-
Posts
6046 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PaulinaT
-
[quote name='caroolcia'] Hi hi filmik super!!!! skąd jak to znam hi hi hi -atak a potem kółeczka i głupawka:evil_lol: [/quote] te głupawki i kręcenie kółek pozostając w podsterowności to jest najzabawniejsza rzecz na świecie :lol: kiedyś takie kółka zaczęła kręcić w gościach jak byliśmy (czipsy i ja :p) a Laluś kręciła kółka na kanapie i przeskakiwała na fotel i tam konczyła zawijasy - no po prostu wszyscy zwijaliśmy sie od tego śmiacia :lol: [quote name='caroolcia'] rany to faktycznie dostałaś pełne spektrum szarpejskich przypadłości :shake: pomimo, że z hodowli.... współczuje [/quote] oj - nie pełne :p nie mieliśmy np. żadnej plastyki robionej :p Ale za to Abisia postanowiła nadrobić ten brak - w tym tygodniu najprawdopodobniej beziemy robić plastyke oczu... :mdleje: A ja oczywiście już obgryzam pazury ze zdenerwowania... [SIZE=1]caroolcia i furciaczek - staram sie jak mogę i nadrabiam zaległości w waszych przepięknych galeryjkach... ale mam wrażenie, że szybciej przybywa nowych stron :roll:[/SIZE]
-
POZNAŃ-BASTER. Rozpoczął nowe życie. I to jakie... :)))
PaulinaT replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga']czyżbym Wam drogie koleżanki podesłała jakieś z lekka kłopotliwe maleństwo? :oops: [/quote] kinga :p muszę Cie rozczarować :p Baster wcale nie jest kłopotliwy :shake: nic a nic :shake: - nie wchodzi na strych pod drabinie - nie ma za długiego języka - słyszy! ... jest grzeczny, miły i towarzyski, ładnie chodzi na smyczy i nie wykazuje agresji do ludzi, psów, rowerzystów itp. itd. Chociaz ciotkę supergogę oszczekał wzorowo zza bramy :evil_lol: -
POZNAŃ-BASTER. Rozpoczął nowe życie. I to jakie... :)))
PaulinaT replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Chłopczyku śliczny - witaj w ten słoneczny poranek! goga - ale te wisielce z allegro wiszą i wiszą i nic? nawet się nie zapytają ani nic?? :angryy: -
Owczarek Misiek z Buku - ma wreszcie własny dom.
PaulinaT replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Dzień dobry Misiu! -
[quote name='furciaczek']przepraszam ale usmialam sie z tej historii:lol: dokladnie ze sposobu w jaki przedstawilas ta cala sytuacje :) Ale nie zazdrosze:shake: Ja na zawal byl dawno zeszla przy takiej akcjii...[/QUOTE] Nooo jeśli się uśmiałaś to znaczy że cel osiągnęłam :p Chciałam tą akcję sprowadzić do absurdu i żeby móc ją odreagować musiałam ją wyśmiać sama też :p
-
[quote name='caroolcia'] super filmik :loveu:[/quote] ciesze się :smile: wrzucam więc jeszce jeden - z wiosny zeszłego roku drugim bohaterem filmiku jest Barry - pies mojej mamy [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=cvhOvZ0zXrM[/URL] [quote name='caroolcia'] a to chrumkanie czysto Burbikowe hi hi hi hi, [/quote] chrumkanie jedyne w swoim rodzaju - chyba tylko buldożki są bardziej dźwiękogenne :lol: [quote name='caroolcia'] ale i tak jest grzeczna, Burbas wcale do mnie na zawolanie nie przychodzi.... dlatego spotkałysmy się tam gdzie się spotkałyśmy :cool3:[/quote] wiesz - Layla ukończyła kurs i zdała super egzamin wewnętrzny, ma na świadectwie prawie same piony :cool3:, ona wszystko wie i wszystko umie - ale często ma to głęboko w duuuuuuszy i już poza tym - tu jeszcze nie nabrała rozpędu :diabloti: [quote name='caroolcia']ale i tak pokochałam szarpki, ze już zawsze chce mieć takiego buntownika hipolka w domciu :p [/quote] tak zupełnie szczerze - to nie wiem L. jest najwspanialsza na świecie ;-) ale mocno daje mi się we znaki i nie chodzi tu o charakter: mała ma gorączki (FSF z dużym prawdopodobieństwem), nużycę, "gimele" w stawach i to zaróno łokcie jak i kolana pozostawiają wiele do życzenia i do tego wszystkiego doszła nam teraz mucynoza :p chodzący atlas psich choróbsk :shake: i tak czasami, jak spędzam kolejną godzinę życia w poczekalni u weta to mam dość po prostu Za to zupełnie serio - chciałabym zawsze mieć przy sobie ceceta... to przecudowna rasa.
-
[quote name='caroolcia']o jezu!!!! to ja sie nie dziwie, szarpejska uparta naturka, oj beczałabym jak bobr!!!!!![/QUOTE] Tak - uparta, niezależna i wie czego chce. No ale ja też wiem czego chcę - chcę mieć szarpeja na wyciągnięcie ręki :diabloti: I tu nasze interesy idą w rozbieżnych kierunkach :roll: Dzisiaj nagrałam krótki filmik na spacerku - Lalka na chwilę zwolniona z uwięzi: [url]http://pl.youtube.com/watch?v=1Drw9bN0qBw[/url] (póki co filmiki to są moje nieśmiałe próby...)
-
Owczarek Misiek z Buku - ma wreszcie własny dom.
PaulinaT replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Oj jest taką ciut jaśniejszą i sporo młodszą wersją mojego Szarika... :shake: -
POZNAŃ-BASTER. Rozpoczął nowe życie. I to jakie... :)))
PaulinaT replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='caroolcia']piękny!!!!!!![/QUOTE] Prawda? Ja jestem nim zachwycona :loveu: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/82/c599f6c534a21b01.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/82/beb08066cf4f3c68.jpg[/IMG][/URL] -
[quote name='caroolcia']Kiedyś w wyjściowych kozakach po polu po kolana w błocie i wodzie za nim biegałam (a on za stadkiem sarenek) w te i wewte - kozaki do wywalenia - Burbon szcześliwy - ja zwiekszone ryzyko zawału :eviltong:[/quote] Hm... to też jest niezła historyjka do kolekcji.... :diabloti:
-
Hihi - znalazłam! Oto co napisałam PO Laluniowej największej ucieczce (brzydkich słów kilka użyłam - na dogo zrobią się z nich gwiazdki :cool3:) [QUOTE]Byłam wczoraj w Przeźmierowie, u mamy - niezamierzony był to wyjazd, ale trzeba było rodzinie pomóc więc zapakowałam czipsy, Piotrka (faceta mojej siostry) i jego brata Romana do favority - okazuje sie ża skoda jest w stanie pomieścić dowolna ilość osób i psów - i pojechaliśmy. Ok. godziny 20.30 zebrałyśmy sie z mama i poszłyśmy na spacer. Szarik - dzięki bogu - został, gdyz był juz przespacerowany wcześniej. Byłyśmy więc w składzie Abi, Lalka, Bari i Milka. Spacer był miły - poza tabunami komarów, szarpej po ostatnim pościgu sarny tydzień wcześniej oczywiście na smyczy. Przeszłyśmy sobie na koniec lasu i skręciłyśmy w odludna ścieżkę między polami - po lewej jęczmień, po prawej żyto, po prawej rzepak po lewej żyto... no sielanka, wiejsko czarodziejsko, droga prosta i nikogo na niej. Spuściłam więc czarną. Wypruła, poleciała - normalka. Jak zawsze. Widziałam, jak na końcu ścieżki sie kręciła, więc nie robiłam paniki i sobie spokojnie szliśmy. Doszłyśmy do końca ścieżki - szapreja nie ma. Więc włączyłam tryb pt. "wołanie szarpeja" czyli czekamy, wołamy i wolanie przerywam gwizdami z serii niosących sie dalekoooo. Szarpeja nie ma. Po pół godzinie odczułam lekki uscisk w gardle - takie długie nieobecności jej sie dotąd nie zdażały, 15-20 minut i owszem. Wiec rodzieliłysmy się i ja poszłam na prawo a mama na drugie prawo czyli na lewo. Ja spotkałam chłopaka z huskim - zapytany zaprzeczył, nie widział psa - ale widział ze szukamy i wlazł ta ambone co była jakiś pół kilometra dalej i wypatrywał i nic nie widział. Wtedy było już całkiem szaro - zmrok był no. Wtedy chłopak wszedł na stóg starej słomy i stwierdził że widział ją kawałek dalej jak wybiegła z pola i natychmiast spowrotem wbiegła. Pognałam tam po łące nie bacząc na spodnie i stopy mokre od rosy. Wołam krzycze gwiżdże - nie ma. Nasłu****ę - nie słychać. Nie - musiało mu sie wydawać. Przeciez moja Lalunia by przyszła. Wróciłam na rozdroże. Wróciła mama. Lalki nie ma już godzinę. Mama poszła sporwotem do lasu ja zostałam. I się drę... Wtedy nadszedł kryzys: widziałam oczami wyobraźni jak ktoś ją ukradł, jak wleciała do studzienki jakiejś i wyjść nie moze, jak poleciała gdzies daleko i skończyła jak Diesel i Dżeki pod kołami... o 22.30 zaryczana i w spazmach zadzwoniłam po Pawełka (czyli włączony miałam juz ostatni etap paniki - a wtedy niczym odruch pawłowa dzwonie po Pawełka ktory się zjawia i pomaga). I wtedy usłyszałam - bełt bełt. Zacięty głosik z wrednej mordy. Czyli jest, żyje. Uffa. Layla do mnie - Layla nic. Lece za głosem - noc już ciemna że oko wykol, zboża mokre, mam mokro już nawet z gaciach a stopy oblepione błotem i gliną. Cisza. Layli nie ma. Layla do mnieeee! Nic. Po 10 minutach - bełt bełt - z zupełnie innej strony. Skubana poluje!!!!!!! I ani myśli wracać. No do cholery!!!! Rozdzwonił sie telefon - Hania ma latarke ale nie moze wyjśc i zostawić Zuzy, przyjechał Pawełek trzeba go pokierować gdzie jestem. Pawełek jeździ wzdłuz pola, słyszy mnie i znaleźć nie może - mama poszła więc na drogę ja zostałam w polu rzepaku myśląc o tych wszystkich żmijach i innych zaskrońcach i słysząc od czasu do czasu bełt bełt gdzieś z innej strony dobiegające. Mama znalazła Pawełka. I sie naradzają. W tym momencie słyszę - leci. Leci na mnie. Ale minęła mnie w tym rzepaku ******m po pachy o jakies 2 metry i nawet się nie zatrzymała a ja w egipskich ciemnościsach nie zdołałam jej złapać. *****!!!!!!! Wreszcie ją dopadłam. O 23:45. Lalka zadowolona z siebie, wcale nie zmęczona - mało jej było. Jeszcze węszyła, jeszcze sie szarpała. Ja, mama i pozostałe psy - wykończeni, ubłoceni, mokrzy cali. Nawet nie miałam siły jej o*******ić. Następne 15 minut wychodziłam z pola bo drogi znaleźć nie mogłam. Wypaliliśmy po dwie fajki żeby się ciut uspokoić. Następne pół godziny wracałyśmy do domu. Szorowałam pięty przez 25 minut i nie doszorowałam. A Lalka strasznie z siebie zadowolona - z apetytem zjadła kolacje i poszła spać. Jak ktoś kiedys będzie chciał kupic sobie szarpeja - zdecydowanie odradzam. [/QUOTE]
-
Layla do któregoś momentu była na tyle obliczalne, ze wiedziałam ze po jakichś 15 minutach maksymalnie wróci. Ale się to zmieniło. Nie wiem ile w tym moich błędów bo w sumie trzeba było nie pozwalać i tyle, ale ja kiedyś jej nie pozwalałam i tez na nic to się nie zdawało. :shake:
-
POZNAŃ-BASTER. Rozpoczął nowe życie. I to jakie... :)))
PaulinaT replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='caroolcia'] a może jakieś plakaciki - mozna porozwizic po wetach - mogłabym pomoc??[/quote] postaram się coś wykombinować, każdy sposób dobry! Baster dzisiaj był na drugim spacerku - i już widziałam potężną poprawę, wczoraj potraktował mnie instrumentalnie jako trzymacza smyczy, dzisiaj był już bardzo grzeczny... troszkę pociągnął raz i drugi ale to naprawdę pikuś! Nie zwraca uwagi na mijanych ludzi ani rowerzystów, bez agresji też mija inne psy nawet takie co szczekają zza płotu - jest tylko mocno zaciekawiony. Zdjęcie z dzisiaj: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/82/0174ad312c112fd5.jpg[/IMG][/URL] -
[quote name='caroolcia'] i futerko też wyglada na śliczne, tak sie błyszczy...[/quote] To chyba tak wyszło na zdjęciu... Ze skórą Laluni to są cyrki: najpierw nużyca (już 3 nawroty przeżywaliśmy) a teraz jeszcze dość się mucynoza pogłębiła (jaka ja mądra - ostatnio na shar-pei wolrd znalazłam artykuł nt mucynozy stąd wiem :p) Twój Burbon ma śliczna skórę :loveu: [quote name='furciaczek'] szkoda ze sharpek najczesciej na smyczy musi byc... to dlatego ze jest malo przyjacielski? nie doczytalam chyba wszystkiego:oops: [/quote] [quote name='caroolcia']a dlaczego szarpkówna tylko na smyczy :icon_roc::grins:[/quote] Bo mój szarpej taki zbój. :angryy: To, ze zadziora to pal licho - bo ona już rozumu nabrała i się w obcych nie zaczyna. Lalka ma strasznie silnie rozwinięty instynkt myśliwski - cały spacer to jest węszenie, szukanie tropów a jak już znajdzie to... szukaj wiatru w polu. A każde jedno zwierzątko jest warte zachodu - nie ważne czy ptak czy ssak, czy kudłate czy kolczaste, czy żyje na dzewie czy pod ziemią, czy jest wielkości krowy czy myszy - wszystko co żyje i się porusza jest suuuuuuper! :diabloti: Kiedyś dawałam jej szanse i kolejne - ale po akcji z maja bodajże stwierdziłam, ze psychicznie mnie nie stać na spuszczanie jej ze smyczy - 3h jej szukałam! (gdzieś na mailu mam opisaną tą historię - jak znajdę to wkleję...) Więc kupiłam pas do cannicrossu i linę z amortyzatorem i tak sobie chodzimy.
-
Pzń: Demi wyrwana menelom ma stały dom u kaLOliny.. s. 61..
PaulinaT replied to aamms's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaLOlina']ekhm... ja tylko tak zapytam- cicho- bo nadal aparat nie dziala i fotek obiecanych nie wstawilam- czy slyszalyscie cos o karmie Bosha??.... dobra jest?? Paulina- a jaka ty karme na stawy dajesz?? bo znajomi maja ten sam problem- mlody pies- 10miesiecy, onek i kuleje z przyczyn nie spowodowanych urazem...[/quote] Ja daję Lalce RC Mobility Support. Do tego odżywkę z kolagenem Gelacan Plus Darling (kupowaną [URL="http://www.karus.com.pl/"]TU[/URL] ) Super jest też J/D z Hillsa ale on już jest koszmarnie drogi... Jeśli ON 10-cio miesięczny kuleje to konieczna jest weterynaryjna pomoc - czy znajomi byli u jakiego ortopedy?? aha - bosh jest całkiem-całkiem dobry :smile: Czasem kupuję go dla psów mojej mamy. -
POZNAŃ-BASTER. Rozpoczął nowe życie. I to jakie... :)))
PaulinaT replied to kinga's topic in Już w nowym domu
No teraz juz działa link do 2. filmiku - sprawdziłam i chodzi! Właśnie wróciłam ze spacerku z Basterem - ciotka supergoga dziękuję, że byłaś z nami! :calus: Jak dojdę chwilkę do siebie - wrzucę dzisiejsze fotki. Baster jest boski.... -
Czarek - właśnie pojechał do domku. Wszystkie dobrego maluchu
PaulinaT replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
No to ja Ci pomogę....