Jump to content
Dogomania

Ewkaa

Members
  • Posts

    1022
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewkaa

  1. Rodzinne zdjęcia 2 boorakoof: [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/587/67ox.jpg[/IMG] [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/854/14sv1.jpg[/IMG] A tak sypiamy [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/9831/23ft2.jpg[/IMG]
  2. Dokładnie za miesiąc minie rok odkąd jest z nami Imbir (zabrany ze schroniska a wszystko co o nim wiemy jest NN) :loveu: To właśnie On, największa psia miłość swojej Pani: [IMG]http://img103.imageshack.us/img103/3342/obraz0015da.jpg[/IMG] A tutaj nasza kochana porażka genetyczna (prawie 4 letnia) -- [COLOR=magenta]MOIRA[/COLOR] [COLOR=black][IMG]http://img78.imageshack.us/img78/6114/imsobeautiful2yt.jpg[/IMG][/COLOR]
  3. StrongWaszka a skąd ma wiedziec jak bywa w schronisku co sobote a ja jestem zawsze, więc możliwości do obserwowania Czarusia miałam wiele:evil_lol: Fakt na początku był inny, nie zwracał uwagi na psy kompletnie, nawet przy misce i owszem po kastracji troszke się pobudził :evil_lol: Olek on az tak dlugo nie siedział :P
  4. No Olq wreszcie zajrzałam na twoją galerię:cool3: Jak to mówią... lepiej późno niż wcale, a powód mojej wizyty wiadomy-- CZARUŚ:loveu: . Olek dlaczego nie napisałes historii Czarusia? Jest naprawdę piękna, a zarazem smutna..... Kiedy supergoga wystawiła go na allegro, kilka osób kontaktowało się ze mną i z supergogą, płakali czytając histerię tego psa (oj Goska potrafi pisac i łapać za serce) A jak to było............. [I]Czaruś.... był psem bezdomnego człowieka. Żyli sobie wszędzie i nigdzie, pies wiernie przy nim tkwił. I ta tułaczka musiała się kiedyś zakończyć bo nic nie trwa wiecznie....Niestety. NastaLA ZIMA, PRZYSZŁY PIERWSZE MROZY...... Gdzieś w odludnym miejscu, kiedy wszyscy ogrzewali się w domu, pijąc ciepłą herbatę Pan Czarusia przegrał walkę z zimnem. I pies do ostatnich chwil był przy nim. Człowiek zamknał oczy , nie zostawił nic po sobie... Nie miał nikogo poza psem. I tylko ten pies towarzyszł mu kiedy odchodził. [/I] [I]Kiedy przyjechano po ciało człowieka pies nadal czekał.... Cóż mieli z nim zrobić, każdemu było żal. [/I] [I]Przywieziono go do schroniska, coz za abstrakcyjne miejsce dla takiego psa jak Czaruś ktory życie było wolnościa w każdym słowa znaczeniu. [/I] [I]I czaruś uciekał ze schroniska, wracał na miejsce jego ostatniej nocy przy panu i tam czekał. Przywozono go znowu do nas, i tak kilka razy. [/I] [I]Widac że człowiek mu krzywdy nie zrobił, że pies kochał tego z ktorym przemierzał ulice, to nawet widac w oczach Czarusia- smutek i nostalgia.[/I] [IMG]http://img116.imageshack.us/img116/9179/obraz0914ei.jpg[/IMG] Generalnie Olek już wie że zapowiedzialam się na kontrolę poadopcyjną:mad: :evil_lol: :cool3: I nie próbuj mnie Olek szczuć Czarusiem, on jeszcze pamięta jak wygrzewał się na ławce ze mną:eviltong: (jak widac uczę psy samych niedobrych rzeczy)
  5. maja ona już nie jest chuda, ale była.I to przeraźliwie. Po makaronie zaczęła nabierac masy, ale wiadomo że w warunkach domowych efekty byłyby szybciej widoczne. A ty się Coztego nie nabijaj.................:mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: Juz ja ci zaserwuje okładzik następnym razem:diabloti:
  6. A coztego jest nienormalna:evil_lol: i sprawdzała chyba moje Cs-y, rzuciła mi siatką z puszkami dla psów po rece.. i czekała na reakcję chyba:mad: Natalia..................ty wiesz że nadal boli!!!!!:diabloti:
  7. Pamiętaj o jednym, schronisko to warunki ekstremalne dla psa. Mój pies nie wysyłał żadnych tych waszych CS :) jedyny sygnał jaki miał to KUPA i JEDZENIE. (widzac Imbira w schronisku myslałam że to też autystyczny bokser, bo znam temperament bokserów, tam nie dostrzegałam tego, dopiero w domu pies przeżył ekstremalną metamorfozę) Mysle ze nie będzie problemu ze wspólnym spacerkiem, poprostu dograj się w czasie z Coztego (bo ona ostatnio bardzo zajęta:mad: )
  8. Coztego chyba nie miałas okazji poznac naszej ślicznej czarnulki więc oto ona: [img]http://img339.imageshack.us/img339/5140/dscn04737qb.jpg[/img] Co do suni, trafiła do nas w stanie skrajnego wychudzenia, cięzko nam powiedzieć co zdąrzyła przeżyć. Była wychudzona i na dodatek zachorowała(było podejrzenie nosówki), leczenie przyniosło efekty. Obserwując ja na codzień cięzko odmówić jej stosunku przyjaznego do człowieka. ma-ja pamietaj ze sunia cie nie zna, byłas zupelnie obcym człowiekiem ktory ją zabrał na spacerek, ona reaguje inaczej na pracowników i na tych ktorych zna dość dobrze, czasem nie mozna sie od niej odpędzić kiedy skacze i świruje. Co do jej zachowań "lekko agresywnych"- miały one miejsce w przypadku karmienia, poprostu zje swoje i rzuca się na miske innego psa- ze skutkiem wiadomym. a skąd tak jest? Ona była przez jakiś czas z młodym Onkiem, psem bardzo dominujacym ktory raczej ją odganiał od misek, i sam nabierał na wadze a ona chudła. Wydaje mi sie ze w tym swoim psim łebku musiała sobie zakodowac że zjeść to znaczy powalczyc o miskę. natomiast kiedy biega luzem w grupie psów to nie ma żadnych problemów z nią, wszystko tyczy się tylko jedzenia. Poznawanie psów pod schroniskiem jest troszke złym pomysłem (sama tak zrobiłam 3 lata temu i myslałam że moja suka zwieje, tyle hałasu i psów...... nie była zainteresowana nowym towarzyszem jakiego bralismy, i koniec końcow psy poznały się dopiero na neutralnym gruncie) i to bym radziła przemysleć.;) Chyba że gdzieś z dala schroniska, żeby psy skupiły się na sobie a nie na setce innych wyjących za płotem.
  9. Jasne ze zrobimy jakieś plakaty.... Aga mogłabys pomóc chodzi o twojego pupilka. ekardas wyslę ci na PW jak tylko zrobimy bo cisza w eterze mimo że pojawił się nawet w gazetach nasz bandi......
  10. Latające boksery I believe I can fly..... [img]http://img352.imageshack.us/img352/4277/hopa0bk.jpg[/img] I believe I can touch the sky [img]http://img133.imageshack.us/img133/5391/jump8ex.jpg[/img] Jump jump [img]http://img352.imageshack.us/img352/7250/lece0sc.jpg[/img] No i polecieli...... [img]http://img145.imageshack.us/img145/3141/flyindogs5bc.jpg[/img]
  11. Z cyklu booraczanego kolejna seria niefortunnych zdjęć:evil_lol: Imbir [IMG]http://img387.imageshack.us/img387/2693/jezyk9wn.jpg[/IMG] Zieffam--- [COLOR=red]pytanie ile ząbkoof widzisz na załączonym obrazku[/COLOR]:evil_lol: [img]http://img89.imageshack.us/img89/9503/zieffam8gh.jpg[/img] A tutaj tylko jeden ząbek.. [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/8140/loverboy6nf.jpg[/IMG] Pędzący Imbir [IMG]http://img395.imageshack.us/img395/8846/jezor0ws.jpg[/IMG] Ale po oczach daje......:cool1: [IMG]http://img395.imageshack.us/img395/1118/aleslonko0iz.jpg[/IMG] A tak robie rogalika:eviltong: [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/7427/rogalik4mq.jpg[/IMG] Imbir z naturalnie kopiowanymi uszami:evil_lol: [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/2632/uszaty1ve.jpg[/IMG]
  12. A może znowu na allegro ktoś go wstawi? Próbowac trzeba do skutku........:-(
  13. Finał jest taki że obudził się własciciel zaginionego psa, ale co dziwne okazało się że w drugim uchu też miał tatuaż :crazyeye: w jednym cyferki a w drugim literki.......... nigdy sie z tym nie spotkałam. Ale wazne że mamy happy end. Dziekuję za zainteresowanie i pomoc :)
  14. Nasz szczenio został potracony przez samochód i zabrany z autostrady przez jakiegoś dobrego czlowieka. Trafił do schroniska.......... Mial powazne złamanie łapy i obiecalismy sobie, że znajdziemy mu domek jak tylko wyzdrowieje, chcielismy poprzez dogo poruszyć niebo i ziemie. Szczenio miał tylko to schronisko, tam zaznał odrobinę miłości jaką człowiek mógl mu dac bo wczesniej jak widac był zbędnym przedmiotem. Kiedy patrzę na te oczka na zdjęciu zalewam się łzami......... przegralismy walkę, a ja byłam do końca przy nim, chociaz tyle mogłam mu dac:placz: ten mały czort zapadł w sercu wielu osobom......
  15. W zeszłym tyg
  16. ZK w Zabrzu ma dyzury we wtorki i czwartki ale juz do nich napisałam a jutro bede dzwonić, ale co dalej jesli pies jest z czeskiej hodowli...... poprostu się upewnimy chyba tylko a domu trzeba będzie psu szukać, takie życie. Faktycznie tatuaż jest koloru zielonego a stan zapalny ucha pogarsza wnikliwe analizowanie czy 2 to Z.(co do pierwszej cyfry mam juz pewność, jutro CD zmagań)
  17. Mosii jaki ty masz dobry wzrok :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :drinka: A Miki nie jest smutasek tylko taki melancholik nooooo , ale wypiękniał...aż miło spojrzeć :loveu:
  18. Dzisiaj upewniłam się już w jednej kwesti.... z przodu jest cyfra 2... Natomiast co do tatuowania w schroniskach, nie sądze aby były to popularne praktyki na Śląsku w schroniskach, bynajmniej nie u nas, w Zabrzu raczej też nie. Pies może być z hodowli , niekoniecznie polskiej jak ktoś napisał.
  19. Ja bym to ujęła tak.......... sterylizowanego czy kastrowanego zwierzęcia owszem nie chce rozmnażacz... dlatego te zabiegi sa tak wazne. Kiedy słyszysz że ktos szuka towarzystwa dla NIEWYSTERYLIZOWANEJ suczku :mad: lub ktos wciska że ma domowa hodowlę......... nóż w kieszeni się otwiera. Na pierwszy rzut obowiazkowo na zabiegi ida psy rasopodobne.... a potem cała reszta kundelków. I nie ma zmiłuj się, nawet przeciwnik takich zabiegów nic nie wskóra:mad:
  20. On ma w prawym uchu tatuaż, gdyby był w lewym chyba nie dałoby rady zobaczyć bo jest napuchniete i jakiś stan zapalny się robi..a zauwazone przez przypadek... siadł i skoczył po ciasteczko uszko klapneło i nagle zielone cyferki. Wcześniej nie było jak zaglądac.... jestesmy ostrozni w przypadku takiej rasy i na dzień dobry lepiej trochę psa oswoić zanim zacznie się mu grzebać w uszach, pysku..etc:cool1: Ważne że już jakiś trop mamy........
  21. Tej pani redaktor sie wydaje że nie zrobiła żadnej reklamy pseudohodowcom a ja mam wrażenie że pokazała wielu czytelniczkom iż mozna mieć Yorka za małe pieniądze. Siła mediów (telewizja, prasa) jest wielka. Dodam jeden dość znaczący przykład. W naszej telewizji regionalnej pojawiła się informacja iż wiele psów przebywa w schroniskach a między innymi yorki dorosłe i szczeniaki:crazyeye: :angryy: Nie pytajcie ile było tel, ile pielgrzymek ludzi, którzy przychodzili po yorka bo o takowym słyszeli. Za niedługo na bramie pojawi się kartka " YORKÓW NIE POSIADAMY" A co do artykułu.... reakcja prosta, po co kupowac yorka za 2000 tys jak mozna za 500 zł bo on itak ma byc do kochania a nie wystawiania... ot takie durne tłumaczenie. Z głupota ludzka nie wygramy...............
  22. Czyli jesli okarze się że to jednak 2052 to znaczyć będzie iż to nie jest zrobiony tatuaż w Polsce. napisałam juz do Zk zobaczę co mi odpiszą. Jak coś to dam znac .
  23. Zwracam się z małą prośbą do osób której moga wiedziec jak rozszyfrowac tatuaż naszego psa. Trafił do nas Amstaf i ma w uchu taki oto tatuaż: 2052... ale jedno ale...... Pierwsza lub ostatnia 2 moze być literą Z, pies jest już starszy ma jakieś 6 lat na oko ( w zęby chwilowo nie zaglądam) A może zamiast 0 jest litera O? Nie wydaje mi się aby to był tatuaż schroniskowy, swoją droba pies jest dośc ładny i nie wygląda na żadnego mixa jakich ostatnio wiele w Polsce(pisze jak laik bo nie znam się zbyt dobrze na tej rasie) Zamierzam napisac do ZK w Zabrzu ale jesli ktoś tutaj mialby jakies domysły lub siedzial w amstafach to prosze o jakąś wskazówkę.
  24. [img]http://img496.imageshack.us/img496/4540/pict029015fi.jpg[/img] oto Miki ze swoim panem :cool3: Widziałam dzisiaj naszego Białaska i przyznam ze to nie ten sam pies........:loveu: Jest mi cięzko uwierzyć że on nawet autobusem jeździ.
  25. Byół telefon od Zamikowanych ludzi.... pańcia zakochana w nim po uszy. Miki lata po schodach, jeździ windą.... wystarczyła odrobina chęci i serca i pies na nowo odzyskał wiare w ludzi.
×
×
  • Create New...