Nas to znaczy mojego psa dogoterapeutę odwiedzała rodzina z niepełnosprawną dziewczynką /6 lat/, miała przykurcz rączek i dłoni oraz
nie chodziła sama! pomogliśmy ale to były seanse po 1 godzinie i pies
był padnięty i my też, cały czas trzeba być przy dziecku i psie i wspolnie pracować oczy dookoła głowy i czuwać! Piesek to nie niania dla dzieci!
a cały problem to jaki jest stopień niepełnosprawności??
przy takich dzieciach jest sporo pracy a gdziejest czas dla pieska??
myślę że to nie jest dobry pomysł!!!:shake: :shake: