Jump to content
Dogomania

MB

Members
  • Posts

    75
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MB

  1. MB

    terrorysta

    Rzadko tu bywam, zajmuje psia behawiorystyka od kilku lat. Moze moglbym Ci pomoc, jesli chcesz napisz na [email]gfir@gazeta.pl[/email] (nie na priv, bo nie odwiedzam czesto DGM). Ale z tego co czytam, Twoj problem nie dotyczy tylko psa, wiec konsultacje telefoniczno-mejlowe (mieszkam w Szczecinie i nie wybieram sie do Krakowa), moga nie wystarczyc...wyglada na to, ze oprocz przepisu, potrzeba to rowniez kucharza...:mad: W Krakowie masz przynajmniej jednego psiego behawioryste (wspomianego powyzej), aczkolwiek wizyta u niego nie jest lekka dla kieszeni.
  2. Nadal uważam, że ten topik powinien wylądować w behawiorze z tytułem 'Koprofagia. łaknienie spaczone', ale to zadanie dla moda, o ile zajrzy do tego tematu.
  3. Cieszę sie, że się cieszycie:lol: Gwoli wyjaśnienia: MB to facet, czyli ja Grzegorz, czasami na moje konto loguje się Magda, która mieszka ze mną w domu. To ja przywlokłem Kropkę do domu, ale to Magda głównie musiała sie nią opiekować, oprócz naszych psów. Moj wkład był tylko w ranne i wieczorne spacery oraz weekend. Więc w sumie pracę wykonała Magda. Ona też rozmawiała z panią ze 'Zwierzęcego telefonu zaufania'. Także słuszne brawa dla Magdy:cool3:, która jednak nie jest MB...
  4. [quote name='"Matisse"'] W takim przypadku wychowanie nic nie zdziała. Wszyscy dobrze wiemy jak silny jest instynkt. [/quote] [quote name='MB']Nie istnieje jedna uniwersalna metoda traktowania tych negatywnych zachowań, ale często kombinacja różnych metod i treningu daje dobre efekty. [/quote] Poleganie na tylko jednej metodzie jest błędne, czy będzie to metoda behawioralna czy hemeopatia. Ani jedna ani druga nie gwarantuje 100% skuteczności. Dlatego metod jest kilka i dlatego jak nie działa jedna, próbuje się drugiej. Warto wiedzieć, co można zastosować albo spytać sie specjalisty. Dziekuję z tytuł książki, przeczytam, z pewnością poszerzy to mój warsztat narzędziowy.
  5. Szczęsliwe zakończenie, dziś rano na spacerze sunia odnalazła właściciela. Rzeczywiście był to starszy pan z ulicy Pomarańczowej, który wziął Kropkę ze schroniska. Zgubiła się w sobotę w zeszłym tygodniu, więc cały dzień i noc chodzila po dworzu. Dlatego u nas w domu trochę kichała. Dziwię się, że właściciel nie zauważył ogłoszeń wiszących w jego okolicy, dopiero jego znajomu mu o tym powiedział. Jego żona dzwoniła do schroniska, a my dzwoniliśmy tam praktycznie codziennie. Potwierdza to słabą pracę szczecińskiego schroniska, nie wiem czy celową, czy wynikającą z zniedbań. Dowiedziałem się też, że za wydanie psa ze schroniska placi się 60 zł, a 100 zł za rasowego. Nie sa to kwoty, które zachęcają do adopcji psa. Wg mnie składka powinna być w dowolnej wysokości. Przecież celem schroniska jest adopcja jak największej liczby zwierząt, a nie umieralnia. Kropka jest już szczęścliwa, choć i tak wrócila do nas, jak sie ze swoim panem przywitała;)
  6. Wg mnie ma góra rok, może nawet trochę mniej. Zdjęcia postaram się zrobić jutro, ale to może być trudne, bo cały czas jest w ruchu...
  7. Nadal szukam nowego właściciela dla radosnej suni...
  8. Kasiu, trochę żyję na tym świecie, jakbym nie dał ogloszeń, to bym się na dogo nie ogłaszał. Wszystkie newralgiczne miejsca na osiedlu są obwieszone. Wg mnie pies został porzucony albo coś się stało z jego właścicielem.
  9. Nie szukam już właściciela suni opisanej w tym temacie: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22537[/url] Szukam dla niej nowego domku. Sunia radosna, kochana do ludzi i dzieci, do psow nastawiona pozytywnie, ale boi sie troche dużych psow i szczególnie wieczorem na nie szczeka. Bardzo szybko sie uczy. Ja nie mogę jej zatrzymać, mam dwa psy z pewnymi problemami i mieszkam w bloku. Musiałbym upaść na glowę, aby do bloku wziąć trzeciego psa. Pies nadaje sie do ludzi aktywnie spędzających czas. To nie jest pies dla leniwych, to żywe srebro. Jeśli będzie miała za mało spacerow z pewnością skończy się to destrukcją domu. Oto jej zdjęcia: [URL=http://img118.imageshack.us/my.php?image=dsc000048nu.jpg][IMG]http://img118.imageshack.us/img118/9747/dsc000048nu.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img118.imageshack.us/my.php?image=dsc000063te.jpg][IMG]http://img118.imageshack.us/img118/5097/dsc000063te.th.jpg[/IMG][/URL]
  10. W sumie powino to sie znaleźć w dziale behawior...
  11. [b]Koprofagia, łaknienie spaczone [/b] Łaknienie spaczone (np. jedzenie kamieni, ziemi, rzeczy nienadających się do jedzenia), wyjadanie odpadków a także koprofagia to problemy, który niekoniecznie mijają z wiekiem. Często łaknienie spaczone współistnieje z innymi schorzeniami o charakterze kompulsywnym (samookaleczanie) lub hiperkinetycznym - w takim wypadku wymaga dodatkowej interwencji farmakologicznej, aby móc uzyskać poprawę / eliminację zachowania. Nie istnieje jedna uniwersalna metoda traktowania tych negatywnych zachowań, ale często kombinacja różnych metod i treningu daje dobre efekty. Podstawą treningową jest komenda'zostaw', którą ćwiczymy na zakazanych, ale niegroźnych dla zdrowia i życia psa obiektach. Wykorzystujemy tutaj procedurę 'oddaj obiekt za nagrodę' Kiedy pies nauczy się oddawania za nagrodę, dodajemy komendę słowną np. 'oddaj / zostaw'. Dodatkowo pies powinien być trenowany również tak, aby na komendę ('Weź') wziąć obiekt z podłoża i ręki. Kiedy taka baza komend jest zbudowana można przejść do prób kontroli zachowania w bardziej wymagających i naturalnych warunkach. Próba wzięcia z podłoża zakazanego obiektu powinna być stopowana za pomocą bezpośredniej korekcji smyczą, zdolnej odwrócić głowę psa razem z użyciem straszącego / zaskakującego urządzenia (np. wstrząsarka - domowej roboty to puszka wypełniona odpowiednią dla danego typu psa ilością monet; nie może to być sygnał zbyt gwałtowny dla danego typu psa albo zmodyfikowana pompka na dwutlenek węgla - nigdy nie używamy jej w kierunku jakiejkolwiek części ciała psa). Doskonale sprawdzają się tutaj również obroże elektryczne, ale ustawione na odpowiednie parametry i przetestowane wcześniej na sobie. Niestety obroże elektryczne to poważny wydatek. Do kontroli koprofagii często wykorzystywane są ostre przyprawy, ale ich użycie wymaga po pierwsze konsultacji z weterynarzem (niebezpieczeństwo dla zdrowia psa), po drugie nie zawsze działają, po trzecie mogą u czułych psów powodować alergie, po czwarte pies może nauczyć się omijać próbki nafaszerowane przyprawami (bo jednak nos psa jest wielokrotnie czulszy od ludzkiego). W przypadku koprofagii warto też uwzględnić zmianę diety: uzupełnienie diety o aminokwasy, żelaza ma czasami zbawienny wpływ na koprofagów. Może zadziałać również dodawanie ugotowanej wątróbki (źródła żelaza) oraz niektórych warzyw włóknistych: gotowana marchewka, zielony groszek, brokuły ma czasami dobry wpływ (konsystencja i zapach fekaliów są poprzez naturalna fermentację mniej atrakcyjne dla psa). Może też zadziałać zmiana diety na wysoko proteinową / nisko węglowodanową, uzupełnioną o dodatek warzywnego oleju, posiłki są serwowane 2 razy dziennie. Warto też dla koprofaga podzielić posiłek na kilka mniejszych części - 2 przynajmniej. Ale dodawanie dodatków chemicznych i uzupełniaczy do posiłków należy skonsultować z weterynarzem. Przy koprofagii należy też uwzględnić podawanie dodatkowo witaminy B. Jedna z hipotez mówi też o fekaliach jako źródła papainy. Tę można znaleźć w niektórych owocach, np. kandyzowana dynia albo kupić jako proszek w sklepach ze zdrową żywnością. Innym środkiem jest użycie jakiegoś homopatyka, np. wspomiany wyżej Carbo Vegetabilis. Podjęcie treningu i zmian diety dla koprofaga wymaga 2 tygodniowego okresu przygotowawczego, w czasie którego pies nie może jeść fekaliów (smycz albo teren zamknięty bez fekaliów). Należy zaopatrzyć się w kontrolą próbkę odchodów (niestety jest to konieczne). Każdorazowa próba zjedzenia odchodów powinna być stopowana przez komendę 'zostaw' (patrz trening przygotowawczy) oraz sygnał odstraszający. W drodze powrotnej można rozrzucić smakołyki i na komendę 'szukaj' pozwalać psu na znajdowanie i zjedzenie ich (czyli nagradzamy za właściwe działania). Oczywiście jeśli pies cierpi dodatkowo na łaknienie spaczone, to takie dodatki nie są wskazane. Jako odstraszacze dobrze działają również 'dziecięce pułapki' lub jako środek awersji obroża elektryczna. Ostatnim krokiem do wypróbowania jest awersja smakowa, ale z niej należy korzystać tylko pod opieką specjalisty, aby nie spowodować powstania negatywnych efektów zdrowotnych. A jeśli pomimo to, pies pozostaje koprofagiem, to trzeba do tego przywyknąć, dobrze nauczyć go komendy 'noga' i zaopatrzyć w pastę do zębów dla psów. Z tym schorzeniem można żyć. Nie zabija. W przeciwieństwie do łaknienia spaczonego, to schorzenie jest niebezpieczne dla zdrowia psa. Reszta rad dostępna będzie na tym forum, w tym temacie: [url]http://www.forum.bullterrier.pl/viewtopic.php?p=20513#20513[/url] Tutaj bywam tylko czasowo, szukam pana dla znajdy jamniczki.
  12. Quatrusia i Anulka! Wymyślono skoteczniejsze metody karcenia psa, niż opisywane przez Was (a wynikające z błędnego lineranego widzenia relacji osobnik alfa-osobnik podrzędny) Skuteczne bez użycia siły czy agresji: Time Out, kształtowanie zachowań niekompatybilnych, no tak ale to 'książkowe' porady (szkoda, że stosowałem je w praktyce). Zresztą to nie jest topik o wychowywaniu psa, ale Wasze metody mogłby zdać egzamin w przypadku normalnego bulla. Patton by Was za coś takiego pogryzł, chyba że zdołalibyście odpowiednim CS-em go uspokoić. Czyli musielibyście zachować się jak pies, ale nie jaki człowiek udający psa, tylko jak pies. Umiecie? Bo ja nie jestem pewien, czasami mi to wychodzi... Kto nie widział takiego psa nie uwierzy, ale one istnieją, na szczęście są to bardzo, bardzo rzadkie przypadki. Większość nawet trudnych i problematycznych psów wpasowuje się w dolne albo średnie granice skali, tak że można z nimi pracować. A większość psów jest normalna, nawet jak ludzie postepuja z nimi źle i niegodnie. Znikam, wszelkie argumenty zostały już wytoczone, możecie mnie mieszać w betoniarce.
  13. Czy uważasz że atak Chipsa to wynik zachowania po szczepieniu na wściekliznę? To nie wścieklizna zmieniła jego zachowanie. Tego jestem pewien. Wiem, że ten pies nie mógł zostac w domu Agaty i Pawła. Powiedziałem, że trzeba go uśpić, nie było wtedy chętnych do jego ponownego wzięcia. Patrząc obiektywnie nie wiem kto mówi prawdę: Darek czy Paweł. i nie będę się wypowiedał. Ale mam wrażenie, że więcej w tym emocji niż nawet odrobiny rozsądku. Kto wie, co to znaczy? [b]Walczyliście kiedyś z własnym psem, kóry Was gryzł na poważnie?[/b] Właściciele często usprawiedliwiają wtedy psa, 'To nie jego wina, że pogryzł, bo ktoś tak niepotrzebnie zrobił to czy tamto, nie powinien tego robić. To nie wina psa, że ją zagryzł. To był nieszczęściwly przypadek". Pewnie, że to nie wina psa, tylko poprzedniego właściciela, który tak silnego psa nie umiał ułożyć. Ale to nie pozwala psu gryźć i zagryzać ludzi. Odczułem kiedyś taki rodzaj agresji na własnej skórze. Naprawdę uważacie, że sobie byście poradzili? [b]Ten pies w nowym domu zrobiłby to samo[/b], czekałoby go życie w kagańcu i obroży we własnym domu (bo na dworzu był wspaniały). I miesiące rehabilitacji z nie wiadomo jakimi szansami na sukces [b]Kto chciałby takiego psa u siebie w domu?[/b] Anulka! Agata nie okazywała mu strachu, dopóki jej nie zaatakował na poważnie. Ona nie mogła z nim zbudować więzi, widząc co robi. Rozpatrujesz bardzo liniowy spośób widzenia dominacji, a to tak nie działa. Model jest znacznie bardziej skomplikowany. Niezaleznie czy jesteś super osobnikiem alfa czy nie, jak pies będzie się bał, będzie miał wystarczająco niski 'poziom rekacji lękowej' to po jego osiągnięciu w określonej sytuacji i tak Cię zaatakuje. Chocbyś była nie wiem jak dominacyjna. A wykonywanie zabiegów higienicznych dokonuje się za pomoca stopniowej desencjalizacji, czyli kojarzeniu dobrego ze złym, a nie za pomocą karcenia li tylko. Ale nie o tym mowa, bo i nie taka była przyczyna agresji Pattona. Powtórzę moją konkuzję: ten pies był poważnie chory. Mógłby się nim zając tylko Darek (albo ja, ale ja nie mam ku temu warunków-ktoś, kto wie, jak się taki pies zachowuje i jak odczytać każdy sygnał dawany przez psa zanim zaatakuje), a czy Darek potwierdził tę decyzję (uśpienia) czy nie, tego nie wiem i nie mogę się w tej sprawie wypowiadać.
  14. [quote name='rogacz'] Są tutaj osoby, głównie M&B, książkowy behawiorysta, który udziela porad przez telefon czy e-maila, nie widząc psa i jego zachowania na oczy, który twierdzi, że Chips to taki Dr. Jeckyl & Mr. Hyde w jednej osobie. Na dworze miły, łagodny i posłuszny, w domu istny demon i terrorysta. Według nas to nie prawda. ... [/quote] Ok Darek, niech będzie, że dla Ciebie jestem książkowym behawiorystą. Akurat są tu osoby (w tym wątku również), które z tych rad skorzystały z dobrym skutkiem. Pies nie mógł być w domu Agaty. Z tego co wiem, to byłeś poinformowany o tej decyzji. Jak piszesz tak nie było. Nie mi o tym rozstrzygać. Pies mógł albo w wrócić do Ciebie, albo do schroniska jako nieadoptowalny przypadek. Takie życie w schronisku w klatce 1m na 2, to nie życie. Pies nie mógł zostać u Agaty i Pawła.. W domu Agaty i Pawła zostały mu wyznaczone jasne granice, takie jakie powinny być wyznaczone. A pies wykazywał wyraźne objawy 'agresji domowej' czy jak kto woli dominacyjnej. I to ciężkiego przypadku. Akurat widziałem takie przypadki już wcześniej i miałem okazję poczuć to na swojej skórze, choć nie tak jak Agata i choć wtedy nie umiałem tego nazwać. Pies zaatakował, bo Agata wyznaczyłam u granice i one mu nie pasowały. I zrobił to, czego nauczył się w poprzednim domu, tylko, że on nauczył się gryźć i to poważnie, a nie tylko straszyć, czy nawet łapać i puszczać. Rozumiem, że gdyby pokiereszowałby jej twarz, to wtedy nie byłoby takich ataków na Agatę, natomiast w 'faktach' pojawiłby się okreslony artykuł. [b]Pies nie mógł zostać w tamtym domu. Nie można budować więzi z psem, którego się zaczynasz bać. A czy Ty wiedziałeś o tej decyzji i chciałeś psa z powrotem - w tej sprawie nie wypowiadam się, bo nie uczestniczyłem w tej rozmowie. [/b] Czy myślisz, że je to tak beznamiętnie stwierdziłem? A myślisz, że po co ja pomagam właścicielom i ich psom? Żeby je usypiać :o :o :o Wszyscy, którzy się oburzacie, że Agata i Paweł na pewno popełniali błędy w postępowaniu z tym psem. Oni wyznaczyli mu granice i ściśle ich przestrzegali. Kiedy oddajesz psa do adopcji to stanowi on własność nowych właścicieli. Dla przyszłych takich akcji należy ustalić, co zrobić z takim psem, który w danym domu być nie może (bo przejawia np. taki przypadek agresji). Gdzie ma wrócić, bo na moim zdaniem na pewno nie do schroniska-umieralni. Aha do tych z Was, kórzy piszecie, jak to poradziliście sobie ze swoim psem w podobnych przypdakach. Każdy pies jest inny. Agata i Paweł wyznaczyli psu takie granice, których większość z Was by nie wyznaczyła. Ten pies nauczył sie w toku tygodni, miesięcy, lat postępowania w poprzednim domu, że sytuacje 'napięć emocjonalnych' rozwiązuje się agresją. I w koncu nauczył się, że można w takich sytuacjach gryźć. Taka była prawdopodobna geneza powstania jego agresji. Więc nie mówcie, że byście sobie poradzili lepiej niż poprzedni właściciele dwóch bulków (w tym jednego adoptowanego) i agresywnego znajdy. Spotkałoby Was to samo prędzej czy później. Aha dlaczego pies chodził bez kagańca po domu. Bo Agata i Paweł brali psa, który miał być 'normalny' do ludzi. Nie brali psa, który wykazywał agresję do ludzi. Nie chcieli takiego psa. I on taki test spełniał - wstepny. Ale okazało sie, że ma inny problem, znacznie gorszy i bardzo trudny w leczeniu. Agresję domową - dominacyjną. I to agresję jak się okazało mocno 'zestałą'. Anulka78 - powiem to czy to Ci się spodoba czy nie, gdyby ten pies trafił do Ciebie mogłabyś z takim radami skończyć znacznie gorzej od Agaty (mówię o np. pkt. 5 Twoje wypowiedzi). Grzegorz
  15. Jeszcze raz prosze o mejle do mnie, albo do kogokolwiek z grupy, a nie pisanie tu uwag. Bo tu rzadko zagladam. Zdalas sobie trud i stwierdzilas jak jest teraz? Bo teraz gmina nie ma zadnego obowiazku i co wiecej np. w Szczecinie do tego obowiazku zapedzono administratorow terenow i ten obowiazek nie jest przestrzegany. Wiec propozycja lepsza od sytuacji biezacej. Zdajcie sobie sprawe, ze wg wiekszosci praw lokalnych obecnie istniejeacych, wlasciciele puszczajacy psy luzem lamia prawo. Wiele zalezy od intepretacji miejscowych przepisow, laskowosci SM, policji, lokalnych wladz, etc... 1) Glowny cel naszej propozycji prawa to niebezpieczne psy i ich wlasciciele 2) Tereny bezsmyczowe sa przy okazji (nie ma tego w zadnej istniejacej ustawie, a jest obowiazek zachowania nalezytej kontroli nad psem, ktory = smycz przynajmniej), wiec ta propozcyja jest lepsza do istniejacej obecnie. Zmienie te propozycje na 'tereny', ale nie mozna nakazac ilosci tychze terenow gminie. To juz bedzie zalezalo od lokalnej walki z wladzami gmin, takiej jaka toczymy obecnie (niestety bez efektow) w Szczecinie. I tak pewnie beda mieli to w powazaniu, ale bedzie o co sie opierac w swoich staraniach.
  16. Wow, poczytałem sobie te parę stron i jestem pod wrażeniem :roll: "ciszej na tą trumną" - no to nie jest trumna Olgierdzie :lol: - mnóstwo ludzi się zainteresowało pozytywnie tym projektem i prawnicy też już się znaleźli. Nie jesteś jedyny w Polsce. Chyba żaden z przedmówców nie zadał sobie trudu, aby przeczytać raporty, kórych linki sa wzkazane na stronie na temat stosowanie prawa BSL na świecie i co jest proponowane w zamian. Gdyby to zrobili wiedzieliby o czym mówimy. Olgierd mówi, że takie prawa już są - ale nie są egzekwowane. Złym psem interesuje się tylko wtedy jak spowoduje tragiczny wypadek. Choć spora częśc tych złych psów już takie wypadki wczesniej ma. My chcemy wyraźnie określić, zły pies, to ten który gryzie niesprowokowany i ma chodzić na smyczy i w kagańcu. Takiego prawa na razie nie ma. Ktoś się oburzył, że to prawo spowoduje, że pies ma chodzić wszędzie na smyczy (za wyjatkiem terenów bezsmyczowych). Ale moi drodzy w zawetowanej ustawie też tez tak było. I w każdej nastepnej tak będzie. Zresztą obecnie takiego prawa chodzenia bez smyczy nie ma chyba już w żadnej gminie, a do lasu i tak nie ma się prawa chodzić bez smyczy i kaganca. Bo jak nie, to Ci myśliwy psa zastrzeli - tak jest obecna sytuacja prawna. Każdy z Was kto chodzi z psem do lasu i tam go puszcza łamie to prawo. Ale lobby myśliwych jest bardzo silne. A my chcemy, aby nie było tak jak w Szczecinie, że bedzie trzeba chodzić na smyczy i w kagańcu zawsze, tylko na smyczy. A kaganiec dla psów niebezpiecznych. I ktoś się na to oburza? Dalej zakazy hodowli są dla poprawy jakości rasy, a nie dla karania ludzi. Dlaczego jest problem z astami? Bo jest ich wiele i są rozmnażane bez pojęcia przez ludzi, kórzy nie mają o tym pojęcia. To spotkało kiedyś roty, wczesniej owczarki niemieckie, teraz asty, potem znajdzie się inna rasa, kórą to spotka. I dlatego trzeba by powiedzieć temu stop. Dużo łatwiej kontrolować jakoś pod egidą ZK i PKPR, nawet jeśli tam zdarzają się przekręty, oszustwa, etc...Pewne rasy absolutnie nie powinny istnieć poza regułami związkó kynologicznych. Dla dobra tychże ras. Jak dla mnie to nowe prawo mogoby się składac tylko z zasad orzekania, jaki pies jest uznany za niebezpiecznego (bez względu na rasę). Ale jeśli można podnieść 'jakość' produkcji psów, to czemu nie. Wszyscy, kórzy się oburzacie nad tą 'trumna' zadajcie sobie trud i poczytajcie na liście w yahoo.com DogHolocaust jak pojawia się BSL na swiecie. U nas jest taka sama procedura - są wypadki, znajdzie się i prawo, które jeśli nie odezwiemy się jednym głosem, będzie bardzo, bardzo złe. Zakaże sie posiadania różnych ras psów, a moze wzorem Niemiec zwyczajnie się je wybije. Na początek spotka to asty, ale moze spotkać każdą dużą ,średnią ras. Jak ktoś myśli, że się ze swoim owczarkiem niemieckim, rotkiem, dobem czy owczarkiem szwjcarskiem uchowa, to sie łudzi. Uchowa się, na jakiś czas. Do czasu jakiejś awantury związanej z psem posiadanej przez niego rasy. [b]Jak nie pojawi się nowe prawo, pod którym się podpiszemy, to pojawi się inne bardzo złe prawo[/b] Raczcie to zrozumieć. Na serwerze jest już nowa wersja prawa (przeczytajcie ja), po poprawkach prawniczych. Będzie jeszcze nowa po poprawkach legislacyjnych. Na pewno w przeciagu kilku tygodni zakończymy tę pracę. [b]Nie chcecie walczyć. Myślicie tylko o swojej rasie? Olgierdowi szkoda paluszków, aby klepać w klawiaturę? Ale żeby klepać długie posty to mu nie szkoda? Brawo![/b] Jestem psim behowirysta i choć niektórzy z obecnych tu foumowiczów atakowali moją rasę w mejlach do mnie, to ja mogłem się tylko z tego śmiac (smutno, ale śmiać). Zawiść ludzka jest dziwna. Ja szanuję każdą rasę psią i nie mówię, że tego czy tamtego nie lubię. Pomagam kazdemu, kto mnie o to poprosi. Nawet tym, którzy mnie niewybrednie atakują, jak będą potrzebowali pomocy, to im pomogę. I nie chcę obudzić się w nowych Niemczech. Tych którzy nie chcą gadac, a chcą działać zapraszam do kontaku mejlowego. Co będzie czas pokaże. Osobiście na pewno nie będe siedział i czekał z założonymi rękoma, bo przecież dobre prawo już jest. ... Chyba się nie łudzicie, że te dyskusje czytują posłowie? Nie robią tego, będą z nami rozmawiac, jak pokażemy im, że jesteśmy silni. A to się robi działaniem, rozmowy są proste, tylko, że nic z nich nie wynika.
  17. Asica napisz do mnie na [email]gfir@gazeta.pl[/email] Dam Ci wskazówki jak postępowac, reszta to kwestia Twojej pracy. Stopniowa desencjalizacja oznacza stopniowe postepowanie. Nie ma magicznych kufrów i kubków. Na wszystko trzeba zapracować.
  18. Pokłosie naszej akcji::evilbat: wczorajsza GW: " Patrole dyscyplinujące właścicieli psów ruszą w miasto po 1 listopada. Będą kary - do 500 zł! - za brak czipów i kagańców, a także za nieposprzątane psie kupy - Chcemy zniechęcić do posiadania psa tych, którzy nie potrafią sprostać obowiązkom - mówi wprost Anna Kiepas-Kokot, prezes szczecińskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Organizacja od maja zajmuje się windykacją podatków za psa. Okazuje się, że Szczecin nie ma pełnej bazy danych, a na 26 tys. zarejestrowanych właścicieli tylko 10 tys. płaci podatki. Szczecinianie nie przejmują się też obowiązkowym od roku czipowaniem (na dziesięć psów zbieranych z miasta do schroniska osiem nie jest oznakowanych). Nie pilnują, by pies nosił kaganiec, i nie sprzątają, jeśli zwierzę nabrudzi na ulicy. Dlatego raz w tygodniu (w różnych dniach) w miasto wychodzić będą wspólne patrole straży i TOZ, by zdyscyplinować właścicieli. Kontrolerzy będą mieli specjalne czytniki czipów. Wczoraj panie z TOZ i przedstawiciele sekcji SM z różnych części miasta omawiali zasady patrolowania. Renata Bieńko z TOZ pokazywała strażnikom, jak sprawdzić psa i przeżyć: - Właściciel powinien przytrzymać zwierzę, przytulić do siebie jego pysk, nawet jeśli jest w kagańcu - demonstrowała na wyżlicy Korze. Wczoraj na Jasne Błonia wyszedł pierwszy ćwiczebny patrol. Żwawo zwiała przed nim pani z pięknym husky, natomiast złapana została Sara pani Jolanty - bez kagańca i czipa. - Dopiero wzięłam ją ze schroniska - tłumaczyła właścicielka. Strażnik ją tylko pouczył. Gdy poszła, dowiedział się, że wszystkie oddawane ze schroniska psy są zaczipowane. Pan Marian Niedzielski z 14-letnią rudą Kają mile zaskoczyli. Wszystko grało, a pies był zaczipowany. W nagrodę panie z TOZ wręczyły mu urządzenie do sprzątania kup. Ucieszył się, choć okazało się, że miał swoje torebki. Panie poinformowały go, że nie musi ich kupować, bo w TOZ i w straży odbierać można bezpłatne papierowe zestawy do sprzątania po swoim psie. Obowiązki właściciela psa: - oznakowanie posesji tabliczką (tylko domów) - prowadzanie psa w kagańcu (także na wybiegach, nawet wewnątrzosiedlowych) i na smyczy - sprzątanie - zaczipowanie psa, który skończył rok (bezpłatne, odbywa się w 17 lecznicach w mieście) - zaszczepienie psa przeciwko wściekliźnie Za niedopełnienie obowiązków grożą kary: brak smyczy i kagańca - 200 zł, pozostałe - 20 do 500 zł Podatki i ulgi Roczny podatek za psa w Szczecinie to 50 zł, za zaczipowanego - 37 zł. Zwolnieni z opłaty są właściciele powyżej 65. roku życia (tylko za jednego psa) i niepełnosprawni, dla których pies jest przewodnikiem. Nie płacimy za: szczeniaka do czwartego miesiąca życia, psa adoptowanego - w roku adopcji i następnym, oraz psa wysterylizowanego - w roku zabiegu i dwóch następnych. " link: [url]http://miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,2964684.html[/url] TOZ rozumiem, ma działkę z podatku, więc podejmuje takie akcje (zresztą chipy u podatek to zrozumiałe działania). A kagance i miejsca do wybiegania ich raczej mało obchodzą. A szkoda, ale taki jest TOZ. Napisałem zarówno do pani Jacyny-Witt, jak i do radnego wskazanego mi przez, teraz już posła, Arka Litwińskiego. Odzewu brak. Raczej nie traktują nas poważnie. Wygląda na to, że trzeba poczekac do nastepnych wyborów...ale jeszcze może spróbujemy spotkac się z radnymi w cztery oczy raz jeszcze.
  19. Doskonale o tym wiem. I doskonale tez wiem o tym, że np. obywatelskie propozycje prawa są z reguły odrzucane i stanowią podstawę do rządkowych/parlamentarnych propozycji. Jesli masz konkretne pomysły (i może jestes prawnikiem), sformułuj je i wyślij. To wszystko. Bo krytyka dla samej krytki jest bardzo prosta. Odwrócmy sprawę: ty zajmiesz moje miejsce, ja Twoje. Sktytykuję i sobie pójde. Proste, no nie :roll: Czy Ty myślisz, że ja po co to robię? Dla sławy? Wiesz, ile czasu poświęciłem na ten serwis i na ta akcję? Więc jeśli masz dobre i konretne pomysły, tzn. umiesz sfromułować w postać prawną nasze postulaty zawarte w skrócie prawa, to to zrób i do nas dołącz. Albo zadziałamy razem, albo nic z tego nie bedzie.
  20. Zapomiałem podziękowac również Pani Mrzewińskiej za uwagi, które również w większości uwzględniłem w tej propozycji. Oraz paru innym osobom, kórych ników nie pomnę, ale z domowej skrzynki pocztowej na pewno do nich napiszę. Teraz nie mam dostepu do ich adresów. :fadein:
  21. Przepraszam wszystkich, że tak długo sie nie odzywałem, ale z obiecanej wspólpracy z prawnikiem wyszły nici, w rezultacie współpracy okazło się, że zaczał powstawać potworek BSL-owy, czemu od początku się sprzeciwiliśmy. I tak zostałem sam w definiowaniu paragrafów, stąd to opóźnienie. Na serwerze jest już nowa wersja prawa, obejrzyjcie ją sobie. Powinna być zdecydowanie lepsza od poprzedniej. Zależy nam na współpracy z prawnikami. Jeśli ktoś jest na tym forum i jest prawnikiem i chciałby współpracować. Ale przy założeniu, że tworzymy [b]prawo antyBSL, a nie proBSL.[/b] to prosimy o kontakt (adresy mejlowe podane są na stronie antybsl). Zawartośc merytoryczna prawa nie powinna juz ulec zmianie, jeśli chodzi o założenia. Wszystko wytłumaczone jest tu: [url]http://www.antybsl.pl/documents.html[/url] Uległa też zmianie strona główna, jesli ktoś nie chce przebijać sie przez cały serwis, nie musi to robić. Wystarczy tylko skorzystac z linków: [b]D[/b]okumenty i [b]P[/b]odpisy. Zachęcam wszystkich, którzy rozumieją problem do zbierania podpisów i do innych akcji uświadamiających. Nie trzeba zebrac całej strony pdopisów, wystarczy chociaż podpis swój i dorosłych członków swojej rodziny. W celu przekazania list skontaktujcie się z nami. Pojawił się patronat min. molosy.pl, na serwisie molosów jest już również dostepne forum tylko dla osób zainteresowanych ta akcję, mamy na mysli tych którzy chcą aktywnie działać. Pewnie nadal sporo osób będzie miało uwagi do propozycji, dlatego jeszcze raz [b]prosze[/b] o nadsyłanie tych uwag najlepiej w formie konkretnych paragrafów na mój adres mejlowy: [email]gfir@gazeta.pl[/email] Ale niech to będa przemyślane propozycje i propozycje nie definiujące list takich czy owakich ras psów. Wg naszej definicji listy mają tylko służyć zwiększeniu 'jakości' produkowanych psów. I niczemu innemu. Jednocześnie dziękuję tym, którzy już to wcześniej zrobili (hi Vectra :P). Za ostatnim razem sporo czasu staciłem na tłumaczenie różnym ludziom, którym nie podobały się nasze definicje równości wobec prawa, naszych propozycji, a i tak była to walka skazana na porażkę... oszczędzajmy wzajemnie nasz czas i rozmawiajmy tylko o konkretach, które są do zastosowania, a nie pozostają w sferze marzeń i iluzji...
  22. Olgierd, poprawilem wiekszosc rzeczy, o ktorych pisales. Poslalem do akceptacji reszcie druzyny, po zatwierdzeniu wrzuce na serwer. Moze w wekend albo w poniedzialek. Ale podpisy mozna zbierac. Przede wszystkim czekam na: konstruktywne mejel z konkretnymi paragrafami i wytlumaczniem dlaczego tak, a nie inaczej na zgloszenia do zbierania podpisow, bo na razie nikt TEGO nie deklarowal. A jesli podpisow nie bedzie, to bedzie to tylko kolejna internetowa dyskusja w gronie posiadaczy psow, czyli poza nami za przeproszeniem 'pies z kulawą nogą' się tym tematem nie zainteresuje. :roll: Ustawowdawcy nie czytuja forow internetowych, wladza dziala inaczej, a juz szczeglnie gdy ktos ma choc troche tej wladzy i ja poczuje...
  23. Moi drodzy, nie zalozylem tego tematu, aby tlumaczyc rzeczy oczywiste, np. dlaczego takie prawo jest potrzebne. Bo jak go nie bedzie, to ktos znowu wymysli, ze jakies tam rasy trzeba wytepic. A co do prawa, to wyraznie pisalem, ze prawo czeka wizyta miedzy innymi u prawnika, coby sprawy legislacyjne wyprostowac. Poza tym wspominalem tez, ze przyjmujemy uwagi konstruktywne, a nie negacje (chocby nie wiem jak sluszne), dla samej negacji. Na nikogo tu nie najzedzam, po prostu stwierdzm fakt. A uwaga konstruktywna zawiera konkretna propozycje artykulu, paragrafu, etc. I te propozycje wysyla sie na podany na stronie mejl. Bo na dyskusje na roznych forach zabrakloby mi /nam czasu. Doba ma tylko 24 h. W tym musi sie zmiescic praca, psy, tzw. zycie i teraz walka z BSL. Zreszta nalezy tez wiedziec, ze obywatelski projekt ustawy nie jest przyjmowany w calej swojej literze, tylko tyle ze sejm ma sie nim zajac. Co do uwag, to nie ma w tym prawie zakazu wchodzenia do parku, tylko zakaz wchodzenia do miejsc, gdzie takowy zakaz funkcjonuje. Nalezy dokladniej czytac. Jest defnicja ras trudnych - ich liste ustala MSWiA po akceptacji przez ZK. To bardzo jasna definicja. Co do reszty prosze szegolowo sformulowac wlasciwsze brzmienie i wyslac na mejla. Olgierd nie popierasz tego projektu, ale sadzac po Twoim obrazku, Twoj pies moze sie znalezc predzej czy pozniej na jakiejs liscie, ktorej wizja narodzi sie w takiej czy innej rzadowej czy poselskiej glowie. I dlatego musimy sformulowac lepsze, sprawiedliwe prawo i je przynajmniej sprobowac przeforsowac.
  24. Serwer już stoi.
  25. No tak, usunąłem dziś w nocy z pierwotnego serwisu pliki, a tu widze nowy serwer zdechł :evil: Cierpliwości pewnie dzisiaj jeszcze sie podniesie, musze napisać do Tufi, która sponsoruje hosting i u niej w firmie fizycznie ten serwer stoi.
×
×
  • Create New...