Jump to content
Dogomania

PaulinaT

Members
  • Posts

    6046
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PaulinaT

  1. Bardzo się zasmuciłam na tym wątku... bardzo :-( Wrzuciłam baner Hefrena do mojego podpisu też. Czy ktoś mi powie, czy czasem nie mam teraz za dużo w podpisie? Żeby mi znowu niczego nie wycięli.... :shake:
  2. Zdzwonimy sie jeszcze jutro ok? Wstępnie sie piszę, najwyżej wcześniej wyjdę - musze odebrac znajomego z dworca a jeszcze nie wiem o której. Ale fajnie. Saba to jedyna na świecie psinka która się tak uśmiechać umie :loveu:
  3. Mam nadzieję, ze to nic poważnego. Że nadwyrężył i tyle. Jak przyszedł do Ciebie to nie kulał przecież? A w Ligocie ruchu nie miał, mięśnie się zastału, osłabły - obciążenie dla stawów duże takie harce to i zakulał. Ja niestety mam sporo proktyki z aparatem ruchu... :shake: I u mnie zawsze sprawdzał się Rimmadyl. Jeśli to faktycznie nadwyrężenie to po kilku dniach powinno przejść.
  4. Brawo Jagoda! Teraz pozostaje trzymac kciuki, żeby ten dom okazął się dobry.... :thumbs:
  5. Słodziak! A co ona ma ze nóżką? Nie dośc ze skóra to jeszcze gorka chora... :shake: Ale za to kupa dobra! :multi:
  6. [quote name='mumin_26']elo Paula ;)[/quote] ellou :lol:
  7. [quote name='ma-ja']Wiesz, przede wszystkim nalezy poinformowac hodowce ze jest taka sytuacja, ze trafila do ciebie informacja ze ten pies ma klopoty. Po reakcji mozna latwo stwierdzic, czy warto kontynuowac rozmowe :roll: Rzadko sie zdarza, zeby hodowca ktory ma w domu kilka wlasnych, duzych psow, byl w stanie przyjac takiego kilkulatka pod dach. Ale powinien podjac wszelkie mozliwe kroki zeby pomoc! To jest jego psi obowiazek, powolal zwierze na swiat i odpowiedzialnosc za niego ma dozywotnio. Jesli sie sprzedalo iles tam psow, to wiaze sie to przeciez z nawiazaniem roznych kontaktow, przeciez wystarczy siegnac do telefonow i poswiecic chwile czasu na rozpuszczenie wici. No, chyba ze sie psy sprzedawalo pod wystawa :roll:[/quote] Maja - całkowicie się z tym zgadzam co do joty. (nie lubię takich postów pt. "zgadzam się ze zdaniem przedmówcy" - ale podrzucam przy okazji wątek w górę ;))
  8. Bosz.... dlaczego on jest tak daleko?????? Matko... biedny pies - serce boli jak patrzeć.
  9. No z wielką chęcią odwiedzę Sabusię! :loveu: Tylko to by musiał być bardziej wczesny wieczór niz późny wieczór...
  10. :eviltong: Ale to prawda. Mam tez wrażenie, że to że Lusia dała się głaskać jak była "naćpana" na prochach przy zmianie adresu - że ta sytuacja mogła jej dac do myślenia, pokazać że swan nie jest krwiożerczą bestią która czycha na życie i zdrowie biednej Lusieńki :diabloti:
  11. Ale ona teraz własnie [B]jest[/B] na zawnątrz... :hmmmm:
  12. Mam nadzieję że leki szybko zadziałają i Ricz będzie mógł zagościć w domu w stadzie, blisko człowieka... To taki fajny pies...
  13. Ojej.... jak mi się go żal od nowa zrobiło... Ja się przyznaje bez bicia - dopiero 2 plakaty zostawiłąm u mojej wetki, wypytała co za psy i powiedziała, ze zobaczy co i jak. Dzisiaj pewnie nie zdążę - ale jutro zawiozę do zaprzyjaźnionych sklepów. No żeby taki Kleksio domu nie miał :mad: I Daktyli :placz: co już ponad rok siedzi :placz:
  14. [quote name='GoniaP']No Twój ;) Umówmy się, że nasz slodziutki Richard :loveu:[/quote] :eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: sie czepiasz cioteczka! A ta srajda to poważna sprawa? Czy może stresem spowodowana? On bardzo sie stresował przecież....
  15. Moje słoneczko prześliczne :loveu::loveu::loveu:
  16. U mnie zapsieni wszyscy Ci co zapsieni być mogą. Część zakocona. Inni się opierają - a póki się opierają, nie chcą to cóz można zrobić? :niewiem: Nie ma no po prostu już nie ma komu z "moich" wcisnąć choćby szpileczki.
  17. Brązowa - cieszę się że napisałaś, bo ja miałam dzisiaj kiepski sen od nadmiaru myśli z powodu "rozmowy" na tamtym wątku i późniejszej wymianie privów z Laluną. Powiem tak - mnie to określenie o tyle ubodło, ze Szarik, bohater tego wątku, był określony jako paliatyw i fuksem tylko uniknął wyroku. Tylko dzięki determinacji basiaap która natychmiast zorganizowała jego ze schroniska zabranie. Inaczej.... :shake: Dlatego - nie wnikając w pozostałe zawiłości tematu schroniska w Radomiu - ja osobiście czuję wewnętrzny opór gdy słyszę (czytam) takie słowa. Może za mało znam realia masówki schrosnikowej :niewiem: moze źle zrozumiałam intencje piszących :niewiem: ale mi zrobiło się łyso. Ale prawda jest taka, że prawie każdy z nas tutaj stanął lub stanie przed decyzją, kiedy należy pozwolić odejść choremu Przyjacielowi. I to niezależnie od troski, uwagi jaką się jest w stanie zwierzęciu okazać - a na taką często nie ma w schronisku miejsca.
  18. Milczenie... bo nikt z bywalców tego wątku nie ma już jak pomóc w tej sparwie, mimo chęci najszczerszych :shake: Ja też sie tłumaczę - zawsze i od nowa, i w watku Foresta, i tu teraz... ja nie mam juz możliwości wziąć nawet pchełki :shake: a psów potrzebujących czeka tyle... ile z nich się nie doczeka??
  19. swan - :crazyeye: że to niby Lusia jest?? Podmieniłaś... jak nic podmieniłaś, znalazłaś łaciatego psiaka niedużego i udajesz że to Luśka :angryy: Oddawaj Luśkę spowrotem!!! :mad:
  20. [quote name='kinga'][B]Paulina [/B]- to moze ja Ci napiszę maila w sprawie jakiegoś psa - i też się będziesz cieszyła... :multi:[/quote] Brutusie :cool1:
  21. A ja się cieszę, ze basiaap swojego czasu napisała do mnie maila w jego sprawie :p A Szarik... tak druga młodość przeżywa, nie ma co do tego żadnych wątpliwości :evil_lol:
  22. [quote name='LALUNA'][COLOR=plum]Paulino co innego literówka a co innego pisanie nieprawdy, co zrobiłas, wkładajac mi nieprawdziwe cytaty. NA tym dyskusja z toba jest EOT. [/COLOR][/quote] Jako, ze prosto sformułowanych zdan nie popartych cytatami nie rozumiesz, napiszę to raz jeszcze. Ta moja wypowiedź [quote name='PaulinaT']Podziwiam lekkość z jaką LALUNA i Sahara piszecie słowa: "schronisko to nie hospicjum". Podziwiam w bardzo negatywnym znaczeniu. [B]Zastanawiam się co proponujecie dla psów starych lub wymagających leczenia w takim wypadku???[/B] [/quote] była zaadresowana do Laluny i Sahary, ze względu na ich posty napisane wcześniej: [quote name='sahara'] Moge tylko powtórzyć, że schronisko to nie hospicjum. Jeżeli chcesz ratowac psy specjalnej troski to chwała Ci za to .[/quote] oraz [quote name='LALUNA']Supergoga mozemy przymykać na to oczy, nie nazywac tego po imieniu, ale prawda jest taka ze wiele psów słabych, starych jest zagryzana w schronisku. Koleżanka kiedys pracowała i niestety czesto rano znajdowano psy zagryzione. Przy przepełnieniu nie ma nawet szans aby odizolować. A dać takiego psa do klatki to wyrok, tylko ze w białych rekawiczkach. Bo same psy to załatwia. Niestety nie wszystko zawsze dobrze sie kończy, ktos chce dobrze a i w DT też kończy sie tragicznie. Mimo najlepszych checi.:shake:[/quote] Wypowiedź Sahary jest dosłowna, Laluna tłumaczy co Sahara chciała powiedzieć mówiąc że. No chyba ze ja czegoś tu nie rozumiem :niewiem: Ale gwałtowba reakcja Laluny na mój post świadczy dobitnie, że jednak rozumiem dobrze. Jeśli nadal zarzucasz mi kłamstwo - zapraszam na pw.
×
×
  • Create New...