-
Posts
976 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BORA
-
[quote name='Behemot']Spytaj ją: "How do you do?" Jeżeli odpowie 'hau, hau', to znaczy, że odrobiła lekcje :evil_lol:[/quote] A co znaczy 'hau, hau' po angielsku? :eviltong: Tak sobie pomyślałam, że jakby nie zostawiła trochę papierków, to nawet byśmy nie wiedzieli, że zjadła te kartki :evil_lol:
-
Też się cieszę i również będziemy trzymać kciuki :lol: Przed jest trochę wątpliwości, trochę strachu, ale później zobaczysz będziesz sobie co jakiś czas mówiła jaka to świetna decyzja była ;) U nas byłaby w listopadzie cieczka, a tak nie było, nie trzeba się tym martwić, można spokojnie biegać, nie trzeba tracić 3 tygodni na spacerki na smyczy :lol: No i te okropne choroby nie będą się nas czepiać :p
-
[quote name='Behemot'] No nieźle, nieźle... :cool3: Przepytałaś ją z angielskiego? :lol:[/quote] Próbowałam, zadałam kilka pytań, ale nie miała ochoty na rozmówki angielsko-polskie :evil_lol:
-
Dzisiaj Tora podczas mojej nieobecności nie traciła czasu :evil_lol: Ale jestem grzeczna, cały czas spałam, zieeeewam sobie ;) [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/6708/picture013ps1.jpg[/IMG] [IMG]http://img122.imageshack.us/img122/9526/picture014yy6.jpg[/IMG] Nie ustawiałam jej do zdjęcia, ona sama tam siada jak wracam i czeka aż się z nią przywitam :lol: [IMG]http://img122.imageshack.us/img122/6470/picture015fk4.jpg[/IMG] [IMG]http://img122.imageshack.us/img122/7307/picture016ly7.jpg[/IMG] Hehe a mówiłam Patrykowi, żeby sprzątnął swoją torbę z ziemi :evil_lol: Właśnie z niej Tora wyciągnęła kilka kartek. Uczyła się angielskiego i studiowała jego kartę dyplomową (był na niej temat pracy inżynierskiej, plan pracy i podpis promotora :-D) Tora się w końcu wkurzyła, że nie posprzątane. Tylko coś mało tych papierków, reszta pewnie w brzuszku :evil_lol: A tutaj kilka scen łóżkowych :cool3: [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/2925/picture001vd7.jpg[/IMG] [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/752/picture002zr4.jpg[/IMG] [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/32/picture005hu2.jpg[/IMG] [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/1258/picture006gk2.jpg[/IMG] [IMG]http://img73.imageshack.us/img73/469/picture007se7.jpg[/IMG] [IMG]http://img126.imageshack.us/img126/1563/picture008ea3.jpg[/IMG] [IMG]http://img126.imageshack.us/img126/181/picture009ml2.jpg[/IMG] [IMG]http://img418.imageshack.us/img418/5981/picture010kr3.jpg[/IMG] [IMG]http://img418.imageshack.us/img418/8592/picture011sk7.jpg[/IMG] [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/2475/picture012gq5.jpg[/IMG]
-
[quote name='Behemot']Bora, a może przerzuć się z piłeczek na drewniane koziołki do aportowania? Ale wtedy istnieje ryzyko, że Torcia pożre aport :cool3:[/quote] Ryzyko jest 100% :evil_lol: Ona wszystkie patyki na spacerze zbiera i łamie je na pół, gryzie :roll: Na spacerze nie wychodziło mi zachęcania jej do piłeczki tak ja w domu, bo siedziała i wypatrywała psa w oddali :cool1: nie widziała ani piłeczki, ani smakołyków, nic :shake: Puściłam ją i jak już powąchała "pachnącą" trawę to kilka razy jej rzuciłam, nawet przyniosła i puściła ją obok mnie :lol: Ale to było dosłownie z 5 razy :placz:później biegła za piłką, ale jej nawet nie podnosiła. Czy to znaczy, że muszę kończyć zabawę na kilku razach? Dlaczego jej się tak nudzi piłeczka, a wąchanie trawy nigdy? :niewiem::bigcry: Idę na nudny wykład ;) Dobrze, że przynajmniej trochę pobiegała, od razu padła na moje łóżko i śpi, więc spokojnie posiedzi te kilka godzin :lol:
-
Hehehe po prostu położyłam piłkę na ziemi :lol: Najpierw poturlała ją nosem klik smakołyk. Później wzięła ją z zęby klik samokołyk, ale od razu puściła. Nie przyniosła, następnym razem wzięła i przyniosła. Ale to w domu, zaraz idziemy na spacer, zobaczymy co na spacerze będzie :evil_lol:
-
Behemot szkoliłam Torę trochę klikerem, więc pomyślałam, że może zrozumie o co chodzi z piłeczką za pomocą klikera :lol: Najpierw w ogóle nie interesowała się piłeczką...dotknęła nosem klik i smakołyk, później już sama dotykała kilkanaście razy. Utrudnienie-wzięcie w pysk piłeczki, na początku dotyka nosem i nic, nie ma klik :evil_lol: Podrażniłam się trochę z nią tak żeby złapała ją zębami i wtedy klik samokołyk, teraz już sama łapie ją zębami :lol: Chodzi o to, że ta piłka ma taki zapach gumy, który nie jest dla Tory zachęcający...a patyki mają jakiś tam swój zapach, który się jej podoba. Może takimi małymi kroczkami do czegoś dojdziemy. Tylko jak dalej robić, jak już go bierze zębami...trzeba pomyśleć :cool3:
-
[quote name='Behemot'] Ale z drugiej strony, jeśli ona nie ma pasji aportowania, to może nie ma sensu na siłę jej do tego przekonywać? Może jakiś inny "sport" by jej przypasował? Agility...?[/quote] Ona ma pasję aportowania, może nie taką jak inne psy, ale jak widzi patyka to jest nakręcona, skacze, cieszy się, widać, że już chciałaby po niego biec. Przynosiła mi rzucane patyki, a czasami kładła się i gryzła. Tylko nie pasuje jej piłeczka....bo jeszcze nie wie o co chodzi. Ona kocha drewno :evil_lol: Muszę spróbować z 2 piłeczkami, bo na 2 patyki nieźle wychodziło. Agility...nie wiem. Tora jest szybka, ale to taki mały oszołom, a tam chodzi też o dokładność ;) Poza tym wiem, że ciężko byłoby ją przekonać do tunelu, z kładki pewnie by spadła :-D No i chodzi mi o coś takiego, żebym mogła sobie w wolnej chwili wyjść i się pobawić, a agility to ciężka, regularna praca...
-
[quote name='Behemot']Udawaj, że sama się nią bawisz ;) Podrzucaj ją sobie, turlaj po podłodze, piszcząc radośnie - może wtedy się zainteresuje :lol:[/quote] Próbowałam...łazi po krzakach i wącha...zero zainteresowania. Nawet sama sobie rzucałam i przynosiłam :-D [quote name='Behemot'] A nagradzasz ją za przyniesienie? Smaczek, pogłaskanie, a przede wszystkim: ogromny zachwyt, jakby dostała Oscara :evil_lol: Zobaczysz, jaka będzie dumna :lol: Próbowałaś z piłeczką na sznurku albo z dwiema piłkami?[/quote] Oczywiście, że nagradzam...smaczków miałam za mało dzisiaj, ale potarganie jej też jest nagrodą, ona uwielbie głaskanie. Piłeczek u nas deficyt :evil_lol: ale już mam w planach zakup. Jak ona wie, że mam jakieś smakołyki to rzuca piłkę 5 metrów przede mną, albo tylko do niej dobiega i wraca bez niej i czeka na coś pysznego...
-
[quote name='Behemot']Ja nie :shake: Może Tora się podziębiła i trochę gorzej się czuje? Sonia trochę więcej spała, kiedy dostawała antybiotyk na biegunkę - widocznie ją osłabiał. Zdjęcia dawaj!!! :mad:[/quote] Aha to może mi się tylko zdaje :evil_lol: A może po prostu Tora się zmieniła...w sumie jak przestała się stresować samotnością to śpi kiedy mnie nie ma, może to dlatego mi się tak wydaje :razz: Zdjęć nie mam...:oops: Przed chwilą wróciłam ze spaceru...miałam pełne kieszenie, nie miałam gdzie schować aparatu nawet :evil_lol: Piłeczka, jakieś smaczki, klucze itp Powiem Ci Behemot, że Tora dzisiaj się nawet zainteresowała piłeczką :crazyeye: Kilka razy przyniosła mi nawet...ale ogólnie nie była nią zainteresowana. Najpierw musiała pobiegać bez sensu, powąchać, a na koniec dopiero pobiegała za piłeczką. Tylko nie wiem jak ją skłonić, żeby mi ją przynosiła. Na 10 rzuconych razy przyniosła może ze 3 :shake: Najczęście biegnie za nią, a jak dogoni to ją zostawia i zaczyna coś wąchać obok :cool1: Czeka mnie długa droga...
-
Delfin jeżeli masz czas przyzwyczajać go stopniowo to tak będzie chyba lepiej, bo będziesz mogła ocenić jak on to znosi, ale pies chyba nie ma poczucia czasu, nie wie czy jest sam 2 godziny czy 4. Jeżeli nigdy nie wył, ani nie demolował to raczej nie będzie (nie wiem w jakim jest wieku), chyba że te 8 godzin okaże się dla niego za długim czasem i zacznie źle to znosić. Problemem może być jego znudzenie zwiększające się wraz z upływem czasu, niezbędny będzie męczący spacer rano, jakieś gryzaki. My w końcu uporaliśmy się z problemem wycia :sweetCyb:Trwało to jakiś czas...2 miesiące :roll: Z moich obserwacji wynikło jednak, że lepiej gdy telewizor lub radio jest wyłączone, wtedy Tora jest spokojniejsza, śpi. Nie wiem może telewizor przeszkadzał jej. Obawiałam się też, że będzie wyła jak zrobi się ciemno, ponieważ czasami wracam o 17:30, ale postanowiłam nie zapalać i jest ok :lol:
-
Ratujcie bo ja zabije !! - nie przychodzenie na zawolanie
BORA replied to bartek_yo's topic in Wychowanie
Ostatnio spotkałam pana z 5 miesięcznym labradorem, który w ogóle nie chciał przychodzić na zawołanie, bo wokoło wszędzie były psy i ten maluch miał świetną zabawę. Wyglądał jakby w ogóle nie wiedział o co chodzi właścicielowi, gdy go wołał. Zapytałam czy pan chodzi z nim na szkolenie, bo na razie mały jest, ale przecież to duży, silny pies będzie, że będzie ciągnął na smyczy itp. A pan stwierdził, że jeszcze za wcześnie, więc mu powiedziałam, że już spokojnie mogą iść, ale pan czasu nie ma :cool1: Muszę przyznać, że ja również mam problemy z przychodzeniem na zawołanie. Gdy jesteśmy sami to przychodzi, jak się bawi z psami to też od czasu do czasu przyjdzie, ale jak jesteśmy sami i gdzieś w oddali zobaczy psa to leci do niego i nic nie słyszy :roll: Planuje już zakup linki i ćwiczenie z nią, na razie się tym nie zajmowałam, bo zmagałam się z innym problemem, który już mamy za sobą (Tora już nie wyje :sweetCyb:) -
[quote name='anetta']Tora, zdradz jakie masz soczewki [URL]http://img343.imageshack.us/img343/4282/picture032me3.jpg[/URL] :razz:[/quote] Hiehie, niech to pozostanie jej słodką tajemnicą :evil_lol: [quote name='Behemot']Super! :multi::multi::multi: To ogromny sukces - szczerze gratuluję :lol: No i jaka ulga dla Ciebie! jejku, jaka dobra wiadomość :multi:[/quote] Też się bardzo cieszymy :lol: Trochę gorzej znosi poniedziałki po powrocie z Białegostoku, ale to pewnie dlatego, że tam cały weekend siedzi z Oskarem i różnymi osobami, które się za nią stęskniły i chcą, żeby siedziała cały czas z nimi :evil_lol: Tora ostatnio więcej śpi, trochę może przez pogodę, a może to wynik sterylki (tak gdzieś czytałam, że suczki po niej są spokojniejsze i więcej śpią), ale przede wszystkim zrozumiała, że najlepszym sposobem spędzenia samotnie czasu jest sen :jumpie: A jak inne suczki, zaobserwował ktoś może, że jego suczka więcej śpi?
-
Kara to Twoja mama jest w mniejszości, skoro tylko jej się chce do bloku. Przegłosujecie ją :evil_lol:
-
Kara a Twoja mama mieszkała kiedyś w bloku? Bo jak nie to jej się tylko wydaje, że to tak fajnie bliżej ludzi :evil_lol: Ja od zawsze mieszkam w bloku :shake: i tylko planuje jak się stąd wyrwać.
-
[quote name='KaRa_TC']Skąd ja to znam:lol: :lol: :lol: U mnie Sharon zawsze okupuje poduszki:lol: A Tora na tej poduszce jak dama wygląda;)[/quote] Ona ostatnio wpadła na taki pomysł. Cały czas włazi na łóżko i rozkopuje kołderkę :evil_lol: Śmiesznie to wygląda...ściąga ją łapkami, żeby odkryć poduszkę i tak śmiesznie się przy tym wygina, a później chodzi dookoła poduszki kilka razy, aż w końcu się kładzie i tak słodko wzdycha :lol: jak stary, zmęczony życiem pieseczek :p Może kiedyś filmik nakręcę :cool3:
-
Behemot właśnie przejrzałam galerię wstecz i zauważyłam, że byłaś u nas ostatnio 4 listopada, złożyłaś życzenia na urodzinki. Tora przestała wyć 8 listopada, więc przegapiłaś najważniejsze wydarzenie :eviltong:
-
[quote name='Behemot']Bora, ile ja się naszukałam Twojej galerii :shake::shake: Już myślałam, że mnie kurza ślepota dopadła... a Ty po prostu zmieniłaś tytuł, szczwany lisku! :mad: :cool3: [/quote] Aaaaa to dlatego Cie tak dawno nie było :-D A ja już myślałam, że o nas zapomniałaś :eviltong: [quote name='Behemot'] Co tam nowego u Was? Jakieś zmiany w zachowaniu Torci? Ju,ż spokojniej się zachowuje, kiedy zostaje sama w domu? Jak tam po sterylce?[/quote] Tora zrobiła się dużo spokojniejsza :lol: Już normalnie zostaje sama. Najważniejsze dla mnie jest to, że przesypia ten czas :lol: Nadal ją nagrywam :evil_lol: Najdłużej sama jest 5 godzin. Bałam się też trochę tego, że teraz tak wcześnie robi się ciemno, że będzie się bała i zacznie wyć, ale śpi na szczęście. Czasami wracam o 17:30 i wtedy jest już zupełnie ciemno. Jest tylko jeden problem...nie możemy razem wychodzić :evil_lol: Najczęściej jest tak, że Patryk ma wcześniej do pracy, więc zawsze wychodzę sama, ale czasami w weekend jak gdzieś wychodzimy to on wychodzi pierwszy sam, a ja schodzę dopiero po 5-10 minutach. Taki cyrk trochę, ale dobre i to, mi to w sumie nie przeszkadza i rozumiem Torcię, bo przecież nie uczyliśmy jej, że wychodzimy razem bez niej, tylko ja sama ją uczyłam, bo miałam więcej czasu, a poza tym najczęściej jak wychodzimy we dwójkę to ona też idzie. Tora nie wyje od ponad 2 tygodni, ale w tym czasie raz wyła przez 1,5 godziny, ale to właśnie dlatego, że wyszliśmy razem :shake: Później już było ok :lol: Mimo wszystko jestem z niej dumna :p I cieszę się, że mogę chodzić na uczelnię bez stresu, że sobie poszłam do Galerii Krakowskiej się poszwędać, przy okazji trafiłam na szaliczek jakiego szukałam :evil_lol: Wczoraj sobie poszłam do kina, nie było mnie 4 godziny i w ogóle mogę w końcu trochę pożyć bez psa, co nie znaczy, że ją zaniedbuje :eviltong: Ale się rozpisałam :razz: Mam nadzieję, że ktoś to przeczyta ;)
-
})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({
BORA replied to Patikujek's topic in Foto Blogi
Ale fajne filmiki :lol: Baksiu to naprawdę posłuszny piesek:siada, daje łapki, kładzie się i nawet sam się po kąpaniu wyciera :evil_lol: -
[quote name='Czoko']28 października niedługo po operacji męża przyjechałam specjalnie na Rakowice i Batowice i wracałam w tym samym dniu.[/quote] To taka krótka wizyta była ;)
-
Fajnie mają te Twoje psiaki :lol: Mi się marzy domek i kawałek pola dla Tory do biegnia :evil_lol:
-
[quote name='KaRa_TC']No, no ale wygodnie ma Tora:cool3: a jaka morda zadowolona:loveu:[/quote] Ona zajmuje tylko wygodne miejsca. Dzisiaj na przykład zajęła sobie miejsce...na mojej poduszce :evil_lol: [IMG]http://img139.imageshack.us/img139/8846/picture048oa9.jpg[/IMG]
-
[quote name='basiulka22tychy'][B][/B][I][B]a jak sie to wyprowadza na spacer :D:D[/B][/I] [IMG]http://img466.imageshack.us/img466/9853/tndsc07863xr8.jpg[/IMG][/quote] Tak jak każdego innego psa :roll: :shake:
-
Hehehe przy Olku każdy by osiwiał :eviltong: (żartuje ;)) Ależ moja Tora ma śliczną siostrę, prawie tak śliczną jak sama Torcia :evil_lol: