Jump to content
Dogomania

Bea1

Members
  • Posts

    2056
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bea1

  1. najprościej jest niestety oddać ..:shake: powalcz proszę!!!
  2. we Wrocławiu nie ma hotelu, jest w Kątach Wrocławskich/dwa/ jeden bardzo dobry ale drogi nie pamiętam dokładnie ale chyba 35 zł w sezonie zimowym, ten drugi ok 25-28 zł..ale niewiele się różni od schroniska chyba...:shake:
  3. bicie i krzyk nic tutaj nie pomoże, więc cieszę się,że nie miałas na to siły, proponuję jako rozwiązanie tymczasowe kaganiec podczas nieobecności w domu, albo jak ktoś napisał wyżej są specjalne klatki, w których zamyka się pieski/ należy dac tam kocyk, legowisko, gryzaki, zabawki, wodę/..martwi mnie to, że tak szybko podjęłaś decyzję o oddaniu i mam nadzieję, że nie zafundujesz jej Wrocławskiego schroniska/zresztą Ona dobrze nie wejdzie za bramę schronu, a ja już będę miala telefon bo u nich jestem' Beata od jamników'/..zacznij jej szukać nowych, odpowiedzialnych opiekunów, ogłoszenie w GW, plakaty..pomogę w spotkaniu przedadopcyjnym bo mam chyba intuicję i spore doświadczenie w adopcjach jamników, jak dotąd pomyliłam sie tylko raz/ ale naprawiłam ten błąd/ a tak swoją drogą mój jamniczek niszczył 2 lata i nawet przez 5 minut nie pomyslałam aby się z Nim rozstać bo to moja rodzina.
  4. buziak od Cioci Beaty i wszystkich Wrocławskich jamniczków dla Lotnisia, my też trzymamy:thumbs::thumbs::thumbs:
  5. Monia70, pięknie to napisałaś, dziękuję :glaszcze: chcę wierzyć, że jest im lepiej:-( ..to już tydzień :-(... [*] [*]
  6. dla Meli i Aronka:-( [*] [*] nie potrafię pocieszyć:-( sama jestem niepocieszona po śmierci Majeczki:-(....sercem jestem z Tobą
  7. jamnisia jest przecudna, Oczko naprawdę bardzo się cieszę i dziękuję:klacz::buzi:
  8. uwielbiaja ser zółty :cool1:ale jest tłusty i lepiej unikać;) no chyba , że jakaś nagroda ...ale naprawdę ostrożnie z nim:mad:
  9. :placz: naprawdę wierzyłam,że nadejdzie ten dzień:oops:
  10. Aronku ..Maja już tam była:-( .... o jeden dzień wcześniej :-(ale jest krucha jak listek na wietrze...dlatego proszę opiekuj się Nią:-(
  11. :shake: :mad: :mad: :mad: biedna sunia...brak słów!
  12. bądź szczęśliwy Lisku kochany:placz: , boże jak się cieszę!!!
  13. czy to się dzieje naprawdę?:placz: Lisek jedzie do domku?
  14. Jestem pewna, że Majeczka jest szczęśliwa i uśmiecha się do Nas z nieba, jednak nie potrafię sie z tym pogodzić:-( wiem, że przestanie boleć..tylko nie wiem kiedy..
  15. daj jej jakis kocyk proszę;) one kochają się zakopać:mad:
  16. :-(:-(:-( [*] dla Ciebie śliczna dziewczynko:(
  17. wysłałam rybon już pw, na pewno sie pojawi tutaj
  18. [B]rybon[/B] jest świetna, na pewno coś doradzi.
  19. mojemu psu pomagałas więcej pisząc na pw niż trzech wetów/ponoć świetnych/ we Wrocławiu, a Maja odeszła..nie zdążyłam zapytać Ciebie..ale byłam pewna, że tacy wspaniali fachowcy na AR wiedzą co robią....brak słów....:-( , przepraszam, że zaśmiecam wątek ale to tak boli:(
  20. oj potrzebujemy takich wetów we Wroclawiu jak kochana Rybon ..może i "moja" Maja żyłaby dzisiaj..:-(
  21. dziękuję , płaczę a miałam ją tylko "trochę"..boję się mysleć co czuje wapaniała Pani Majeczki..:-( Nie zapomnę jak wiozłam Maje i Gucia do Wrocławia..:-( Majeczka weszła mi delikatnie na kolana i zerkała co chwilę w moje oczy :-( ..przytulała się i chciała jak najwięcej ciepła tak jakby robiła zapas , była taka chudziutka, same kosteczki ale byłam pewna, że to zdrowa sunia, mocno obawiałam się o Gucia../krwawił z pyszczka, atak padaczki/oj jak bardzo się myliłam wtedy:-( Gucio czuł ,że ona jest bardzo chora..psy to chyba wiedzą..wylizywal ją godzinami po pyszczku, uszkach...:-( ..dlaczego nie udało nam się jej pomóc? była u najlepszych wetów we Wroclawiu, miała RTG, USG, wszystkie badania i nikt nie potrafił zdiagnozować..??? jak pekły wrzody była zbyt słaba na operację..nie przezylaby narkozy...ale zanim pękły przecież była w świetnej kondycji już /podkarmiona, witaminy, grzybica wyleczona/gdyby ją dobrze zdiagnozowano może żyłaby teraz? a choroba serca jakoś do mnie nie przemawia..najgłubszy wet ..chyba usłyszałby, że cos jest nie tak...dlaczego tak się stało?:-( :-( Majeczko przepraszam.
  22. To tylko pies, tak mówisz tylko pies... a ja Ci powiem że pies często więcej jest niż człowiek on nie ma duszy mówisz popatrz jeszcze raz psia dusza jest większa od psa i kiedy się uśmiechasz do niej ona się huśta na ogonie a kiedy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba to niedaleko pies wyrusza przecież przy Tobie jest psie niebo z Tobą zostanie jego dusza
  23. W niedzielę odeszła Maja jamniczka o wielkim, kochanym sercu i mimo,że to była moja "tylko" przekazywania sunia do nowego domku pokochałam te cudowne, ciepłe oczy i małe schorowane ciałko:-( :-( :-( ta smierć boli tak bardzo, że nie potrafię sobie z tym na razie poradzić :shake:
×
×
  • Create New...