Jump to content
Dogomania

Draczyn

Members
  • Posts

    8198
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Draczyn

  1. Gaga, nie przejmuj się. Ja też mieszkałam 6 lat we Francji, ale szybko nauczyłam sie języka, znalazlam dobra pracę w swoim zawodzie i byłam tam szczęsliwa. Mnie się wydaje, że najgorszą rzeczą dla kobiety to uzalżnienie się od męża. Każda kobieta musi mieć swoją pracę, swoje zainteresowania i nie zakopywać siew domowych pieleszach. Pzepraszam za to co napisalam, ale moim zdaniem powinnaś zacząć żyć dla siebie, a nie dla rodziny. A niby dlaczego mąż jadał poza domem. Nie mogł sam sobie przygotować jedzenia. Książki kucharskie istnieją, a rączki męski też są sprawne. Podobno najlepsi kuchaze to mężczyżni. Pozdrawiam serdecznie
  2. [quote name='Hebulka']Nie ma się czego wstydzić. One tyja w takim tempie,że zanim sie człowiek zorientuje ma się już pulpecika w domu ! Ale z tymi ślimakami..to juz prawdziwa desperacja.. :wink: :D Napewno dziewczynka schudnie.[/quote]W zimie ma szanse, bo nie ma już ślimaków. Robilismy jej badania tarczycowe i wszystko ok, więc poprostu obżarstwo
  3. Nie powiem Hebulka, bo to wstyd dla hodowcy, że tak utuczył suczkę. Ona jk ostatnio miala dzieci to wogule po porodzie i po karmieniu nie było widać, aby ccoś schudla. W lecie jak próbowaliśmy ją odchudzać, to w ogrodzie na tony zjadala ślimaki i nanich sie głównie tak utuczyła. Dziewczynka jest szczęśliwa tlko wtedy gdy je
  4. [quote name='Hebulka'][quote name='Draczyn']Muszę Wam opowiedzić, że moja Magda na tej karmie odchudzającej jest tak nieszczęśliwa, że bez przerwy siada przede mną , warczy na mnie i szczeka. Okropnie jest na mnie zla i walczy dzielnie o swoje prawa grubasa. Chyba już ciut schudła, ale nadal wygląda jak kanapa i nie chce się ruszać na dworzu.. Wychodzi na sisiu i szybko zwiewa spowrotem[/quote] A jak długo Magda ją je ?? Dajesz je Hill'sa odchudzającego z tego co pamiętam ? Maja też puszki z tej samej karmy ? Ja kupiłam dziś Hebuni Royal Obesity w puszkach,bo aż mi jej szkoda juz było jak jadła tylko to suche i patrzyła błagalnie na wszystko co my jemy.Zmniejszyłam troszke dawke suchego i dałam puszeczkę. Ale Hebulek był szczęsliwy :eating: Wylizała miseczkę na pełen blask :D A efekt jest,z 13,2 na 12,5 :smilecol:[/quote]Magda je ją ok. 2 tyg. na początku kupiliśmy tylko lighta, ale nie było rezultatów, to ostatnio zmienilismy na leczniczą odchudzającą i czekamy na rezultaty za jekieś 2 tygodnie. Ona jest strasznie nieszczęśliwa, ale aż wstyd mi powiedzieć ile ona waży
  5. Muszę Wam opowiedzić, że moja Magda na tej karmie odchudzającej jest tak nieszczęśliwa, że bez przerwy siada przede mną , warczy na mnie i szczeka. Okropnie jest na mnie zla i walczy dzielnie o swoje prawa grubasa. Chyba już ciut schudła, ale nadal wygląda jak kanapa i nie chce się ruszać na dworzu.. Wychodzi na sisiu i szybko zwiewa spowrotem
  6. A oto drugi filmik , kręcony przez Hebulkę[quote name='Hebulka']Na początek moja zakręcona bulweczka :D :D :D [URL=http://www.zippyvideos.com/6527165192043726/62_103/][img]http://i1.zvhost.com/1/h/hl84124w.jpg[/img][/URL][/quote]
  7. [quote name='marzena&pako']Śwliczna suńka co do propozycji hmm niech pomyśle ;) Havanna, Tikka, Cheyenne, Evee, Hana, Kasumi, Mei, Mika, Yuki, Fuma, Puma, Lyra, Neva ;)[/quote]O jejku Marzenka , aż tyle.
  8. [quote name='onka']miniaga jednorazowe odrobaczenie szczeniaka to praktycznie wg mnie żadna ochrona i zwalczanie robaków... wg mnie jak najbardziej masz prawo żadać "zadoścuczynienia",że tak sie wyrażę :roll: w tej sprawie mi sie w głowie nie mieści żeby raz odrobaczyc szczenie i na tym koniec :roll:[/quote]Onka ma całkowitą racje. To ze strony hodowcy granda i tyle
  9. [quote name='malgosia78']Myślę, że to najrozsądniejsze. Jeśli dobrze zareagowała na chemię, to powinno być dobrze.[/quote]Narazie ma chemię co tydzień i reaguje na nią b. dobrze. W przyszłą środę będzie to ostatni raz, póżniej ma miec ją co 2 tygodnie
  10. [quote name='asher']Róznie w życiu bywa :wink: Nie zawsze mozna pojechac kilka razy :wink:[/quote]Nie wiem , ćży Twoja suka zgodziłaby się zostac sama w obcym miejscu. Z moich suk żadna by tego nie chciala. Byliśmy raz na kryciu w Holandii, gdzie właścicielka reproduktora kazala na noc umieszczać sukę klatce, aby nie brudziła pościeli. Suka tak była zestresowana , że nie zaszła w ciążę. Jadąć więc drugi raz do krycia, zamówiliśmy hotel i suka urodziła 6 szczeniąt. Zadna suka będącca w dobrych warunkach przy człowieku, nie lubi takich przykrych niespodzianek
  11. [quote name='SAWA']Ja kiedyś miałam odwrotną sytuację . Byli u mnie ludzie ,oglądali hodowle ,ale ja nie miałam szczeniąt . Poleciłam im kilka hodowli ,gdzie wiedziałam że są szczeniaki . Po jakimś czasie odezwali się z pretensją że kupili psa chorego ,a hodowca nie chciał z nimi rozmawiać .Oczywiście doradziłam weterynarza ,ale taki niesmak został że bardzo zastanawiam się zanim doradzę jakąs hodowlę . SAWA.[/quote]Ja też mam podobne dowiadcenia i dlatego polecam teraz tylko te hodowle o do których mam 100 procent pewności, że są w porządku. Miałam też mnóstwo nieprzyjemności polecając niektóre hodowle, których już teraz więcej nie polecę
  12. [quote name='malgosia78']Draczyn, ja nie jestem oczywiście tego pewna w 100%, to takie przemyślenia. Zawsze warto zapytać weterynarza, przecież u psiaków może być po prostu inaczej. Wiem, że dla swojej psiuni zrobisz wszystko, żeby było jak najlepiej i zawsze warto próbować, nie rezygnując oczywiście z zasadniczego leczenia. Ja życzę Wam powodzenia i bardzo w to powodzenie wierzę!!! :smilecol:[/quote]W sprawach onkologii u psów niewielu weterynarzy się zna. Chemię u psów stosuje się od niedawna. Poczekam na następną wizyte u psiego onkologa, ale sądzę, że jest podobnie jak u ludzi
  13. [quote name='Asiaczek']Miłe i sympatyczne koleżanki - dzwońcie i nie miejcie wyrzutów sumienia, że przeszkadzacie czy coś takiego. Dbajcie po prostu o włąsne interesy. To się opłaca!!!! Pzdr.[/quote]Nie wiem czy ostatnio się zmieniło, ale zawsze było b. trudno dodzwonić sie do ZG. Masz rację Asiaczek, że w innych krajach jest inaczej. Na przykład w Luksemburgu, po uiszczeniu odpowiedniej opłay, dostaliśmy championat od ęki w sekretariacie. A u nas na championat czeka się nieraz dłużej, niż w FCI na interchampionat
  14. Em-Ka przepiękna fotka, czy psiątko zawsze tak sypia . Zupełnie jak niemowlę . Ekstra
  15. [quote name='malgosia78']Hej!!! Z tego co wiem, przy chemii nie można przyjmować żadnych preparatów immunomodulacyjnych, poniewać chemia działa na cały układ krwiotwórczy - na leukocyty także, a działanie tych preparatów właśnie w białe krwinki jest wycelowane. Tak samo przecież nie można szczepić ani kogoś z nowotworem ani w trakcie ani długo po chemii, bo chodzi tu o ingerencję w układ odpornościowy, który we wszystkich tych procesach bierze udział.[/quote]Czyli pozostaje nam czekać, aż wyzdrowieje. Serdeczne dzięki
  16. [quote name='JustynaJK'][quote name='Joss']A ja wlasnie zaczynam odchudzanie...:D Po raz setny:D a co tam...dla zdrowotnosci:) mądrze...(chyba sama w to nie wierze ze sie uda)...zaczne od pojscia na saune:) Wypoce z kilogram:) Milego popołudnia![/quote] najlepszy sposób to jeść połowę,ale sama wiem,że fajnie mówić gorzej zrobić szczególnie w zimne dni!Powodzenia![/quote]Tak odchudzanie to trudne zadanie do spełnienia. Latwo jest o tym mówić tym, którzy nie muszą tego robić
  17. Dzięki - pytam z myślą o Lizie. Muszę zapytać jej lekarza, czy może to teraz przy chemii przyjmować. No i Tobiasowi i sharpejce na starość też pewnie dobrze zrobi
  18. Hebulka może się orientujesz, dlaczego nie każdemu ten filmik się otwiera. Dałam go w galerii ozdobnych i tam się skarżą że nie mogą go zobaczyć
  19. [quote name='marzena&pako']Dziękuje wszystkim za życzonka ;) a fotki jak zwykle rewelacyjne ;) Co do biegania, to mój jocker to samo lol (tylko ze z pancią gania :lol: a czasami sam, przychodzimy ze spacerku Jocker wpada do domu, robi kólko przez salon, hol, kuchnie i jadalnie znów biegnie do salony pod fotel, położy ise na chwilke, po czym wyczołguje sie i pod stół zasówa :lol: i znów wsystko od początku, pobiega z kilkanaście minut po czym się kładzie i idzie spać :lol: )[/quote]Draczka też potrafi sama jak wścikłaa latać dookoła stólu, lu w tą i spowrotem przez całe mieszkanie, aż dywany fruwają i jest okropnie zawiedziona, że starsze psy nie chcą z nią biegać
  20. Czy możesz napisać, jaki jest producent tego preparatu i gdzie można go dostać, to będę wdzięczna
  21. [quote name='Hebulka']Własnie sie zastanawiałam kto to jest ten drugi płowy buldożek,bo mi sie wierzyć nie chciało,ze to moze być "chora" Liza ! [b]Draczyn[/b] ,ona sie bawi jak szczeniaczek,napewno czuje sie swietnie inaczej by sie w zyciu tak nie bawiła !! Napewno niedlugo wszyscy zapomnicie o tej chorobie bo Liza z nia wygra !! jestem tego pewna !![/quote]My też na to Hebulka liczymy. Mylę, że ona ma niesamowicie silny organizm, na całe szczęście. Wczoraj była u lekarza. Lekarz jet bardzo z niej zadowolony. Widzi duża poprawę
  22. [quote name='asher']Hahaha, zacięcie jak u pitbula :lol:[/quote]Dla nich to ulubiona zabawa. Cwiczą tak parę razy dziennie i okropnie im się to podoba, a przy okazji wyrabiają sobie mięśnie
  23. Tak się napracowałam, a nikt nie zwrócił uwagi na mój filmik
  24. [quote name='Joss'][quote name='Draczyn'][quote name='Joss']No ładnie...nie tak miało być:( Do licha, smutno sie zrobiło. Naprawde nie chcialam nic złego napisac. Chyba wszyscy widza jaka ze mnie dogo-maniaczka, bez netu nie wysiedze dlugo...poprostu sprawdzilam czy 3 dni wytrzymam:) Za tą kafejka miało byc zartobliwie a wyszło prawie tragicznie:/ Szkoda[/quote]Nie przejmujsię Joss, ja też co nie powiem to nie tak, stale jakies draki przeze mnie wybuchają, ale ja np tak piszę, jakbym mówiła i tu chyba jest jakiś błąd. Wal dalej co myślisz i się nie przejmuj, tak jak ja - nie ma innego wyjścia[/quote] CIesze sie, że to piszesz Draczyn...bardzo! Dokładnie tak jak piszesz...wale to co mysle. Staram sie nikogo nie obrażac, a tak poza tym to nie owijam w bawełne. Nie brałam komóry i innych 'gadzetów' nad morze i to napisałam! Nie wiedziałam, że wywoła to przykre wspomnienia u Gagi. Dla mnie to było sprawozdanie z pobytu nad morzem...dla Gagi czyms wiecej. Mam nadzieje ze ta godzinka przed kompem o której wspomina bedzie poswiecona w jakiejś częsci nam:) Troszkę mi lżej teraz na sercu...szczerze...to sie troche tym wszystkim przejęłam:/ Zmiatam do domu, do psioszek:) Dzis strajkuje i nie zostaje po godzinach. Czołem kompania:) :*:*:*[/quote]Cześć Joss, nie przejmuj się tak bardzo. Jestem pewna, że Gaga nie chciała Cię urazić, tylko tak wyszlo. Tu często tak się dzieje i musisz sie na takie sytuacje uodpornić. Ja już nieraz przez to przeszlam. Do jutra Trzymaj sie
  25. Ja natomiast dostaję codziennie jakie maile z Afryki, lub hula-gula, że mogę zarobić miliardy dolców jesli pomogę, jakiemuś szeikowi.................... itd. Na maile o kupno szczeiąt podaję telefon aby zadzwonili, bo po co się na próżno produkować i na tym przeważnie kończy się korespondencja. Ludziska lubią sobie popisać, byle gdzie
×
×
  • Create New...