Jump to content
Dogomania

ania14p

Members
  • Posts

    4254
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ania14p

  1. To i ja wtrącę swoje trzy grosze. Moje dawniejsze koty popłynęły z nami na żagle. Podpłyneliśmy do dzikigo brzegu, a one chcą na wolność, co było robić, a idźcie sobie, rano odpływamy, o 4 rano, tupot białych mew na żaglówce - wróciły razem, mimo, że wyszły, każdy w inną stonę - koty mądre są!!!!!!!!!!!!!
  2. To ściskamy z całych sił, a to że jest bystra to norma u dobermanów i dobermanowatych.
  3. Nie wierz w te żmije, to pewnie zaskrońce.
  4. To stało się tak szybko, że nie możemy wyjść z szoku. W każdym razie przeczytałam wszystko co znalazłam na o skręcie żołądka i stwierdzam, że choć działałam intuicyjnie nie popełniłam większych błędów, po prostu zabrakło mi czasu (od pierwszych objawów do śmierci minęło 1,5 godziny, a ja w tym czasie odwiedziłam 2 wetów, dzwoniłam do czterech, ściągnęłam samochód do przewiezienia psa do szpitala, trochę za stara jestem na takie maratony, ale czego się nie robi dla członka rodziny).
  5. Kasztanek nie chce jeść i smutas jest straszny, one były bardzo ze sobą związane, nie sądziłam, że aż tak.
  6. Dzisiaj, a właściwie wczoraj ok. 22 odeszła za Tęczowy most nasza zwariowana boksia Dagna. Jeszcze do nas to nie dotarło, bawiła się na spacerze ze starszym kolegą, wszystko było w porządku, a ok. 21.30 jakieś odruchy wymiotne, wetka powiedziała, że to chyba angina, ale nie uwierzyłam i podzwoniłam po poważniejszych wetach, nie zdążyłam do kliniki, był to najprawdopodobniej skręt żołądka. Rano sprawdzę co to znaczy, ale w tej chwili jesteśmy po prostu w szoku!
  7. U nas też zabawy w parku skrócone do minimum, bo Kasztanowi nie udaje się chodzić na jednej łapie (trzy stara się unieść), Dagna skacze jak piłeczka, więc nie byłoby problemu gdyby nie jej wredna natura i mogłaby biegać cały czas bez smyczy.
  8. Ela jest chwilowo bez netu, więc się nie odzywa, ale będzie lepiej!
  9. I co tam słychać, podobno ktoś dzisiaj do weta się wybierał?
  10. No jako matka chrzestna coś wymodzę.
  11. Mnie tak od kilku dni muli, ale jak włączam dogo, to idę sobie kawkę zrobić i nie ma nerwówy! Śliczny ten biały rudasek, może będzie taki paskudny jak Panterek(też bez kompleksów) i zawładnie sercami nowych właścicieli, czego jemu i innym życzę.
  12. Do Garncarza z tymi oczętami i będzie dobrze.
  13. Ponczko musi się podobać, bo śliczne było jeszcze w robocie, a po wykończeniu, to musi być cudowne. Boniś jest bardzo dzielnym psem, jeśli mnie robiliby tyle badań, to pewnie popełniłabym samobójstwo, a on to wszystko znosi - to bardzo dzielny pies!
  14. Widziałam w trakcie roboty, już wtedy było śliczne.
  15. To Wam jeszcze powiem, że Kaktus bardzo dba o aromaty. Jeśli przypadkiem nie zamkniemy drzwi do sypialni, to nawilża nam poduszki, też aromatycznie. Ela się dzisiaj nie odzywała, chyba padła z przeżarcia, bo wczoraj dostałam SMS-a z pretensjami, że obiad był dla górnika dołowego, a nie dla delikatnej kobietki!
  16. Dużo głębsza, muszę wymienić wersalkę :angryy:.
  17. I do tego aromatyczne, bo sobie tę wersalkę oznaczył!
  18. Ale Ela widziała tylko jednego z MOICH kotów, Kaktus wszedł do wersalki, bo on nie uznaje żadnych ciotek, o ile nie przychodzą minimum 5 razy w tygodniu!
  19. Ela była dzisiaj u nas z wizytacją, miałyśmy zaliczyć Centrum Kopernik, ale ta nawet we wtorek rano tłumy takie, że uciekłyśmy. Kalendarze całkiem fajne, kupiłam ile mogłam, może zdołam posłać dalej, bo przecież domu sobie nimi nie wytapetuję!
  20. U Eli nie muli, tylko wiatr wywiał internet, jak coś to piszcie, a ja postaram się zorientować o co biega. Kalendarze na szczytny cel czekają u Eli, ale bywam przekaźnikiem i kontrolerką!
  21. Jeśli tylko taki zwierzaczek ma kochających ludzi, to potrafi sobie radzić z kalectwem, sam nie miałby dużych szans.
  22. Fakt, nawet udało nam się z pięć minut pogadać. Elka chce się pozbyć Luny, bo to co o niej pisze, to pikuś jest, znałam ciekawsze przypadki!
  23. U mnie mówiło się "Jak nie urok to inna kolońska" i nie trzeba było kropek wstawiać!
  24. Faktycznie, kłopoty z komputerem, albo z siecią - jeszcze nie zbadane do końca. Sunia zjadła dzisiaj kostkę masła i dwie bułeczki (Ela weszła na chwilkę do łazienki, zamiast od razu schować zakupy do kasy pancernej) , dzielna dziewczynka!
×
×
  • Create New...