-
Posts
1046 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ktrebor
-
My siedzimy w domu i oszczędzamy. Sezon wystawowy z japońcami rozpoczynamy od wystawy w Grodzisku Mazowieckim 18.02.2007.
-
Hello. Będziesz musiała nieco przyciąć obrazki - maks. szerokość 500 pikseli, bo je zaraz mod pokasuje.
-
[quote name='BM.']Dzięki wielkie. Najpierw spróbuję z tym burakiem (mocz może być czerwonym?) [/quote] Chmm, powiem szcerze nie wiem - sikają na trawę i nie widzę:) kał może być czerwonawy. Efekty powinny być widoczne po około trzech posiłkach.
-
W tej cenie (czyli ok. 6,5zł za 1kg) lepszym rozwiązaniem wydają się być karmy czeskie takie jak BRIT czy też Fitmin.
-
W sumie za tą kasę można nabyć obecnie w Polsce, karmy z o wiele bardziej interesującym składzie niż Brekkies. Np. wersja z jagnięciną (zakładam, że chodzi o Advance Brekkies): [quote name='Brekkies'] [B] Lamb (15%), rice (15%), maize, dehydrated poultry proteins,maize gluten meal, maize flour,[/B] animal fat (preserved with vitamin E), hydrolysed animal proteins,beet pulp, brewers yeast, fish oil, potassium chloride, plasma proteins, tetrasodium pyrophosphate, , citrics extract rich in bioflavonoids. Vitamin A, 20000 IU/kg; Vitamin D3, 1500 IU/kg; Vitamin E (a-tocopherol),450 mg/kg; Vitamin C, 350 mg/kg; Copper (copper sulphate pentahydrate), 8.8 mg/kg; Taurine 1200 mg/Kg; zinc 170 mg/Kg, biotin 3 mg/Kg.[/quote] A więc w podstawowym składzie widzimy min. 15% jagnięciny (nie mączki z jagnięciny), ryż, kukurydzę, odwodnione białko drobiowe, gluten kukurydziany, mączkę kukurydzianą i tłuszcz zwierzęcy. Jeśli to ma być karma dla psów z uczuleniami to jej nie polecam. Przede wszystkim są tam dwa produkty o nieustalonym pochodzeniu gatunkowym: białko drobiowe i tłuszcz zwierzęcy. Ponieważ producent nie podaje nazwy gatunkowej najprawdopodobniej z partii na partię nie jest w stanie podać dokładnego składu mieszanki. Dodatkowo za dużo w tej karmie części zbożowej pies to nie krowa czy tez koń.
-
Dobrym rozwiązaniem jest wprowadzenie do gotowanej karmy grubo tartych buraków. Zawierają one dużo włókna (nie trawionego przez psy) które pomagają w udrażnianiu psich jelit (u nas doskonale się sprawdzają) wcześniej psy dostawały sporo marchwi ale nie trawiły jej zbyt dobrze. W celu unikania bolesnych dla psa zatwardzeń pomaga też słonina.
-
Nie ma specjalnie dużo wymogów przy sprowadzaniu psa z państw Europejskich. Po pierwsze po pierwsze musi on być starszy niż 3 miesiące (młodszych zwierząt nie wolnno wwozić). Po drugie, po ukończeniu 3 miesięcy życia musi być zaszczepiony przeciwko wścielkiźnie. Po trzecie do Polski może być wwieziony dopiero po 21 dniach od tego szczepienia. Po czwarte pies powinien być identyfikowalny za pomocą chipu lub tatuaża. Po piąte musi posiadać weterynaryjne świadectwo zdrowia (do pobrania na stronie instytutu weterynaryjnego) zwykła książeczka zdrowia nie wystarczy. I tyle.
-
Nie sprawdzając, nie będziemy w stanie powiedzieć, że jakaś metoda karmienia może być lepsza lub gorsza dla naszego psa.
-
Po pierwsze porównywanie układu trawiennego fretki z układem trawiennym psa, ładnie wygląda, ale nie stanowi odpowiedniego materiału porównawczego, gdyż owszem oba są klasyfikowane jako drapieżniki, ale są klasyfikowane w odrębnych rodzinach. Ewolucja w tych gatunkach szła innymi torami. Możemy również przeprowadzić na tych samych zasadach porównanie układu trawiennego niedźwiedzia i szopa. Ewolucja i zmiana układu trawiennego, owszem psy towarzyszą nam od około 15 tys lat, ale przez znaczną część tego okresu do mniej więcej 4000 tys lat przed naszą erą (rewolucji neolitycznej) towarzyszyły grupom łowieckim, przy których były karmione pozostałościami upolowanych zwierząt. W okresach późniejszych także nie zawracano sobie głowy ze specjalnym przygotowywaniem posiłków dla psów. Przede wszystkim psy wbrew pozorom nie były tak popularne. Znajdowały się głównie w rękach określonych grup zawodowych. Podstawowym przeznaczeniem psa do mniej więcej XVII wieku była praca: stróża, łowcy lub wojownika. W kronice Piliniusza Starszego "[I]Bella Germaniae libri XX" (O wojnach Rzymu z Germanami) [/I]jest fragment o karmieniu psów bojowych. Piliniusz pisze, że psym tym serwowano cały czas surowe mięso by zachować ich dzikość. Czasem dawano mięso ludzkie by chętniej walczyły z ludźmi. W rycinach średniowiecznych widzimy często psy ucztujące ze szlachtą i zazwyczaj są to psy jedzące kości, mięso, fragmenty upolowanych zwierząt. Dopiero w wieku XVII gdy psy jako zwierzęta do towarzystwa zaczynają masowo trafiać do domów mieszczan, zaczyna się zmieniać ich dieta (a to i tak w obrębie zaledwie kutury europejskiej) . 600 lat to ciut za mało by globalnie zmienić układ trawienny gatunku. Komercyjna pasza dla psów powstaje około roku 1890, gdy jeden z przedsiębiorców angielskich zaczął oglądać psy portowe walczące o herbatniki wyrzucane przez marynarzy schodzących ze statków. Twierdzenie, że psy od tysiącleci są skarmiane dietami o niskiej zawartości mięsa, jest chmm "nadużyciem marketingowym". Kondensacja i dawkowanie. Owszem pojawiają się już niezależne badania dotyczące problemów zdrowotnych wynikających z długotrwałego karmienia suchymi paszami, ale tyczą się one wszystkich pasz ogólem a nie jedynie tych z "górnej półki". Dawkowanie Orijena nie odbiega szczególnie od dawkowania karm Eagle Pack, Nutro Choice, Chicken Soup czy też Proformance. Drastyczną różnicę natomiast widać pomiędzy tymi karmami a karmami żłożonymi w większości ze zbóż - tam dawkowania faktycznie muszą być większe. Opis karmy. Uważam, że Orijen jak większość karm amerykańskich i kanadyjskich, jest o niebo lepiej opisana niż produkty europejskie. Mamy podane dokładne składy wagowe, na wielu produktach europejskich brak tych informacji i możemy się tylko zastanawiać co znajduje się w worku. W Orijenie mamy dokładnie zaznaczone pochodzenie białek i tłuszczy a więc nie ogólny tłuszcz zwierzęcy a tłuszcz z kurczaka. Zresztą tłuszcze są bardzo przydatne dla psów, psy pracujące mają lepsze wyniki chowane na dietach wysokotłuszczowych.
-
Istnieje zawsze szansa, że problemy ze skórą mogą być efektem, wrodzonego braku przyswajalności cynku. SH tak mają, choć głównie wychdzi im to w formie krost i wyłysień na pysku - serwuje im się wtedy standardowy cynk w pigułkach. To raczej reakcja uczuleniowa na pchły lub karmę. Tak więc tutaj można jedynie polecić obserwację, reakcja uczuleniowa na pchły powinna minąć około dwuch tygodni po odpchleniu, jesli nie mija to kolejny krok - zmiana karmy.
-
Nie to opinia trenera szkolącego psy do PT, obidience i agility. Przez kilka lat stosował tradycyjne metody szkolenia pozytywną i negatywną (korekcyjną): łańcuszek, szrpnięcia, dyski dźwiękowe. Od dwóch lat stosuje metodę klikierową i twierdzi, że zwierzęta łapią wszystko szybciej. My stosowaliśmy metodę klikierową u wszystkich naszych psów. Najstarsza suka SH, po miesiącu szkolenia (dwie lekcje w tygodniu i powtarzanie ćwiczeń w domu), opanowała i wykonuje nadal bezbłędnie (no może w 95%:) siad, leżeć, waruj, do mnie, pilnuj i znajdź nie mówiąc o tym, że zamieniła się w radosnego retrivera, aportującego wszysto co się jej rzuci. Metoda jest fajna, gdyż dzięki wzmocnieniu sygnałem, na który pies jest uwarunkowany, szybciej chwyta, że to co w danej chwili robi jest czynnością za którą zostanie nagrodzony.
-
[quote name='Delfin']czy nie sa zbyt nadpobudliwe z powodu tego białka? czy to moze jest tak ze te białko jest lepiej przyswajalne i dlatego jest go wiecej w karmie?[/quote] Już kilka osób wcześniej odpowiedziało na to samo pytanie. Nie psy nie są nadpopudliwe po tej karmie.
-
:) Klikier nie służy do wydawania poleceń psu:) W tzw. pozytywnej metodzie szkolenia psa, w początkowej fazie służy do wzmocnienia komunikatu. 1. Faza szkolenia klikierowego to warunkowanie. Następuje sygnał klikiera i pojawia się nagroda. Standardowe warunkowanie Pawłowa - pies zaczyna kojarzyć dźwięk klkiera z czymś fajnym. 2. Faza szkolenia klkierowego to nauka poleceń. Pada komenda dźwiękowa np. stój, idź. Motywujemy psa do konkretnego działania - np. zatrzymujemy się, gdy on się też zatrzymuje, następuje kliknięcie (sygnał dźwiękowy oznaczający coś fajnego) i podanie nagrody. Psy bardzo szybko zaczynają rozpoznawać konkretne pllecenia głosowe. W późniejszych etapach szkolenia usuwa się całkowicie dźwięk klkiera. Nasza Buffi błyskawicznie opanowała sztuczki z klikierem w tym najważniejszą do mnie :)
-
Z żywienia to następujące pozycje: Principles of Companion Animal Nutrition - by John P. McNamara Nutrient Requirements of Cats and Dogs (Nutrient Requirements of Domestic Animals) - by Subcommittee on Dog and Cat Nutrition Co Natural Health Bible for Dogs & Cats : Your A-Z Guide to Over 200 Conditions, Herbs, Vitamins, and Supplements - by Shawn Messonnier The Allergy Solution for Dogs: Natural and Conventional Therapies to Ease Discomfort and Enhance Your Dog's Quality of Life - by Shawn Messonnier I coś o shibah i polowaniach na jelenie z Hokkaido.
-
Chmm, no cóż tradycja starej szkoły treningowej jest silna w narodzie. Czy dział pośięcony żywieniu jest spory? Czy zawiera tylko ogólne informacje? Miałem zamawiać porcję cegieł z amazona ale może warto zasponsorować polskich wydawców?:)
-
Nasza suka SH uwielbia mrożone filety z dorsza czy też inne ryby morskie, chrupie aż miło. A ta dermatoza to wywołana brakiem cynku?
-
Rozpiska wystaw na 2007 wisi już chyba od początku grudnia:) My rozesłaliśmy już informacje o tej wystawie do wszystkich naszych znajomych posiadaczy japończyków (w kraju i za granicą) i tak wydaj mi się, że "poczta pantoflowa" jest najlepszą formą promocji wśród wystawców. Oczywiście jeśli chodzi o odwiedzających sytuacja wygląda odwrotnie.
-
Nie wydaje mi się by istniał rodzaj mięsa szkodliwy czy też niewskazany dla psa:) oczywiście nie powinniśmy przesadzać z ilością serwowanych podrobów. Pies to oportunistyczny wszystkożerca, zje wszystko począwszy od plastikowej zmiotki na śmiecie a skończywszy na pasztecie z wątróbek gęsich za 90zł za kg:) bardzo fajny tekst pt. Co je pies jest na stronie moich [URL="http://www.shiba.pl/cojadapies.htm"]ZNAJOMYCH[/URL].
-
:) Listę ras na wystawę można by powiększać w nieskończoność (no może prawie w nieskończoność:) cud się zdarzy jesli ktokolwiek z zagranicy dotrze na tę wystawę:), ale cóż początki zawsze są trudne. Jesłi taka formuła spotkania się sprawdzi, być może w przyszłości wystawa będzie okazała pod względem chociażby obsady sędziowskiej.
-
Co właściciel psa, to inna teoria na temat żywienia. Co do wołowiny, nie spotkałem się z żadnym opracowaniem dotyczącym jej szkodliwości na psie wątroby - może tu chodzić o lekko zmodyfikowany mit o przebiałkowaniu i uszkodzeniach nerek - raz puszczona plotka, żyje własnym życiem. Kości kurczaka - gotowane czy też pieczone nie nadają się dla psa, w trakcie procesu gotowania, kość zostaje odtłuszczona i łatwo pęka na ostre kawałki. Podawana surowa, jest przez psa miażdżona w zębach. Jeśli ktoś mi nie wierzy, niech sam zrobi eksperyment - potrzebne do tego będą kombinerki i dwie kurze kości, pieczona i surowa. Wieprzowina i choroba Ajukszego, tak występuje i jest szkodliwa dla psa, ale tylko w mięsie z niewiadomego uboju bez nadzoru weterynaryjnego, np. w mięsie wieprzowym występuje także włosienica, ale jedyne przypadki zatruć u ludzi mają miejsce gdy wieś czy też weselnicy spożywają kiełbachę z dzika którego pan Zdzisław ustrzelił przed stodołą, oprawił i zaserwował na stół bez badania. Szansa na to że pies karmiony wieprzowiną ze sklepu złapie chorobę Ajukszego jest taka sama jak możliwość zarażenia włosienicą po zjedzeniu kiełbasy z supermarketu.
-
Psy pracujące, a w szczególności zaprzęgowe w trakcie okresów wzmożonego wysiłku mogą być skarmiane mieszanką Barfową o zmniejszonej zawartości kości, a zwiększonej ilości tłuszczu. Zapobiega to organizm psa przed odwodnieniem, tłuszcze są doskonałym źródłem wody dla psa pracującego. Jednak należy pamiętać, że w przypadku przygotowywania psa do zawodów, w przypadku diety BARF, najlepsze osiągi następują około 2 dnia po skarmianiu.