Jump to content
Dogomania

*Gajowa*

Members
  • Posts

    6045
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Gajowa*

  1. Karmę narazie mamy tę od Zdrojki i po Afruni została mi Acana prawie cały worek - ale pannica nie je suszu tylko w połączeniu z puszkami. Puszek zbyt wiele nie mam ale jak skończą się to dokupimy. Napewno będą potrzebne pieniądze na weta i tutaj pomoc tylko bedzie potrzebna. Ona wyglada na całkiem zdrową i tak sie zachowuje ale chcę zrobić badanie krwi na wszelki wypadek no i sterylka... Kiedy Kenia miała zabezpieczenie przed kleszczami ? To bardzo ważne bo w sierpniu jest znów atak kleszczy...
  2. Veguni dziś nikt nie odwiedził...:-(
  3. Czy zaszczepić Seda p/wściekliżnie i założyć mu książeczkę ? U mojej wetki to koszt 20 zł przydałaby sie tez ochrona przed kleszczami.
  4. Kenia lubi wodę... dzis na spacerze przchodziłysmy przez mostek nad rowem melioracyjnym - w poblizu jest małe rozlewisko. Puściłam ją a ona wyrwała do przodu i weszła do wody... uwielbia brodzić w płytkiej wodzie. Dzis już zdecydowanie woli piłeczkę bo tak fajnie podskakuje... Zostawiam ją w domu na 15-20 minut - muszę wypuszczać psiaki na wybiegu na zmianę a Kenia siedzi w domu. Niestety szczeka wtedu i wyje, a więc do bloku z tego względu nie nadaje się... chyba, że to minie po jekimś czasie...
  5. Piękna sunia się marnuje ! Kurcze bez diagnozy trudno bedzie znależć nawet DT ...
  6. Kenia to wulkan energii - w ogródku cały czas krąży z patykiem lub piłeczką. Dopiero w domu troche odpoczywa ale w każdej sekundzie jest gotowa do wyjścia i zabawy. Ciocia beka pstryknęła kilka fotek... jeżeli jej sie uda to wstawi jeszcze dziś.
  7. Vegusia szaleje... a dziś mija 7 dzień od sterylki :loveu: .
  8. A jak wygląda sprawa książeczki zdrowia Seda ?
  9. Vegunia może stać się częstochowianką...
  10. Vegusia na dobranoc do góry !
  11. Wroobelku zdjęcia bedą jak jakaś cioteczka z cyfrówką nas odwiedzi - może jutro... Kenia ma się doskonale większą część dnia spędziła w ogródku biegając z patykiem i bawiąc sie z Gajką. Udało mi się też spowodować, że sama wsiadła do samochodu... jest niesamowita. Usiadłam na tylnej kanapie i otworzyłam drzwi na kolanach położyłam patyk. Conajmniej 20 minut biegała wokół szczekała, podchodziła coraz blizej, najpierw włożyła jedną łapę... później dwie aż wreszcie wskoczyła.. Pojechaliśmy do lasu na spacerek... nieźle mnie przeciągnęła po lesie. Ale było super... w drodze powrotnej sama wskoczyła do samochodu. Taka z niej odważna mądrala :lol: .
  12. Cyganek ma nową koleżankę Kenię do której sie nieustannie zaleca.
  13. W tej częsci gdzie jest kojec są dwie suki i pies. Kenia musiałaby dogadać się z sukami żebym mogła ją tam wprowadzić i zamknąć. Zauważyłam, że sutki ma wyciagniete... miałam na myśli że Wroobelek nie widziała jej szczennej a podobno pokazywała się tam od trzech lat. W każdym razie przed sterylką trzeba sprawdzić żeby nie ciąć niepotrzebnie - juz tak się na Dogo zdarzało...
  14. Ojej nie ! Może to zwyczajne zatrucie ... Trzymam kciuki za Bergusia .
  15. Najbardziej sie martwię jak ją zostawić jak bedę musiała wyjechać i załatwić coś - dziś miałam wsparcie więc ani przez chwilę nie była sama. W domu się boję demolki a w ogrodzie, że bedzie sie chciała wydostać i biec za mną. Co tu robić jutro jeszcze bedę raczej w domu ale co później ? Zdrojka przywiozła prowiant dla Kenii -troche puszek i suche.
  16. Dzis wieczorem zdjełam Veguni kołnierz. Szew wygląda całkiem dobrze - jest leciutkie zaczerwienienie na jednym końcu przy supełku. Ona już biega, bawi się normalnie i kołnierz był niebezpieczny dla jej towarzyszy zabaw. A jak Vegunia się ucieszyła, ze nareszcie może podrapać się w ucho...:multi:
  17. Nie mam narazie pomysłu co zrobić żeby pokochała samochód bo bez tego do żadnego weta nie dotrzemy. Chciałabym zrobić jej badanie krwi i chyba USG brzucha przydałoby sie bo moze jest po sterylce. Tak sobie myslę, ze skoro Wroobelek widziała ją już od dawna błąkającą sie to przecież musiałaby być szczenna co jakiś czas... a chyba nie była. Przydałaby sie też jeszcze jedna konsultacja odnosnie tych guzów na pupie i kurzajki. Jak myślicie ?
  18. Kenia powoli przyzwyczaja się do nowego otoczenia. W ogródku juz rano pusciłam ją bez smyczy - ona bardzo sie mnie trzyma no i jest posłuszna. Chciałam ją zabrać na spacer do lasu /na smyczy/ ale za nic nie chciała nawet zblizyć się do samochodu. Z Gają sie dogadały bez problemu. Z Cygankiem też ale nie obyło się bez kłótni - Cyganek zawsze na początku jest strona atakującą. Później staruszek zalecał sie do Kenii i ta go pogoniła. Z Gajką tez było drobne nieporozumienie, Gajka chyba chciała bronic Cyganka ale tylko popyskowały na siebie.
  19. Wszystko jest w porządku, noc minęła bardzo spokojnie. Dziś rano dziewczyny się zapoznawały... i pieknie bawiły. Teraz nie mam czasu wieczorkiem napisze więcej. Kenia jest super !!!
  20. Obie jesteśmy padnięte - Kenia juz śpi na dywaniku przy moim łóźku. Dałam jej fajną miękką poduche Gajki ale ją olała. Śmierdzi okrutnie - trudno bedzie wytrzymać ale okno mamy szeroko otwarte. Drzwi sypialni są zamkniete a za nimi Gaja. Mam nadzieję, ze jutro się nie zjedzą . Następnie czeka zapoznanie z Cygankiem . Zdrojka zaraz wyślę pw.
  21. Ogrodzenie zewnętrzne wysokie i trudne do sforsowania ale z sąsiadami zwykła siatka 1.50 m. Jutro chyba zaryzykuję i puszczę ją w ogrodzie ale po zapoznaniu z Gają. Kenia ma uszki postawione cały czas , ogonek był schowany pod siebie na początku ale teraz juz jest w pozycji normalnie opuszczonej. Jest bardzo zmęczona i drzemie sobie ale jeszcze nie wyciągnięta na boku. Spanie szykuje jej koło swojego łóżka... zobaczymy jak mnie noc...
  22. Koperek jak uważasz czy Kenię mogę puścić w ogródku bez smyczy ?
  23. Dojechała i odrazu musiałyśmy się troche umyć bo była mokra i śmierdząca - jechała w kontenerku i chyba wymiotowała. Mycie miało być konewką i ciepłą wodą ale skończyło się na przecieraniu mokrą szmatką bo bała się bardzo i wyrywała się budulka. Zwiedziła ogródek na smyczy, później dom ale z Gajką jeszcze spotkania nie było - chyba dopiero jutro. Część jerdzonka od cioci Koperek zjadła i wypiła dużo wody - nic dziwnego podróż była ogromnym stresem. Kenia jest piękną sunią i absolutnie nie może mieć 10 lat.
  24. Nic nie wiadomo...:loveu: mam nadzieję, że się dziewczyny skontaktowały i umówiły.
×
×
  • Create New...