-
Posts
2458 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Toska
-
Zyskał życie stracił łapę. Blekuś ma dom :)
Toska replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
nie chcę wpłacać na AFN :shake: wpłaciłam komuś za bazarek i czekaliśmy na rozliczenie chyba z miesiąc :razz: -
Agresywny pies atakujący małego pieska i jego właściciela
Toska replied to Toska's topic in Pogryzienia
niestety odpuściłam :oops: nie mam czasu na wyczekiwanie godzinami pod drzwiami panów policjantów :shake: -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Toska replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
super , że już jesteście :multi: ależ Wam było dobrze :lol: zdjęcia cudne -czekamy na więcej !!! -
Zyskał życie stracił łapę. Blekuś ma dom :)
Toska replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
takie śliczne psie dziecko i już tak skrzywdzone przez los.....:-( dobrze , że choć domek tymczasowy się znalazł . Mam nadzieję , że ktoś się nim zauroczy , pomimo jego kalectwa , bo jest cudny :lol: gdzie można wpłacić dla malucha choć parę groszy ? głaski dla niego , niech zdrowieje szybko !!! -
Dla mnie bedziesz zawsze choc Ty już biegasz za TM
Toska replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mogę mówić tylko za siebie - agresja do właściciela nigdy się nie zdarzyła . A Tosia jest ze mną 6,5 roku. Baaardzo rzadko zdarza się warknięcie . -
Dla mnie bedziesz zawsze choc Ty już biegasz za TM
Toska replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Mrzewinska']Co zadecydowalo o ostatecznej decyzji? Pies ponowił atak, ugryzł? na forum molosów Nicol napisała , że Satou zaatakował i pogryzł jej męża :-( -
Ma dom niewidomy,z przekrzywioną główką, z guzem, chory na serce Gawronek
Toska replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Wspaniała wiadomość , że Gawronek zostaje na stałe !!! I smutna o wypadku p.Oli -szybkiego powrotu do zdrowia życzę !!! przy ośmiu psiakach to naprawdę jest co robić :roll: -
Agresywny pies atakujący małego pieska i jego właściciela
Toska replied to Toska's topic in Pogryzienia
naszej historii ciąg dalszy : niedzielne przedpołudnie -komisariat -dyżurka :" a kto panią poinformował , że dziś dyżur ma dzielnicowy ?" wujek Józek -chciałoby się odpowiedzieć :evil_lol: - ale jestem grzeczna i mówię , że dyżurny przez telefon.No co za pech , musiały mu się dni pomylić , bo dyżur dzielnicowego jest w poniedziałek..... no ale skoro chcę zgłosić zdarzenie , to proszę , tylko w kolejce czeka 8 osób , a policjantów jest..... jeden :crazyeye: odpuściłam , bo czekania na parę ładnych godzin. W poniedziałek , prosto po pracy , około 21-szej znowu się tam pojawiłam -pan policjant w dyżurce ten sam , a i owszem , nawet mnie poznał. Wpuścił do środka / już sukces :evil_lol: / , kazał usiąść i czekać . Czekających tylko ja -myślę sobie "będzie dobrze ".Po 40 minutach studiowania wulgarnych napisów na ścianach , w obskurnym korytarzu , wyszedł jakiś cywil z dyżurki i obwieścił , że oficer jakiś tam , który może mnie przyjąć , jest w terenie i nie należy się go spodziewać wcześniej niż za pół godziny . Szkoda tylko , że nikt nie był mi łaskaw tego powiedzieć , jak mnie wpuszczali w ten korytarz .Odpuściłam , bo jakoś nie kusiła mnie wizja powrotu do domu po północy ,samotnie i piechotą :cool3: Wczoraj ani dziś czasu nie miałam , by tam znowu kolędować . Rozumiem już , dlaczego ludzie nie zgłaszają takich spraw , trzeba mieć wyjątkowo dużo wolnego czasu , stalowe nerwy i duuużo samozaparcia . Ani jednej z tych rzeczy nie posiadam , więc chyba sprawa skończy się na niczym ..... -
Agresywny pies atakujący małego pieska i jego właściciela
Toska replied to Toska's topic in Pogryzienia
Dzięki wszystkim za porady :lol: -jutro się melduję na posterunku a później postaram się zdać Wam tu relację jak było i co będzie się działo dalej . Myślę , że już nawet sama wizyta policji u kobiety w domu powinna jej dać do myślenia .A i ewentualny mandat napewno by nie zaszkodził , bo przecież nic tak nie boli , jak sięgnięcie do portfela :evil_lol: -
Agresywny pies atakujący małego pieska i jego właściciela
Toska replied to Toska's topic in Pogryzienia
zadzwoniłam właśnie na Policję -pan dyżurny zaprosił mnie na jutro-będzie dzielnicowy -zachęcił do zgłoszenia jak najbardziej .Podchodzi to pod jakieś niedopilnowanie -sam mi powiedział , że też ma psa i takie rzeczy należy zgłaszać , bo następnym razem może być dramat . Więc zapowiada mi się niedziela na komisariacie :lol: Na szczęście moje zadrapania są zrobione przez cienkie spodnie , jedynie w miejscu malowniczej dziury :evil_lol: jest krwista gruba kreska :evil_lol: za to siniaków ci u mnie dostatek ..... -
Agresywny pies atakujący małego pieska i jego właściciela
Toska replied to Toska's topic in Pogryzienia
Zdarzenie miało miejsce na ul.Rzeźniczej , która prowadzi do Galerii Kazimierz . świadków było sporo , bo to ruchliwa ulica , ale ja w tych nerwach nawet się nie rozglądałam , tylko chciałam jak najszybciej odejść , żeby Tofcia ubrać spowrotem w szelki i się choć trochę uspokoić . poza tym nie sądzę , żeby ktokolwiek chciał świadczyć , bo nikt mi nie pomógł , jak "walczyłam" z tym psem . -
proszę , poradźcie , co robić w takiej sytuacji :[wklejam to , co opisałam na innym forum ] wracamy już z Tofciem , moim malutkim , ledwie 7-mio kg kundelaskiem po spacerku szerokim chodnikiem -pyrtek oczywiście na smyczce , bo obok ruchliwa ulica - i kątem oka widzę , że po drugiej stronie tej ulicy idzie kobieta z amstafem za smyczy - pies ciągnie ją jak bezwolną kukłę i zaczyna szczekać i biec przez ulicę do nas . Zamarłam , bo ruch spory i cud , że baba nie wpadła pod auto ,ale on ją szarpie i widzę , jak ona puszcza smycz :angryy: złapałam mojego pyrtka pod pachę .... nie było na nic czasu , nawet wrzasnąć... Amstaf rozwścieczony z charkotem skoczył mi prosto na klatę , na szczęście był w skórzanym kagańcu , zaczęłam się kręcić w kółko , szelki Tofciowe się rozpięły , nie wiem , jakim cudem udało mi się go nie wypuścić z rąk :-o Psisko skacze po mnie , usiłując złapać małego , który się dziko wyrywa i szczeka jak oszalały , tamten drze po mnie pazurami , ludzie stają na ulicy i ...patrzą oczywiście i tyle :angryy: baba stoi w pewnej odległości i woła "Tajsonek , co ty robisz " nie wiem , jakim cudem , z Tofciem pod pachą , uchylając się od amstafa , udało mi się złapać jego smycz i go przytrzymać , w końcu baba podleciała i smycz ode mnie odebrała . Oczywiście pełny chodnik gapiów , ludzi od groma , bo to ulica prowadząca do galerii handlowej , ale reakcji zero :angryy: jedynie młoda dziewczyna podeszła do mnie z pytaniem , czy małemu nic się nie stało . Jemu na szczęście nie , ale moje ubranie .....wyobrażacie sobie kremowe rybaczki i biały podkoszulek po takiej "walce"? dopiero w domu zobaczyłam , jak bardzo jestem cała podrapana , nawet paznokcie sobie połamałam okrutnie boleśnie , łapiąc tą cholerną smycz . I co z tego , że pies był na smyczy i w kagańcu , daleko , bo po drugiej stronie szerokiej ulicy , skoro kobieta zupełnie nad nim nie panowała .... nie rozumiem tego , bo mam też drugą wielką (prawie 60 kg) sukę Tosa Inu i potrafię nad nią zapanować -swoją drogą dobrze , że jej akurat z nami nie było , bo by była chyba krwawa jatka .... i jak człowiek ma się czuć bezpiecznie ..... dodam jeszcze , że wiem czyj to pies .Kobieta nawet nie spytała , czy nam nic się nie stało , oczywiście nie padło nawet słowo przepraszam ! a w domu , już na spokojnie okazało się , że spodnie są potargane , i dopiero dziś zaczynają mi wychodzić na nogach siniaki :cool3: nie wyobrażam sobie , jakby na moim miejscu znalazło się np.dziecko z pieskiem ..... co robić ? iść do kobiety ? pokazać zniszczone spodnie ? nie chodzi mi o pieniądze , ale o większą kontrolę nad tym agresywnym amstafem !
-
wystraszony Oscarek po prawie 8 latach w schronisku ma dom!!! :)
Toska replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
o matko , jak Oskarkowi dobrze :loveu: oby mu tylko zdrówko dopisywało i żył sobie w tej wspaniałej rodzince jeszcze wiele wiele lat !!!! -
Funia - kolejna psinka, która nie wie ile tak naprawdę ma łapek...
Toska replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
czy Funia już szczęśliwa w nowym domku ? czy nadal czeka ? prosimy o wiadomości ! -
Nasza kochana Leksunia przeszła za TM, zostawiła nas samych..(*)
Toska replied to Elso's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
co słychać u panny Leksy ?