Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. A teraz coś dla miłosników Rokusia, psa kilera... Roki i jego kumpel [URL=http://img854.imageshack.us/i/rokiikot1.jpg/][IMG]http://img854.imageshack.us/img854/6605/rokiikot1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img600.imageshack.us/i/rokiikot2.jpg/][IMG]http://img600.imageshack.us/img600/778/rokiikot2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img829.imageshack.us/i/rokiikot3.jpg/][IMG]http://img829.imageshack.us/img829/8590/rokiikot3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img25.imageshack.us/i/rokiikot4.jpg/][IMG]http://img25.imageshack.us/img25/6973/rokiikot4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img696.imageshack.us/i/rokiikot5.jpg/][IMG]http://img696.imageshack.us/img696/7552/rokiikot5.jpg[/IMG][/URL]
  2. Edek przyjeżdża w niedzielę do Poznania, do Lidki na tymczas. Może chłopaka trochę poukłada a my szukamy na gwałt dobrego domu.
  3. Dzisiaj trafiła Luca po wypadku, przedtem malec i Sonia, także przerazona sunia. I akita Simba. Nie ogarniam - to jakis koszmar
  4. Niewiele możemy napisac o psiaku. Nawet go nie widziałam w całej okazałości. Wolontariuszka z Buku znalazła go i przyniosła do przytuliska. Ma około 4 miesięcy. Jest potwornie przerazony - nie wychodzi z budy - mamy tylko 1 zdjęcie jego smutnej, zagubionej mordki. Psie dziecko - kolejna bieda. Mam nadzieję, że może komus się zgunił, chociaż - sama nie wiem...jakos nie wierzę. [URL="http://img851.imageshack.us/i/43212041.jpg/"][IMG]http://img851.imageshack.us/img851/2674/43212041.jpg[/IMG][/URL]
  5. [B][COLOR=red][FONT=Arial]Sonia[/FONT][/COLOR][/B][B][FONT=Arial] ma ok. 3-4 lat, została w zeszłym roku znaleziona na budowie fabryki farb, niestety Pan który ją przygarnął zmienia mieszkanie i w nowym nie może posiadać zwierząt. I tak krótkowłosa, delikatna sunia trafiła do przytuliska.[/FONT][/B] [B][FONT=Arial]Sonia jest bardzo łagodna, niekłopotliwa, toleruje inne psy i dzieci. Mieszkała w domu więc z załatwianiem też nie ma problemu. [/FONT][/B] [B][FONT=Arial]Jest trochę płochliwa ale to raczej efekt szoku w nowym otoczeniu, widać, że bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Miała dom – teraz ma budę, kojec i kilkanaście szczekających dokoła zwierząt. Ma strach i samotność.[/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman]Sonieczka bardzo prosi o pomoc, o dom, choćby tymczasowy.[/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman][URL="http://img694.imageshack.us/i/obraz061k.jpg/"][IMG]http://img694.imageshack.us/img694/8186/obraz061k.jpg[/IMG][/URL][/FONT][/B] [B][URL="http://img59.imageshack.us/i/obraz063ug.jpg/"][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/3060/obraz063ug.jpg[/IMG][/URL][/B] [B][FONT=Verdana][URL="http://img148.imageshack.us/i/obraz067xa.jpg/"][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/9638/obraz067xa.jpg[/IMG][/URL][/FONT][/B] [URL="http://img843.imageshack.us/i/obraz069v.jpg/"][IMG]http://img843.imageshack.us/img843/7354/obraz069v.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img535.imageshack.us/i/obraz070lj.jpg/"][IMG]http://img535.imageshack.us/img535/7219/obraz070lj.jpg[/IMG][/URL]
  6. Gońku, a ja Tobie dziękuję za natychmiastowa pomoc dla Roxi - surowica. Jak tylko załatwię - pamiętam....
  7. [FONT=Calibri][SIZE=3]Kolejna psia tragedia i kolejny dzień pełen mocnych wrażeń.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Dzisiaj wracając z Krzyśkiem z Puszczykowa spotkaliśmy w Wiórku idąca poboczem czarna sunię. Może nawet nie zwróciłaby naszej uwagi, może pomyślelibyśmy, że to psiak z okolicznych domów gdyby nie fakt, że sunia mocna kulała na przednia łapkę – nie stawiała jej na ziemi.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Podjechaliśmy na sklepowy parking, gdzie położyła się psina. Na nasze zainteresowanie zareagowała jedna z Pań, okazało się, że psiak od 2 tygodni błąka się po okolicy, nie należy do nikogo. Pani Magda oraz Jej młodziutka sąsiadka dokarmiały pieska, ale mimo zgłoszeń nikt nie chciał się nią zająć. My spadliśmy jak z nieba.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Długo trwała akcja łapania suczki – była jednak tak przerażona – szczególnie widok mężczyzn wprawiał ją w panikę – że było to niemożliwe. Karmiłam ja paróweczka, ale o złapaniu nie było mowy. Pogłaskać – proszę, nic poza tym.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Pojechaliśmy z niczym do Poznania, uzbrojeni w linki i sedalin wróciliśmy do Wiórka. Spotkaliśmy się z p. Magda i młoda karmicielką suni oraz Jej Tata – bardzo Wam dziękujemy że pomagaliście psinie – to dzięki Wam prawdopodobnie przeżyła tyle czasu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Znów próby złapania – nic.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Sedalin pozostawiliśmy, wymieniliśmy telefony. Los tej psiny interesował nas bardzo.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Wieczorem koło 20.00 dostałam telefon – sunia na smyczy – młodziutka dziewczyna która ja karmiła (nawet nie spytałam o imię) sama złapała psinę.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Dalej – cóż – mój Darek łamiąc wszystkie przepisy razem ze mną pognał po psa. W tym czasie Jula i Krzysiek załatwili klinikę i ubłagali lekarza aby na psa poczekał – czekali już sami na nasz przyjazd przed gabinetem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Z honorami prawie Luca – bo takie imię jej nadałam – wniesiona została do środka. Na smyczy – zupełnie inny pies – przestraszona, ale nie reagująca w żadnym momencie agresją, miła sunia. Młoda i śliczna. Jeszcze nie wiemy co jej jest.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Jutro Ajula ma dyżur – przekaże wieści.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]To już 4 po Misiu, Mishce i Simbie ranny podopieczny Fundacji Animalia.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Prosimy – nie zostawiajcie nas samych. Nie damy rady bez pomocy. A sunia szukać będzie choćby tymczasu po wyjściu z kliniki. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3][B]WYDATKI NA SUNIECZKĘ:[/B][/SIZE][/FONT] [B][FONT=Calibri][SIZE=3]- operacja - 600 zł[/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Calibri][SIZE=3]- leki - 31 zł[/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Calibri][SIZE=3]- karma - 66,50[/SIZE][/FONT][/B] [FONT=Calibri][SIZE=3]A to sama bohaterka – sunia która skradła nasze serca.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Luca wnoszona do kliniki[/SIZE][/FONT] [URL="http://img822.imageshack.us/i/20100924201012180026.jpg/"][IMG]http://img822.imageshack.us/img822/2520/20100924201012180026.jpg[/IMG][/URL] Pierwsze badanie na stole przerażonej suni [URL="http://img19.imageshack.us/i/20100924201012180027.jpg/"][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/7765/20100924201012180027.jpg[/IMG][/URL] Spacer po klinice, widać jak sunia oszczędza chora, bardzo bolącą łapkę [URL="http://img824.imageshack.us/i/20100924201012180029.jpg/"][IMG]http://img824.imageshack.us/img824/2701/20100924201012180029.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img225.imageshack.us/i/20100924201012180028.jpg/"][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/2304/20100924201012180028.jpg[/IMG][/URL]
  8. Istnieje mozliwość, że to jednak nie parwo, a wynik pozytywny testu na przeciwciała był wynikiem poszczepiennym. Bywa tak podobno. Biegunka i wymioty - mogły być efektem zatrucia toksynami od robali a tych panienki maja nadal mnóstwo. To jest wiadomośc od naszej wetki, a stan zarobaczenia i konieczność zadziałania w tym kierunku jak tylko stan psiaków pozwoli potwierdził wet w klinice. Bo jeśli tak szybko zdrowieją - to może tak jest. Trzymamy kciuki!
  9. Szczęście miał, że Iwona z Pawłem tak szybko reagowali, dali nam znać - my Wam - Wy - działanie- i tak kółko pomocowe się zamknęło. Teraz - mam nadzieję, będzie lepiej. Śliczny pies.
  10. Skoro tak w miarę szybko stan się poprawia to może być to o czym mi dzisiaj mówiła moja wetka - wynik pozytywny w kierunku przeciwciał mógł być wynikiem poszczepiennym. Czasami tak bywa. A wymioty i biegunka - zatruciem toksynami robali, bo są nadal silnie zarobaczone. Jest więc jakas szansa, że to nie parwo. Oby tak było. Ale surowica i tak konieczna. Dzięki... Jutro będę dzwoniła w jedno miejsce - może się uda. Musimy przeciez jeszcze oddać GoniP - może potrzebować (także - oby NIE).
  11. Ja też rozmawiałam w klinice. Roxi dostała surowicę bo była najbardziej potrzebująca. Brakuje surowicy dla Basry i Batumi - czy ktoś może im pomóc, chocby "pozyczyć" - próbujemy załatwic, ale czas depcze nam po piętach. kasiu trzymaj się - musi być dobrze. Jesteśmy wszyscy razem, pamiętaj i śmiało dzwoń lubn głuchnij a oddzwonię. Wpisz mój tel w komórkę 609 601 362 Będę dzownic do kliniki jeszcze wieczorem koło 21.00. Dam znać. teraz jade z kolejna chora sunią Moną do weta.
  12. Edek szuka domu - pilnie bardzo, chocby na tymczas - tak myślę, że nawet taki wariant by był super. A najlepszy - na zawsze.
  13. W pierwszym poście wpisuje wpłaty na sunię. Wszystkim dziękuję. Wpłata z PayPal także jest - 173,73 zł - do tego Pani ktora udostępniła nam konto dopłaciła pobrana kwotę 10 zł - czyli w sumie sunia dostała 183,73 zł. Kłaniamy się nisko.
  14. Z Mishką w porządku, rehabilitacja, przebiega bardzo pomalutku, tak naprawdę, to praca się zacznie za 5tyg od operacji. Póki co ma terapie z magnetoterapii, dla przyspieszenia kościozrostu i naświetlania lampą sollux, w celu niwelacji przykurczy mięśniowych i bólu.Ogólnie to b. dużo pracy czeka przyszłego właściciela, myślę, że Mishka będzie chodzić i to całkiem sprawnie. Jak będzie wyjeżdżać rozpiszę dla niej program, będzie to zależało od jej stanu. Póki co skupiamy się też na przednich łapkach, gdyż nieużywane zaczynają sprawiać problemy. Jeżeli chodzi o zmiany na pysku to nużyca- mogło nie wyjść w zeskrobinach, bo do nużycy trzeba głęboko skrobać. Opuszki w tylnych łapach- zmacerowana jest warstwa rogowa opuszek, wygląda mi to na kwestie higieny, tam zalegał mocz, kał, wiadomo ciężko w klatce na podkładach, siłą rzeczy trochę ten pies we własnych odchodach leży, choćby w nocy. Opuszki są nie używane. Nie widzę tam żadnych pasożytów, hodowla na grzyby posiana, ale na grzybicę to też nie wygląda. Tak więc łapy są przemywane chlorheksydyną i octeniseptem. Mishka jest w klatce w domu, lub jak pogoda na ogrodzie (latamy z klatką w tą i z powrotem), to dobrze jej robi na psychikę, a i na zdrowie też- wiadomo słońce jest lekiem na całe zło. Po pierwszym pobycie na ogrodzie spała jak zabita. Perystaltyka jelit bez zarzutu. Wklejam mail od Pani Doktor Małgosi - o sunieczce i postępach.
  15. Może ten wspaniały, zupełnie nie problematyczny piesek przyciągnie na dogo także swój przyszły domek. Na to licze tak po cichu.
  16. Chciałabym od razu ten temat jakby zamknąć. Nie ma opcji pozostania Edka w domu w którym mieszka, właśnie o tą presje chodzi głównie. Nie chcę się rozpisywac, bo nie w tym cel - Edek szuka domku. Prosimy o pomoc w szukaniu - aby nie został oddany temu kto się zgłosi.
  17. Nano, napisz mi na PW dokładnie hdzie mamy podjechać, w zależności od lokalizacji - podam Ci kiedy damy rade. Jutro na pewno nie, wieczorem właśnie musze jechać z Mona z hotelu na badania do weta.
  18. Dostałąm wiadomość, że sprawa Simby jest bardziej niestety skomplikowana. Połamane sa kości śródstopia - te drobniutkie, a złożenie tego to duże wyzwanie. No i sprawa nie będzie tania - ale ważne aby się udało. dzisiaj Simba jeszcze pozostaje w klinice.
  19. To ja dziękuję wszystkim za pomoc dla Simby. A w pierwszym poście - można wstawić bazarki, zajmę się tym po pracy.
  20. Pieknie to zrobiłaś, bardzo!!! Dziękuję!!!!!
  21. [FONT=georgia][URL]http://www.facebook.com/pages/Ruda/153638741359343[/URL][/FONT] [FONT=georgia][/FONT] [FONT=georgia]To Iwa. Niebawem strylizacja suni - ma się świetnie.[/FONT]
  22. Napastuj napastuj, pasta lub na sucho - dowolnie. Czasem mam takie urwanie głowy że zapominam napisać. Choć bardzo się staram.
×
×
  • Create New...