Jump to content
Dogomania

PaulinaT

Members
  • Posts

    6046
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PaulinaT

  1. Drop jest boski :loveu::loveu::loveu: [quote name='Morgan:-)']Moja Asta podczas mojego pobytu poza domem rozkłada sobie w pościeli [B]po 1 bucie z każdej pary[/B] i szczęśliwia czeka na mój powrót do domu. [B]Czasami znajduję ok 5 - 10 różnych butów[/B] w różnej części łóżka. :p [/quote] rety - to ile ty masz par butów?? :crazyeye:
  2. Super spacer :smile: I to na naszej łączce hihi
  3. Tam wysokim - to piwo tak mi język rozwiązało :eviltong: [quote name='kinga'] a wniosek z tego taki: Paulina - już wiem :multi:- skoro lubisz [B]kupować [/B]psy :p - odtąd bedę Ci wciskała te z koszalinskeigo schronu za ciężkie pieniądze :eviltong: - i wilk będzie syty, i owca cała :eviltong::eviltong::eviltong:[/quote] dobra :p Abi ciągle bardzo zapuchnięta. Lewe oczko jest takie bardzo nie-bardzo. Jak dla mnie. I wygląda jakby całe pod oczami było podsiniaczone. Ale apetyt ma, humor też, tylko w kołnierzu dostaje coś na kształt paraliżu... a jeszcze tydzień w kołnierzu ją czeka. Jadę dzisiaj po szarpeja. Brakuje brzydala :evil_lol:
  4. [quote name='GoniaP']No tak, tylko Gelacan Fast, ten który wydaje sie najbardziej odpowiedni dla Limki, kosztuje 204 zł...[/QUOTE] I wystarczy na 4-5 miesięcy, Arthroflex za jakieś 80pln nie wystarczy na miesiąc. Oczywiście jest to większy jednorazowy wydatek ale w końcowym efekcie wychodzi sporo taniej. Ja się na to zdecydowałam - i dlatego napisałam.
  5. [quote name='Marta i Wika']Na pewno jest trudniej. Ale chyba nie bez powodu wśród klikerowców jest bardzo dużo osób z psami trudnymi, po przejściach, z psami lękliwymi, agresywnymi. Osób które szkoliły psy innymi metodami, zwykle tzw. tradycyjnymi i tu miały opór, brak postępów a nawet pogorszenie sytuacji, chociaż na "normalne" psy to świetnie działało. A tutaj, kiedy największy nacisk kładziesz na znalezienie motywacji, powstrzymanie się od nacisków na psa, odczytywanie mowy ciała - to się jednak sprawdza. [/quote] Co rozumiesz pisząc "metody tradycyjne"?? Kiedyś tym określeniem nazywało się szkolenie na kolczatce i pod przymusem. Ja nie klikam - nie do końca przekonuje mnie, że mój pies słucha dźwięku urządzenia - ja wolę gdy mój pies reaguje na moje "dobrze" czy "dobry piesek". Ale odczytuję mowę ciała, nie naciskam na psa i szukam motywacji - nawet jeśli najlepszą jest kiełbaska :evil_lol: Jakiś rok-dwa lata temu też wydawało mi się, że wszystko można z każdym, ze wystarczy chcieć. Czas jednak mocno zweryfikował ten pogląd - nie z każdym można wszystko. Albo inaczej - czasami wkład pracy jest niewspółmierny do efektu.
  6. Jakoś tak 2 dni temu na (chyba) Polsacie leciał program dotyczący powstającego w schronisku w Łodzi hospicjum dla psów. I jakoś tak ten wzruszający materiał natchnął mnie do rozmyślań. Faktem jest, ze niewielu decyduje się na adopcję psa starego, głuchego lub ślepego, chorego, kalekiego. A wręcz przeciwnie - takich psów ludzie (czy raczej kreatury) najczęściej się pozbywają. I adopcja tego typu psa to jest coś wielkiego. Ale czy w związku z powyższym zaadoptowanie/kupno szczeniaka można potraktować jako konformizm? Właśnie tu zrobię małą dygresję. Spotkałam się ostatnio ze stwierdzeniem - "wiele mieliśmy zwierzaków i oprócz papugi żadnego nie kupowaliśmy, zawsze albo znalezione alebo przygarnięte albo w prezencie". Ja kupiłam - i psy w liczbie sztuk 3, i papugi kiedyś dawno - i jakoś to podkreślenie, że "nie kupiliśmy" spowodowało dziwne odczucie. Tak jakby kupienie zwierzaka było... gorsze?? Wracając do psów starych (paliatywnych ;-) ) kontra szczeniaki... czasami, czytając niektóre wypowiedzi mam wrażenie, że adopcja psa starego jest czymś więcej niż szczeniaka. A ja nie mogę się z tym zgodzić. Przynajmniej nie do końca. Dla mnie nie ma nic smutniejszego niż szczeniak bez przyszłości. Szczeniak w schroniskowym boksie. I co z tego, ze relatywnie rzecz biorąc taki szczeniak ma większe szanse od staruszka z boksu obok?? W tym momencie nie mówimy o ogóle ale o szczególe, o tym jednym konkretnym psie i jego szansie na odmianę losu. Idąc tym tropem dalej - ile trzeba czekać, aby pies był już dość stary i biedny?? Jakie psy są najbiedniejsze? Wg mnie te, które zostały świeżo oddane, które prosto z kanapy wylądowały w boksie na betonie. Takie często nie mogą się w nim odnaleźć, popadają w apatię, depresję, nikną... Psy, które od dłuższego czasu już tkwią w złych warunkach w jakimś zakresie adaptują się do nich - przyzwyczajają się.
  7. Ty chyba goga jakąś pseudohodowlę gapiów prowadzisz :o Gdzie nie wejdę tam gap... :shake:
  8. Lusia Wspaniała... hehe :smile:
  9. [quote name='kaLOlina']uwaga!!!! pers blekitny piekny kastrat do wydania.....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] A co to za okazja?? :cool3:
  10. A nie dałoby sie tych 2 misek jedzenia rozbić na 2 posiłki? Ja karmię o 8 rano i drugi raz przed samym spaniem - czasami jest to 22 czy 23 nawet (po ostatnim spacerze - obawiam się ruchu po posiłki wieczornym, ryzyko skrętu żołądka).
  11. [quote name='furciaczek']Ufff dobrze ze juz po zabiegu :) hmm ja kocham kawe:loveu:[/QUOTE] Zapraszamy :smile:
  12. [quote name='Marta i Wika']Ja myślę, że można psa stopniowo nauczyć przyjmowania smakołyków w stresie, można psa barować i w ten sposób przeciwwarunkować dany obiekt, można też tak psa nakręcić na zabawkę że nawet w stresie będzie się na nią przekierowywał (chociaż przy tak pobudliwym psie jak Czarek miałabym wątpliwości czy to dobry pomysł). Ale to wymaga cierpliwości, czasu, poświęcenia, systematyczności, też pewnej wiedzy i doświadczenia... To po prostu jest trudne. Ale wykonalne. [/quote] Ja myślę, ze wszystko zależy od psa z jakim pracujesz. Czasem trafiają się osobniki tak niezależne i niechętne do współpracy, że uczenie ich czegokolwiek jest wyzwaniem (np. brat Laluni ona sama w znacznie mniejszym zakresie). Także psy po przejściach czy z syndromem kennelowym mogą okazać się odporne na te nauki. Natomiast "normalnego" psa, choćby tylko przeciętnie chętnego do współpracy, można nauczyć wszystkiego.
  13. Jest śliczna, delikatna, nieśmiała. Kolorek ma super - a sierść, jak już będzie w domu, stanie się idealnie miękka w dotyku... Ta sunia nie powinna tkwić w schronie. Zamknie się w sobie i zamarnuje... A tego nikt nie chce... prawda?
  14. Fajny jest i szkoda go. Jak zresztą wszystkie bukowskie. Tyle fajnych psów. I wszystkich szkoda...
  15. Tyle lat czekania... Chyba wystarczy już?? Alex się już naczekał... Ma lat 7 - to wcale nie jest aż tak dużo, prawda? Jeszcze drugie tyle przed nim... czy też ma przez kolejne lata widzieć tylko ten sam niezmieniający się krajobraz... zza krat??
  16. Czarek szuka domu cierpliwego i wyrozumiałego, domu w którym będzie mógł się otworzyć na ludzi i świat. Poznać coś więcej niż skrawek nieba nad przytuliskiem, które jest dotychczasowym całym jego światem. Szkoda tego psa, który się marnuje w ciasnym boksie. Jako jeden z wielu...
  17. O matko... :sad: Strasznie mi przykro, jezu co za dzień. :shake: Trzymaj się słonko!!!
  18. [quote name='MonikaP']Pokaż się, Rysiu, nie rób tego cioci Supergodze i nie chowaj się gdzieś w czeluściach Dogo...[/QUOTE] No... :shake:
  19. [quote name='swan']z kawusią kłopot, bo nie lubiem :roll:[/quote] o rety! ja nie wiedziałam, ze tak można... nie lubić kawusi?? :o [quote name='swan'] z czymś mocniejszym też, bo jak bym od CIebie dojechała do siebie, albo choćby do moich rodziców.....:shake:[/quote] tysz prawda... to już nie wiem :niewiem: zawsze możesz spać w "salonie" ale to pociąga za sobą pewne ryzyko: np. szarpeja co sie próbuje w nocy wcisną na kołdrę :diabloti: [quote name='swan'] masz jakąś dobrą herbatkę? :cool3:[/quote] nie mam... ale da się załatwić :p to kiedy jesteś?? [quote name='swan'] jeśli chodzi o napoje wyskokowe, to właśnie wciągam zimne piwko na znieczulenie[/quote] oooo! ale mi smaka narobiłaś! idę po piffko :p a znieczulenie związane z tym kotkiem-biedaczkiem?? :shake: [quote name='swan']mam już umeblowany pokój gościnny:cool3: tylko na noc trzeba się w nim zamykać, bo z jakiegoś powodu wcześniej koty wybrały sobie ten pokój na swoją nocną jadalnię :mad: a zważywszy , że dzisiaj rano Pusia próbowała w ogrodzie upolować młodego zdziwionego bażanta:evil_lol: to nie zamknięcie drzwi grozi bliżej nieokreślonymi ale niemiłymi konsekwencjami :evil_lol:[/quote] biorę :p w ciemno :p nawet młodym, zdziwionym bażantem w pakiecie :evil_lol:
  20. [quote name='swan']to jak Ci się skończyły zapasy, to może Ci podeślę te zdobyczne papieroski, reklamową zapalniczkę i waniliową cygaretkę z dzisiejszej akcji ? :evil_lol:[/QUOTE] :diabloti: o ty! tylko jak przy okazji zasiądziesz w fotelu i wypijesz ze mną kawusię... lub coś mocniejszego ;-)
  21. [quote name='supergoga']Nikogo u Reda nie ma - to jakiś bojkot bukowskich psiaków czy co :mad:[/QUOTE] Taaaa.... :shake:
  22. [quote name='supergoga']Myślałam, że Iwona cosik napisze, bo była przy tym ale pewnie nie dała rady. No to ja przekażę co wiem. Otóż Pan szkoleniowiec na początku z pewną nieśmiałością :lol: (to żart oczywiście) i jednak ostrożnie założył Lolkowi, jeszcze przez pręty klatki łańcuszek zaciskowy. No i Lolek pierwszy raz od roku wyszedł poza swoje więzienie. Jak to Lolek - łapał ząbkami smycz i próbował się wygłupiać, ale nie takie numery pan znał - więc się uspokoił. (Nota bene - oglądałam fotki z Asem - Doddy go pewnie pamięta - i na nich początki zachowania na smyczy były identyczne , podskoki i łapanie za smycz). Nie było żadnych prób ataków na człowieka, warczenia itp. Natomiast pewne jest, że Lolek ma silny charakter i musi trafic na obeznanego z rasą właściciela. Próbuje dominować -z tym, że jest karny. Jeśli ktos wypracuje sobie autorytet, jak to się panu udało - Lolek słucha. A jeśli w grę wchodza paróweczki - hmmm, Lolek jest aniołek. Nauczył się nawet nie ruszac paróweczek na rozkaz - a to sukces. Jest chłonnym psem, szybko się uczy. W odpowiedzialnych rękach, naprawde odpowiedzialnych - powinien być dobrym psem. Pan szkoleniowiec powiedział, że Lolek powinien być szkolony - a po szkoleniu bęzie karniejszy. Jest kontaktowy. Myślę, że kastracja też pomoże w wyciszeniu dominacji - choć trochę. Ważne - :diabloti: wszyscy żyja, czego i Wam zyczę. I proszę, pamiętajcie o Lolku - że szuka odpowiedzialnego właściciela z doświadczeniem w prowadzeniu takich psów. Lolek to myślę, dobry materiał na szkolenia.[/quote] Podoba się mi to! :smile: :smile:
  23. Jesteśmy po. Podobno jest ok. Mówię podobno - bo Abi wygląda jakby ją bejsbolem po oczach obili. Wygląda to gorzej niż sądziłam - ale ja spotkałam się wcześniej z entropium a to jest dużo mniejsza ingerencja niż ektropium, które Abi miała obustronnie operowane. Trwało to ponad 2 godziny (w czasie których wypaliłam fajek na cały tydzień) a Biś budziła się dopiero w domu więc i nockę miałyśmy z głowy. Na razie szarpej i - zwłaszcza - Szarik z długim nochalem i ozorem, wyjechali na parę dni do mamy, żeby nikomu nie przyszło do głowy jej tych oczu lizać.
×
×
  • Create New...