Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Cioteczka supergoga nie zapomniała o słodasku Oskarku - ale przeproście go ode mnie, że dawno nie zajrzałam w wątek. Mam od tygodnia doła - gigant i zastanawiam się nad sensem wszystkiego co robię. Po prostu kanał. Zbiegło sie trochę takich dziwnych spraw no i siadłam. Ale to nie istotne. Chciałam wysłać dla Oskarka jakąś paczuszkę - żeby wiedział, że ciocia pamięta i kocha psiaczka. Napiszcie, co można mu wysłać, to zorganizuję - i na jaki adres w razie czego. Z rzeczy do jedzenia, vel smakołyków, co może jeść, bo znacie jego stan zdrówka i wiecie. Napiszcie proszę, to w tygodniu bym wysłała. Podeślę też trochę kasy - tylko jak zwykle pytanko - na jakie teraz konto. Dajcie na priv.
  2. Słodkie psiaki. Lenka wygląda sznaucerkowato. Może miałaby szansę na domek. Czasem Pajunia znajduje domki starszym pieskom w Niemczech, ale muszą być na tyle zdrowe, aby znieść podróże. Jakie są koszty adopcji wirtualnych u Was - poreklamuję znajomym. Może kogoś namówię.
  3. Avii - ty było piękne. Dobrze, że tak bęzie - czekają na nas wszystkie nasze stworki. Kruszynko - nie znałam ciebie, ale byłam twoją cioteczką z daleka. Kiedyś cię poznam - na pewno się spotkamy. Już moja Maxi się o to postara. Śpij spokojnie maleńka psinko, której nie dane było długo cieszyć się życiem. Nie zapomnimy o tobie. To dla ciebie [*] [*] [*]
  4. Błagam dziewczyny, nie zabierajcie jej nadziei. Wiem że z daleka łatwo mówić, ale też mam wyrzuty sumienia, że uśpiłam moją ukochaną Maxi i nie skonsultowałam diagnozy i sposobu leczenia z innym lekarzem. Nigdy tego nie zrobię. Ona reaguje na człowieka, chce żyć. Zawsze jest przynajmniej cień nadziei. Dołożę się do leczenia, jak podacie ile trzeba, ale próbujcie. Trzymam kciuki.
  5. Avii - to cudo powinno być mottem psów w potrzebie. Bo co nas wszystkich trzyma i utwierdza w tym, co robimy - właśnie nadzieja. To jest piękne. Kruszynko - co z tobą, walcz proszę. Jeszcze tyle rzeczy do zobaczenia i obwąchania. Nie odchodź. Psiaki za TM - nie wołajcie kruszynki do siebie. To nie jej czas!
  6. Mam wrażenie że musi się przystosować do mieszkania w mieszkanku a nie w kojcu i budzie. Jeżeli biega sobie, nie męczy sie okrutnie - to sie nie powinnas martwić. Moja chora suka - dyszy cały czas od rana do wieczora, a na spacerach musi co jakis czas odpoczywać, a nie biega tylko statecznie chodzi. Przepraszam Moniu także za to, że tak długo nie pisałam - ale miałam trochę problemów róznych. Proszę Malinke wymiziać od nas wszystkich i życzę Wam, aby było tylko lepiej. I pisz. Szkoda, że z fotkami nie da rady, no trudno. Zostaje nam tylko czytać o psinkach i ich wyczynach. Co do niespodzianek, to znam włosy w talerzu i lodówce, na brzegu wanny i w umywalce, wdepnięcie nogą w oślizgłą, rozmemlana kość do gryzienia, wyjście z ciemnej sypialni na korytarz i wpadek prosto w rozłozonego pod drzwiami futrzaka - bo oczywiście nie może być na własnym. Do tego nocne wycia przez sen, bąki w kuchni przy obiedzie i ucieczka w pędy, ogryzanie liści ulubionych kwiatów - mogłabym wymieniać jeszcze długo. Także witaj w klubie i tyle - kochana dziewczyno!
  7. A ja jak zwykle zastanawiam się w takich momentach, po co niektórzy ludzie studiowali weterynarie, blokując miejsca na uczelni prawdziwym psajonatom. Czasem mam wrażenie że ominęli sie z powołaniem. Może jednak inny zawód. Nie napiszę jaki, ale można sobie dopowiedzieć. Biedny Wilk - jakiś lekarz musi mu pomóc, inaczej widze to źle.
  8. ciotka supergoga i nawet wujaszek wnusiu - wszyscy trzymamy paluchy za sunieczkę - kruszynkę. Boże - proszę, daj jej żyć.
  9. Czy możecie dać jakieś info o Kajtusiu - m.więcej wiek, jakąś fotkę całego psiaka, opis zachowań do ludzi, psów, kotów, dzieci ewentualnie. Wtedy będzie łatwiej szukać.
  10. No cóz, myślę, że licytowanie w tym smutnym wątku kto ile zrobił dla zwierząt, a ile tylko napisał - jest nie na miejscu. [*]
  11. :evil: Coraz więcej w ludziach bestialstwa. I tylko te biedaki cierpią. Wszyscy wkoło zapsieni lub zakoceni. A tu potrzebny domek dla małego skrzywdzonego psiaka. No cóż - znów do działań.
  12. Czy schronisko podpisało z Wami porozumienia o świadczenie wolontariatu. Na podstawie tego porozumienia nikt się do kierownictwa nie przyczepi o pracę na czarno - a robić można wszystko.
  13. Jak sporządzaliśmy nasze umowy o świadczenie wolontariatu - w internecie znalazłam hasło: centrum wolontariatu. Jest podany kontakt do osoby mogącej służyć wyjaśnieniami kontakt z Dariuszem Pietrowskim w Centrum Wolontariatu w Warszawie (22) 635-27-73, (22) 635-46-02,lub z wybranym Centrum Wolontariatu w Polsce. Jest tam także wzór umowy o świadczenie wolontariatu. To link do tej strony. http://wolontariat.org.pl/x/28208;jsessionid=4EA35EC96F261519DD409057CB65FE0F.tomcat Trzymajcie się - zwierzaki liczą na was nadal
  14. Dla psinki. Trzymaj się, jesteśmy z Tobą [*] [*] [*]
  15. Sądzę, że Wanda opacznie zrozumiała moje intencje, ale za to nic nie mogę. Wszyscy wiedzą, jak wspaniałą jest osobą dla swoich psów, co podkreślam na każdym forum, na którym wystawiam psy. Ten wątek był nie związany z samym Sycynem, tylko wątek osobisty, mój i mojej córki. Takie wewnętrzne odczucie. Miłość Wandy do psów jest wiadoma - nikt, kto ich nie kocha, nie przygarnia ich i nie broni przed złem. Ta miłość jest po prostu tak oczywista, że nawet nie ma potrzeby o niej przypominać. Psiarze wiedzą, Wando, jak bardzo je kochasz. Wątek o tych psiakach był więc tylko od mojej rodzinki, zupełnie poza schroniskowy - taki od serca osób, jak słusznie napisałaś, które mają sporadyczne kontakty z psami (bo o tym, że przez całe dni próbujemy znaleźć możliwości pomocy dla nich, nie będąc w Sycynie - nie ma konieczności pamiętać). Szkoda, że ten smutny wątek źle zrozumiałaś i wzięłaś go tak bardzo do siebie. Przecież on nie miał takiego celu. Chciałam, aby miłośnicy psów zapalili świeczki. Sfomrułowania były tylko osobiste, tak jak osobisty jest ten wątek. Jeśli Cie uraziłam - to przepraszam. Wycofuję się z zakładania nowych wątków sycyńskich, aby nie narazic się na nieprzyjemne komentarze. Nie sądzę, żebym zrobiła coś złego i zasłużyła na wrogość z tego tytułu. Może się mylę. Jeszcze raz PRZEPRASZAM!
  16. Perraszku - cioteczka sie martwi, że jeszcze tu jesteś. Ale nic, domek gdzieś się szykuje na pewno, tylko człowiek w tym domku jeszcze pewnie o tym nie wie. Jak zobaczy cię w gazecie, to sobie przyppomni, że właśnie o ciebie mu chodziło.
  17. Brawo Kaprysku. Dobrze że nie kaprysisz i próbujesz samodzielnie sie podnosic i dreptać. Bo inaczej to ciotki i wujaszkowie osiwieją ze zmartwienia. Buziaki wielkie dla Was, które przy nim jesteście - takie na odległość niestety mizianka dla Kapryska (dzięki za przekazanie mu mojej porcyjki).
  18. A może go na owczarki wstawić.
  19. Dobrze byłoby z allegro spróbować. Jest ślicznym psem. A czy jest na forum bullików?
  20. Kasa poszła, buziaki dla Kapryska - niech pracuje: życie wszak jest ciężkie!
  21. Oskar - jesteś super - facet. Tak trzymaj i zrób koniecznie kurs prawa jazdy. No i proszę, nie przekraczaj dozwolonej prędkości, żebyś nie musiał zbierać swoich cioteczek, jak je gdzieś pogubisz.
  22. O tych niechcianych trzeba mówić głośno. W szkole mojej córki jest konkurs recytatorski. Aga wystapił z ww wierszem - może do kogos dotrze jego przesłanie, chociaż w tym brutalnym świecie chyba kiepskie sa prognozy.
  23. Tak tak Monia - czas do garów. Ja mam dziś wykłady po południu do wieczora, a teraz powinnam żarciuszko szykować, a siedze, czytam, beczę i tak w ogóle - też się cieszę. Że są jeszcze tacy ludzie jak w dogo, jak Ty Moniu. Że los zwierzaków nie jest Wam obojętny. Czasem myślałam, że tylko ja mam świra, a tu tych "świrniętych" jest cała rzesza - choć i tak za mało - jak się czyta niektóre posty. Mizianka i buziaki dla obu dziewczynek. Spytaj na uszko Malinki, czy mnie jeszcze pamięta?
  24. Postaram sie cos jeszcze na Kapryska podesłać. To kochana psinka. Bardzo proszę - wymiziajcie go i poskrobcie za uszkiem, ucalujcie nochal od cioteczki supergogi i jej menażerii (szepnijcie, że trzymam paluchy). A gdyby były problemy z jakims lekiem - napiszcie do mnie, spróbujemy tu coś zadziałać.
  25. I wozeczek pewnie z ABS-em. No ładnie. Rozpaskudzi się Oskarek. A co do tych wetów, będą pewnie tacy jak nasz sycyński radny - wet: super spec od eutanazji. I to jak leci, pewnie od 5 lat wzwyż. Dobrze że Oskarek nie rozumiał ich słów - bo albo by się załamał, wpadł w depresję, albo, co bardziej prawdopodobne - pożarłby je - i mogłyby mu zaszkodzić. Mizianka i buziaczki w czubek Oskarkowego noska - od cioteczki supergogi i jej stadka.
×
×
  • Create New...