-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bonsai
-
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
Ojej, to nie jest faktycznie przyjemny wyjazd. Ale trzymaj się mocno i wracaj do nas szybciutko. :) A ja się zastanawiam czy nie oddać krwi - w poniedziałek i we wtorek będzie pod kaliskim ratuszemautokar, gdzie będą pobierać krew no i jest okazja... Tylko trochę się boję, choć zawsze bardzo tego chciałam. -
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
A gdzie jedziesz jeśli można wiedzieć? Jakby był plener, to pewnie byłaby i Tosca, a z tego co czytałam, to zostawiasz ją na tydzień (niedobra pańcia ;) ). Miłego wyjazdu zyczę! (kurcze, wszyscy się gdzieś nagle rozjeżdżają :eviltong: ) -
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Bonsai replied to betty_labrador's topic in Galeria
[url]http://img61.imageshack.us/img61/8933/dscf0964wv4.jpg[/url] ślicznie razem wyglądacie. :loveu: -
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
betty, my gustujemy tylko w najlepszych metodach szkoleniowych. Tylko kliker. Przyjemność i dla właściciela, i dla psa. :) Czytałam na Twoim fotoblogu, że wyjeżdząsz, ale wstydliwa jestem i się nie odezwałam... :eviltong: -
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
I ostatnie. Penwie wklejam to dla siebie, ale to nic. :P [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/286/29bf2e661503fb55.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/286/defd2322161305a0.jpg[/IMG][/URL] -
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/230/73c758ee73b42569.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/286/bc244074ba8076dd.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/286/833461c0881e9cdc.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/286/ee1d5894e030eb52.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/286/9ab231359073d8de.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/230/c1856627e0589fab.jpg[/IMG][/URL] -
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
Żeby galeria nie zarosła kurzem...Fotki z dzisiejszego szkolenia. :) Głównie z zabawy chłopaków, ale nie miałam możliwości jednoczesnie uczyć się i robić foty. ;) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/230/c374940a24ebf2e3.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/286/23d6fb35146a02c5.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/286/7b462edd55a40b2a.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/286/dd4071fcba251678.jpg[/IMG][/URL] -
flashka-g, przyznam się, że nie patrzałam na prognozę. Oby ta się myliła! Ela, tak ten biały psiak jest w schronisku. To bardzo lękliwa suczka, ale mnie też bardzo się podoba! Co do malamuciko-huskyego, to fakt przydałoby mu się wyczesanie. Jednak nie ma kto tego zrobić, zresztą to problemowy piesek - jest agresywny w stosunku do kobiet. Ma za sobą już kilka nieudanych adopcji...
-
Psiaki schroniskowe, które zagoszczą na wystawie to: Łatka - [url]http://picasaweb.google.com/rebTewje/Schroniskowcy/photo#5208414584194879970[/url] Szkaradek (jakoś inaczej ma na imię w rzeczywistości) - [url]http://picasaweb.google.com/rebTewje/Schroniskowcy/photo#5208439616336387858[/url] niby-doberman: [url]http://picasaweb.google.com/rebTewje/Doberman[/url] Gryzka: [url]http://picasaweb.google.com/rebTewje/BoniIGryzka/photo#5211024271184867010[/url] i Madzia: [url]http://picasaweb.google.com/rebTewje/Schroniskowcy/photo#5208694319317177202[/url]
-
W Kaliszu dziś całkiem ładnie. Słonko świeci, może jest wiaterek, ale deszczu nie ma. :) Gdyby jutro była taka pogoda jak dzis to byłoby naprawdę dobrze dla psiakó - nie za gorąco, a nie pada deszcz.
-
Miłych wakacji!!! :) Ale cudniaste świneczki!!!! Najładniejsza jest ta szara z lewej strony - przypomina nieco koszatniczkę. :loveu:
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/228/49b17a721aa20c83.jpg[/IMG][/URL] Jestem, jestem. Po prostu w związku z Dniami Kalisza oragnizowane są festyny, gdzie organizujemy również stoiska z ulotkami i psiakami i tak trochę pomagam. ;) Podaję zdjęcie paragonu. Na pierwszej stronie też aktualizuje.
-
[url]http://www.calisia.pl/articles/1701-otwarcie-zawodzia-ju-w-ten-weekend[/url] Pewnie jak zwykle na Zawodziu bywa, cały czas wszystko będzie się działo równolegle - czyli pewnie będą stoiska i podchodzisz do tego, które Cię interesuje. A stoiska zapewne będą od 10-18. Trudno mi coś więcej powiedzieć, niestety nie natknęłam się jak dotąd na jarmarkowy plan....
-
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Bonsai replied to betty_labrador's topic in Galeria
Cudownie namalowałaś Hackera! Naprawdę zazdroszczę talentu. :) -
A wystawiasz Lunę? Skąd jesteś Elu? Jeśli z Kalisza lub okolic, to w sobotę będzie otwarcie Zawodzia, wtedy możesz się wybrać. ;) A jeśli nie wystawiasz swojej suni to możesz być trochę tu i tu.
-
Ela i Luna, niestety obie imprezy odbywają się w tym samym czasie. Też chciałam iść na jarmark, ale trudno. ;) Co do pogody i zadaszenia - od lat w Kaliszu podczas wystawy jest upał, więc wątpię, aby organizatorzy mieli plan awaryjny w razie deszczu. Jest tylko jeden namiot. Wystawa na pewno nie będzie przeniesiona.
-
Ringo - aż 3 lata w schronisku... mix border collie ma WSPANIAŁY DOM!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Hm, to może nie podchodźcie do niego ze smakiem,a czekajcie, aż on sam podejdzie? Nie podchodźcie na wprost do psa - pies odbierać może to jako złe zamiary. Podchodźcie po łuku - to sygnał uspokajający. W ogóle to polecam książke Turid "Sygnały uspokajające", jest naprawdę świetna! Na pewno kiedyś ktoś go skrzywdził. Zawsze był bardzo lękliwy, ale już tak bardzo się zmienił przy Was... więc z resztą też sobie poradzicie - to tylko kwestia czasu. :) -
Ringo - aż 3 lata w schronisku... mix border collie ma WSPANIAŁY DOM!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Może przy wejściu wymawiajcie jego imię, wtedy po głosie powinien Was rozpoznać i się uspokoić? Dobrze byłoby tez nie wchodzić gwałtownie do pomieszczenia. Myślę, że z czasem nauczy się też rozpoznawania osoby po krokach. Jednak oczywiście najważniejsza jest wizyta u weta, który stwierdzi co mu tam dolega - może to da się odwrócić? No i czekamy z niecierpliwością na fotki - chętnie zobaczę jak Ringo cudownie się bawi. :) -
Będą tez 'wystawiane' psiaki ze schroniska w Kaliszu, będziemy prowadzić akcję przeciwko pseudohodowlom i kupowaniem szczeniąt na bazarze. Tak więc do zobaczenia na wystawie - będę wypatrywać Dogomaniaków. ;)
-
To, co napisała Ania na forum goldenów: Spróbuję wszystko opisać w miarę dokładnie.Pierwszy raz psiak ugryzł mnie w samochodzie miał wtedy około siedmiu tygodni karmiłam go i chciałam mu odebrać chleb, zeby mu dać mniejsze kawałki . Najpierw pogryzł mnie później teściową.Kolejna sytuacja zdarzyła się znowu przy misce maluszka zaczepił mój mąż straszliwie zaczął warczeć. Kupiłam maluchowi kość taką do gryzienia leżał na swoim posłaniu chciałam go przesunąć miał około trzech miesięcy warczał i kłapał zębami tak strasznie ,że mąż się wystraszył. Kiedy zdarzyło się, ze zwinąła coś do jedzenia chował się z tym pod łóźko i warczał tak okropnie, że chodziła cała kanapa. Syna ugryzł pierwszy raz, kiedy przegryzł stojący na podłodze karton z mlekiem i wylizywał zawartość, syn przechodził obok i został mocno złapany zębami, aż do krwi. Nie pozwalał sobie odbierać złapanych na dworze ogryzków, kiedy miał cztery miesiące kazałam mu zostawić jakieś świństwo, które chapnął owszem zostawił, ale później zawisł zębami na mojej ręce.Wystraszyłam się i powiedziałm, ze oddam go do schroniska.Wezwałam układacza psów do diagnozy. Stwierdził, że pies jest lękliwy a nie agresywny.Kazał zmienić karmę na suchą, nie kupować żadnych kości w zoologicznym i dać psu solidna nauczkę, kiedy będzie warczał. Przyjechał do domu mój mąz, psiak zwinął ze śmietnika kawałek pizzy i zwiał pod kanapę, mąz po raz pierwszy go wyciągnął i wyszarpał za skórę zgodnie z zaleceniami tresera, ta sytuacja powtórzyła się raz jeszcze. Zmieniliśmy mu miejsce karmienia, miski miał na otwartym terenie.Pies na spacerach był szarpany ponieważ przeraźliwie ciągnął, a za przewinienia wywracany na smyczy. Zalecenie układacza, nie jest to pan szkolacy metodami pozytywnymi. Coraz częściej powarkiwał na syna np wtedy gdy Maciej kazał mu wyjść ze swojego pokoju, albo zejść z łóżka. Bałam się o dziecko, zostawali sami w domu. Powoli pies spuszczał z tonu.Przeprowadziliśmy się Neo gdy coś zwinął z kosza chował sie w kacie i warczał, trzeba było go wołac i podstępem odbierać ukradziona rzecz. Na spacerach wskakiwał na inne psy, gdy się broniły zabieral sie do gryzienia, dwukrotnie potraktował tak równiez suki.Kolejny raz ugryzł Macka w takiej sytuacji leżał pod stołem kuchennym, a dziecko jadło obiad i machało nogą złapał zębami dość mocno, to samo zrobił po dwóch dniach później okazało się, ze dostał uczulenia miał paskudnie podrazniona skórę może zrobił to z bólu nie wiem, wtedy nie było niczego widać nie sprawiał wrażenia chorego. Generalnie jest to pies uparty, ciągnął mnie na smyczy tak straszliwie, ze naciągał ręce w stawach, nie wracał na wołanie mimo licznych nagród, które ze soba taszczyłam. Nawet największy smakołyk na niego nie działał na zewnatrz, zaczął znikac raz po raz spuszcony ze smyczy. Dwukrotnie uciekł mnie i raz mężowi, myśleliśmy, ze zginął wrócił do domu wieczorem. Wyrywał się ze smyczą do psów, jest bardzo silny nawet mąz silny dość mężczyzna nie dawał sobie z nim rady. Chodziłam z nim na spacery na pola , unikająć psów i bodźców, które utrudniały mu powrót na smycz. Pojawił się kolejny układacz dwie wizyty chorowałam wtedy jeździł z nim mąż , starałam sie wprowadzić w zycie jesgo zalecenia było to trudne, chcociaz ten człowiek twierdził, ze Neo jest inteligentny i pojętny. Słowo inteligentny nie jest tu na miejscu, czasami sterczelismy przed domem długo, żeby Niuciu usiadł przed drzwiami. Z perspektywy widzę, ze trzeba było szkolenia pozytywnego i olbrzymiej konsekwencji. Nie miałam siły na dalszą resocjalizację Nea, przyszła ciąża bałam się, że raczkujące po domu dziecko będzie w duzym niebezpieczeństwie. Mieszkamy w dwupokojowym mieszkaniu nie zdołałabym cały czas czuwać nad maluchem, mogłoby dojść do nieszczęscia.Nie miałam siły i mozliwości, zeby dłużej sie nim opiekować.Z mojej opowieści wynika, ze Niuciu był rozpieszczonym bachorem bez właściwie wyznaczonych granic, skrzywdzonym przez hodowcę, a potem przeze mnie i moja rodzinę.Za głupote i i ignorancję przyszło mi zapłacić wysoka cenę, cenę rozstania z psem i lęku o jego przyszłość. Wiedziałm jakie mogą być skutki kupna psa na giełdzie, ale ceny psów hodowlanych sa bardzo wysokie, słusznie zresztą, ta giełdowa była dla mnie i tak z trudem, ale osiągalna.Rozmawiałam wczoraj z panią, u której jest Niutek zgadza się na kastrację, ma rozmawiać z dziećmi, żeby przyjęły na siebie wiekszą odpowiedzialność za Nea, ale w tym domu jest kolejny przygarnięty psiak. Tłumaczyłam jej wczoraj, że to olbrzymia nieodpowiedzialność, choć inne słowo cisnęło mi się na usta, ale cóż...Byż może zgodzą się na szkolenie, ale to kolejny dom tak naprawdę nie dla niego.
-
Punia jak zwykle dostojnie cudowna. :loveu:
-
Ogonek!!! :loveu: [url]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/psy2/IMG_4349.jpg[/url]