-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bonsai
-
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Dobre... Będziemy ją reklamować... "Lew w 6 kg ciałku". ;) -
Ringo - aż 3 lata w schronisku... mix border collie ma WSPANIAŁY DOM!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Niesamowite, on to zganianie ma we krwi! I ma u Was jak w raju! :loveu: -
Bazarek? Jakiś muszę skombinować, ale fotograficzny na razie raczej nie dam rady.
-
[quote name='plina']Tekst i zdjęcia te same co ostatnio?[/QUOTE] Tak, wszystko bez zmian. :) Dziękuję!
-
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Zamieszanie faktycznie spore się zrobiło, dobrze że małej nic się nie stało. Mam nadzieję, że Twoja rana niewielka? Szkoda, że ugryzła - ale jak piszesz, miała do tego w takiej sytuacji prawo. Plus wielki, że szybko się uspokoiła. Ma charakterek mała. -
[quote name='Agnes']Ten placyk byl kiedys drewniany, ale wszystko zostalo spalone. Bonsai to jest otwarta przestrzen, publiczna, ciezko zeby postawili prawdziwe przeszkodki do agi;) Ja nie raz korzystalam z tego miejsca, jest kladka, trapez i mniejsze przeszkody z ktorych pies moze bezpiecznie korzystac. A za placem jest fantastyczne boisko - ogromne i puste! Jak ktos rzuca pilke albo sie bawi frisbee miejsce idealne.[/QUOTE] Wiem, te metalowe przeszkody jeszcze dałoby sie przełknąć, bo część jest dość niska. Ale najgorsze jest to szkło... Ja wolę nie ryzykować i nie wchodzić tam z psem, łatwo skaleczyć łapę, a potem ogromny dyskomfort dla psa z leczeniem rany ciętej na poduszeczkach... A placyk za torem rzeczywiście fajny! Kiedyś były tam też wbite kołki do trenowania zetki. ;) I tam jest czysto. Fajnie, że takie coś jest, ale niestety w Polsce takie coś się nie utrzyma. Zbyt fajne miejsce dla pijaczków lub rozhulanej młodzieży z alkoholem.
-
[quote name='plina']Na początku mies uaktualniamy ogłoszenia?[/QUOTE] Jakoś tak. :)
-
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Trzymamy kciuki. :) -
Bo to nie jest ta część Pól Mokotowskich, jakie wszyscy znają i kojarzą. PM dzieli na dwie części al. Niepodległości. Ta część między Waryńskiego a al. Niepodległości jest dużo mniejsza i mniej kojarzona. Trzeba pójść wzdłuż płotu po prawej stronie (jeśli się idzie od al. niepodległości) i tam za płotem i chaszczami jest ukryty ten placyk. Ale naprawdę nie polecam tego miejsca, byłam tam kilka razy i za każdym razem były nowe porcje rozbitego szkła. Za każdym razem musiałam najpierw uprzątnąć plac - a i tak z duszą na ramieniu pozwalałam psu tam skakać, w końcu mogłam jakiegoś odłamka szkła nie zauważyć. No i pies nie może strącić przeszkody, one są w całości, więc i o kontuzję łatwo.
-
Czasami psom trudno zrobić pierwszy kęs nowego mięsa - inaczej pachnie i w ogóle dziwne jest... Mój Piegus nie chciał tknąć kuropatwy - dzień głodówki i zmienił zdanie, a przy następnych kuropatwach już w ogóle się nie zastanawiał.
-
[quote name='Ewa&Duffel']Ooo, i można tak bezpłatnie z tego korzystać ? To musimy się wybrać :)[/QUOTE] Tak, za darmo. Ale przeszkody są metalowe, a wszędzie jest rozbite szkło. Nie polecam...
-
Na Hali Mirowskiej (w tych zamkniętych pawilonach, które są na prawo od parkingu, jeśli wchodzi się od al. Jana Pawła) jest sklep z rybami - tam można dostać świeże ryby, w tym głowy, są też i mrożone.
-
Cisza... :( zero telefonów w jego sprawie. Ma się dobrze, a mnie już zaczyna przerastać jego adopcja... Muszę jeszcze uzupełnić pierwszą stronę z wpłatami - za hotelik za ten miesiąc jest zapłacone.
-
Nigdy nie widziałam, żeby sprzedawali królika z głową (a trochę tych królików już mój pies zjadł). Sprzedają tuszkę, która zawiera przednie i tylnie łapy, nawet ogonek można się dopatrzyć, ale głowy tam nie ma. Ewentualnie czasami można dostać królika w części, np. skoki, ale nigdy nie widziałam króliczej głowy.
-
jostel, a o której masz jutro tę wizytę? Rano zadzwonię do Anety i jej przekażę pytania, bo dziś nie miałam nawet kiedy złapać za telefon. Kastracja byłaby możliwa przed adopcją, jeszcze w schronisku. Transport - możemy pomóc w organizacji, ale byłoby miło, gdyby DS dorzucił chociaż trochę kasy. Hamlet raczej ogarnąłby niesikanie w domu. Czy kojec, czy mieszkanie - nie wiem szczerze mówiąc, sądzę, że Aneta tę kwestię dogadała, ale Hamlet nadaje się raczej do obu warunków, oczywiście zależy jak miałoby wyglądać to mieszkanie na dworze. Nie w zamknięciu, nie na łańcuchu, nie odizolowany - standard. Zwrócić uwagę na to, że on jest trochę szczekliwy - choć to może się zmienić w DS, bo włączyło mu się to w schronisku - jak widzi kogoś, to wymusza uwagę szczekaniem. Gdy zostanie wypuszczony na plac, szczekanie mija.
-
Cudny Łatek z Białej Podlaskiej odnalazł swoje miejsce na ziemi
Bonsai replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Cioteczki, potrzebuje kogos do wizyty przedadopcyjnej w Białej Podlaskiej, najlepiej jak najszybciej, dla Hamleta z Kalisza! :) -
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='furciaczek']Nie byla jakos zestresowana wyjatkowo, trzymala sie blisko mnie i nie odbiegala nigdzie. Jak sie czesciej pojezdzi to bedzie pewnie lepiej:) Swoja drogą poręczny takie pies, napewno łatwiej z malizna sobie tak pojezdzic po ludziach jak z moimi ukochanymi molosami...z nimi to mnie nikt nigdzie nie zaprasza:placz: Tata porzyczy mi kamere wiec filmiki pokrece zeby bylo wyrazniejw idac jak to to siezachowuje teraz:) Foty zgram jak sie obrobie, dzisiaj albo jutro wrzuce.[/QUOTE] Hehe, to trzeba jeszcze zakupić torbę na psa i można lansować się z Piegusią w galeriach handlowych. :diabloti: A przy okazji można trzymać portfel w torbie Piegusi, wtedy potencjalny złodziej miałby nauczkę i kilka palców mniej. :evil_lol: Zobaczysz, filigranowa sunia wyglądająca jak słłłłitaśny szczeniaczek, którego chce się wycałować i wygłaskać będzie skuteczniejsza od potężnych molosów, które wzbudzają ogólny respekt. :evil_lol: A na serio, cieszę sie z postępów. :) -
[quote name='nykea']PanBazyl, specjalnie taka okrutna jestes? ;) Gdybym cos takiego podala mojemu psu to nawet by do miski nie podszedl (buraki sa na liscie tych bardziej fuj warzyw. U nas warzywa i owoce dzielimy na fuj i bardziej fuj). Rzucil by mi tylko pelne obrzydzenia spojrzenie, po czym doslownie by sie powlokl z wiszacym ogonem i lbem na swoje poslanko, na ktorym zalegl by z glosnym westchnieniem glodzonego psa....[/QUOTE] Po Twoim opisie przed oczami stanął mi mój Piegus!
-
Kochani, dziś w kupie swojego psa zauważyłam niestrawione kości... Podejrzewam, że to kości z gęsi, akurat te puste w środku. :( Bardzo się martwię, pies zachowuje się normalnie, ale nie wiem czy już wszystko przepchnął... Czy mu kości nie uszkodzą jelit... są dość ostre... :(
-
A studenci jak wchodzą? Wiecie może? Łapią się na młodzież szkolną? :D