-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bonsai
-
A czy ktos z Was jest właścicielem padaczkowego zachipowanego psa? Pytam, bo chciałabym wiedzieć czy wpłynęło to jakoś na takiego psa.
-
A można podwawać psom latem nie do końca rozmrożone kości? Tak dla ochłody. ;)
-
Ja co prawda nie byłam, bo sesja wciąż trwa, ale widać już pierwsze skutki - pod pałacem kultury błąka się jakiś biszkoptowy labek, bez obroży, nie daje się złapać...
-
[quote name='stratoos']To znowu ja :evil_lol: :multi: Wybaczie mi, ale jestem początkująca i jeszcze nie zdążyłam przeczytać całego tematu i mam pytanie: Czy trzeba podawać podroby, czy można je czymś zamienić? Bo mój psiak w ogóle nie chce ich jeść. Obojętnie czy same (nawet nie popatrzy), czy zmiksowane w papce (nie je papki) :shake:[/QUOTE] Podłączam się trochę pod pytanie: mój Piegus przepada za kurzymi sercami, żołądkami itp. , a ostatnio kupiłam mu rarytas - serce cielęce. Zadowolona, podaję mu... a on ledwie powąchał. Pomyślałam, że może za duże - odkroiłam kawałek. Wziął do pyska, ale zaraz potem wypluł... Dać sobie spokój, czy próbować dalej mu to podać? Jeśli tak, to jakie znacie metody perswazji? :)
-
[quote name='KRYSKA_Z']Witam! Ku przestrodze!!! Mój pies miał atak ( 2 lata i 4 miesiące bez ataku) - myślę że powodem był zapach, który włożyłam do kontaktu, bo zachciało mi się ładnego zapachu w domu. Atak złapał go na śpiku. Spał w koszu i szczęka zacisnęła mu się na brzegu kosza tak, ze dolny kieł dostał się w plecionkę kosza. Bardzo się bałam, że złamie sobie szczękę albo wyłamie zęba. Szybko podałam Diazepam i jak tylko drgawy ustały wyłamałam wiklinę i uwolniłam szczękę. Na szczęście skończyło się dobrze, zęby uratowane. Pozdrawiam[/QUOTE] Współczuje, że znów musieliście to przechodzić, ale z drugiej strony - podziwiam za trzeźwość umysłu! My na szczęście w nieszczęściu odkąd przeszliśmy na BARF, mieliśmy tylko ataki petit mal, i do dość rzadko (1 raz na miesiąc).
-
Dodam, że pies reaguje agresją, gdy coś go boli - może Twój przyjaciel dotknał go w czułym miejscu i to spowodowało takie zachowanie u jego psa. Przede wszystkim potrzebna tu jest dobra diagnoza. Na miejscu Twojego przyjaciela poszukałabym naprawdę dobrego weta - być może nie będzie to tanie, ale przed tak poważną decyzją jaką jest uśpienie psa musiałabym mieć 100% pewność, że to najlepsze rozwiązanie. Jeśli ma kamerkę w telefonie, niech nagra nietypowe zachowanie swojego psa - zwłaszcza to, gdy sie trzęsie. Niech zapisuje w kalendarzu kiedy to mialo miejsce, z krótkim opisem. Może się okazać, że to padaczka, która faktycznie uszkadza komórki nerwowe. Każdy napad padaczki nieodwracalnie niszczy struktury mózgu. Jednak to się da leczyć - pod warunkiem, że przyczyną padaczki nie jest np. guz mózgu. Zalecam tomografię, dowiecie się czy to jest przyczyną złego stanu zdrowia tego psa... Dodam jeszcze, że owczarki niemieckie są zaliczane do jednych z ras, u których najczesniej występuje padaczka pierwotna, wrodzona.
-
Mam pytanie: czy to normalne, że pies na BARFie robi do 5 kup dziennie? Są ładne, zbite, małe, ale ich dużo. ;]
-
Śpij spokojnie Gizmusiu - mój Tęczowy Aniołku...
Bonsai replied to pinczerka_i_Gizmo's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nikona?! Zdradzasz mnie siostrzyczko! :eviltong: Canona weź, Canona! Obiektywami będziemy się podmieniać. :eviltong: Bo sam aparat to prawie nic, liczą sie obiektywy. -
czy da sie przyzwyczaic psa do mieszkania w bloku?
Bonsai replied to szyszka.szyszka's topic in Wychowanie
[quote name='szyszka.szyszka']no i mam kolejne pytanie, szyszka przynajmniej raz na trzy dni sika na chodnik, co robić? zdarzyło jej się to raz drugi myślałam ze skuma w końcu ale dziś znowu nasikała na chodnik...[/QUOTE] Nagradzaj ją za sikanie na trawie. ;) To przede wszystkim, ale możesz też zapobiegać: w miarę możliwości jak widzisz, że zbiera się do sikania, nakieruj ją na trawę (np. wejdź na trawę i zawołaj ją, możesz pokazać smakołyk, byle szybko wycofaj pokazywanie go, bo stanie sie przekupna. ;) ). -
Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.
Bonsai replied to brjagata's topic in Foto Blogi
Spróbuj może smakołyków 'do lizania', czyli niech w ruch pójdzie pasztet. ;) Swego czasu nagradzałam tak Piega - na palec brałam kawałek pasztetu i on to wylizywał. Za duże postępy jackpot, czyli możliwość wylizania pojemniczka. Psy lubią też serek biały z kefirem, gotowane lub surowe kurze serduszka. Postaraj się jej urozmaicić smakołyki - niech nigdy nie wie, co dostanie. Doda to element ciekawości i bardziej zmotywuje do myślenia. ;) Możesz ją tez trochę przegłodzić, albo "spalić miskę" - całą dzienną porcję dostaje z ręki, musi na to zasłużyć. Jednak może sie zdarzyć, że wtedy będzie przemotywowana i nie będzie myśleć, wtedy musisz jednak jakąś porcję jej serwować w misce. Trzeba się po prostu dostosować do psa. :) Na razie jeszcze się poznajecie. Początki zawsze są trudne, ale każdy przez to przechodził. Piegus też kiedyś robił co chciał na spacerze, a teraz rzadko się ode mnie oddala, a jeśli już, to na wołanie wraca tak szybko, że aż mu się nogi plączą. :lol: Musze to kiedyś nagrać. ;) -
Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.
Bonsai replied to brjagata's topic in Foto Blogi
Ćwicz z nią najpierw w domu. Nic dziwnego, że nie przychodzi na zawołanie, bo nie została tego nauczona. Do tego dochodzą rozproszenia (zapachy, inne psy) i fakt, że jest w zupełnie nowym miejscu.To dla niej za dużo, poprzeczka jest postawiona zbyt wysoko. Dodatkowo goniąc ją, prowokowałaś jej dalszą ucieczkę. Byłaś zła, a ona to z pewnością czuła i pewnie był to kolejny powód, dla którego nie chciała do Ciebie podejść. To naprawdę nie jej wina. Ja jak jestem zła na psa, to zawsze sobie powtarzam: to ja nawaliłam, to moja wina, nie jego, dlatego też mogę się złościć jedynie na siebie. To my dajemy wskazówki psu, a jeśli pies się nie słucha, to znaczy, że coś robimy źle. Co ja proponuję: - stwórz listę 10 rzeczy, które Birma najbardziej lubi (pamiętaj, że można nagradzać nie tylko smakołykami) - najpierw ćwicz w domu. Ustal nową komendę na przywołanie i zacznij od nowa. Najpierw pokazujesz smakołyk, wołasz, nagradzasz. Po chwili już nie pokazujesz smaczka, wołasz z niewielkiej odległości, gdy nic ją nie rozprasza (tv wyłączony, nikt do Was nie gada, Muffik schowany, nic smakowitego po drodze etc.), potem naprawdę stopniowo zwiększasz kryteria w domu. Jeśli się nie słucha, znaczy, że poprzeczka podniesiona zbyt wysoko. Gdy ładnie przybiega w domu z innego pomieszczenia, możesz wyjść z tym na dwór - na dworze najpierw wołasz ją gdy już wracacie ze spaceru, jest zmęczona i generalnie środowisko jest dużo mniej atrakcyjne. tylko kilka powtórek, nie może się jej znudzić. Zawsze musi przyjść na wołanie, nie wołaj, gdy nie jesteś pewna , że przyjdzie. - bardzo stopniowo zwiększasz kryteria, rozproszenia. Pamiętaj, że możesz nagradzać nie tylko smakołykami - nagrodą może być też zabawa albo tarmoszenie, wspólne bieganie, kopanie, wąchanie trawy. Nagradzaj entuzjastycznie! psy to lubią. - na początku nie wołaj po to, by zapiąć ją na smycz. W zasadzie wołaj ją "bez celu", tak ma być w 9 na 10 przywołaniach, ten jeden to może być przypięcie na smycz. - możesz poprosić kogoś o pomoc i bawić się w przywołanie. Oddajesz psa do potrzymania drugiej osobie, sama odbiegasz kilka kroczków i ją wołasz. Musi przyjść do Ciebie, o to ma zadbać pomocnik - w razie potrzeby przyprowadzi ją do Ciebie - dopóki nie będziesz miała zrobionego przywołania, nie spuszczaj jej z linki, a na pewno nie wtedy, gdy się spieszysz. Przez dość długi czas nie spuszczałam Piega ze smyczy rano, zanim wychodziłam do szkoły - chciałam oszczędzić stresu i sobie, i jemu. Powodzenia, będzie naprawdę super jak zastosujesz się do tego schematu, tylko trzeba być cierpliwym i konsekwentnym. Jak się zezłościsz, stań na chwilę i przypomnij sobie, że to nie jej wina, a wszystko da się wypracować. ;) -
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Bonsai replied to betty_labrador's topic in Galeria
Zazdroszczę terenów! Choć pewnie niesie za sobą stado kleszczy, a tego już nie zazdroszczę. :eviltong: O dziwo Pieg jeszcze nie miał chyba ani jednego wpitego kleszcza w tym sezonie. I mam nadzieję, że już tak zostanie (wiem, naiwne). :eviltong: -
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
[quote name='betty_labrador']dobrze :multi: mam nadzieje ze wstane raniej w środe :razz: :eviltong: i upolujemy krowe lub świnie :p [SIZE=1][COLOR=DarkOrange] sprobuje szybko znaleźć czas. a w które dni Ci pasuje np w tym tygodniu? mi np wtorek?[/COLOR][/SIZE][/QUOTE] Proponuję środę na 10, bo do 9:45 okazało się, że muszę być na uczelni. Czy to dla Ciebie nie za późno? [SIZE=1][COLOR=DarkOrange] wtorek mam generalnie wolny, pomijając godziny 15-16:30, bo mam wtedy zajęcia, choć w zasadzie to pewnie skończę wcześniej bo mam kolokwium. ;) Więc jak Ci pasuje to zapraszam serdecznie! [/COLOR][/SIZE] -
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
[quote name='betty_labrador']czesc Olu :D ciesze sie że przeszliscie na diete BARF. Piegus Ci dziekuje :diabloti: mi sie ostatnie mniejsze zapasy koncza wiec moze w ta sobote (jak wstane :roll: )sie wybiore- na hale. Albo w tygodniu. Moze w srode co? jak bedziesz miec czas. :) Czekamy na nowe zdjecia potforaaa. [SIZE=1][COLOR=DarkOrange]ps. przykro mi, ale moja kolezanka zrezygnowala narazie z mieszkania(waszego i w ogole z przeprowadzki :roll: ) Ja jeszcze nie jestem zdecydowana.[/COLOR][/SIZE][/QUOTE] Mi też się kończą zapasy - planowałam pójść w środę, więc może wtedy razem pójdziemy? Jesteś bardziej doświadczona i nie ukrywam, że chętnie jeszcze sie podszkolę u Twojego boku w polowaniu na mięcho. :eviltong: :diabloti: [SIZE=1][COLOR=DarkOrange]I tak zapraszam niezobowiązująco do odwiedzin. ;)[/COLOR][/SIZE] -
Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.
Bonsai replied to brjagata's topic in Foto Blogi
No, no, no widzę, że Birma ma charakterek taki jak mój Piegus. On też uwielbia tak robić, wie że mnie to rozczula i korzysta. :eviltong: :loveu:[url]http://i730.photobucket.com/albums/ww310/ewelinka_m/IMG_0897.jpg[/url] -
Pierwsze, co zobaczyłam to... OGONEK! Przepięknie się tu prezentuje! :loveu:
-
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Bonsai replied to betty_labrador's topic in Galeria
Piękne rysunki... Nie myślałaś aby zająć się tym komercyjnie? :eviltong: -
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
[quote name='Agathee']Witam. [/quote] Cześć :) [quote]W sumie to nie jestem tu pierwszy raz, choć nie wiem czy coś pisałam. Piegus jest przepiękny. Wyróżnia się, ma oryginalną i piękną urodę :p[/quote] dzięki :loveu: [quote]Ja długo zastanawiałam się nad karmieniem surowym, ale nadal nie wiem skąd miałabym takie żarełko brać i nie wiem, czy nie wyszłoby drożej? U mnie wszyscy oszczędni :evil_lol:[/quote] Wychodzi taniej niż normalna karma! Na mojego 20 kg psa wychodzi ok. 40 zł miesięcznie! A w zasadzie to mu nawet dogadzam. :cool3: Aż sama sie dziwię (i cieszę), że to takie tanie - a jakie dobre! [quote]Takie galerię jak twoja, najlepiej się czyta a i zdjęcia przyjemne dla oka są ;) Dlatego PISZ CZĘŚCIEJ! Pozdrawiam![/QUOTE] Postaram się, choć na horyzoncie majaczy sesja... W zasadzie to teraz powinnam uczyć się prawa rzymskiego. :eviltong:[ -
Eee tam.. Na Polach Mokotowskich są bardziej roznegliżowani faceci... Niestety! Obrzydliwi, obleśni, starzy niemalże ekshibicjoniści. Kobiety (również takie, którym bliżej niż dalej) nie lepsze. :roll:
-
Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.
Bonsai replied to brjagata's topic in Foto Blogi
Ale szczęśliwa! :loveu: Gratuluję wspaniałej psiny! A w zasadzie to dwóch. :) -
Hacker - sportowy golden! Nowy sprzęt!!! x] Fuji FinePix S5600
Bonsai replied to Anza&Hacker's topic in Galeria
Ale Wy zdolne jesteście! Tyle już umiecie. ;) No i bonus wspaniały - uśmiałam się! :lol::loveu: -
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
[quote name='Anza&Hacker']My tu pierwszy raz, ale na pewno nie ostatni ;) [SIZE=1](pewnie kojarzysz nas chociażby z listy klikerowej)[/SIZE][/QUOTE] Jasne, że kojarzę - także z forum szkoleniowego. ;) Nawet na obozie gadałam o Tobie chyba z Beatą od Tosci. :cool3: :evil_lol: -
czy da sie przyzwyczaic psa do mieszkania w bloku?
Bonsai replied to szyszka.szyszka's topic in Wychowanie
Na zjadanie świństw na spacerach skutkuje często podanie psu kilka razy w tygodniu żwacza wołowego - to też cuchnie, ale przynajmniej jest dla psa zdrowsze i chyba lepsze niż jakies odpadki z ulicy. ;) Co do zabawki to spróbuj jeszcze piłki na sznurku, którą będziesz ciągnąć po ziemi, tak jakby uciekała. Bawiąc się z nią, najlepiej usiądź lub połóż się, może ona boi się Twojej postawy. -
czy da sie przyzwyczaic psa do mieszkania w bloku?
Bonsai replied to szyszka.szyszka's topic in Wychowanie
Co mi przychodzi do głowy, to zapewnienie jej większych atrakcji w domu. Myślę, że po prostu jej się nudzi - a wie, że na dworze zawsze się coś dzieje. Spróbuj poświęcać jej więcej czasu w domu. Dobrą zabawą jest chowanie smaczków po mieszkaniu, danie komendy szukaj i pies ma radochę (a także potrafi to go zmęczyć). Kup jej konga - zabawkę z dziurą w środku, do której wciska się pasztet i pies jest zajęty na dłuższy czas (można też dać do gryzienia kości - np. wołowe, niegotowane, też zajmują psa na dłuższy czas). Bawcie się w przeciąganie sznura, uczcie się nowych komend. Staraj się tak zajmować jej czas, by nie miała możliwości piszczenia. Nie ulegaj też jej piskom - jak sama zauważyłaś, może być to później źródłem problemów (będzie na Tobie wymuszać). Wychodź na spacer, gdy jest cicho, nie skomle. Przed wyjściem nie nakręcaj jej, nie pozwalaj na ekscesy, ma być spokojna. Zmniejsz nieco atrakcyjność spacerów, niech będą spokojne, wyciszające. Stopniowo zmniejszaj ilość spacerów - nie możesz z dnia na dzień zmienić trybu jej dnia, bo to również spowoduje bunt. W zasadzie wszystko rób stopniowo, nagłe zmiany nie są wskazane. ;) Ja też miałam pewne obawy co do przeprowadzki z psem do dużego miasta - wcześniej Piegus mieszkał na dworze, w budzie, miał dużo miejsca do biegania, cały czas coś się działo. Jednak przeważyła więź do mnie, praca nad zachowaniem, konsekwencja i cierpliwość: łatwo nie było, ale teraz wiem, że zdecydowanie było warto! A i pies jest chyba szczęśliwy. ;)