Jump to content
Dogomania

PaulinaT

Members
  • Posts

    6046
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PaulinaT

  1. [quote name='snuszkak']Trop pojecha dziś do domku, będzie miał chłopak dobrze :)ł[/QUOTE] napisz coświęcej proszę :) Czy to ci ludzie po latach go zabrali? Czy jakiś inny domek się znalazł?
  2. Bosh jak pięknie...bardzo strasznie ( ;) ) się cieszę! Aż mam łzy w oczach. Jak ją sobie przypomnę tam w lesie... bardzo bardzo dziękuję!
  3. No właśnie - co z Salsą?
  4. [quote name='Okamia']ja trzymam kciuki aby chlopak tylko malpiego rozumku nie dostal i nic tam nie popsuł ;)[/QUOTE] No o to samo i ja się modlę... bardzo uważamy ale to może być chwila. Tfutfu! No ale do kuśtykającego Mroka dołączyła kuśtykająca Abi. Bo księżniczka wlazła pod lążowanego konika i konik ją nadepnął... Bolesna nauczka - myślę, że będzie już teraz uważać. A. Byłabym zapomniała:) [COLOR=Red][B]WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!![/B][/COLOR]
  5. Ta... skąd ja znam tą molosową powolność myślenia... ale do czasu :diabloti: A Marley nie odpuści w końcu?? Zdrowych i spokojnych Świąt :)
  6. Jutro mija tydzień - i powoli dochodzimy do równowagi. Ale pierwsze dni - a zwłaszcza pierwsza noc były ciężkie. Nieprzespane. Przepłakane... Najpierw - opatrunek dość silnie uciskał pod Mroka brzuchem. Nie wiadomo czy ten ucisk czy to jakaś inna reakcja spowodowała, że Mroku nie mógł sie wysiusiać. Całą noc płakał i jęczał. Wydusił w końcu kilka kropelek... pojechaliśmy więc z samego rana poprawić opatrunek. Sioo zaczęło lecieć lepiej ale...kolor miało nieszczególny. W drugą noc Mrok znów płakał. Tym razem napuchła mu łapka jak u myszki Miki. Ile daliśmy radę rozcięliśmy sami i z samego rana znowu wet. Opatrunek zdjęty ale gdy poprosiłam o sprawdzenie co z tymi siuśkami okazało się, że pęcherz się nie opróżnia nadal i doszło do krwiomoczu a wyniki tegoż wyszły bardzo źle... Więc cewnik poszedł w ruch, kroplówki... Nastęonego dnia - opatrunek (ten nowy, luźniejszy) kompletnie się rozjechał i znowu do weta, poprawianie opatrunku, kroplówki... Ale teraz już wychodzimy na prostą. Opatrunek się trzyma, siuśki już w dobrym kolorze, wyniki krwi dobre. Powoli i zawadiacki błysk w oku powrócił. Teraz pozostaje uważać najbliższe miesiące (!) na ruch, żeby nie zerwał tego co mu tam naprawili. Bo i rekonstrukcja wiązadeł była, i plastyka panewek z których trzeba było usunąć narośnięte wyrostki kostne, i usunąć zwapnienia które haczyły wewnątrz stawu... sporo tego. Oby teraz ta noga była sprawna, nie bolała i oby było warto to wszystko przecierpieć...
  7. bardzo sie cieszę z takiego zakończenia :) Podczytywałam i po cichu trzymałam kciuki za chłopaka - cudownie, że mu sie udało!
  8. To młoda dziewczynka, mysle że szybko nauczyłaby się - w dobrych rękach - być grzeczna przy dziecku. Jest piękna, zjawiskowa. ma to cos w oczach... To mówie ja, co nie przepadam za owczarkami...
  9. Gig! Ty się zachowuj bo Ci Rudy i - ... oj zapomniałam imię drugiego czarnego słodziaka :oops: - pokażą gdzie raki zimują! Muszę powiedzieć, że rozczulający z niego chłopak!
  10. Ale śmiesznotka mała! A ja się cieszę, że "hodowca" został zaangażowany, może mu to z głowy wybije dalsze tego typu pomysły!
  11. Próbuję się do Ciebie dodzwonić od południa i masz informację, że jesteś poza zasięgiem... Z Kocyk dopiero porozmawiam po jej pracy. I jakoś to dogramy :)
  12. Hej, myślę, że najlepiej ten pt. Ja jestem dyspozycyjna - mam zwolnienie... i leżę w łóżku :p
  13. No i kiedy akcja przewóz-dowóz? Cieszę się, że tak się to potoczyło.
  14. Zobaczymy, spróbować zawsze można :)
  15. No. Ale się musiałam naszukać! Nowe dogo działa pożal się boże i wątki mi poznikały - i już się przestraszyłam że nasza 2,5 letnie historia tu spisywana poszła w kanał. Ale nie, jest. Uf co za ulga. Piszę dzisiaj bo wszystkich podczytujących bardzo proszę o kciuki jutro. Jutro Mrok będzie miał operację kolana. Bardzo to poważnie brzmi i pewnie jeszcze poważniejsze będzie w rzeczywistości. Niestety leczenie zachowawcze i farmakologiczne nie przyniosło odpowiednich efektów... i trzeba go dać na stół. Więc trzymajcie proszę.
  16. [quote name='snuszkak']schron kompletnie się zapchał teraz, dość szybko nam psów teraz przybyło i miejsca już wolnego nie ma :( [/QUOTE] nie wierzę! przecież dopiero było zupełnie pusto!!!! Świąteczne porządki czy jak??? masakra jakaś
  17. Ups, nie dubel a tripel posta... Ana - super wieści, od razu dziękuję, jakby co ja przywiozę - do tego czasu będę mobilna, na razie siedzę zakutana w jedna kołdrę ze zjadliwym wirusem...
  18. Ha! Wiedziałam, że Gig nie będzie urządzał awantur z psami. Nakręcony na smyczy że inne biegaja a on nie i tyle. To bardzo dobrze. Gosiu - jak trzeba już teraz rezerwować to myślę, że rezerwuj - w razie czego z transportem pomogę. No chyba że się uda coś jeszcze innego załatwić do tego czasu....
  19. Ha! Wiedziałam, że Gig nie będzie urządzał awantur z psami. Nakręcony na smyczy że inne biegaja a on nie i tyle. To bardzo dobrze. Gosiu - jak trzeba już teraz rezerwować to myślę, że rezerwuj - w razie czego z transportem pomogę. No chyba że się uda coś jeszcze innego załatwić do tego czasu....
  20. Ha! Wiedziałam, że Gig nie będzie urządzał awantur z psami. Nakręcony na smyczy że inne biegaja a on nie i tyle. To bardzo dobrze. Gosiu - jak trzeba już teraz rezerwować to myślę, że rezerwuj - w razie czego z transportem pomogę. No chyba że się uda coś jeszcze innego załatwić do tego czasu....
  21. Ha! Wiedziałam, że Gig nie będzie urządzał awantur z psami. Nakręcony na smyczy że inne biegaja a on nie i tyle. To bardzo dobrze. Gosiu - jak trzeba już teraz rezerwować to myślę, że rezerwuj - w razie czego z transportem pomogę. No chyba że się uda coś jeszcze innego załatwić do tego czasu....
×
×
  • Create New...