnie zawiedziona, że starsze psy nie chcą z nią biegać
-
Czy możesz napisać, jaki jest producent tego preparatu i gdzie można go dostać, to będę wdzięczna
-
[quote name='Hebulka']Własnie sie zastanawiałam kto to jest ten drugi płowy buldożek,bo mi sie wierzyć nie chciało,ze to moze być "chora" Liza ! [b]Draczyn[/b] ,ona sie bawi jak szczeniaczek,napewno czuje sie swietnie inaczej by sie w zyciu tak nie bawiła !! Napewno niedlugo wszyscy zapomnicie o tej chorobie bo Liza z nia wygra !! jestem tego pewna !![/quote]My też na to Hebulka liczymy. Mylę, że ona ma niesamowicie silny organizm, na całe szczęście. Wczoraj była u lekarza. Lekarz jet bardzo z niej zadowolony. Widzi duża poprawę
-
[quote name='asher']Hahaha, zacięcie jak u pitbula :lol:[/quote]Dla nich to ulubiona zabawa. Cwiczą tak parę razy dziennie i okropnie im się to podoba, a przy okazji wyrabiają sobie mięśnie
-
Tak się napracowałam, a nikt nie zwrócił uwagi na mój filmik
-
[quote name='Joss'][quote name='Draczyn'][quote name='Joss']No ładnie...nie tak miało być:( Do licha, smutno sie zrobiło. Naprawde nie chcialam nic złego napisac. Chyba wszyscy widza jaka ze mnie dogo-maniaczka, bez netu nie wysiedze dlugo...poprostu sprawdzilam czy 3 dni wytrzymam:) Za tą kafejka miało byc zartobliwie a wyszło prawie tragicznie:/ Szkoda[/quote]Nie przejmujsię Joss, ja też co nie powiem to nie tak, stale jakies draki przeze mnie wybuchają, ale ja np tak piszę, jakbym mówiła i tu chyba jest jakiś błąd. Wal dalej co myślisz i się nie przejmuj, tak jak ja - nie ma innego wyjścia[/quote] CIesze sie, że to piszesz Draczyn...bardzo! Dokładnie tak jak piszesz...wale to co mysle. Staram sie nikogo nie obrażac, a tak poza tym to nie owijam w bawełne. Nie brałam komóry i innych 'gadzetów' nad morze i to napisałam! Nie wiedziałam, że wywoła to przykre wspomnienia u Gagi. Dla mnie to było sprawozdanie z pobytu nad morzem...dla Gagi czyms wiecej. Mam nadzieje ze ta godzinka przed kompem o której wspomina bedzie poswiecona w jakiejś częsci nam:) Troszkę mi lżej teraz na sercu...szczerze...to sie troche tym wszystkim przejęłam:/ Zmiatam do domu, do psioszek:) Dzis strajkuje i nie zostaje po godzinach. Czołem kompania:) :*:*:*[/quote]Cześć Joss, nie przejmuj się tak bardzo. Jestem pewna, że Gaga nie chciała Cię urazić, tylko tak wyszlo. Tu często tak się dzieje i musisz sie na takie sytuacje uodpornić. Ja już nieraz przez to przeszlam. Do jutra Trzymaj sie
-
Ja natomiast dostaję codziennie jakie maile z Afryki, lub hula-gula, że mogę zarobić miliardy dolców jesli pomogę, jakiemuś szeikowi.................... itd. Na maile o kupno szczeiąt podaję telefon aby zadzwonili, bo po co się na próżno produkować i na tym przeważnie kończy się korespondencja. Ludziska lubią sobie popisać, byle gdzie