-
Posts
8198 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Draczyn
-
[quote name='misiaczek']Dobrze dziewczyny,że się spieracie na forum.Ponieważ ile buldożków,tyle szkół.A Wasza dyskusja i przedstawione w niej argumenty,pozwolą nam forumowiczom z małym doświadczeniem buldożkowym wybrać mniejsze zło.Ja nie będę się wypowiadać na temat wyższości szelek nad obróżką lub na odwrót,ponieważ moje doświadczenie w porównaniu z Waszym jest żadne. Tak jak pisałaś Draczyn,każdy ma psa w innym celu.Jedni wystawowego(co absolutnie nie znaczy,że niekochanego),inni do rozpieszczania-czyli do robienia co piesek chce.I chyba,jeżeli to nie przeszkadza właścicielom,to ja nie widzę w tym nic złego.[/quote]Jak zwykle Misiaczek z wrodzonym wdziękiem potrafisz podsumować dyskusję. Ja chyba mam jakiś drażniący ton wypowiedzi, gdy mówię , to nie zauwazyłam, abym kogoś urażała, a jak piszę, to coś mi nie wychodzi. Dobrze, że jesteś, to zawse jakoś mądrze podsumujesz
-
Agnieszko nie yobrażasz sobie jak się ciesę, zę masz tego pięknego psiaka i że on prawia Ci tyle radośći. Ząbek napewno szybko się zgoi - trzymam kciuki
-
[quote name='anutka']Draczyn, ale ja nie pisze przecież, że każdy forumowicz musi kupić szelki :) Piszę tylko jakie ja mam zdanie i nie wymagam od nikogo żeby miał takie samo. Bardzo możliwe, że ta w przypadku tej buldożki nie jest to spowodowane obrożą, ale ponieważ kilku weterynarzy uważa, że jest to prawdopodobne i poleca szelki. Może być też tak, że włąścicielka nie skojarzyła takiej sytuacji. Ja jednak się do ich rad stosuje :)[/quote]Ja też Anutko nie mówię aby wszystkie buldoki natychmiast wyskoczyły z szelek. Pragnęłam tylko przekazać jakie są wady ich noszenia, a oczywiście wybór należy do właściciela
-
Dzięki Cortego, bo ja już myślalam, żę coś nie tak nagrywam, że ja mogę oglądać, a inni nie. Szkoda, że nie możecie ich zobaczyć, bo moim zdaniem są dość udane, szczególnie, że są kręcone przez debiutantów
-
Zapomniałam tu jeszcze napisac, że obroża w przypadku ciągnącego się, niesfornego psa powinna byś odpowiednio szeroka i na wojłoku, aby nie wpijała mu się w szyję. Nie powinna też być zbyt ciasna.
-
[quote name='anutka']Draczyn, ja nie wątpie, że chcesz dla swoich psów jak najlepiej, ale one mają ogród, towarzystwo innych buldożków i widok psów na spacerze nie jest dla nich takim szczęsciem i okazją do upragnionych zabaw :) Opinia, o której pisze jest potwierdzona też przez weterynarza, który ma psa tej rasy. Poza tym obok mojego osiedla mieszka buldożka, która przez 8 lat chodziła w obroży i ma problemy z kręgosłupem szyjnym. Jest to dla mnie wystarczający powód żeby prowadzać Matyldę na szelkach :)[/quote]Anutko, ja w domu z ogrodem mieszkam od około 15tu lat. Przedtem również mieszkalam w bloku. Krępa Draka Varsovia wychowana była w bloku i tak jak pisalam nigdy nie miala szelek i nigdy nie była chora na kręgosłup i żyła 15 lat. Buldożki , które początkowo mialam były chowane właśnie w bloku , w zwykłym mieszkaniu. Kto chce niech wierzy. Ja pozostane przy obroży. Skąd wiesz np czy ta suczka nie spadła kiedyś z kanapy na głowę, czy np z parapetu. Naprawdę nie mogę w to uwierzyć, aby obroża powodowala urazy kręgosłupa. Muszę nawet porozumieć się z jakimś wybitnym psim chirurgiem i zadać mu takie pytanie, bo naprawdę w przypadku bf, nie mogę w to uwierzyć
-
Ciekawe, dlaczego jedni mogą oglądać filmiki, a inni nie. Może to zależy od komputera. ożna zadać takie pytanie w administraji - może ktoś kompetentny odpowie
-
[quote name='anutka']Po części się z Tobą mogę zgodzić. Rzeczywiście u szczeniaka może powodować to zmiany, o których piszesz. U dorosłych psów, które są w pełni rozwinięte uważam, że nie jest to problemem. Wszystko ma swoje plusy i minusy i trudno powiedzieć co jest na prawde lepsze. Ja jestem jednak zwolenniczką szelek, choć Arrigo początkowo mam zamiar uczyć chodzić w obroży - właśnie ze względów wystawowych. Jest to tylko moje zdanie wynikające z osberwacji buldogów i poparte przez weterynarzy. Bardzo możliwe jednak, że jestem w błędzie. Gdyby tak było wolę mieć zdrowego psa ze słabiej rozwiniętą klatką (choć w przypadku Matyldy i Hebe nie widze takiego problemu) niż wspaniały okaz wystawowy z problemami z kręgosłupem :) Pozdrawiam Was serdecznie :)[/quote]Masz rację Anutko, to dotyczy wyłącznie psów młodych i szczeniąt Psu w pełni rożwiniętemu czyli mającemu ponad 2,5 roku , napewno szelki już nie zaszkodzą. Ja naprawdę kocham soje psy i bardzo dbam o ich zdrowie i gdybym kiedykolwiek zauważyła, że obróżka żle wpływa na ich zdrowie, to wierz mi , że napewno bym zamieniła ją na szelki. Nie wiem czy jakikolwiek z weterynarzy głoszących takie poglądy mial buldożki. Napewno taka teoria powinna mieć zastosowanie w stosunku do drobnokościstych piesków jnp ratlerki, ale buldożki, ktore mają tak umięśnione szyje.... Nie mogę w taka teorie uwierzyć
-
No to jescze jedna piękna fotka[quote name='misiaczek']Te fotki są już w offie, w związku z Misi roczkiem.Ale wklejam jeszcze do galerii...bo tam za jakiś czas zaginą :D [URL=http://imageshack.us][img]http://img137.imageshack.us/img137/5260/tndscf03405pa.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img137.imageshack.us/img137/3729/tndscf03411ry.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img137.imageshack.us/img137/4130/tndscf03429fy.jpg[/img][/URL][/quote]
-
Anutko pisałyśmy chyba jednocześnie, tylko oczywiście ja dużo wolniej, więc nie zauważyłam twoich szelek. Zaraz Ci odpowiem . Te szelki nie spowodują powstania ani odstających łokci, ani zwężenia klatki piersiowej, ale u buldożka klatka piersiowa, powinna także być głęboka, a niestety buldożek w tkich szelkach biegająću=y i jeszcze szarpiący mocno, bęzie mial ten rozwój w pewnym stopniu wstrzymany. Trzeba coś wybrać, albo piękny , wystawowy w pełni ozwinięty, dobrze wychowany pies, albo domowy pieszczoszek robiący co chce i rzdący wszystkimi w domu
-
Trochę o relacjach hodowca - przyszły opiekun szczeniaczka
Draczyn replied to miniaga's topic in Zakup psa rasowego
[quote name='szaraduszka']Poruszacie tu trudną sprawę :roll: finanse zawsze są kłopotliwe... Sama kupiłam psa rozkładając płatność na 2 raty. Powód był bardzo prosty... kupiłam psa za stypendium naukowe podczas studiów... szukałam odpowiedniej hodowli... i szczeniaki były albo już albo krycie dopiero planowane... więc oczywiście musiało być już :lol: Ale i rozwiązanie okazało się proste... zapłaciłam 1 ratę i zabrałam Drakę... po wpłaceniu reszty otrzymałam metrykę! (chciałam psa rodowodowego, wystawowego i hodowca o tym wiedział) Ostatnio mama sprzedawała beaglusie i jeden też został sprzedany na raty... ale nowy właściciel był znajomym naszych przyjaciół, i w dodatku przyjeżdżał kilka razy, wybrał wymarzonego szczeniaczka, wiedzieliśmy, że szczenię trafia do dobrego domu! Niestety finanse zawsze są trudnym tematem :roll: I nie dziwię się wcale, że hodowca nie chce nieznajomemu oddać psa na warunkach hodowlanych :roll: to zbyt duże ryzyko, a odchowanie zdrowych fizycznie i psychicznie szczeniąt to realne koszty![/quote]Nigdy nie zrozumiem dlaczego hodowca zatrzymuje metrykę. Czyżby chcial ją w razzie niespłacenia raty, wykorzystać ją ponownie, albo sprzedać komuś innemu. Nie rozumiem takiego rozumowania. Można przecież sporzązić umowę i zastrzec w związku , aby psu nie wydawać rodowodu dopóki nie będzie całkowicie spłacony -
A co z takim pieskiem na wystawach, który nauczyl się chodzić tylko w szelkach? Na wystawach wymagana jest wystawówka, ktora jest znacznie bardzij dusząca niż obróżka. Tą wiedze mam od Pana Lubowidzkiego, bo też pierwszemu buldokowi kupiłam szelki, ale tenże hodowca z ogromną praktyką mnie za to ochrzanil. Ja w jego rady do tej pory bardzo wierzę, Wychowałam wiele buldożków. Zaden z nich nie mial uszkodzonego kręgosłupa szyjnego, ani tchawicy. Jedynym, który cierpi na kregosłup jest Tobias, co zdaniem zarównio weterynarzy, spowodowane jest mieszkaniem w kenelu na betonie do 8go miesiąca życia. Draka żyła 15 lat, najdłużej z moich psow. Jedyne schorzenie, jakie miała, to zapalenie mięsni, spowodowane prawdopodobnie przegrzaniem (to moja pierwsza suka hodowlana). Ja tylko przekazuję swoje doświadczenia, a przecież każdy robi jak uważa. A ską wiesz Hebulka, że Hebe nie miałaby jeszcze bardziej rozbudowanej klatki piersiowej, gdyby ie chodzila w szelkach. Dla psów niewystawowych, to jest bez znaczenia, ale dla tych , które mają być wystawiane to ma jakieś znacznie. Jeśli chce się psa wystawia, to i tak trzeba go nauczyć grzecznie chodzić na smyczy, b. o tak będzie musiał chodzić na ringu. Na szaleństwa można go przecież spuszczać ze smyczy, a na smyczy powinien nauczyć się grzecznie chodzić. To tak jak z małym dzieckiem. Rozpuszczone, będzie biegało w tą i spowrotem po ulicy, a grzeczne będzie trzymało mamusię za rączkę
-
[quote name='Draczyn'][img]http://www.buldogfrancuski.com/galeria/bibelot_01.jpg[/img] [img]http://www.buldogfrancuski.com/galeria/bibelot_02.jpg[/img] [img]http://www.buldogfrancuski.com/galeria/bibelot_03.jpg[/img][/quote]
-
[quote name='basiulka22tychy']dziekuje :) a jak czesto przemywacie mordki i uszka ? a co do szelek mozna je zaczac stpspwac ;) jak piesek juz urosnie ?[/quote]Ja to robię raz na tydzień. Za często nie ma sensu
-
[quote name='_beatka_']to czemu prawie wszystkie bf z tego forum na zdjęciach maja szelki...?[/quote]Możę o tym nie wiedzą, a może im na wyglądzie pieska nie bardzo zależy. Musiała byś się ich zapytać o to
-
[quote name='_beatka_']dlaczego się nie stosuje szelek?słyszałam cos o tym, ale wszystkie buldozki jakie zanm chodza w szelkach...[/quote]Bo buldożęk aby był prawidłowo rozwinięty musi mięć rozbudowaną klatkę piersiową, a szelki uniemożliwiają jej prawidłowy rozwój
-
[quote name='Joss']To ja zegnalska jestem. Zmeiniam lokal ale pracowac bede nadal...jutro tez:/ Miłego weekendu zycze Forumowiczom Drogim! J[/quote]Dzięki . Ja ównież życzę Ci miłego weekendu
-
[quote name='basiulka22tychy']2 dni :) no zobaczymy jak to będzie :) pamiętam ze Amik jak był malutki najpierw nauczył się robić siku i kupke na balkonie :) a później obserwował inne pieski i nauczył sie na spacerku nawet pod koniec swojego życia :( w ostatnie dni gdzie nie mógł utrzymać moczu nie zrobił tego w domu ale ledwo wyszedł za drzwi kałuża ( kałuża krwi) a później już tylko kropelki Mam nadzieje ze sunia wyrośnie na równie modrego pieska a będzie się miała od kogo uczyć mój chłopak ma yorka :) Mam kilka pytan :) : 1. Kiedy szelki ? 2. Jakie kosmetyki? 3. Jak jest z kagańcem(sa wogule dla buldozkow) ? 4. Co z tym radiem : dziala to ? 5. Co z kąpielami ? reszta jak sobie przypomne:)[/quote]Szelek wogóle u buldożków się nie stosuje. Na począek najlepsza jest parciana najtańsza obróżka, bo szybko będzie z obroży wyrastać. Kosmetyki to płyn do przemywania zacieków pod oczami i miedzy zmarszczkami na pyszczku, PENATENdo pupki dzięcięce, wrazie gdyby w zmarszczce coś się odparzyło i płyn do przemywania uszu OTEX, no i oczywiśće dobry szampon do kąpieli najlepiej ludki Sensune Blue. Kaganiec dla buldożka można zrobić tylko na zamówienie. Radio działa na psiaki. Kąpać jak najrzadziej. Należe kupić gomową szczotkę i często czesać, oraz dbać o to aby zawsze mial czyste posłanko
-
[quote name='cwikson']Wielkie dzięki. zobaczymy co da się zrobić :) Trzymajcie kciuki :) Czy fakt, że ma tyle "energii" i gryzie wszysto co napotka na swojej drodze ma mnie niepokoic, czy taka już jest psia natura i wyrośnie z tego ?[/quote]Naogół buldożki nie są niszczycielami, ale od każdej reguły są wyjątki. Z wiekiem, jak u każdego psa powinno to przejść
-
[quote name='Nata']O tym roszerzaniu to uprawnienia mialas na mysli? :roflt: :lol: :lol: :lol:[/quote]Pewnie uprawnienia i nie tylko. Na starość ludziska ię rozserzają
-
[quote name='cwikson']Witam wszystkich :) Od tygodnia jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami buldożka. Suczka jest biała z czarna łatka i wabi się Koka. Mam do was kilka pytań: - jak nauczyc psiaka sikania w jednym miejscu? czasem grzecznie sika w łazience na gazete za co jest chwalona i przekupywana smakołyczkiem, ale zaraz potem robi dokładnie tam gdzie jej sie podoba, a dodam że jest bardzo zya i ruchliwa wiec ciezko ja czasem zlapac. rowniez w nocy nie mamy mozliwosci jej kontrolowania co konczy sie nieuchronnymi "niespodziankami" znajdowanymi z rana :) - bardzo wyje gdy nie ma nas w domu. niestety oboje z zona pracujemy wiec na pare godzin musi zostac sama. co robic zeby przyzwyczaila sie do samotnosci? - gdy sobie pospi i podje staje sie bardzo pobudliwa, biega i gryzie wszystko co wpadnie jej w lapy (a raczej pyszczek). niestety w trakcie takiej "zabawy" podgryza rowniez nas i nasze dlonie i zadne strofowanie jej nie pomaga. jest jeszcze w trakcie "kwarantany" wiec nie ma mozliwosci wyszalenia sie na spacerze To narazie wszystko czym sie "martwie", prosze o jakies sprawdzone metody na poskromienie tej "zlosnicy" :) Pozdrawiam i zycze milego dnia[/quote]Jeśli chodzi o załatwianie się, to miejsce gdzie ona zrobiła przypadkowo, mui być dokładnie wymyte jakimś środkiem dzodoryzującym, aby nie pachniało psimi odchodami, bo każdy pies stara się podsikiwać własne zapachy. Gazety są nienajlepsze do wyscielania psiego klozetu, bo po pierwsze szczeniak lubi je szarpać i podtruwa się farba drukarską, a po drugie gazety nie pachną siusiami. Najlepiej jest wytrzyć jakimś starym ręcznikiem miejsce gdzie piesek nasiusiał i ten recznik położyć zamiast gazet w miejscu w którym ma siusiać. W razie nieobecności w domu właćżyć psiakowi radio, zostawić dużo żabawek, miseczkę z suchą karmą i drugą z wodą. Z czasem psina powinna się do zostawania samej przyzwyczaić. Gryżć nikogo nie powinna. Trzeba za to Lagodnie karcić od małego
-
Trochę o relacjach hodowca - przyszły opiekun szczeniaczka
Draczyn replied to miniaga's topic in Zakup psa rasowego
[quote name='onka']miniaga ja (jak i pewnie wiele innych osób mających szczenięta na sprzedaż) bardzo często mam telefony czy maile w sprawie takiej jak piszesz i musze przyznać,że za kazdym razem odmawiam a dlaczego? po dłuższej rozmowie i pytaniach typu czy mieli państwo lub mają psa, jaki by im odpowiadał itd za bardzo nie ma odpowiedzi no chyba,ze w przypadku czy maja psa...ale zawsze tylko mówią ze bedzie miał jak w raju i zapewnia mu dobre warunki.. i okazuje sie z enie no to tak pytaja bo cena jest z awysoka no i podstawowe pytanie naga suka i ile kosztuje nie jaki ma charakter, nie czym karmie, nie jakie mają szczepienia itd wazna jest cena :-? oczywiscie zdaje sobie z tego sprawę,że moze dla jednych jest za wysoka ale jesli ktos na prawde chce psa to tak jak napisała Draczyn na niego "uzbiera" bo kupno psa to decyzja jak dla mnie bardzo powazna i na wiele lat a nie tylko do pierwszego krycia suki, bo mozna bedzie sie rozliczyć... tak samo jest ze współwłasnoscia psa tylko i wyłacznie zrobiłabym cosmtakiego z osoba która dobrze znam bo wcale nie jest to takie proste jakby sie mogło wydawac- mamy psa na współwłasnosc i jest fajnie tutaj sa przepisy Zw kyn jeszcze z dugiej strony oddac psa na prawach hodowlanych i? jak nie beda wystawiać? to co? zabrac psa dorosłego? bo chroni umowa tez nie ma o tym mowy bo pies to nie buty, przeciez kocha a jesli chodzi o sprawe pani, która mówi,ze ma 10 i 11 jej nie zaszkodzi ja mam taka sama dewize :wink: bo u mnie zawsze moje psy beda miały najlepiej :D takze rozumiem ja chociaz jej tonu w jakim z Toba rozmawiała nie (a moze miała dosc takich telefonów? :wink: ) ludzie mysla,ze jak juz pies ma 4czy 5 mcy to hodowca na gwałt chce sie go pozbyc i na pewno odda go z pół darmo a wcale tak byc nie musi kazde krycie musi byc przemyslane i trzeba sobie zdawac sprawe z tego co na wypadek kiedy zostanie szczenie lub kilka i juz maja pare miesięcy co wtedy z reszta sama juz masz sunie i wiesz jak to jest miec psa , wiesz jakie to sa układy z hodowcami....i czy sa uczciwi czy nie sprawa bardzo indywidualna[/quote]Całkowicie się z Tobą Onka zgadzam. Swietnie to opisałaś. Mam identyczne zdanie na ten temat -
[quote name='SAWA']No właśnie ,kto to zacznie? Moze poczekajmy ,a zgłosi się ktoś kto ma sporo czasu ,aby to wszystko pilotować . Pozdrawiam SAWA.[/quote]O kurczę, dopiero teraz się zorientowałam z kim dyskutuję. Przecież Wy macie ogromne możliwości. Można zacząć od naszego oddiału i powyrywać tam wszystkie chwasty. Finansowo można to sobie zrekompensować, podnosząćc nieco skłakę członkowską i rozłżyć ją np na dwie raty, aby to nie było zbyt dużym obciążeniem. Gonia, która tu też się udziela, dziala w Legionowie, więć może też na naszym terenie zrobić małą czystk. Gdy Wam się to uda , to można do takich działań wciągnąć inne oddziały i poruszyć naszą czapę, aby też odgórnie za te pielenie chwastów się wzięła. Inne kraje mogły to zrobić, to my też możemy przynajmniej spróbować. Zagrzewam Was do efektywnego działania i gdy zobaczę efekty to pierwsza zacznę klaskać
-
[quote name='SAWA']To fakt i z tym się zgodzę ,ale czy Administrator pozwoli na taką zadymę jaka w tym temacie będzie ? Ja jestem za ,a co z tego wyniknie zobaczymy . Pozdrawiam SAWA.[/quote]Ja równiez erdecnie pozdrawiam, tylko nie bardzo wiem od czego zzaczząć. Musiałoby chyba najpierw być jakieś ogłoszenie dla wszystkich, aby ci nabywcy nabici w butelkę zgłaszali tam swoje zażalenia. Musiałby w tym temacie być prężny moderator, który sprawiedliwie, nie wyróżniająć nikogo , pilnowałby porządku. To chyba dało by się zrobić, ale kto to zacznie?
-
[quote name='Joss']Ja tez byłam przewrażliwiona na punkcie swoich paneli:) Juz mi przeszło. A Beza jak nie sikała na trawce tak nie sika. Siada i nie ma sily na to zeby tego Osla ruszyc. Ostatnio ciągnęłam ja 30 min na syczy przez wszelkie trwaniki...ani kropli nie upusciła. W rócila do domu i lała od progu.[/quote]Musisz ją porządnie skarcić, jak zrobi w domu i spowrtem wynieść na dwór. Poprostu takie nieporządane sikanie, trzeba w połowie przerywać i natychmiast wynosić psiaka tam gdzie ma robić, aby tam dokończył i wtedy go pochwalić